Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów

03.05.11, 13:27
Salonu i wykształciuchów ? ;-))
Z jednej strony twierdzą, że J.Kaczyński jest już "kaput", że ostała się jeno przy nim grupa oszołomów, wariatów, by z drugiej flanki codziennie poświęcać mu w mediach najwięcej miejsca, dokonywać jego wiwisekcji na wszystkie możliwe strony i jego formacji , analizować każde jego posunięcie , każde z jego przemówień czy konferencji prasowych ?

Wszak to klasyczny dualizm, żeby nie określić dosadniej mianem surrealizmu taki jaki widoczny jest w sztukach Mrożka czy Ionesco ;-))
    • damakier1 Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 13:42
      Nie wiem na czym to polega, że ilekroć czytam Twoje posty, zawsze mam wrażenie, że dużo mniej Cię interesuje problem poruszany w wątku, a dużo bardziej Ci chodzi o pochwalenie się własną erudycją.
      Tak i w tym wypadku - wyraźnie najważniejsze jest zaznaczenie, że znasz słowa "dualizm" i "surrealizm" oraz czytałeś sztuki Mrożka i Ionesco (niekoniecznie ze zrozumieniem).
      • pies_na_czarnych Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 13:49
        Prezes tez lubi uzywac "trudne" slowka (niekoniecznie rozumiejac je). Pisuarro personifikuje sie z panemPrezesem, a moze nawet to sam Prezes jest. :p
        • camille_pissarro Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 15:23
          Jeśli nie sam prezes to na pewno musi być jego sobowtór ;-))
          P.S. Mam 189 cm wzrostu ;-)
          • zoro_wieczorowo_poro Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 19:41
            camille_pissarro napisał:
            P.S. Mam 189 cm wzrostu ;-)

            zgodnie z ludową mądrością : "długi jak brzoza, goopi jak koza" :D
            A koza lubi..kapuste :D
      • mietowe_loczki Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 13:53
        Naprawdę nazwałabyś to erudycją...?
        • damakier1 Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 14:00
          mietowe_loczki napisała:

          > Naprawdę nazwałabyś to erudycją...?
          Ja nie, ale Kamilek najwyraźniej myśli, że to erudycja.
      • camille_pissarro Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 14:31
        No to w takim razie nie za bardzo jesteś kumata, otóż oświadczam Ci, że bardzo mnie ta opisana w przewodnim wątku dychotomia interesuje ;-))
        A Ciebie ta swoista podwójna jaźń nie dziwi ?
        ****
        "oraz czytałeś sztuki Mrożka i Ionesco (niekoniecznie ze
        > zrozumieniem)."

        Mrożka i owszem czytałem z pełnym zrozumieniem , Ionesco oglądałem bodajże "Nosorożca" i to pełny odlot, nie da rady tego ogarnąć ;-) Ale właśnie o to mi chodzi. O tę nienormalność i ten surrealizm -próbuję pobudzić wyobraźnię wykształciuchów jaka jest istota rzeczy tego, że z Kaczyńskiego i jego formacji uczyniono taki fetysz ? Oczywiście, że mnie jest to wiadome, ale puszczam w obieg zapytanie by pobudzić nieco intelekt tych co tak łatwo i prymitywnie dają się wmanewrować w te koleiny swoistej aberracji ;-)
        Ba, twierdzę, że nawet gdy już Kaczyński zejdzie z politycznej sceny nad Wisłą , to nic się nie zmieni. Kaczyńskim dalej będziemy epatowani, ponieważ Kaczyński jest uosobieniem tego czego autorytety i ich publiczność nienawidzii.Napisałem to dość przystępnie, zatem nie powinno być problemu ze zrozumieniem...
        • damakier1 Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 15:38
          camille_pissarro napisał: [...]

          Bardzo dobrze! Trzy z dwoma...
          • camille_pissarro :-)) 03.05.11, 16:08
            Takiej riposty można byłoby się spodziewać po jakimś "wykształciuszku", ale nie po takim "wypasionym wykształciuchu" ;-))
            Tak to już jest jak brakuje poważnych argumentów, należy spodziewać się "argumentum ad personam" ;-))
            • damakier1 Re: :-)) 03.05.11, 17:04
              A to Ty uważasz, że to, co napisałam to miał być argument?
              Nie argumentowałam, bo i nie dyskutowałam.
              Pozdrawiam majowo!
        • sclavus Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 16:41
          Noooo... qrnafelek!!!
          Wyobraźnię, to ty masz (może szkoda, że ją marnujesz i rozdrabniasz na takietam...)
      • zygzak.jadowity A ty zauważasz bardzo często to czego nie ma. 03.05.11, 17:55
        A to już należy leczyć.
    • zgred-zisko Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 13:52
      Mylisz się. Jeśli będziesz miał kilku sąsiadów w miarę normalnych i jednego niezupełnie, to właśnie nim będziesz się interesował w sposób szczególny.
      • camille_pissarro a czy to jest "poprawnie politycznie" ? n/t 03.05.11, 14:57

    • mietowe_loczki Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 13:52
      Boże, ile ty znasz trudnych słów: flanka, klasyczny dualizm, mianem surrealizmu, wiwisekcja. A wszystko tak naturalnie, bez wysiłku, lekko, od niechcenia. Intelektualizm.
      • camille_pissarro Zaskocxże Cię, bez najmniejszego wysiłku 03.05.11, 15:37
        Trzeba czasami coś przeczytać, a nie tylko oglądać non stop TVN, TVN24 ;-))
        • mietowe_loczki Re: Zaskocxże Cię, bez najmniejszego wysiłku 03.05.11, 17:21
          To była szydera. Uważam wręcz odwrotnie - twoje posty są sztywne, nienaturalne i nadęte. Nie zauważysz ironii nawet wtedy, gdy kopnie cię w de.
    • sclavus Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 16:37
      A co można zrobić, kiedy ów Kaczyński ma takie parcie na szkło i mikrofon???
      Co najmniej 7 pisich konferencji prasowych dziennie (w tym trzy samego prezesa!) a i tak, sporadycznie, jak nie jakaś Kempa, to inne Szydło... jakieś oświadczenie wydaje...
      No to media mają pozywkę... :D:D ... a potem ludzie ryją ze śmiechu!!
      • dirloff Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 17:43
        Kaczyński czy antypisowskie media, lemingi i partyjna młodżieżówka "cięta z SMS'a", oddelegowana na fora i czaty? Sądzę, że to drugie. PERMAMENTNIE to drugie;-)

        Spójrz choćby na plotkarski news SuperExpressu o kocie Jarka który wlazł na płot. Piedroła nie warta czytania, oglądania fotek. Przeglądając gazetę przekartkowujesz, surfując po sieci omijasz kursorem myszki. Zastanawiałem się, czy w ogóle, a jeżeli już, to ile czasu minie, aż którejszy z tutejszych lemingów to zalinkuje, wspomni i tym. I co? I wczoraj już o tym pisała niejaka Olga, a dziś inne lemingi.

        Tylko czekać, aż zaczną nasyłać paparazzich do grzebania w śmieciach Jarka albo do zamontowania jakiejś pluskwy w jego toalecie... Dlatego nie szafuj tu jarkowym parciem na szkło, bo jest wprost przeciwnie - to jemu i media, i lemingi "nie dają żyć"...
        • sclavus Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 18:24
          kofanieńki!
          Ja komórki nie mam... twoją teorię - zatem - z brudnego palucha wyssałeś... stąd mniemam, że PERMANENTNIE wysysasz...
          Nie mylę się!!!
          • dirloff Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 18:55
            Ślepyś, głupiś?
            Proszę, masz. Dwa wątki o tym. A było ich chyba więcej, lecz wylądowały na Oślej czy zostały całkowicie usunięte.
            forum.gazeta.pl/forum/w,28,124824456,124824456,Bez_spiskow_PiS_nie_da_rady_.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,28,124830934,124830934,Kaczynski_uwolnil_swojego_kota_.html
            • sclavus Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 05.05.11, 16:41
              Ciekawym, czego te dwa wątki (a może i więcej) mają dowieść???
              Bo chyba nie dowodzą tego, o czym napisałeś ciut wyżej!!
              P_eeS - z tą ślepotą i głupotą, na twoim miejscu uważałbym nieco: nie szukaj głupszych od siebie... bo się potkniesz!
    • dirloff Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 17:48
      Drugim dobrym przykładem na tę antypisowsko-antyjarkową obsesję, na tę abberację dualistyczną, jest "kwestia żydowska" odnośnie i partii PiS, i rodziny Kaczyńskich. Już kiedyś poruszałem to na tym forum. Otóż tutejsze lemingi i/lub oddelegowani tu aktywiście partyjni z platfuśnej centrali, stawiają PiS/Jarkowi sprzeczne zarzuty. Wręcz samowykluczające się wzajemnie, hehe. Mniej czy bardziej dorażnie. Chodzi mi o stosunek do Żydów, do Izraela, etc., etc. Jedna część lemingów wyzywa stronę pisowską od proizraelskich syjonistów, hasbarowców, insynuuje odeskie żydostwo, natomiast druga część (zmiana? dyżur?;-) ) coś odwrotnego - faszyzm, antysemityzm, etc., etc.
      Prawdziwa, leminża paranoja;-)
      • camille_pissarro Nie wiem czy zauważyłeś jeszcze kolejny dualizm, 03.05.11, 18:22
        który zakrawa na hipokryzję: Otóż na szeroko rozumianym rynku powinna funkcjonować konkurencja by towary były dobrej jakości, to samo z usługami itd., Gdy sprawa rywalizacji ma dotyczyć sceny politycznej czyli polityki bez konkurencji to wszystko jest poprawne i na właściwym miejscu .
        Czy to nie czysta hipokryzja lub robienie z obywateli durni ?
    • zygzak.jadowity Oni i logika. Jaja sobie robisz. 03.05.11, 17:50
    • zygzak.jadowity Oni zdolni są tylko do naprzemiennego odczuwania s 03.05.11, 17:52
      Oni zdolni są tylko do naprzemiennego odczuwania strachu i POgardy.
      Nic więcej.
      • camille_pissarro Jak mawiał klasyk - Jerzy Dobrowolski ;-)) n/t 03.05.11, 18:11

    • zapijaczony_ryj Zajmij się lepiej pisuaro kapowaniem 03.05.11, 18:57
      bo to ci najlepiej wychodzi
    • vladexpat Camill ryzykujesz 03.05.11, 20:02
      camille_pissarro napisał:

      > Salonu i wykształciuchów ? ;-))
      > Z jednej strony twierdzą, że J.Kaczyński jest już "kaput", że ostała się jeno p
      > rzy nim grupa oszołomów,

      Kto tak twierdzi? Jakieś konkretne przykłady?

      > wariatów, by z drugiej flanki codziennie poświęcać mu
      > w mediach najwięcej miejsca, dokonywać jego wiwisekcji na wszystkie możliwe str
      > ony i jego formacji , analizować każde jego posunięcie , każde z jego przemówie
      > ń czy konferencji prasowych
      ?

      A to jest akurat proste. Good news is no news. A dziennikarze i politycy muszą o czymś pisać i gadać. Za to im płacą. Przecież mają hipoteki do spłacenia i plany wakacyjne.
      >
      > Wszak to klasyczny dualizm, żeby nie określić dosadniej mianem surrealizmu taki
      > jaki widoczny jest w sztukach Mrożka czy Ionesco ;-))
      >
      Mrugamy do wykształciuchów jacy to jesteśmy obeznani we współczesnej literaturze? Że z kaczyzmem to tylko z przekory? Uważaj, jak twoi się domyślą to zadziobią.
    • ploniekocica Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 20:10
      camille_pissarro napisał:
      >
      > Wszak to klasyczny dualizm, żeby nie określić dosadniej mianem surrealizmu taki
      > jaki widoczny jest w sztukach Mrożka czy Ionesco ;-))
      >
      Jesteś przekonany, że Mrożek i Ionesco maja coś wspólnego z surrealizmem?
      • camille_pissarro Re: Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów 03.05.11, 20:24
        Moja droga, trendy w literaturze, sztuce w tym konkretnym przypadku dyskusji mają drugorzędne znaczenie , wiadomo jakie było przesłanie mego postu - chodziło o absurd, groteskę - surrealizm, też się dobrze tu komponuje ;-)

        P.S. Nie wiem jak Mrozek, ale Ionesco z tego co pamiętam na pewno miał wiele wspólnego z nadrealizmem, surrealizmem ;-) możesz sprawdzić, jak przedstawisz konkretne dowody - odszczekam ;-)
    • 4_oddech_kaczuchy Ten pozorny brak logiki to właśnie polityka PO 03.05.11, 21:50
      camille_pissarro napisał:
      Jak to jest z tą logiką i spójnością sądów
      > Salonu i wykształciuchów ? ;-))
      > Z jednej strony twierdzą, że J.Kaczyński jest już "kaput", że ostała się jeno p
      > rzy nim grupa oszołomów, wariatów, by z drugiej flanki codziennie poświęcać mu
      > w mediach najwięcej miejsca, dokonywać jego wiwisekcji na wszystkie możliwe str
      > ony i jego formacji , analizować każde jego posunięcie , każde z jego przemówie
      > ń czy konferencji prasowych ?
      >
      > Wszak to klasyczny dualizm, żeby nie określić dosadniej mianem surrealizmu taki
      > jaki widoczny jest w sztukach Mrożka czy Ionesco ;-))
      >

      #
      Brak spójności wynika z konieczności utrzymania przy życiu systemu dwóch uzupełniających się światów, w którym jeden bez drugiego istnieć nie może.
      A bardziej konkretnie, to Platforma Obywatelska nie jest w stanie poprawnie funkcjonować (przynajmniej na razie) bez ciągłego definiowania różnych punktów odniesienia dla swoich działań. Im ten punkt odniesienia ma gorszy wizerunek, tym Platforma Obywatelska może przedstawić się w lepszym świetle.
      Klasyczny relatywizm.
      Jeszcze lepiej, gdy tym punktem odniesienia jest rzeczywisty wróg polityczny, gdyż dodatkowo pozwala to rozwiązać kilka istotnych problemów, wynikających z impotencji PO oraz jej nieczystych celów.

      I tak ciągła walka z PiS pozwala skierować oczy całego narodu na różne tematy zastępcze i odciągnąć od merytorycznej dyskusji na temat stanu państwa.
      Pozwala również zmniejszyć zainteresowanie obywateli wszelkimi decyzjami, posunięciami czy wypowiedziami rządu oraz członków i sympatyków tej partii (na czele z obecnym prezydentem).
      Podtrzymywanie stanu permanentnego zagrożenia i niepewności oraz stworzenie fikcyjnego wroga pozwala również na utrzymywanie niezbędnego poziomu zamieszania w sferze informacyjnej i jest zwykłym mąceniem wody.

      Po kilku latach sprawowania rządów przez PO media dalej realizują politykę wspierania partii rządzącej, oraz wspólną z PO politykę niszczenia opozycji.
      Wspieranie PO polega również na nieprowadzeniu żadnej poważnej, publicznej dyskusji nt. dokonań rządu, stanu finansów, gospodarki, bezpieczeństwa energetycznego czy długofalowej polityki zagranicznej.
      Polega na nieinteresowaniu się wpadkami czy błędami rządu.
      Media nie analizują działań obecnego systemu, rządu, premiera czy prezydenta z punktu widzenia interesu całego narodu, jego obecnej sytuacji i przyszłości.
      Jesli nawet coś robią, to nie zachowują żadnych proporcji pomiędzy tymi dwoma problemami, tj. odpowiedzialnością za sprawy państwowe a doraźną walką z opozycją.

      Jeśli PiS zniknie z powierzchni ziemi, to PO znajdzie innego wroga, i tak aż do całkowitego przejęcia władzy.
      Wtedy dopilnowanie, żeby jakaś inna opozycja zbytnio nie urosła w siłę, nie będzie takie trudne.
      • camille_pissarro Tak 03.05.11, 22:05
        jak pisałem w tym wątku ten dualizm, relatywizm, a momentami permisywizm PO jest aż nadto widoczny.Widoczny dla tych, którzy doszukują się w jej działaniach , jako tych , którymi nam obecnie przewodzą - właśnie logiczności, spójności konsekwencji.A tu jak to ładnie opisałeś nic z tych rzeczy, tylko jeden punkt odniesienia Kaczyński i jego formacja.Ja posunąłbym się jeszcze dalej, jak Kaczyński zniknie ze sceny, to przez okres gdy PO będzie musiała znaleźć nowy obiekt swego "pożądania" i tak wyciągnie z kapelusz J.Kaczyńskiego.Ja obserwuję u siebie młodych ludzi po studiach, większość z nich ma ambiwalentny stosunek do polityki, polityków, ale Ci którzy w ciemno poszliby za sztandarem PO naprawdę jest niewielu ...
        • vladexpat Re: Tak 03.05.11, 22:13
          camille_pissarro napisał:

          > jak pisałem w tym wątku ten dualizm, relatywizm, a momentami permisywizm PO jes
          > t aż nadto widoczny.Widoczny dla tych, którzy doszukują się w jej działaniach ,
          > jako tych , którymi nam obecnie przewodzą - właśnie logiczności, spójności kon
          > sekwencji.A tu jak to ładnie opisałeś nic z tych rzeczy, tylko jeden punkt odni
          > esienia Kaczyński i jego formacja.Ja posunąłbym się jeszcze dalej, jak Kaczyńsk
          > i zniknie ze sceny, to przez okres gdy PO będzie musiała znaleźć nowy obiekt sw
          > ego "pożądania" i tak wyciągnie z kapelusz J.Kaczyńskiego.Ja obserwuję u siebie
          > młodych ludzi po studiach, większość z nich ma ambiwalentny stosunek do polity
          > ki, polityków, ale Ci którzy w ciemno poszliby za sztandarem PO naprawdę jest n
          > iewielu ...
          Zajrzyj do słownika. Młodzi w większości mają jednoznaczny stosunek do polityków, a mianowicie mają ich głęboko w doopie. Niezależnie od szyldu. I chwała najwyższemu.
          W pozostałym masz zapewne rację. Symbiotyczny POPiS wiecznie żywy, aż kiedyś wreszcie przyjdzie gajowy i wypędzi całą tę bandę z leśniczówki. Oby jak najszybciej.
          • camille_pissarro Re: Tak 03.05.11, 22:24
            Młodzi z jednej strony mają roszczeniowy stosunek do polityki, z drugiej tak jak napisałeś maja ja w d... stąd właśnie wynika ta ambiwalentność...
            • vladexpat Re: Tak 03.05.11, 22:32
              camille_pissarro napisał:

              > Młodzi z jednej strony mają roszczeniowy stosunek do polityki, z drugiej tak ja
              > k napisałeś maja ja w d... stąd właśnie wynika ta ambiwalentność...

              Nie kombinuj. Każdy może czasem użyć niewłaściwgo słowa. No poza Bronkiem, bo jemu się tego nie wybacza. ;-)
              • camille_pissarro Re: Tak 04.05.11, 07:18
                Czyżbyś chciał powiedzieć, że Bronek zna znaczenie słowa ambiwalentność ... ;-)
                • vladexpat Re: Tak 05.05.11, 15:57
                  camille_pissarro napisał:

                  > Czyżbyś chciał powiedzieć, że Bronek zna znaczenie słowa ambiwalentność ... ;-)

                  Na przyszłość podrzucę ci jeszcze jedno fajne słówko o podobnym znaczeniu: dychotomia

                  Wstawiasz do dowolnego tekstu i każdy czytelnik weźmie cię za inteligenta.
                  • camille_pissarro Re: Tak 05.05.11, 16:01
                    Masz coś przeciw dychotomii ?
                    • camille_pissarro w moim wydaniu ? ;/: n/t 05.05.11, 16:02

        • zapijaczony_ryj Co zresztą widać na kolejnych juz wyborach z rzęd 05.05.11, 14:02
          camille_pissarro napisał: Ja obserwuję u siebie
          > młodych ludzi po studiach, większość z nich ma ambiwalentny stosunek do polity
          > ki, polityków, ale Ci którzy w ciemno poszliby za sztandarem PO naprawdę jest n
          > iewielu ...

          u, po tych tez będzie widać, to jest pewnik tak jak to, ze ty jestes kapuś
    • titerlitury Kaczyński jest jak Michał Wiśniewski 05.05.11, 14:44
      miał wszystko - wszystko stracił. Obaj są wiec interesującymi przedmiotami obserwacji, a ich konwulsje medialne dostarczają rozrywki (najniższych lotów). Zwolennicy jednego i drugiego modlą się o Feniksowe odrodzenie, przeciwnicy drżą na samą myśl o ich powrocie do mainstreamu. Raporty Prezesa, czy harce po Krakowskim Przedmieściu są więc tym dla obserwatorów życia politycznego, co wieści o kolejnym ślubie, czy rozwodzie uroczego przebrzmiałego idola dla czytelników prasy plotkarskiej.
Pełna wersja