Politycy i kibole.

03.05.11, 22:50
Zastanawiam się czy w Polsce znadzie się jakaś polska Margaret Teacher?
Co stoi na przeszkodzie, żeby politycy zmienili w trybie bardzo pilnym prawo karne, które nie przewidziało, ze piłka nożna zostaniei zawłaszczona przez bandytów w szalikach, na dodatek z siekierami? Czy oni mają w tym jakiś interes, żeby tolerować zwyrodnialców?
Ja gdybym była ministrem sprawiedliwości albo premierem /na dodatek fanem piłki!/ zrobiłabym wszystko, żeby debil któremu przyjdzie do głowy wejść na murawę boiska albo odpalić racę czy petardę, nie był w stanie wypłacić się za to przez wiele lat.
Nie mówcie mi tylko, że tego nie da się zrobić. Da się, co najlepiej widać na zachodnich stadionach.
Staruch czy jak mu tam, wisi /od strony boiska!/na metalowym, 3-metrowym ogrodzeniu i śmieje się wszystkim w twarz. Intonuje jakieś bluzgi, paręnaście tysięcy kretynów to wyje, tv to transmituje a "władza" obiecuje.
Czy ktoś w tym kraju ma jaja?? Czy doczekamy się w końcu kobiety ministra, premiera, która zrobi z tym porządek?
    • kropkai Re: Politycy i kibole. 03.05.11, 22:53
      Ciekawe, czy o dzisiejszych bandziorach legii, tvn będzie milczał czy po prostu uda że to były zwykłe "zamieszki".
    • mariner4 Kedyś byłem na meczu piłki amerykanskiej 04.05.11, 10:27
      w Tampa. Zawieziono mnie tam. ponad 100 tysięcy widzów, atmosfera festynu.
      Mój gospodarz zapytał mnie o co chodzi z tymi awanturami kibiców w Europie. Powiedziałem mu.
      Powiedział, że w USA jest to niemożliwe. Najpierw władze ogłosiłyby, że pójście na stadion jest ryzykiem, a potem gdyby były awantury, wysłano by Gwardię Narodową.
      M.
    • crotalus1 Re: Politycy i kibole. 04.05.11, 10:53
      Tu trzeba podjąć środki specjalne. Nie zapominajmy, że kibole z Lech i Legii skumali się z Solidarnością (częścią Śniadkową), a Śniadek skumał się...
Pełna wersja