kropkai
03.05.11, 22:50
Zastanawiam się czy w Polsce znadzie się jakaś polska Margaret Teacher?
Co stoi na przeszkodzie, żeby politycy zmienili w trybie bardzo pilnym prawo karne, które nie przewidziało, ze piłka nożna zostaniei zawłaszczona przez bandytów w szalikach, na dodatek z siekierami? Czy oni mają w tym jakiś interes, żeby tolerować zwyrodnialców?
Ja gdybym była ministrem sprawiedliwości albo premierem /na dodatek fanem piłki!/ zrobiłabym wszystko, żeby debil któremu przyjdzie do głowy wejść na murawę boiska albo odpalić racę czy petardę, nie był w stanie wypłacić się za to przez wiele lat.
Nie mówcie mi tylko, że tego nie da się zrobić. Da się, co najlepiej widać na zachodnich stadionach.
Staruch czy jak mu tam, wisi /od strony boiska!/na metalowym, 3-metrowym ogrodzeniu i śmieje się wszystkim w twarz. Intonuje jakieś bluzgi, paręnaście tysięcy kretynów to wyje, tv to transmituje a "władza" obiecuje.
Czy ktoś w tym kraju ma jaja?? Czy doczekamy się w końcu kobiety ministra, premiera, która zrobi z tym porządek?