To by wyjaśniało działania Kaczyńskich. Czuli się

04.05.11, 17:34
Czuli się zagrożeni.
Zaczął walić im się ten ichni układ mafijno rodzinny, nie przypuszczali nawet tego dobierając do swojego układu mecenasa Dubienieckiego. Ale potrzebowali naganiacza.
____________________________________________
"Można powiedzieć, że historia się nigdy nie powtarza. Ale pewne jej elementy się powtarzają, w Polsce też mówiono o rzekomym zagrożeniu demokracji, nie tak dawno. W istocie było to zagrożenie przywilejów niesłusznych, przywilejów ludzi, którzy nie działali dla Polski, działali dla siebie i zdarzyło się w innych warunkach, że nasi rodacy uwierzyli w to, że demokracja istotnie jest zagrożona. Nie, nie była. Nie była, i mówię to specjalnie dzisiaj, nie była przez jedną sekundę, zagrożone natomiast były przywileje tych, którzy, raz jeszcze to powtórzę, działali w imię własnych interesów, a nie w imię interesów Polski."
______________________________________________

Tak Lech Kaczyński opowiadał, że to niby o kimś innym.
A on o sobie, o bracie, o ichnim układzie rodzinno mafijnym.
Pełna wersja