Politycy a kibole

05.05.11, 08:09
Gry z kibicami prowadzą także politycy. O naciskach PO na Legię opowiadał w ostatnim "Tygodniku Powszechnym" właściciel Legii Mariusz Walter. - Politycy, którzy teraz tak dramatycznie mówią o zagrożeniu stadionowym chuligaństwem, dziesięć miesięcy temu wysłali do nas list otwarty z silną sugestią podarowania kibolom wszystkich kar i przewin - powiedział. - Pamiętam poczucie, że zarząd Legii nie ma tu pola manewru, bo list opublikowano w internecie, a dopiero potem przesłano do klubu. I działo się to tuż przed wyborami samorządowymi.

Jednym z autorów owego pisma do Legii był poseł Platformy Andrzej Halicki. - Nie żałuję, że mediowałem między Legią a kibicami. Wierzyłem w dobrą wolę drugiej strony. Porozumienie było efektem wielu spotkań, a list do Legii nie został upubliczniony, tylko wysłany prywatnie do prezesa klubu Pawła Kosmali i nie miał nic wspólnego z wyborami - twierdzi Halicki.

Czy i dziś byłby za amnestią dla kiboli? - Dziś, przy tym natężeniu złych emocji nie ma warunku do dialogu, ale jestem przekonany, że ten dialog, m.in. klubów, policji, stowarzyszeń kibiców, jest niezbędny - mówi nam Halicki.

Politycy często chodzą na mecze, wśród kibiców szukają wyborców. Na początku 2009 r. konferencję w obronie zatrzymanych przez policję ponad 700 legionistów zorganizowali posłowie PiS Mariusz Błaszczak i Paweł Poncyljusz (dziś Poncyljusz jest w PJN). Przekonywali, że podległa MSWiA policja nadużyła wówczas władzy.


wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9541382,Cena_kibolstwa.html

Halicki i Kidawa-Błońska apelowali o darowanie kar kibicom Legii. Czego to się nie robi dla paru głosów w wyborach. Żenada.
    • cookies9 Re: Politycy a kibole 05.05.11, 08:45
      Okazało się,że walka z kibolami jest sprawą polityczną i posławie staja się adwokatami
      diabła...oto przykład z 13 września 2009 roku.


      "...PiS złoży wniosek o nadzwyczajne posiedzenie sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych, która miałaby zająć się wyjaśnieniem okoliczności zatrzymania na początku września w Warszawie ponad
      750 kibiców. Paweł Poncyliusz wyjaśniał, że media podają "porażające informacje" na temat przebiegu policyjnej akcji i traktowania zatrzymanych kibiców.

      Wyjątkowo aktywny w obronie zatrzymanych kiboli był poseł Błaszczak.Czyzby lubił stadionowe zadymy?
      "...Z kolei Błaszczak określił działania policji jako spektakl medialny zorganizowany na pożytek ministra spraw wewnętrznych i administracji Grzegorza Schetyny"

      I tu przykład współpracy pomiędzy stadionowymi kibolami a PiSsem

      Kibice uczestniczący w konferencji PiS, że policjanci atakowali ich bezpodstawnie, przy użyciu gazu i pałek. Jak mówili, zatrzymywane były przypadkowe osoby, które przechodziły obok zgromadzenia.[ a czy jakiś bandzior powiedział kiedykolwiek że policja robiła dobrze?]

      nortuspol.pinger.pl/m/580413/pis-obroncom-ucisnionych-.....-kiboli.-nowy-elektorat-wart-tej-partyjki
      Tak było w 2009 roku,a jak naprawdę było w 2011 ? podczas meczu było słychać wrogie
      okrzyki wobec rządu...kibole,tak sami od siebie? Czyzby PiS szukał nowego elektoratu,bo ten z RM nie wystarczy do wygrania wyborów?:-)
Pełna wersja