chateau
05.05.11, 16:38
Życzyłbym sobie, żeby w sprawach poważnych zabierali głos ludzie poważni.
Sprawa zbierania, obiegu i przechowywania danych w Systemie Informacji Oświatowej jest poważna.
Abstrahując od tego, że Romaszewski trochę histeryzuje to nazywanie danych wrażliwych "drażliwymi" tudzież zbitki typu "wypisywanie biografii, że ktoś siusiał do siódmego roku życia w łóżko - co już jest dla psychiatry przesłanką, że coś jest nie tak - która potem przecieknie" wywołują co najwyżej lekki uśmiech zażenowania.
Jeśli to kabaret to średnio śmieszny i stanowczo za drogi.