A ten meteoryt to co? To nie był zamach?

05.05.11, 23:14
Niby co? Taki szmat drogi przeleciał, żeby walnąć akurat w dach chałupy we wsi Sołtmany pod Kruklankami na Mazurach? Ktoś da temu wiarę? A skąd niby ci zamachowcy z kosmosu mieliby w ogóle wiedzieć o tym, że istnieje taka wieś, a w niej taki budynek?
O nie! Oni mierzyli w cel znacznie ważniejszy!
W kogoś kto nie pojechał do Rzymu na beatyfikację. Czaicie? To oczywista oczywistość. Gdyby ta piguła z kosmosu trafiła w niego a nie w przypadkowy dach to... ręka noga mózg na ścianie!
Tak precyzyjny strzał z kosmosu to nie mógł być przypadek! To musiał być zamach.
A p. Jarek po raz kolejny miał dużo szczęścia, że wtedy akurat nie stał tam, gdzie to pierdyknęło.
    • zoil44elwer Re: A ten meteoryt to co? To nie był zamach? 05.05.11, 23:30
      To po beatyfikacji ,K Wojtyle spadł kamień z serca.
    • tojajurek Re: A ten meteoryt to co? To nie był zamach? 05.05.11, 23:34
      Spadł, skubany, jak kamień, bo tam hel rozpylono na jego drodze.
      • zoil44elwer Re: A ten meteoryt to co? To nie był zamach? 05.05.11, 23:42
        To Lech Aleksander rzuca z nieba kamieniami.Chciał trafić w Ruską Budę,ale nie udało siem.
Pełna wersja