Jabłka i grzyby jak studniówki i żaglówki

06.05.11, 15:16
- Jak dzisiaj ocenia pan SLD i lidera tej partii? Politycy PO, jak np. Antoni Mężydło mówią, że Napieralski jest sterowany z tylnego siedzenia przez starych działaczy typu Czarzasty i Kwiatkowski. Czy możliwe , żeby Napieralski był tylko figurantem i make-up’em dla twardego jądra Sojuszu?

- Częściowo już na to odpowiedziałem. Ta partia nie stoi na twardym gruncie. Ma jednak obecnie trochę szczęścia, ponieważ autorytet PO i PiS-u powoli się zużywa i pewien odsetek wyborców tych partii rozgląda się z zakłopotaniem za jakąś alternatywą. Napieralski niewątpliwie robi karierę. Wskaźniki popularności i zaufania ma bardzo dobre. W jakimś stopniu powtarza sukces pana Marcinkiewicza. Tamten na studniówkach i żaglówkach, ten z jabłkami i grzybami znajdują u ludzi sympatię. To oczywiście może być wykorzystane dla poważniejszych celów, ale przede wszystkim trzeba je mieć. Samo dążenie do władzy takim celem nie jest. Nie wiem, jak jest z jego samodzielnością. Nie obserwuję tego z bliska. Wiem natomiast, że w zbyt wielu kwestiach jego wiedza osobista jest bardzo ograniczona. A to jest pierwszy warunek ulegania innym.

w wywiadzie dla Onetu Wł. Cimoszewicz mówi też o nieelagnckim potraktowaniu Aleksandra Kwaśniewskiego przez SLD po kampanii prezydenckiej,
braku jasnego programu SLD,
populizmie.
wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kwasniewskiego-potraktowano-nieelegancko,1,4263425,wiadomosc.html

i ja się dziwię braku doceniania i wykorzystania faktu, iż to właśnie prezydent lewicy był wybrany na 2 kadencje i że jego prezydentura cieszy się cały czas największym uznaniem.
fakt jego odsunięcia tłumaczą dzisiejsze wypowiedzi Wł. Cimoszewicza - potwierdzające w zasadzie to, co wielu od dawna wie.
Pełna wersja