Gość: voila
IP: *.zabrze.net.pl
08.05.04, 20:48
Jestem początkującym dziennikarzem, ale podpisuję się pod listem. Wydanie
takiej okładki to tak, jakby napluć nieżyjącemu Milewiczowi w twarz. Są
jakieś granice. Ciekawe, czy Milewicz, gdyby żył, sam zamieściłby takie
ujęcie w swoim reportażu? Przy całej jego zdolności do szokowania zdjeciami -
wątpię.