haen2010
11.05.11, 07:10
Facet już w początkowej fazie swego objazdu był zdumiony, że na jego spotkaniach przeważają ludzie dobrze pamiętajacy czas komuny, sceptycznie nastawieni do roli kościoła w państwie, twardzi liberałowie mocno kontestujący nachalną religijność, wykluczeni ze społeczności polskiej ze swymi poglądami. Spodziewał się raczej młodej awangardy, tej z sierpnia na Krakowskim Przedmieściu.
Wyciągnął z tego wnioski i zabrał za środowisko studenckie. Często gości na uczelniach. Rezultaty są, bo reszta polityków ich olewa, boi się bezkompromisowej inteligencji.
www.dailymotion.pl/video/xin8hx_palikot-w-lublinie_news
Warto zauważyć jak ciężką robotę polityczną odwala. Jednego dnia potrafi obsłużyć studentów UMCS i event na Krakowskim Przedmieściu. Dobrą kobyłę obstawiłem na jesienną gonitwę.