kaczy_mozdzek
14.05.11, 10:21
jesiennych wyborach!!
Tak, jak w kampanii prezydenckiej pomogła Jarowi śmierć jego brata, tak w zbliżającej się kampanii parlamentarnej może mu pomóc śmierć matki.
Wiele jest poszlak, że do katastrofy mógł się bardzo przyczynić, a w kampanii odniósł z niej największe korzyści, właściwie wyłącznie z powodu osobistego współczucia wielu Polaków.
Gdyby podczas kampanii nastąpiła śmierć matki - a jeszcze nie daj Boże w państwowym szpitalu - to nie dość, że całe mnóstwo Polaków znów będzie mu współczuło, że kolejny wielki, a niesprawiedliwy cios go spotkał, ale zaraz zaczną się teorie spiskowe - trucizna, zastrzyk, ruski spisek w porozumieniu z Tuskiem, radioaktywny "obiat", hel zamiast tlenu w butli, doktor G. widziany na oddziale...
Większość nie przyjmowała by do wiadomości śmierci naturalnej. W najdelikatnijszej formie, przeciwnicy polityczni Jara, byliby oskarżani o to, że zmarła, bo nie wytrzymywała ataków przeciwko jej jedynemu już synowi.
Odbyłby się wielki, uroczysty pogrzeb z honorami przynależnymi rodzicielce głowy państwa, mama spoczęłaby na Wawelu obok syna i synowej - no bo gdzie indziej? - tygodniowa żałoba narodowa, a potem krzyże i znicze pod szpitalem, w każdą miesięcznicę marsze z pochodniami, ogłoszenie męczennicy poegłej w służbie kraju...
I wszystko to ze zdwojoną siłą, bo w kampanii wyborczej.
To by mogło odwrócić każde prognozy i wszystko zmienić!
Jak sądzicie Jaro jest do tego zdolny dla władzy?!!
Ja się obawiam, że jest!