Gość: Nawrcony
IP: *.hogart.com.pl
28.02.02, 16:04
Dlaczego oni wszyscy czepiają się Księdza Arcybiskupa? Przecież on nic złego
nie zrobił. Każdy ma prawo do takiej orientacji seksualnej, z jaką się
narodził. Jest to niejako dar Boży i należy to uszanować.
Każdy człowiek wykorzystuje zajmowaną pozycję, jeśli ją ma, do spełniania
swoich mniej lub bardziej niezwykłych zachcianek. Przecież podwładni Księdza
nie byli do niczego zmuszani. Ci, którzy się godzili na odbywanie z nim
stosunków, robili to dobrowolnie.
Przyznajmy, że to nie poczucie moralności nami kieruje, ale ślepy owczy pęd,
który karze nam przytakiwać obłudnym "rycerzom prawości", jakimi są
dziennikarze, którzy dla zdobycia dobrego tematu na pierwszą stronę, gotowi są
sponiewierać i podeptać godność nawet tak świętobliwej osoby, jaką jest Ksiądz
Arcybiskup.