retronick
14.06.11, 18:42
Nie ma ani jednej przesłanki uwiarygodniającej tezę o samobójstwie posłanki.
Żyło jej się dobrze, poprzedniego dnia wieczorem przed tragedią robiła plany na następny dzień,
była pełna pomysłów i zapału do pracy. Przygotowywała się do sesji parlamentarnej.
Poza ty ten brak odcisków linii papilarnych na broni, którą ponoć się zastrzeliła.
Gdyby to zrobiła, na broni byłyby odciśnięte tylko jej linie papilarne,
a skoro nie ma żadnych odcisków jest jasne,
że musiały tam być jeszcze kogoś innego, bądź tylko kogoś innego.
Możecie pisać co chcecie, dla mnie sprawa jest co najmniej śmierdząca.