Kaczor Donald, Kalisz, Palikot - Warszawa.

22.06.11, 07:46
Taki zestaw powalczy w Warszawie. Trzeba przyznać, że dość przypadkowo, ale dla SLD optymalny. Kalisz z Palikotem ustalili wczoraj taktykę wyborczą w Sheratonie. Wielkiego wyboru nie mają - nie będą się atakować personalnie, ale Napieralskiego oszczędzać nie będą. Jego słaby wynik w Szczecinie leży w interesie obydwu.

Taką mamy demokrację, personalno-partyjną, nie odwrotnie. Partie to tylko figowe listki dla naszych uniwersalnych "elit", każdym mogą sobie przyrodzenie zasłonić.
    • dirloff Re: Kaczor Donald, Kalisz, Palikot - Warszawa. 22.06.11, 15:07
      Napisałem wczoraj czy przedwczoraj, że głosując na SLD, w praktyce oddajesz głos na PO. Na koalicję POSLD i Kalisza jako ministra sprawiedliwości w tym rządzie. Oczywiście, po uprzednim obaleniu Napieralskiego, co właśnie się zaczęło, vide zagrywki Kalisza i Piekarskiej. SLD przejmuje dwór Kwaśniewskiego, a sam Oluś będzie ojcem chrzestnym powyższej koalicji.

      Tożsamo z Ruchem Palikota. Ma osłabić wynik SLD, przez co wypchnie z wielkiej polityki Napieralskiego i potencjalną koalicję PiSSLD. Palikot - tak jak Kalisz - też dostanie wymarzoną tekę ministerialną, przypuszczalnie upragnionego resortu edukacji. Dlatego Haen'ie, oddając głos na Palikota, oddajesz głos na Tuska będącego dalej premierem.

      Do tego tak naprawdę dąży Tusk. Do koalicji wszystkich przeciwko PiS. Do wygodniejszej koalicji, gdzie SLD i Palikot wskakują na miejsce PSLu. Dlatego Tusk nie interweniuje i nie porządkuje Pawlaka i ludzi PSL-u, nie porządkuje tych skandali ze spec-strefami ekonomicznymi. Tuskowi zależy na masowym oburzeniu na pawlakowy nepotyzm i kumoterstwo. Zależy mu na PSL-u poza parlamentem. To też niucha Pawlak, stąd te dziwaczne kandydatury Kozakiewicza i innych.
      • haen2010 Re: Kaczor Donald, Kalisz, Palikot - Warszawa. 22.06.11, 16:41
        Jak o personaliach mowa, to Tusk wyklucza koalicję z Napieralskim. Gnoja nie cierpi, zalazł mu za skórę, równo ze Schetyną. Bardzo możliwe, że z KPRM popłynął sygnał - chcecie koalicji, proszę bardzo. Ale bez Grześków. Dewastację Grześka N. da się już zauważyć.

        Leją go ze wszystkich stron, swoi również też odczytali intencje.
Pełna wersja