Wyobraźcie sobie debatę wyborczą Tusk - Kaczor?

22.06.11, 09:23
i pytanie: A pan to już przeszedł badania? z jakim skutkiem ??

Oczywiście Tusk jest wytrawnym politykiem i bezpośrednio takiego pytania nie zada. Jednak przed taką debatą zaczną się spekulacje czy zada czy nie? Jestem prawie pewien, że takie spekulacje bedą? Jak wpłyną one na JK? Na pewno nie pozytywnie? Wniosek - debaty takiej nie bedzie? Mam rację?
    • agnostic5 Re: Wyobraźcie sobie debatę wyborczą Tusk - Kaczo 22.06.11, 09:29
      Baloniki, żarciki, dykteryjki - oto dzisiejsza polska polityka. Telewizja, zamiast wizji.
    • tornson Pożywka dla kibolskiego motłochu, nic więcej. 22.06.11, 09:31
      Zero merytorycznych wypowiedzi, żadnych tematów związanych z głównymi bolączkami tego kraju, żadnej dyskusji ideowej (bo jaki może być spór ideowy między dwoma liberalno-konserwatywnymi solidaruszymi mendami). Byłyby to jedynie personalne utarczki i dyskusja o jakiś pierdołach jak Smoleńsk na przykład. Jednym słowem pożywka dla politycznego kibolstwa, dla tępawych lemingów i sfanatyzowanych moherów.
      • zzarda32 Re: Pożywka dla kibolskiego motłochu, nic więcej. 22.06.11, 09:32
        Nie rozumiem. czy uważasz, że to co było na konwencji PIS to była merytoryczna dyskusja?
        • tornson Re: Pożywka dla kibolskiego motłochu, nic więcej. 22.06.11, 19:24
          zzarda32 napisał:

          > Nie rozumiem.
          Jak 40% twoich współrodaków, tylu mamy w Polsce mniej więcej funkcjonalnych analfabetów.
      • wujaszek_joe a Napieralski jabłka rozdaje 22.06.11, 09:33
        tracąc tym samym okazję do powiedzenie czegoś mądrego.
        • agnostic5 Re: a Napieralski jabłka rozdaje 22.06.11, 09:39
          Berluskonizm na maxa. PiS, PO, SLD, PSL - jakie są różnice - poza tematem smoleńskim i kwestiami mniejszości seksualnych?
          Banda czworga akceptuje w pełni obecną politykę społeczno-gospodarczą. Nie ma żadnych różnic, więc jaki może być wybór?

          Dajcie na salę więcej balonów!
        • tornson Re: a Napieralski jabłka rozdaje 22.06.11, 19:21
          wujaszek_joe napisał:

          > tracąc tym samym okazję do powiedzenie czegoś mądrego.
          Zwracając tym samym uwagę na ciężką, nisko płatną, 3 zmianową pracę robotników montowni, brak posiłków regeneracyjnych dla nich. Co innego używać różnych obrazków i symboli do zobrazowania pewnych problemów, a co innego robić z pierdoł rację stanu bez głębszego merytorycznego sensu (POPiS).
      • zoil44elwer Re: Pożywka dla kibolskiego motłochu, nic więcej. 22.06.11, 12:07
        tornson napisał:

        > Zero merytorycznych wypowiedzi, żadnych tematów związanych z głównymi bolączkam
        > i tego kraju, żadnej dyskusji ideowej (bo jaki może być spór ideowy między dwom
        > a liberalno-konserwatywnymi solidaruszymi mendami). Byłyby to jedynie personaln
        > e utarczki i dyskusja o jakiś pierdołach jak Smoleńsk na przykład. Jednym słowe
        > m pożywka dla politycznego kibolstwa, dla tępawych lemingów i sfanatyzowanych m
        > oherów.

        Telewizyjna debata między dwoma liderami partii prawicowych Tuskiem i Kaczyńskim oraz Kwaśniewskim w 2007.Podobno wygrał ją przyszły premier Tusk:
        DT:Panie premierze(JK) czy pan wie ile kosztuje 1 kg ogórków,kapusty czy ziemniaków na osiedlowym zieleniaku?
        Premier JK:Noooo.....
        DT:Panie prezydencie czy pan wie ile kosztuje 1 kg ziemniaków,ogórków kiszonych czy kapusty?
        AK:Nie wiem bo nie robię zakupów.Ale czy pan(DT) wie jaka jest skala podatkowa w Irlandii?
        DT:Noooo nie wiem!
        Lemingi po debacie:Tusk znokautował rywali w debacie!?
        No i Platforma wygrała wybory parlamentarne.
    • wariant_b Re: Wyobraźcie sobie debatę wyborczą Tusk - Kaczo 22.06.11, 09:49
      Debata już była.
      Ale wtedy Kaczyński rządził w TVPiS.
      Nie pomogło.
      • zzarda32 Re: Wyobraźcie sobie debatę wyborczą Tusk - Kaczo 22.06.11, 09:51
        Obstawiam, że Kaczor nie stanie do kolejnej wygranej debaty - z tych powodów co podałem na wstepie?
    • ayran nie wyobrażam sobie... 22.06.11, 09:58
      ... Tuska stawiającego takie pytanie.
      • wariant_b Re: nie wyobrażam sobie... 22.06.11, 11:02
        ayran napisał:
        > ... Tuska stawiającego takie pytanie.

        A Kaczyńskiego?
        • ayran Re: nie wyobrażam sobie... 22.06.11, 11:42
          Kaczyński specjalizuje się w zawoalowanych insynuacjach. Czasami go poniesie, tak jak z Kaczmarkiem i wtedy zaczynają się problemy. Ale zawsze może łkać, że jest prześladowany.
          • wariant_b Re: nie wyobrażam sobie... 22.06.11, 12:14
            ayran napisał:
            > Kaczyński specjalizuje się w zawoalowanych insynuacjach...

            Pozwolę sobie nie zgodzić się z tą opinią.
            Finezja nie jest tym, za co mógłbym Kaczyńskiego pochwalić.
            Insynuacje są wyjątkowo prostackie i w kółko bazują na
            prymitywnym schemacie białe-czarne, dobro-zło.
            Poziom Kalego i ani odrobinę wyżej.

            Kaczyński specjalizuje się w zorganizowanych nagonkach.
            Ktoś, niby przypadkiem, puści jakiegoś bzdeta, a całe zależne od prezesa
            "media niezależne" natychmiast to podchwycą i będą obrabiały w kółko.
            Każdy poseł czy działacz PiS, czy pytany, czy nie pytany, nawiąże do informacji.
            Posłuszny IPN natychmiast znajdzie coś w życiorysie. Przemysł.

            Kaczyński jest sprawnym hochsztaplerem. Ma dar wynajdywania słów i związków
            frazeologicznych wywołujących konkretne reakcje emocjonalne. Każdy nowy
            wynalazek szybko wprowadza w życie - jeśli konotacja jest pozytywna, to MY,
            jeśli negatywna - to ONI. Większego sensu to nie ma - ale na durni działa.
            • remik.bz tak działa opozycja w demokratycznych państwach 22.06.11, 12:51
              wariant_b napisał:

              >> Kaczyński jest sprawnym hochsztaplerem. Ma dar wynajdywania słów i związków
              > frazeologicznych wywołujących konkretne reakcje emocjonalne. Każdy nowy
              > wynalazek szybko wprowadza w życie - jeśli konotacja jest pozytywna, to MY,
              > jeśli negatywna - to ONI. Większego sensu to nie ma - ale na durni działa.

              A Twoim zdaniem Kaczyński jako przywódca największej partii opozycyjnej powinien chwalić rząd i publicznie twierdzić, że MY jesteśmy ci gorsi?
              Widocznie wg Ciebie jestem durniem, bo na mnie to działa. Ja uważam, że rolą opozycji w demokracji jest "punktowanie" rządu i czepianie sie dosłownie wszystkiego . To jest w interesie obywateli.
              Rząd pozbawiony kontroli szybko zaczyna działać dla siebie a nie dla państwa.

              Jeśli uważasz,ze opozycja w Polsce nie ma sensu- to trudno, widać tęsknisz za jedynowładztwem. Ja uważam,ze lepsza jest jakakolwiek opozycja niż doprowadzenie do systemu jednopartyjnego.
              Tusk wmówił infantylnym,że walka z opozycją to rzacz chwalebna i normalna. Ci, którzy uwierzyli nawet nie wiedzą ,ze strtzelają sobie w kolano.
              I jeszcze jedno: to obywatele określają, kto rządzi, kto jest w opozycji. Dzisiaj mamy kuriozalną sytuację: rząd sugeruje"opozycja tak ale nie Kacza"- a część obywteli uznaje za normalna sytuację,że rząd sam chce wybierać sobie opozycję.
              • oryginal23 Re: tak działa opozycja w demokratycznych państwa 22.06.11, 12:55
                Kaczyński to opozycja?
                To jedynie kiepska propozycja, nic ponad to.
                23.
                • remik.bz Re: tak działa opozycja w demokratycznych państwa 22.06.11, 12:59
                  oryginal23 napisał:

                  > Kaczyński to opozycja?
                  > To jedynie kiepska propozycja, nic ponad to.
                  > 23.

                  Najwikęsza partią opozycyjną ze stałym poparciem ok 25 % obywateli jest Prawo i Sprwiedliwośc , a J. Kaczyńskie tej partii "szefuje".
                  Sero nie wiedziałeś tego ? No cóż, to typowe dla nowoczesnych "Europejczyków"
                  (sorry, że robię sobie z Ciebie jaja)
                • zzarda32 Re: tak działa opozycja w demokratycznych państwa 22.06.11, 13:02
                  Może zgodziłbym się z Tobą, jednak np wczoraj słyszałem u Rymanowskiego panią z PIS, która w sposób zawoalowany powiedziała - to wszystko co dobre to PIS, wszystko co złe to PO. I dlatego nie można mówić o krytyce rządu tylko o totatlnym ataku?

                  Ponadto to pan JK sugeruje oraz wspiera tych co mówią, że to Tusk z Putinem zabilili LK i wtedy zwolennicy PIS są zachwyceni? Jeśli to ma być opozycja, to jak wygląda wróg?
                  • remik.bz dlaczego używaswz określenia"wróg"? 22.06.11, 13:11
                    zzarda32 napisał:

                    > Może zgodziłbym się z Tobą, jednak np wczoraj słyszałem u Rymanowskiego panią z
                    > PIS, która w sposób zawoalowany powiedziała - to wszystko co dobre to PIS, wsz
                    > ystko co złe to PO. I dlatego nie można mówić o krytyce rządu tylko o totatlnym
                    > ataku?

                    Przecież to PO jest "podstawowym" koalicjantem w rządzie. Logiczne więc ,ze jest przez opozycję atakowana. Tak się dzieje w całym demokratycznym swiecie.
                    >
                    > Ponadto to pan JK sugeruje oraz wspiera tych co mówią, że to Tusk z Putinem zab
                    > ilili LK i wtedy zwolennicy PIS są zachwyceni?

                    Jedni zachwyceni inni zniesmaczeni. Jak to w życiu.

                    Jeśli to ma być opozycja, to jak
                    > wygląda wróg?
                    Skąd Ci przyszło do głowy określenie "wróg" w systemie demokratycznym?
                    Mówmy o przeciwnikach a nie wrogach, To kolosalna różnica.
                    • zzarda32 Re: dlaczego używaswz określenia"wróg"? 22.06.11, 13:17
                      Z tego co mówi pan JK, pan Błaszczak, pan Brudziński - wyn ika, że ono mówią o wrogu, którego nalezy zniszczyć. Jesli chodzi o słowa i działania - to szanowny pan Jarek zaczał palić kukły - doszedł do tego miejsca gdzie chciał i dlaczego teraz ma pretensje?

                      Jesli chodzi o to badanie - pytam jakie były faktyczne podstawy, może także zachowanie i działania pana JK już po 10 kwietnia 2010?????????
                      • remik.bz Re: dlaczego używaswz określenia"wróg"? 22.06.11, 16:03
                        zzarda32 napisał:

                        > Z tego co mówi pan JK, pan Błaszczak, pan Brudziński - wyn ika, że ono mówią o
                        > wrogu, którego nalezy zniszczyć. Jesli chodzi o słowa i działania - to szanowny
                        > pan Jarek zaczał palić kukły - doszedł do tego miejsca gdzie chciał i dlaczego
                        > teraz ma pretensje?
                        >
                        Ty cały czas o politykach a ja o elektoracie.
                        Politycy zmieniaja się, często głupoty gaadają, a elektorat przywiązany do pewnych wartości zostaje.
                        • zzarda32 Re: dlaczego używaswz określenia"wróg"? 22.06.11, 16:11
                          To poczytaj chociażby na tym formu, w jaki sposób elektorat PIS pisze o PO ( i odwrotnie też)
                          • remik.bz Re: dlaczego używaswz określenia"wróg"? 22.06.11, 16:20
                            zzarda32 napisał:

                            > To poczytaj chociażby na tym formu, w jaki sposób elektorat PIS pisze o PO ( i
                            > odwrotnie też)

                            forum internetowe nie jest reprezentatywne- w sensie statystyki.
                            • zzarda32 Re: dlaczego używaswz określenia"wróg"? 22.06.11, 16:25
                              Myślę, że jeśli chodzi o elektorat PIS a dokładniej JK - to może to coś mówić?
              • wariant_b Re: tak działa opozycja w demokratycznych państwa 22.06.11, 17:21
                remik.bz napisał:
                > Jeśli uważasz,ze opozycja w Polsce nie ma sensu-

                Uważam, że opozycja w Polsce jest bezsensowna i nie stanowi żadnej alternatywy.
                Główna partia opozycyjna ma psychopatycznego przywódcę z zapędami totalitarystycznymi
                i bardziej jest polityczną mafią, niż partią. Druga siła opozycji nie jest w stanie się pozbierać
                i cierpi na brak sensownego przywództwa. Obie nie mają ani klarownego programu,
                ani wizji, którą mogłyby przyciągnąć wyborców. Pozostałe siły opozycji zostały zgodnie
                zmielone na papkę ustawami o finansowaniu partii i progach wyborczych i nie liczą się.

                > Widocznie wg Ciebie jestem durniem, bo na mnie to działa.

                Faktycznie, może trochę przesadziłem z oceną, bo odporność na hochsztaplerkę
                niekoniecznie związana jest z inteligencją i nawet sensowni ludzie dają się oszukiwać
                różnym cudotwórcom i nawiedzonym guru. Potem zdarza im się cudownie przejrzeć
                na oczy i stać klientelą kolejnego oszusta.

                > Tusk wmówił infantylnym...

                Tusk obchodzi Kaczyńskiego jak g... śmierdzące i stara się udawać, że go nie widzi.
                W wielu przypadkach, w których władza powinna zareagować stanowczo, udaje że nic
                się nie dzieje. W każdym razie stara się zachować jakąś polityczną poprawność.
                Zresztą nie widzę powodu, żeby wypowiadać się za Tuska. Ani mnie ziębi, ani grzeje.
                PO traktuję jako konieczność z wyboru, może trochę łatwiejszego, odkąd jej twarzą
                nie jest oszołom Rokita - ale i tak partię nie bardzo pewną, nie bardzo propaństwową
                i nie bardzo cywilizowaną. Ot - na przeczekanie, aż pojawią się jakieś nowe siły.

                > I jeszcze jedno: to obywatele określają, kto rządzi, kto jest w opozycji.

                Tak - obywatel powiedzieli dość po dwóch latach mafijnych rządów, kiedy oferowano
                nam znajome Mamuśki jako speców od mediów, magistra Skrzypka jako geniusza
                bankowości, sędzinę Bagińską jako konstytucjonalistkę, a stalinowskie metody
                ministra Ziobry godne były prokuratora Wyszynskiego. Było, minęło, powtórki nie chcę.
                Mam nadzieję, że prezesowi nie uda się już nigdy ogłupić wyborców patriotycznymi
                gadkami za którymi stoją układy, układy i jeszcze raz mafijne układy. Bylejakość
                byle lojalność i posłuszeństwo wodzusiowi.
    • haen2010 Tym razem debat nie będzie. 22.06.11, 14:08
      Aktorzy zgrani, niczym już nie zaimponują. Do Palikota też nikt nie wystartuje, bo klęska z outsiderem pewna. Wniosek taki, że debat nie będzie.
    • losiu4 Re: Wyobraźcie sobie debatę wyborczą Tusk - Kaczo 22.06.11, 14:46
      zzarda32 napisał:

      > i pytanie: A pan to już przeszedł badania? z jakim skutkiem ??

      odpowiedziałbym: z wynikiem dobrym. Tak jak i Pan pare lat temu stolec mam w normie.

      Pozdrawiam

      Losiu
    • losiu4 Re: Wyobraźcie sobie debatę wyborczą Tusk - Kaczo 22.06.11, 14:49
      nb. z Ryżym nie ma co w gadane szranki stawac. Juz w swoim expose pokazał, ze jedynym na tym łez padole który jest mu w stanie dotrzymac kroku w wodolejstwie jest Fidel. Nawet Gomułka - nawet jakby z zaswiatów wrócił - nie miałby szans. Zarówno w długości przemówień jak i w przerzucaniu sie wiadomosciami z giełdy owocowo-warzywnej

      Pozdrawiam

      Losiu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja