remik.bz
06.07.11, 12:30
Donald Tusk na zdjęciu wyraźnie załamy wystapieniami europosłów z PiS-u.
Część forumowiczów oburzona , zniesmaczona, piorytowana.
Pytanie -czym?
Taki przecież juz jest urok demokracji, że nie zgadzamy się we wszystkim, że mamy różne zdania. Nie ma więc żadnego powodu do zdziwienia, irytacji, załamania, ze jednak nie jesteśmy "jednością".
Tym bardziej, ze podział polskiego społeczeństwa jest faktem. Podział wśród polskich europosłów jest tylko logiczna konsekwencja podziału w spoleczeństwie.
Donald Tusk chciał mieć "swoje 5 minut w wielkim swiecie".
Szkoda tylko,że zapomniał,iz kilka milionów ludzi w Polsce zaledwie go toleruje (uważa za swego premiera jedynie z mocy prawa i wcale nie cieszy się,że nas reperezentuje w UE) i przez ostatnie lata zrobił wiele, bardzo wiele, aby taki stan "zakonserwować".
Zwolennicy PO, posłowie PO uważają zabłyśniecie na europejskich salonach za "szczyt rozkoszy" i w imie poprawności politycznej chcą zapomniec o polskich problemach wewnętrznych, o dramatycznym podziale społeczeństwa. Sugerują: wprawdzie jesteście dla nas godnym pogardy ciemnogrodem , ale teraz uwadwajcie ,ze nas kochacie.
To mówiąc szczerze infantylizm.
Zwolennicy PiS i posłowie PiS uważają , ze dobrze by było wpierw załatwić nasze wewnętrzne problemy, bardzo trudne i bolesne, przestać drwić i wysmiewać ludzi o poglądach nie-rządowych , przestać walczyć z opozycją, z demokracją a dopiero potem "błyszczeć na salonach" -jeśli komus juz tak bardzo na tym zależy, jesli takie ma priorytety.