scoutek
08.07.11, 10:43
w wywiadzie dla niezależna.pl panprezes był uprzejmy powiedzieć:
".... Kiedy w Polsce postawi się sprawę jakichś sprzeczności interesów polskich i niemieckich, a te sprzeczności są zupełnie oczywiste, to pojawia się natychmiast duża grupa publicystów czy naukowców-publicystów, którzy nigdzie nie pisząc, że biorą granty niemieckie czy wręcz w istocie żyją na niemieckich etatach, bronią interesów niemieckich w sposób bezpośredni ..."
a tu okazuje się, że niejaki prof. Krasnodębski, który zabiera głos w mediach PiS, jest na etacie uniwersytetu w Bremie
hmmmmm.... spisek niemiecki?
Komentarz Bartosza T. Wielińskiego