don.kichote 10.07.11, 19:27 A co myśli o Katyniu? Czy Rosjanie też nie powinni przepraszać? (teraz w "Fakty po faktach") Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gold.lachon [...] 10.07.11, 20:10 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 "Polacy byli narodem sprawców " 16.07.11, 15:15 "Polacy byli narodem spraców " ogłosił w swoim liście niejaki Bronisław Komorowski . Deja vu gdzie ja to nawet już słyszałem ? Otóż , słyszałem to już z ust samego niejakiego Hitlera i niejakiego Mołotowa choć było to w formie bardziej dosadnej "Polska ten bękart traktatu wersalskiego ". Nie minęło parę lat a ja mam znowu deja vu , oto na moskiewskim procesie 16 przywódców polskiego państwa podziemnego ( czerwiec 1945 r ) u ust prokuratora generalnego Rosji Radzieckiej usłyszałem : z winy sojuszu Polaków z Niemcami czołgi niemieckie pojawiły się pod Moskwą!! . Mysłałem ,ze już dosyć tego Deja vu , ale gdzie tam, niedawno kumple naszego Donalda matoła nie dali mi o tym zapomnieć , oto na Westerplatte znowu usłyszałem z ust nie byle kogo, ale samego serdecznego przyjaciela Donalda Matoła , niejakiego Putina : " Traktat wersalski ukrzywdził Niemcy , a główną przyczyną wybuchu II wojny światowej i hekatomby prawie 40 mln ludzi był traktat polsko- niemiecki o nieagresji z 1934 r " Czy myślicie ,ze to już koniec koszmarnego powtarzającego się refrenu ? otóż, zachęcona wystąpieniem kgebisty Putina niejaka Merkel nie omieszała wskazać w swym wystąpieniu na Westerplatte ,ze Polacy winni są wypędzenia Niemców z ich Heimatu !!! Podbudowany tym przypomnieniem kagebista Putin nie omieszkał zaproponować niejakiej Merkel rekompensatę za tę krzywdę wersalską i wypędzenie , co prawda nie powiedział czyim kosztem , ale nietrudno się chyba domyśleć , kto za to zapłaci , a zapłaci za to "naród sprawców " Polacy sądzili , ze takie deja vu już się nie powtórzy , ale tu klops , oto przypomniał Polakom niejaki Krajewski szef gminy żydowskiej w Polsce ,ze Polacy wymordowali Zydów za przyzwoleniem Niemców .Ale to nie koniec , oto już bez ogródek Bronisław Komorowski w podpisanym przez siebie dokumencie napisał " Polacy byli sprawcami ". Mozna by już zakończyć te deja vu , ale oto Donald matoł zapodał ,że "polskość to nienormalność " . I w tym miejscu muszę się z nim niestety zgodzić , tylko nienormalni Polacy mogli oddać w wyborach swoje głosy na takich typków !! Jaki z tego płynie wniosek ? Otóż, zbliżają się wybory , w których jak każdy normalny Polak skręślę kwadracik przy nazwiskach z PiSu i okażę się znowu Narodem Sprawców , do czego serdecznie zachęcam wszystkich normalnych Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
gold.lachon okazuje się , że było ciut inaczej 18.07.11, 07:43 marucha.wordpress.com/2011/01/31/szokujace-wyznanie-izraelska-gazeta-donosi-jak-zydzi-mordowali-polakow/ Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: okazuje się , że było ciut inaczej 19.07.11, 13:47 Marek Wierzbicki, który pisał m.in., iż: "Wspomniane wcześniej denuncjacje dokonywane przez miejscowych Żydów w Grodnie bezpośrednio po zajęciu miasta przez Armię Czerwoną spowodowały aresztowanie kilkuset i rozstrzelanie prawdopodobnie ponad 100 osób, głównie Polaków" (M. Wierzbicki: "Polacy i Żydzi...", s. 116-117). W innym miejscu swej książki (op. cit., s. 76) Wierzbicki pisze o terrorze panującym w Pińsku i kierowanym przez Gwardię Robotniczą, dowodzoną głównie przez członków Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi narodowości żydowskiej (m.in. M.Sz. Żukowskiego-Zilbera, Abrama Gorbata i Judel Kot). Zajmowali się oni chwytaniem i rozstrzeliwaniem polskich oficerów i policjantów. Władze sowieckie nie ścigały tych zabójstw. Odpowiedz Link Zgłoś
gold.lachon "nasi" historycy mylą honor z honoraium 19.07.11, 14:27 4cat1 napisał: > Marek Wierzbicki, który pisał m.in., iż: "Wspomniane wcześniej denuncjacje doko > nywane przez miejscowych Żydów w Grodnie bezpośrednio po zajęciu miasta przez A > rmię Czerwoną spowodowały aresztowanie kilkuset i rozstrzelanie prawdopodobnie > ponad 100 osób, głównie Polaków" (M. Wierzbicki: "Polacy i Żydzi...", s. 116-11 > 7). W innym miejscu swej książki (op. cit., s. 76) Wierzbicki pisze o terrorze > panującym w Pińsku i kierowanym przez Gwardię Robotniczą, dowodzoną głównie prz > ez członków Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi narodowości żydowskiej ( > m.in. M.Sz. Żukowskiego-Zilbera, Abrama Gorbata i Judel Kot). Zajmowali się oni > chwytaniem i rozstrzeliwaniem polskich oficerów i policjantów. Władze sowiecki > e nie ścigały tych zabójstw. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: "nasi" historycy mylą honor z honoraium 19.07.11, 14:45 judaszowe srebniki. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 c.d. 18.07.11, 07:36 Niejaki "profesor " określił "naród sprawców" w Knesecie ciemnym wiejskim bydłem , co powodowało u niego większy strach przed Polakiem ( sąsiadem ) niż przed Niemcem. Niejaki Rotfeld ( rodzina żydowska uratowana przez Polaków z holocaustu ) reprezentuje Polskę jako szef komisji polskiej ds. trudnych spraw w stosunkach polsko- rosyjskich . Jak wiadomo najlepiej Polskę w wyjaśnianiu trudnych spraw z Rosją zareprezentuje Zyd. I tak , po "wystąpieniach " szefów Rosji o tym ,że Wersal ukrzywdził Niemców , przyczyną wybuchu II wojny był traktat o nieagresji Polski z Niemcami z 1934 r. A czołgi niemieckie znalazły się pod Moskwą za przyczyną sojuszu AK z Niemcami , kiedy oponia publiczna domagała się ostrego wystąpienia naszego msz lub rządu , Adam Rotfeld rekomendował rządowi "milczenie " aby nie wdawać się wciągać tę prostowanie. Tenze sam Adam Rotfeld , reprezentujący przecież stronę polską, jakoś do dziś nie wystąpił do Rosji z żądaniem rehablitacji 16 przywódców polskiego państwa podziemnego , których w marcu 1945 podstępnie Izzak Fleichfarb vel Józef Światło uprowadził z Polski do Moskwy , gdzie na pokazowym procesie skazano ich za "..... sojusz z Niemcami " Tak to Zyd Rotfeld reprezentuje sprawy polskie w stosunkach z Rosją. Odpowiedz Link Zgłoś
mors22 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 10.07.11, 20:21 Nie wiem co myśli Gontarczyk, ale w Jedwabnem to była samowolka ludności w najgorszym wypadku, a w Katyniu -egzekucja zarządzona przez państwo, którego następcą prawnym jest Rosja. Odpowiedz Link Zgłoś
simera16 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 10.07.11, 20:31 mors22 napisał: > Nie wiem co myśli Gontarczyk, ale w Jedwabnem to była samowolka ludności w najg > orszym wypadku, a w Katyniu -egzekucja zarządzona przez państwo, którego następ > cą prawnym jest Rosja. > A ta ludność to Marsjanie zapewne... :( Odpowiedz Link Zgłoś
mors22 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 10.07.11, 20:36 Zapewne nie Marsjanie, ale o ile oczywiste są przeprosiny i zadośćuczynienie za bezprawie państwa ze strony przedstawicieli państwa, to już przeprosiny i zadośćuczynienie za czyny osób prywatnych i to tylko według kryteriów nacjonalistycznych z pewnością oczywiste nie są. I słusznie, bo niby dlaczego np. rząd Izraela miałby przepraszać cały świat, za szkody powstałe wskutek powiedzmy oszustw żydowskich bankierów? Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 11.07.11, 08:44 kto ci tak wyprał : "W morderstwie tym wzięli udział Niemcy w liczbie kilkudziesięciu (św. J. Sokołowska) w tym samych gestapowców 68 i miejscowa ludność, która do działania została wciągnięta przemocą. Żydzi zostali zgromadzeni na placu, skąd po wielu ekscesach, jak noszenie pomnika Lenina, odprowadzono ich na cmentarz, gdzie wielu rozstrzelano i do stodoły Śleszyńskiego, gdzie ich podpalono. Miejscowa ludność, a więc w tej liczbie i oskarżeni wzięci byli do udziału pod terrorem, jak to widać ze wszystkich wyjaśnień oskarżonych, gdzie ktokolwiekby były one składane i z zeznań świadków oskarżenia i odwodowych. Przemoc zastosowana przez Niemców do oskarżonych wypływa w wielkiej ilości w jakiej w tym dniu krytycznym zjawili się w Jedwabnem i z faktu, że żydów należało wyciągać z mieszkań na plac zbiórki, czego sami Niemcy nie mogli dokonać ze względu na stosunkowo małą ich ilość. Przemocy nie należy rozumieć w ten sposób, iżby przy każdym z oskarżonych szedł Niemiec i pilnował w wykonaniu nakazu oskarżonego, bowiem taka pomoc ze strony oskarżonych równałaby się zeru." Z obowiązującego wyroku sądowego w sprawie Jedwabnego. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 11.07.11, 09:35 4cat1 napisał: > Z obowiązującego wyroku sądowego w sprawie Jedwabnego. A wyroki mógłbyś nam przypomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 11.07.11, 12:42 skazano 14 osób z dekretu o pomocnictwie , Po apelacji dwóch z tych 14 skazanych ( za pilnowanie Zydów na rynku w Jedwabnym pod niemieckim przymusem ) zostało uniewinnionych. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 11.07.11, 13:05 4cat1 napisał: > skazano 14 osób z dekretu o pomocnictwie Czyli jak rozumiem, za niewinność, bo sąd był stalinowski i tylko w części dotyczącej Niemców miał historyczną rację? Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 12.07.11, 08:07 widzę,ze masz problemy ze zrozumieniem prostego tekstu zawierającego wyrok sądowy , nie chciałbym nazwać cię tak jak nazywa takich wybiórcza , czyli funkcjonalnym analfabetą . Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 12.07.11, 10:51 4cat1 napisał: > widzę,ze masz problemy ze zrozumieniem prostego tekstu zawierającego wyrok sądowy Zawierającego fragment wyroku sądowego. Ponad wątpliwość stwierdzającego bezpośredni udział Polaków w zbrodniach. Ale co innego jest w tej sprawie najbardziej przerażające: wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/jedwabne-nadal-pozostaje-bastionem-nienawisci,2,4787433,wiadomosc.html i są jeszcze osoby, które potrafią twierdzić: www.naszawitryna.pl/jedwabne_111.html Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 12.07.11, 11:30 nie tylko oni tak twierdzą oto sąd też tak twierdzi : Sygn. akt KSU 33/49 S E N T E N C J A W Y R O K U W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dn. 16-17 maja 1949 r. Sąd Okręgowy w Łomży w Wydziale Karnym w składzie następującym: Przewodniczący i referent: Sędzia M. Małecki Ławnicy: W. Mortewicz, St. Skrzypkowski Protokolant: Cz. Mroczkowska w obecności Podprokuratora S.[ądu] O.[kręgowego] Cz. Jagusińskiego rozpoznawszy dn. 16-17 maja 1949 r. sprawę: ...................................................................................................... oskarżonych o to, że w dniu 25 czerwca 1941 r. w Jedwabnem pow. łomżyńskiego, idąc na rękę władzy państwa niemieckiego brali udział w ujęciu około 1200 osób narodowości żydowskiej, które to osoby przez Niemców zostały masowo spalone w stodole Bronisława Śleszyńskiego to jest o czyn przewidziany w art. 1 p. 2 dekr. z 31.VIII 1944 r. orzeka: Karola Baronia uznać za winnego, że 25 czerwca 1941 r. w Jedwabnym idąc na rękę Niemcom brał udział w morderstwie około 1500 osób narodowości żydowskiej; 2) Jerzego Laudańskiego, 3) Zygmunta Laudańskiego, 4) Bolesława Ramatowskiego, 5) Władysława Miciurę uznano za winnych, że w tymże czasie, miejscu i okolicznościach na rozkaz Niemców wzięli udział w morderstwie około 700 osób narodowości żydowskiej przez doprowadzenie do stodoły, którą podpalono; 6) Stanisława Zejera i 7) Czesława Lipińskiego uznano za winnych, że w czasie, miejscu wyżej opisanym idąc na rękę Niemcom na rozkaz ujęli pierwsze co do rangi trzy osoby narodowości żydowskiej i doprowadzili na miejsce zbiórki; 8) Władysława Dąbrowskiego, 9) Feliksa Tarnackiego, 10) Romana Górskiego, 11) Antoniego Niebrzydowskiego i 12) Józefa Żyluka uznano za winnych, że w tych samych okolicznościach działali na rozkaz na szkodę osób cywilnych narodowości żydowskiej przez pilnowanie ich na miejscu zbiórki skąd odprowadzeni zostali na stracenie i za to: Przeczytał ? zrozumiał co śad napisał , czy nadal funkcjonalny analfabetyzm ? Od siebie dodam ,ze Karol Bardoń to folksdeutsch przywieziony do Jedwabnego pprzez Niemców ze Sląska. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 12.07.11, 12:49 4cat1 napisał: > Przeczytał ? zrozumiał co śad napisał , czy nadal funkcjonalny analfabetyzm ? Przeczytał, zrozumiał i dalej wychodzi mu że winni. A ty dalej podtrzymujesz, że Polacy z Jedwabnego to tylko przypadkowe ofiary zmuszone do zbrodni przez Niemców? A taki fragment jak zinterpretujesz?: W Radziłowie, Wąsoszu, w Goniądzu i Jasionówce zagładę Żydów zarządzili Niemcy, ale "upoważnili" Polaków do jej wykonania i oddalili się. W Korycinie polscy "policjanci pomocniczy" podpalili stodołę i - żeby sprowokować pacyfikację - donieśli Niemcom, że zrobili to Żydzi. W Grajewie pogrom urządzili spontanicznie Polacy, uśmierzył go przygodny oddział Wehrmachtu i rozstrzelał nawet trzech winowajców. Ale inni Niemcy kilka dni później wzniecili pogrom i też znaleźli chętnych wykonawców spośród mieszkańców Grajewa i okolic. W Stawiskach ochotnikami okazali się Polacy właśnie uwolnieni z sowieckiego więzienia. W wielu miejscowościach pogromy wybuchały przed wkroczeniem wojsk niemieckich, np. w Stawiskach, Szczuczynie i okolicznych wsiach Lipniku, Skajach i Bzurach. W tej ostatniej drewnianymi pałkami z żelaznym okuciem zatłuczono dwadzieścia dziewcząt i kobiet. W Drohiczynie nazajutrz po wybuchu wojny dziesięciu Żydów utopiono w studni i w rzece. Ekscesy w Rutkach wzniecił oddział partyzantki antysowieckiej, który wyszedł z ukrycia. W badaniu faktów historycznych nie ma miejsca na "naszość" i "nienaszość". Nie chodzi w niej o ocenę, czy Polacy są dobrzy, czy źli. Chodzi o poznanie, wyjaśnienie i zrozumienie tego, co się działo. Jedwabne latami "zamiataliśmy pod dywan", inne pogromy żydowskie wyszły na jaw dopiero w trakcie badań IPN, bo wcześniej przemilczano je celowo. Czemu, gdyby nie publikacje Grossa, dalej udawalibyśmy, że nie było antysemityzmu i właściwie to nic się nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 12.07.11, 14:24 facet skup się , przeczytałeś , udajesz ze zrozumiałeś co wydarzyło się w Jedwabnem a nadajesz o : Radziłłowie, Wąsoszy , Goniądzu , Jasionówce , Korocinie, Grajewie . Otóż , jeśli dalej chcesz nadawać "rozkaz wydali Niemcy a wykonali Polacy " to musisz się skupić na tym co wynika z wyroku sądowego a nie z ksiązki , którą napisał niejaki Machcewicz z IPNu w oparciu o oświeconego falszerza Grossa. Zatem zanim oskarżysz kogoś o zbrodnie najpierw trzeba dowieść tej zbrodni i to nie w oparaciu o to co ktoś napisał ( jak np. fałszerz Gross) ale w oparciu o : - dowody materialane - udokumentowane fakty - prawomocne wyroki sądowe. Jeśli rzucasz te oskarzenia bez ww. dowodów jesteś po prostu takim samym falszerzem jak ksiązkowy falszerz Gross. Zgodzisz się z takim stanowiskiem , albowiem wyobraź sobie ,ze ktoś o takie zbrodnie mógłby oskarżyć twojego ojva lub dziadka. Czy wówczas tez zadowoliłbyś się wymyślonymi obrazami z chorej wyobraźni fałszerza, czy chciałbyś jednak opierać się na dowodach i faktach. Teraz o tym co kto zamiatał pod dywan ?. Otóż, Polaków oskarżonych z tego artykułu dekretu sądzono w latach 1945-1956 . Nikt zatem tego nie ukrywał , ze skazano Polaków za pomocnictwo w zbrodni popełnianej przez Niemców . Każdy nawet mało rozgarnięty wie ,ze te pomocnictwo w mordach wynikało z niemieckiego przymusu .I tak w Jedwabnem ten udział w mordzie dokonanym przez Niemców wyglądła następująco : - doprowadzanie Zydów na rynek w Jedwabnem na rozkaz i pod niemieckim przymusem - pilnowanie Ztdów na rynku w Jedwabnem na rozkaz i pod niemieckim przymusem - konowjowania Zydów do stodoły na rozkaz Niemców pod niemieckim przymusem. Nikt tego nie ukrywał , tylko taki funkcjonalny analfabeta jak twoja skromna osoba z ukończonym niewątpliwie kursem wumlu nic nie rozumiała z tego co czytała w wyroku sądowym w sprawie Jedwabnego. Ale ten funkcjonalny analfabetyzm spieszę cię uspokoić nie jest zbrodnią , za którą Poalcy muszą się wstydzić i przepraszać Zydów. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 12.07.11, 14:57 4cat1 napisał: > a nie z ksiązki , którą napisał niejaki Machcewicz z IPNu w oparciu o oświeconego > falszerza Grossa. Jaki Machcewicz, na postawie jakiej książki Grossa? Co ty pieprzysz? TOM I Leon Kieres Przedmowa Paweł Machcewicz Wokół Jedwabnego Jan J. Milewski Polacy i Żydzi w ]edwabnem i okolicy przed 22 czerwca 1941 roku Marcin Urynowicz Ludność żydowska w ]edwabnem. Zmiany demograficzne od końca XIX wieku do 1941 roku na tle regionu łomżyńskiego Dariusz Libionka Duchowieństwo diecezji łomżyńskiej wobec antysemityzmu i zagłady Żydów Marek Wierzbicki Stosunki polsko-żydowskie na Zachodniej Białorusi w latach 1939-1941 Andrzej Żbikowski Pogromy i mordy ludności żydowskiej w Łomżyńskiem i na Biatostocczyźnie latem 1941 roku w świetle relacji ocalałych Żydów i dokumentów sadowych Edmund Dmitrów Oddziały operacyjne niemieckiej Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa a początek zagłady Żydów w Łomżyńskiem i na Biatostocczyźnie latem 1941 roku Andrzej Rzepliński Ten jest z ojczyzny mojej? Sprawy karne oskarżonych o wymordowanie Żydów w ]edwabnem w świetle zasady rzetelnego procesu Tomasz Szarota Mord w ]edwabnem. Dokumenty, publikacje i interpretacfe z lat 1941-2000. Kalendarium TOM II l. Michał Gnatowski Dokumenty radzieckie o postawach ludności i polskim podziemiu niepodległościowym w rejonie jedwabieńskim w latach 1939-1941 II. Marek Wierzbicki Relacje represjonowanych obywateli polskich o sytuacji społecznej i stosunkach polsko-żydowskich pod okupacja sowiecka w obwodzie białostockim III. Waldemar Grabowski Dokumenty Polskiego Państwa Podziemnego o sytuacji na Białostocczyźnie po 22 czerwca 1941 roku IV. Edmund Dmitrów Dokumenty niemieckie dotyczące działań oddziałów operacyjnych niemieckiej Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa w Łomżyńskiem i na Białostocczyźnie latem 1941 roku V. Sylwia Szymańska, Andrzej Zbikowski Relacje ocalałych Żydów o losach ludności żydowskiej w Łomżyńskiem i na Biatostocczyźnie po 22 czerwca 1941 roku VI. Krzysztof Persak Akta postępowań cywilnych z lat 1947-1949 w sprawach dotyczących zmarłych żydowskich mieszkańców Jedwabnego VII. Krzysztof Persak Akta procesu z 1949 roku dwudziestu dwóch oskarżonych o udział w zbrodni na ludności żydowskiej w ]edwabnem VIII. Krzysztof Persak Akta procesu z 1953 roku ]ózefa Sobuty oskarżonego o udział w zbrodni na ludności żydowskiej w ]edwabnem IX. Krzysztof Persak Akta śledztwa z lat 1967-1974 prowadzonego przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Białymstoku w sprawie zbrodni na ludności żydowskiej w ]edwabnem X. Jan J. Milewski Wybrane akta procesów karnych z lat 1945-1958 w sprawach o udział w zbrodni na ludności żydowskiej w Radzitowie "Sąsiadów" Grossa też byśmy pewnie przemilczeli, gdyby nie światowy rozgłos anglojęzycznej wersji tej krótkiej książki wydanej przez prestiżowy Princeton University Press i powszechnie komentowanej. Była kijem wsadzonym w nasze ksenofobiczne, zakłamane i oporne na elementarne fakty, oszołomskie mrowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 13.07.11, 08:57 O tym, jak to relacja żydowska z 1962 roku w księdze pamięci miasta Sokoły potwierdza, iż Niemcy byli sprawcami mordu w Jedwabnem i o tym, jak już kilkanaście lat później, bo w 1980 roku na podstawie tej samej relacji można stać się uciekinierem i naocznym świadkiem nie będąc nawet przez chwilę w okolicach wydarzeń. W żydowskiej księdze dotyczącej zniszczenia Sokołów, a wydanej już w 1962 roku w Tel Awiwie, Ryvka Kaizer wypowiedziała się przytaczając stwierdzenia rzekomo zasłyszane od uciekinierów z Jedwabnego. Z jej słów wyraźnie wynika, że to właśnie Niemcy dokonali mordu. Wypowiedź tę przejął do swojej książki wydanej w 1980 roku rabin Jakob Baker. W jaki sposób ją przejął i co w niej pozmieniał jest chyba doskonałą skrótową charakterystyką działań w całej tej sprawie. Warto więc zapoznać się z fragmentami obu tych książek, aby lepiej zrozumieć mechanizm narastania kłamstwa w sprawie mordu w Jedwabnem. Cytat z wypowiedzi Ryvki Kaizer "Po zniszczeniu Tykocina dotarła do nas najokropniejsza wiadomość. Przynieśli ją uciekinierzy z Jedwabnego i Radziłowa, którzy cudem ocaleli z okropnej katastrofy, której byli świadkami. Tam to Niemcy przy pomocy (1) miejscowych chłopów zebrali na placu targowym całą żydowską ludność na czele z rabinem i duchownymi (2). Na początku ich wyszydzano, rabinów i duchownych zmuszono do założenia tałes (3) i tefilin (4), a także byli zmuszani do śpiewu i tańca. Później wszyscy Żydzi zostali zamknięci w ogromnej stodole, którą chłop specjalnie przeznaczył do tego celu i zostali spaleni żywcem. Tak stało się w Jedwabnem i w Radziłowie. (5)" Porównajmy teraz wypowiedź Ryvki Kaizer z pozycją autorstwa rabina Bakera. Otóż rabin Jakob Baker całkowicie usunął wzmiankę o roli Niemców, natomiast relacjonująca cudze opowieści Ryvka Kaizer urosła w jego wypowiedzi do roli naocznego świadka i uciekinierki z placu targowego w Jedwabnem... Cytat z książki rabina Jakoba Baker'a "Kobieta o nazwisku Rivke Kaizer z Wizny uciekła z placu targowego w Jedwabnem [to zupełna nowość!]. W księdze pamiątkowej miasta Sokoły wydrukowanej w Tel Awiwie w 1962, opowiada ona, że po zagładzie społeczności żydowskiej w Tykocinie, uciekinierzy z Jedwabnego i Radziłowa przynieśli ze sobą wieści o tamtejszych wypadkach. Goje [już nie Niemcy?] rozkazali wszystkim Żydom, wraz z rabinem i przywódcami lokalnych społeczności, zebrać się na placu targowym. Tam kazali im ubrać tałes i tefilin oraz kazali im tańczyć i śpiewać. Potem zamknęli ich w dużej stodole koło żydowskiego cmentarza. Wtedy ściany stodoły zostały polane benzyną (7) i podpalone. Wszyscy spłonęli żywcem. Niech Bóg pomści ich krew. (6)" Twórcze podejście Widać wyraźnie, w jaki sposób tworzy się w tym środowisku nowe fakty. Wystarczy mianowicie zebrać tu to, co wiemy: Ryvka Kaizer przytacza opowieść rzekomych uciekinierów z Jedwabnego. Piszę "rzekomych", bo w istocie pozostają oni anonimowi, a wcale nie jest wykluczone, że są oni w gruncie rzeczy takim samymi "uciekinierami", jak sama Ryvka Kaizer w oczach rabina Bakera. W końcu i Gross nie miał żadnych oporów, aby w swych "Sąsiadach" zaprezentować pięciu głównych świadków, z których żadnego nie było w tym czasie w Jedwabnem. Bez najmniejszej jednak wątpliwości Ryvka Kaizer podaje Niemców jako sprawców zbrodni. Charakterystyczne jest, że opierający się na jej wypowiedzi rabin Baker trochę z tej krótkiej w sumie wypowiedzi wyciął, trochę dodał i tak powstało następne "żydowskie świadectwo", w którym już nie Niemcy dokonali zbrodni, a Goje, i w którym Ryvka Kaizer nagle stała się uciekinierką z Jedwabnego. Warto przy okazji zwrócić uwagę na to, iż Ryvka Kaizer użyła określenia pomoc w stosunku do tego, co mieli tam rzekomo robić miejscowi chłopi. O "pomocy" tej mówił też wyrok Sądu Rejonowego w Łomży w roku 1949, z tym, że nawet w tym stalinowskim sądzie wyraźnie mówiono o działaniach na rozkaz Niemców. Jest to istotne, bowiem samo słowo "pomoc" nie oddaje rzeczywistego charakteru wymuszonych siłą działań. O opinii Ryvki Kaizer, iż stodołę "chłop specjalnie przeznaczył do tego celu" chyba nie warto dyskutować. Zakończenie wypowiedzi rabina Bakera z jego nadzieją na to, że "Bóg pomści ich krew" też może szokować, gdy się pomyśli, że wypowiedział je duchowny. Tenże celowo przekręcający cytowane wypowiedzi i liczący na bożą zemstę osobnik był witany w Polsce z najwyższym szacunkiem i przedstawiany jako dobrotliwy człowiek budujący mosty między Żydami i Polakami. Nic chyba dodać, nic ująć zważywszy na jakość tych mostów. 1)"pomoc" - to żydowskie określenie na działania spędzonych tam pod przymusem - m.in. dzięki organizowanym przez Niemców łapankom - miejscowych chłopów. Wspomina o tym prof. Adam Dobroński w wywiadzie "Kontrowersje historyczne weryfikują się w dialogu" udzielonym dziennikowi "Rzeczpospolita": "- Co do tej pomocy, to niestety nie znam bliżej sprawy Jedwabnego, ale znam dobrze wydarzenia w Tykocinie, które dotychczas uchodziły za najbardziej drastyczny na Białostocczyźnie przykład udziału polskiego w zagładzie Żydów. Z relacji żydowskich wynikało, że to właściwie Polacy zorganizowali pogrom: zbrojni w kije wywlekli z kryjówek Żydów, a potem popędzili ich do Łopuchowa. Ale po szerszej penetracji źródeł, rozmiar polskiego udziału został wyraźnie pomniejszony, i obecnie mówi się, że owszem, pewna liczba Polaków w tym uczestniczyła, ale na takiej zasadzie, że wcześniej Niemcy zrobili łapankę wśród Polaków, niektórych wezwali imiennie, resztę wzięli z ulicy. I oni rzeczywiście, trzeba to niestety przyznać, rozkazy spełnili, ale nie była to w żadnym razie ich własna inicjatywa ani nie byli pierwszymi sprawcami zbrodni." (za www.rp.pl/gazeta/wydanie_000505/publicystyka/publicystyka_a_1.html#1) przeczytał ? zrozumiał ?, czy nada funkcjonalny analfabetyzm ? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 13.07.11, 11:00 4cat1 napisał: Po pierwsze wyrazy uznania, bo rzadko zdarza się, żeby ktoś próbował argumentować. Zwykle dyskusja sprowadza się do pyskówek. Otóż historia składa się z prawd i mitów. Każda - w tym Jedwabnego. My mamy swoje wyselekcjonowane fakty i na ich podstawie stworzone mity, Żydzi mają swoje. Mają pewną przewagę nad nami w ilości faktów - oni starannie dokumentowali holocaust, zbierali relacje, tworzyli księgi pamięci. My tego nie robiliśmy, a w każdym razie robiliśmy wycinkowo i po amatorsku. Cytowana przez Włodzimierza Kałużę wypowiedź rabina Bakera zapewne zawiera element mitu. Rabin nie uważał, że Żydów w Jedwabnem zabili Polacy czy Niemcy, uważał, że zabiła ich nietolerancja. Przypomnijmy zatem postać rabina Jacoba Bakera: www.izrael.badacz.org/zydzi_w_polsce/dzieje_news_06_boker.html Przytoczę fragment tekstu Waldemar Piaseck: Świadcząc prawdzie Jacob Baker utrwalił w piśmie historię Jeszywy Łomżyńskiej. Przez całe lata, z bratem Juliuszem pisał "Yedwabne. History and Memorial Book" wydaną w 1980 roku. Jest to pasjonujące świadectwo żydowskiej obecności w tym miejscu na ziemi. Najbardziej dramatycznym momentem monografii było sąsiedzkie całopalenie (holocaust) społeczności miasteczka 10 lipca 1941 roku. Baker pisał wolny od myśli jakiegokolwiek odwetu. Jednak dla niezbędnego porządku moralnego. Apelował jedynie o modlitwę za ofiary. Kałuża oczywiście w ramach prawdy historycznej pominął fakt, że rabin pochodził z Jedwabnego. Ważne było, czy NASZ czy NIENASZ. Wyszło mu, że NIENASZ. Wklejkę na temat semickich rysów Smoka Wawelskiego tegoż autora pominę, choć pewnie dobrze służyłaby za komentarz. Z miłym kwa-kwa, jak powiedziałby nasz wacuś. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 13.07.11, 13:33 naźisci byli nietoleracyjni. Zapewne zdaniem Bakera naźiści to wyjątkowo tolerancyjni ludzie byli. Rzeczywiście żadnego odwetu na nazistach nie chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 13.07.11, 13:39 4cat1 napisał: > Zapewne zdaniem Bakera naźiści to wyjątkowo tolerancyjni ludzie byli. Wróciłeś już do normy? Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 13.07.11, 13:44 To takie straszne , takie przerażające i porażające kto to przytacza ? no Kałuża , a fe ! A ja głupi myślałem ,że to Kałuża zmanipulował, a tu popatrz sam Baker z Jedwabnego sobie pozwolił. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Nie ma argumentów, nie ma dyskusji. 13.07.11, 14:13 każdy sądzi po sobie czego dałeś właśnie niezbity dowód. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Zrobię dla ciebie wyjątek, 13.07.11, 14:35 bo nie zwykłem powtarzać EOT dwa razy. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Zrobię dla ciebie wyjątek, 15.07.11, 12:28 Dowód na funkcjonalny analfabetyzm Bronisława Komorowskiego tego od "bulu " zawarty w odczytanym liście w Jedwabnem. Tutaj dowód : Zgodnie z prawomocnym i obowiązującym wyrokiem sądowym z 1949 r. sprawcami mordu w Jedwabnym byli Niemcy, Polacy zaś zostali skazani jedynie za pomocnictwo polegające na : - doprowadzaniu Zydów na rynek - pilnowaniu Zydów na rynku - pilnowaniu drogi do stodoły POD NIEMIECKIM PRZYMUSEM. Sprawców Niemców funkcjonalny analfabeta od "bulu " nazywa narodem Ofiar czym zrównał Zydów z Niemcami. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 21.07.11, 09:56 Sygn. akt KSU 33/49 S E N T E N C J A W Y R O K U W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dn. 16-17 maja 1949 r. Sąd Okręgowy w Łomży w Wydziale Karnym w składzie następującym: Przewodniczący i referent: Sędzia M. Małecki Ławnicy: W. Mortewicz, St. Skrzypkowski Protokolant: Cz. Mroczkowska w obecności Podprokuratora S.[ądu] O.[kręgowego] Cz. Jagusińskiego rozpoznawszy dn. 16-17 maja 1949 r. sprawę: ......................................................................................... oskarżonych o to, że w dniu 25 czerwca 1941 r. w Jedwabnem pow. łomżyńskiego, idąc na rękę władzy państwa niemieckiego brali udział w ujęciu !!!!!!!około 1200 osób narodowości żydowskiej, które to osoby przez Niemców !!!! zostały masowo spalone w stodole Bronisława Śleszyńskiego to jest o czyn przewidziany w art. 1 p. 2 dekr. z 31.VIII 1944 r. orzeka: Karola Baronia uznać za winnego, że 25 czerwca 1941 r. w Jedwabnym idąc na rękę Niemcom brał udział w morderstwie około 1500 osób narodowości żydowskiej; 2) Jerzego Laudańskiego, 3) Zygmunta Laudańskiego, 4) Bolesława Ramatowskiego, 5) Władysława Miciurę uznano za winnych, że w tymże czasie, miejscu i okolicznościach na rozkaz Niemców wzięli udział w morderstwie około 700 osób narodowości żydowskiej przez doprowadzenie do stodoły, którą podpalono; 6) Stanisława Zejera i 7) Czesława Lipińskiego uznano za winnych, że w czasie, miejscu wyżej opisanym idąc na rękę Niemcom na rozkaz ujęli pierwsze co do rangi trzy osoby narodowości żydowskiej i doprowadzili na miejsce zbiórki; 8) Władysława Dąbrowskiego, 9) Feliksa Tarnackiego, 10) Romana Górskiego, 11) Antoniego Niebrzydowskiego i 12) Józefa Żyluka uznano za winnych, że w tych samych okolicznościach działali na rozkaz na szkodę osób cywilnych narodowości żydowskiej przez pilnowanie ich na miejscu zbiórki skąd odprowadzeni zostali na stracenie i za to: ......... Dnia 9.II.1950 r. skierowano wyrok do wykonania do Prokuratura; przekazano więźniów Dnia 30.I.1950 r. sporządzono 10 kart karnych [podpis nieczytelny] U z a s a d n i e n i e I. Bolesław Ramatowski, Stanisław Zejer, Czesław Lipiński, Władysław Dąbrowski, Feliks Tarnacki, Józef Chrzanowski, Roman Górski, Antoni Niebrzydowski, Władysław Miciura, Józef Zyluk, Marian Zyluk, Jerzy Laudański, Zygmunt Laudański, Czesław Laudański, Wincenty Gościcki, Roman Zawadzki, Jan Zawadzki, Aleksander Łojewski, Franciszek Łojewski, Eugeniusz Śliwecki, Stanisław Sielawa i Karol Bardoń, oskarżeni zostali o to, że w dniu 25 czerwca 1941 r. w Jedwabnem, pow. łomżyńskiego - idąc na rękę władzy państwa niemieckiego brali udział w ujęciu około 1 200 osób narodowości żydowskiej, które te osoby przez Niemców zostały masowo spalone w stodole Bronisława Śleszyńskiego. Jak wiadomo ze sprawy zbrodnia dokonana na ludności żydowskiej w Jedwabnem w czerwcu 1941 r. miała charakter potwornego mordu, w którym zginęło ok. 700 żydów, spalonych żywcem w stodole - reszta wybita na cmentarzu. W morderstwie tym wzięli udział Niemcy w liczbie kilkudziesięciu (św. J. Sokołowska) w tym samych gestapowców 68 i miejscowa ludność, która do działania została wciągnięta przemocą!!!..... Miejscowa ludność, a więc w tej liczbie i oskarżeni wzięci byli do udziału pod terrorem, jak to widać ze wszystkich wyjaśnień oskarżonych, gdzie ktokolwiekby były one składane i z zeznań świadków oskarżenia i odwodowych. ......Przemoc zastosowana przez Niemców do oskarżonych w Jedwabnem z faktu, że żydów należało wyciągać z mieszkań na plac zbiórki, czego sami Niemcy nie mogli dokonać ze względu na stosunkowo małą ich ilość. Przemocy nie należy rozumieć w ten sposób, iżby przy każdym z oskarżonych szedł Niemiec i pilnował w wykonaniu nakazu oskarżonego, bowiem taka pomoc ze strony oskarżonych równałaby się zeru!!!!. Teraz już ogłoszono publicznie : "Polacy naród sprawców ". Odpowiedz Link Zgłoś
skok Marsjanie zapewne... 12.07.11, 15:15 naziści czyli Marsjanie, bo jak wiemy to nie Niemcy. W Katyniu Rosjanie wiadomego pochodzenia - czyli nie wiadomo kto. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Chamstwo nie zna słowa "przepraszam". 13.07.11, 09:04 rzeczywiście chamstwo nie zna słowa "przepraszam" czego niebitym dowodem niejaki Gross. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 11.07.11, 12:39 większegio kretyna niż don nie widziałem . Ab ovo. ab ovo . W Jedwabnem odkryto dwa groby : 1. Grób pod klepiskiem stodoły, w którym znajdowało się ca 50 ciał Zydów + plus głowa wodza rewolucji niejakiego Lenina . Ci Żydźi nie zginęli w płomieniach!!!!!.Przez przypadek prokurator niejaki Ignatiew , który z ramienia niejakiego Kieresa prowadził dochodzenie w sprawie wypadków w Jedwabntm nie raczył ustalić w jaki sposób pozbawiono życia tych 50 niespalonych Żydów!!!. W nagrodę za odstąpienie od ustalenia faktów niejaki Ignatiew dostał awans . 2. Grób na zewnątrz stodoły , w którym znajdowało się ca 100-150 ciał Spalonych Zydów. Mowi się o mordzie jedwabieńskim. Skoro tak , to zastanawiam się jak Polacy dokonali tego inkryminowanego mordu na owych 50 niespalonych Zydach ? Jak nam wiadomo Polacy nie mieli broni palnej aby owych 50 niespalonych Zydów rozstrzelać . Pozostaje zatem broń biała taka jak cepy sierpy młoty, topry itp. Czyli tych 50 Zydów Polacy zaszlachtowali. Wyjśniam ,że szlachtowanie nawet świni nie jest wcale takie proste jak by się wydawało, świnia kwiczy , wyrywa się i ucieka. A tych 50 niespalonych Zydów to byli młodzi , zdrowi Zydźi , specjalnie wybrani do niesienia cięzkiego Lenina. Powiedzmy sobie otwarcie tych 50 Zydów sprawili Polacy przy okazji pływając we krwi mordowanych Zydów. A musiało ich być conajmniej 40 ( i to miejscowych zapodał Ignatiew ) Następnie ci zakrwawieni Polacy zamiast dalej szlachtować wybrali się na rynek i przepędzili Zydów do stodoły , gdzie zmęczeni tym szlachtowaniem i mordowaniem spalili tych 150 Zydów , pobierając na gębę z niemieckiego magazynu wojskowego 400 litrów benzyny potrzebnej do spalenia owych 150 Zydów. Gdyby te obrazy komuś się nie podobały , to wyjasniam ,że dwie zbrodnie w tym samym miejscu pozwalają ustalić, że obu mordów , dokonali ci , którzy zamordowali owych 50 niespalonych Żydów. Grasz donie nekrofilią ! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 11.07.11, 13:08 4cat1 napisał: > Gdyby te obrazy komuś się nie podobały... Czy gdyby te obrazy komuś się nie podobały, mógłbyś przypomnieć, ile było podobnych, choć mniej nagłośnionych, Jedwabnych? Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 12.07.11, 08:09 600 , jak wiadomo np. taki Białystok 7 lipca 1941 r spędzono tam Zydów do synagogi i spalono. Nie słyszałeś o tym ? Odpowiedz Link Zgłoś
gold.lachon patent na martyrologie ma tylko jeden naród 12.07.11, 08:56 www.jerzyrobertnowak.com/artykuly/Nasza_Polska/Przemilczane_Zbrodnie_1.htm ale co z polskim holokaustem??? kto przeprosi Polaków za zbrodnie?! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: patent na martyrologie ma tylko jeden naród 12.07.11, 09:51 Prof. Jerzy Robert Nowak, ideolog medialnego koncernu o. Tadeusz Rydzyka, był współpracownikiem tajnych służb PRL – ustalił „Wprost". W latach 60. Nowak był rozpracowywany przez SB w związku z działalnością grupy trockistów skupionej wokół Ludwika Hassa, historyka uznawanego przez władze PRL za wrogi element. Z dokumentów SB wynika jednak, że Nowak szybko zakończył swoją opozycyjną działalność. Zachowały się za to materiały (mikrofilmy o numerze IPN BU 001043/1742), w których figuruje jako kontakt operacyjny Tadeusz. Znajdują się w nich m.in. fotokopie ankiety personalnej Tadeusza, a także informacje SB na jego temat oraz notatki ze spotkań, na których Nowak przekazywał SB informacje. 2 lutego 1970 r. kpt. J. Dybicki, inspektor Wydziału II Departamentu III MSW, zwrócił się do przełożonych o zgodę na rozmowę operacyjną z Jerzym Robertem Nowakiem. Po jej otrzymaniu 7 lutego 1970 r. wezwał Nowaka do MSW. Nowak w tym czasie pracował w związanym z MSZ Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Jak zauważył esbek, Nowak nie był zaskoczony wezwaniem – chętnie rozmawiał o swojej pracy, a kontakty z Hassem i działalność w jego grupie nazwał „błędem". Po tej rozmowie Nowak został zarejestrowany jako kontakt operacyjny Tadeusz. Tadeusz przekazał SB m.in. informację, że 14-19 grudnia 1970 r. przebywał w Baranowie Sandomierskim jako tłumacz spotkania polsko-węgierskiego. Informował także o sytuacji w MSZ, w którym „oczekuje się zmian kadrowych”. W notatce sporządzonej z rozmowy z Tadeuszem funkcjonariusz SB zapisał, że zlecił mu zdobycie informacji odnośnie wypowiedzi pracowników w sprawie planowanych zmian w MSZ i zwrócenie uwagi na negatywne postawy w resorcie oraz w PISM. Kolejna notatka SB dotyczy spotkania, do którego doszło 31 maja 1971 r. Miało ono związek z wytypowaniem Tadeusza do pracy w ambasadzie PRL w Budapeszcie. „Wyraził chęć udzielenia pomocy na terenie Budapesztu z racji wykonywania swoich obowiązków oraz spotkań środowiskowych” – czytamy w notatce. Ustalono, że informacje dla SB Nowak będzie przekazywał pocztą dyplomatyczną. Źródło: Dorota Kania, Wprost (obecnie niezalezna.pl) Odpowiedz Link Zgłoś
gold.lachon no i co z tego? 12.07.11, 09:54 Komorowski nie jest Chrabjom,Bartoszewski nie jest profesorem,Balcerowicz nie jest profesorem,Wałęsa jest TW "BOlkiem",Cimoszka to TW "Carex".......etc i POpatrz to aŁtorytety w POlsce!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: no i co z tego? 12.07.11, 10:12 To z tego, że czasem dla urozmaicenia mogłabyś zacytować innego TW niż "Tadeusz" i powoływać się na źródła oddalone od Doroty Kani. Odpowiedz Link Zgłoś
gold.lachon wiele razy cytowałam TW "Bolek" 12.07.11, 14:59 co ty na to :) wybiórczo mnie czytasz Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: no i co z tego? 20.07.11, 12:20 Na odprawie przed atakiem na Polske, odbytej 22 sierpnia 1939 roku, Hitler stwierdzil: "(...) Zniszczenie Polski jest na pierwszym planie. Zadaniem naszym jest zniszczenie sil zywych nieprzyjaciela, a nie dotarcie do okreslonej linii. Nawet gdyby wojna wybuchla na Zachodzie, zniszczenie Polski musi byc zasadniczym celem (...). Nasza sila lezy w naszej szybkosci i brutalnosci (...). Wydalem rozkazy i kaze rozstrzelac kazdego, kto pisnie slowo krytyki wobec zasady, ze wojna ma na celu fizyczne zniszczenie przeciwnika. Dlatego wyslalem na Wschod tylko moje oddzialy Totenkopfstandarte z rozkazem zabijania bez litosci i pardonu wszystkich mezczyzn, kobiet i dzieci polskiej rasy i jezyka. Tylko w ten sposob zdobedziemy teren, ktorego bardzo potrzebujemy (...). Polska zostanie wyludniona i skolonizowana przez Niemcow. Moj pakt z Polska mial na celu jedynie zyskanie na czasie (...)". Realizacje operacji "Tannenberg" rozpoczeto w Rzeszy Niemieckiej przed agresja na Polske, juz w lipcu 1939 roku zaaresztowano i zeslano do obozow koncentracyjnych ok. 2 tysiecy aktywistow Zwiazku Polakow w Niemczech. Wiezniow tych stopniowo mordowano w obozach, a ich rodziny wysiedlono w pierwszej kolejnosci do Generalnego Gubernatorstwa. Od 1 wrzesnia 1939 roku operacja "Tannenberg" realizowana byla na ziemiach polskich. Instrukcja dla Einsatzgruppen przewidywala nowe zadanie: "Rozstrzeliwanie zakladnikow" (Geiselerschiessungen). Zakladano, ze bedzie to jedna z rutynowych metod eksterminacji Polakow. 7 wrzesnia 1939 roku przesadzony zostal ostatecznie los, juz nie tylko tych Polakow, ktorych nazwiska zamieszczone byly w "Sonderfahnungsbuch Polen", ale w ogole calej inteligencji polskiej. W tym dniu, na odprawie kierownictwa operacji "Tannenberg", Heydrich przekazal do realizacji dyrektywy kierownictwa Rzeszy, ktore przewidywaly, ze "czolowe warstwy ludnosci polskiej nalezy unieszkodliwic w tym stopniu, na ile to jest mozliwe". Ustalono wowczas, ze "warstwy kierownicze w zadnym wypadku nie moga pozostac na miejscu i zostana wyslane do niemieckich KZ-tow, zas dla drugorzednych osob utworzy sie prowizoryczne KZ-y poza obszarami grup operacyjnych nad granica, skad ewentualnie mozna je bedzie deportowac natychmiast na tereny nieanektowane". Na przeprowadzonym dzien pozniej spotkaniu z admiralem W. Canarisem, szefem Abwehry (wywiad niemiecki), Heydrich wytlumaczyl, jak nalezy rozumiec takie rozkazy: "(...) Codziennie dokonuje sie juz 200 egzekucji. Sady wojenne pracuja zbyt wolno. Ludzi nalezy rozstrzeliwac lub wieszac natychmiast, bez dochodzen (...)". Uzasadnienie takiego postepowania dal inny z nazistowskich dygnitarzy A. Forster: "(...) eksponentami polityki polskiej i kolonizacji byli przede wszystkim duchowni, szlachta, nauczyciele i inna polska inteligencja; nalezalo tych eksponentow polityki polonizacyjnej usunac zaraz po objeciu kraju i w ten sposob od samego poczatku, uniemozliwic ich wplyw na masy (...)". Eksterminacja inteligencji Operacja "Tannenberg" realizowana byla z calym rozmachem. Od 1 wrzesnia do 25 pazdziernika 1939 roku, to jest w czasie dzialan wojennych i niemieckiego zarzadu wojskowego nad ziemiami polskimi, Einsatzgruppen, Wehrmacht oraz wszelkiego rodzaju formacje policji i SS dokonaly - wedlug niepelnych danych - ponad 760 masowych mordow, w ktorych ofiara padlo 20,1 tys. osob, w wiekszosci z listy gonczej. Do najbardziej znanych miejsc stracen tego okresu naleza: Bydgoszcz - ok. 1.500 osob (10 IX, pozniej kilka tysiecy), Przekopna - 900, Katowice - 750, Dynow - 300, Tulowice - 300 (w tym 150 jencow), Czestochowa - 227, Zambrow - 200 (jency), Tarnow - 200, Przemysl - 600, Szymankow - ok. 100 (kolejarze z rodzinami), Uryce - 100 (jency), Majdan Wielki - 100 (jency). Lasy Panewickie - ponad 150 (powstancy slascy, harcerze), Grudziadz - 300, Sroda i okolice - 300, lasy Szpegawskie (Pelplin) - 78 (ksieza i nauczyciele), Gruczno i okolice - 189, Tuchola - 128, Kocborow - 595 (pacjenci szpitala psychiatrycznego), Ciepielow - 300 (jency) i wiele innych. Juz od pierwszego wrzesnia tworzono na ziemiach polskich obozy dla jencow i ludnosci cywilnej. Z czasem wiekszosc z nich przeksztalcona zostala w samodzielne obozy koncentracyjne lub ich filie. Byly to m.in. obozy w Nieborowicach (pow. Gliwice), Orzeszu, Pszczynie, Opolu, Skorochowicach, Stutthofie, Bajdytach (Prusy Wschodnie), Potulicach, czeskich Sudetach, Mikolowie (G. Slask), torunskich i poznanskich Fortach, Radzimiu i Karolewie (pow. Sepolno), Dzialdowie, Gdyni i wielu innych miejscach. Od pierwszych dni wrzesnia 1939 roku zaczeto je zapelniac ofiarami z masowych aresztowan, dokonywanych przez Einsatzgruppen, Selbstschutz, SS i inne formacje, dokonywanych w ramach akcji przeciwinteligenckich. Pod koniec wrzesnia 1939 roku w obozach w Gdyni bylo ponad 6.200 wiezniow, w Wielkopolsce - 9.400. Do 26 pazdziernika 1939 r. ich liczba ulegla zwielokrotnieniu, a sam tylko oboz w Stutthofie osiagnal stan 7.000 wiezniow, Wejherowo - 3.500. Poza masowa eksterminacja polskiej inteligencji i aktywu politycznego, swiadectwem ktorej jest na Pomorzu ok. 280 i w Poznanskiem ponad 300 mogil, miejsc egzekucji i kazni, niemieckie oddzialy specjalne wysiedlily ponad 20 tys. ludnosci zydowskiej za San, zblizona liczbe osob z polnocnego Mazowsza za Narew oraz prawie 38 tys. mieszkancow Gdyni, przemianowanej wowczas na Gotenhafen. 29 wrzesnia 1939 r. szef Glownego Urzedu Bezpieczenstwa Rzeszy R. Heydrich poinformowal kierownikow departamentow central Sipo i SD, iz obszar miedzy Wisla a Bugiem ma stanowic "rezerwat" (Naturschutzgebiet) lub tez Reichsgetto, gdzie umieszczone zostana wszystkie "elementy polskie i zydowskie", ktore wysiedli sie z terenow wlaczonych do Rzeszy. Pod koniec administracji wojskowej w Piotrkowie Trybunalskim utworzone zostalo pierwsze getto. Ludnosc zydowska z Wielkopolski kierowali Niemcy do Lodzi i Kalisza. Po 26 pazdziernika, a wiec po przejeciu wladzy od wojska przez cywilna administracje niemiecka, nasilily sie dzialania eksterminacyjne wobec Polakow. Prowadzone one byly w kilku zasadniczych formach: masowe rozstrzeliwania ofiar wedlug specjalnych list gonczych (Sonderfahndungbuch Polen), aresztowania i zsylki do wiezien, obozow karnych i koncentracyjnych osob figurujacych na tych listach oraz wszystkich, ktorzy mogliby stanowic potencjalne niebezpieczenstwo dla Rzeszy. Rozpoczeto pacyfikacje i mordy typu odwetowego oraz masowe deportacje ludnosci polskiej i zydowskiej z ziem przylaczonych do Rzeszy lub przeznaczonych na cele wojskowe. Przystapiono takze z calym rozmachem do realizacji akcji przeciwinteligenckich. POLACY BYLI PIERWSZYM NARODEM, WOBEC KToREGO ZASTOSOWANO PLANOWA AKCJE MASOWEJ ZAGLADY. Tak sie zaczela druga wojna swiatowa. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: no i co z tego? 22.07.11, 08:40 wolę cytować Izzaka Fleichfarba ksywa Józef Światło. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: patent na martyrologie ma tylko jeden naród 12.07.11, 10:16 Profesor Nowak to bardzo dobry naukowiec. Trudno nie być KO jak się jedzie na placówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: patent na martyrologie ma tylko jeden naród 12.07.11, 12:16 tylko tyle znalazłeś ? Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: patent na martyrologie ma tylko jeden naród 12.07.11, 12:48 straszne , przerażające i porażające. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 12.07.11, 10:58 don.kichote napisał: > A co myśli o Katyniu? > Czy Rosjanie też nie powinni przepraszać? > > (teraz w "Fakty po faktach") Albo za 1968 rok? Czy przeprosiłby Czechów za polską agresję w 1968 roku? S. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 14.07.11, 14:36 a za milicję zydowską w gettach też ? Odpowiedz Link Zgłoś
indris Ja też bym nie przepraszał 12.07.11, 12:47 Zbrodnia w Jedwabnem była dokonana przez Polaków ale nie przez organy państwa polskiego. Zbrodnia katyńska zostało dokonana przez organy państwa, którego prawnym sukcesorem jest obecna Rosja. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Ja też bym nie przepraszał 12.07.11, 14:06 czy Twoje stwierdzenie o Polakach opierasz na : - bo tak sądzisz ? - bo tak napisał falszerz Gross - bo tak napisał niejaki Ignatiew w umorzonym śledztwie , nie stwierdziwszy wcześniej , w jaki sposób zostało pozbawionych zycia 50 Zydow, którzy nie byli spaleni. Byłbym wdzięczny za podanie dokumentów lub argumentów w oparciu o które twierdzisz ,że to Polacy ( czyli "narod sprawców ). Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Ja też bym nie przepraszał 12.07.11, 14:26 4cat1 napisał: > czy Twoje stwierdzenie o Polakach opierasz na : A co mnie obchodzi, czy to byli Polacy czy Mongołowie. Interesuje mnie, co doprowadziło do takiego poziomu nienawiści i agresji, że ludzie mordowali się nawzajem pod byle jakim pretekstem albo i bez. Co jest potrzebne, żeby wyzwolić taką agresję? alkohol, fanatyczna religia, ciemnota, głód i bieda, strach poczucie bezkarności? >że to Polacy ( czyli "narod sprawców ). Jaki naród? Anonimowy tłum, z którego udało się ustalić nazwiska kilku najaktywniejszych wykonawców zbrodni - nawet nie ma pewności, że jej prowodyrów, a nie uczestników . Co ci ludzie mają do narodu? Czy naród wybrał ich do mordowania w jego imieniu? Straszny przez to, że przypadkowy i anonimowy, że mógł być w nim "każdy", ale to nie naród. To tylko tłum, nad którym zapanowała wrogość i uprzedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Ja też bym nie przepraszał 12.07.11, 14:33 jak cię to nie obchodzi , to dlaczego piszesz Polacy ? O jakim poziomie agresji i nienawiści raczysz pisać ? czyżby o to był taki sam poziom agresji i nienawiści jaki towarzyszył Zydom prowadzącym swoje matki i dzieci do krematorium ? albo podczas wieszania Polaków przez Zydów i na odwrót z Niemcami w tle ? Czyżby oni też byli anonimowym tłumem ? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Ja też bym nie przepraszał 12.07.11, 15:04 4cat1 napisał: > jak cię to nie obchodzi , to dlaczego piszesz Polacy ? A co mam pisać? Zaproponuj jakiś inny wyraz, to postaram się go używać. Jest mi naprawdę wszystko jedno, czy chodzi o Polaków z Jedwabnego, czy Ukraińców z Wołynia. Ważny jest mechanizm, który ich napędzał, a nie to, czy zaetykietkujemy ich jako NASZYCH czy ONYCH. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Ja też bym nie przepraszał 13.07.11, 08:46 Jak sądzisz co napędzało Niemców ? czyżby oni wszyscy byli nazistami ? Odpowiedz Link Zgłoś
rccc kogo przepraszał Komorowski? 12.07.11, 15:09 bo jesli wszystkich Zydow, to logiczne jest aby teraz przeprosil wszystkich Polakow za zbrodnie Stefana Michnika :))) Odpowiedz Link Zgłoś
skok Re: kogo przepraszał Komorowski? 12.07.11, 15:13 Jak to kogo? Przecież nie Polaków. Polaków dopiero będzie przepraszał. Chociażby za teścia. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: kogo przepraszał Komorowski? 14.07.11, 13:25 Komorowski ten od "bulu " nie ma szacunku dla samego siebie , trudno zatem od niego wymagać , aby miał on szacunek do narodu polskiego zwanego sprawcami. Odpowiedz Link Zgłoś
goldenwomen123 bardzo logiczne rozumowanie :))))))))))))) 15.07.11, 08:46 rccc napisał: > bo jesli wszystkich Zydow, to logiczne jest aby teraz przeprosil wszystkich Pol > akow za zbrodnie Stefana Michnika :))) Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: bardzo logiczne rozumowanie :))))))))))))) 16.07.11, 15:59 a nie mówiłem ? Odpowiedz Link Zgłoś
skok kto zmusil Rosjan do Katynia? 12.07.11, 15:12 don.kichote napisał: > A co myśli o Katyniu? > Czy Rosjanie też nie powinni przepraszać? > > (teraz w "Fakty po faktach") Wiemy. I niech oni przepraszaja. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: kto zmusil Rosjan do Katynia? 14.07.11, 11:12 co mnie śmieszy ? śmieszy mnie Polityka ( dawniej czerwony sztandar) , ktora fałszerza niejakiego Grossa ogłasza moralistą. Fałszerz Gross sypał swoich kolegów , tak że nikt z nich już w zyciu ręki nie poda fałszerzowi. Każdy ma takich moralistów jakich chce mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 12.07.11, 17:08 > A co myśli o Katyniu? > Czy Rosjanie też nie powinni przepraszać? Oczywiście. Nie można stawiać Jedwabnego i Katynia na tej samej płaszczyźnie. Zbrodnia katyńska była inicjatywą władz ZSRR. Oczywiście Rosja nie jest całkowicie tożsama z byłym Związkiem Radzieckim, ale de facto przejęła jego tradycję i pozycję (stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ czy świętowanie rocznicy zwycięstwa Armii Czerwonej nad Niemcami). Tak więc prezydent Rosji jako spadkobierca państwa radzieckiego winien przeprosić za wszystjkie zbrodnie popełnione na szczeblu państwowym. Natomiast polscy uczestnicy zbrodni w Jedwabnem nie działali z inspiracji władz polskich tylko włąsnej. Państwa polskiego wtedy nie było a jego jedyną emanacją był rząd londyński, którego stosunek do Holocaustu był negatywny. Dlatego prezydent RP nie powinien przepraszać za czyn, który nie obciąża jego państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 13.07.11, 09:42 jesteś z "narodu sprawców " i musisz to zrozumieć a jeśli tego nie rozumiesz to pomoże ci to zrozumieć "prezydent narodu sprawców " Odpowiedz Link Zgłoś
mike.recz Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 13.07.11, 13:55 piotr7777 napisał: > > > A co myśli o Katyniu? > > Czy Rosjanie też nie powinni przepraszać? > > Oczywiście. > Nie można stawiać Jedwabnego i Katynia na tej samej płaszczyźnie. > Zbrodnia katyńska była inicjatywą władz ZSRR. Oczywiście Rosja nie jest całkowi > cie tożsama z byłym Związkiem Radzieckim, ale de facto przejęła jego tradycję i > pozycję (stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ czy świętowanie rocznicy zw > ycięstwa Armii Czerwonej nad Niemcami). Tak więc prezydent Rosji jako spadkobie > rca państwa radzieckiego winien przeprosić za wszystjkie zbrodnie popełnione na > szczeblu państwowym. > Natomiast polscy uczestnicy zbrodni w Jedwabnem nie działali z inspiracji władz > polskich tylko włąsnej. Państwa polskiego wtedy nie było a jego jedyną emanac > ją był rząd londyński, którego stosunek do Holocaustu był negatywny. Dlatego pr > ezydent RP nie powinien przepraszać za czyn, który nie obciąża jego państwa. I Prezydent Rosji prosił nas o przebaczenie. Ty chyba nie czytałeś tego listu Komorowskiego odczytanego przez Mazowieckiego. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 13.07.11, 14:11 "The Community of Siemiatycz" (wydana w Tel Avivie w 1965 roku). Tam napisano (s. III), że w pierwszych dniach Żydzi byli mordowani przez Niemców, a nie Polaków. Po kilku dniach zostali oni zamknięci w jakiejś fabryce przy stacji kolejowej poza miastem, gdzie Polacy mieli wskazać kilku miejscowych "rzekomych" komunistów (a Niemcy ich zabili). W następnych dniach Niemcy rozkazali Polakom wypędzenie Żydów na miejscowy cmentarz (tam mieli oni pochować pomnik Lenina). Dalej księga pamięci Siemiatycz mówi, że Polacy wówczas bili Żydów, że jeden Żyd został utopiony w rzece a innych dalej bito. Czyli, ta wersja jest zupełnie inna od opowieści Wolfa Wiśni. Dlaczego księga "Wokół Jedwabnego"przytacza obu wersji? A przecież nie powinno w tym wszystkim zabraknąć też informacji ze wspomnianej księgi pamięci ("The Community of Siemiatycz", s. II-III), że tuż przed niemieckim atakiem na Związek Sowiecki w tej miejscowości zorganizowany został bal. Wziął w nim udział także niemiecki patrol graniczny, czyli, że miejscowi prokomunistyczni Żydzi tańczyli razem z nazistami! Zbrodnie nieznane i niezbadane W okolicy Drohiczyna i Siemiatycz ukrywało się podczas okupacji niemieckiej sporo grup żydowskich. Były one na ogół uzbrojone, utrzymywały się z napadów rabunkowych, utrzymywały też sporadyczne kontakty z sowieckimi grupami wywiadowczymi. Informacje o tych sprawach znaleźć można w internetowym wydaniu "Głosu Siemiatycz", w artykułach Andrzeja W. Olędzkiego (zob. box.zetobi.com.pl/glos_siemiatycz/). Przede wszystkim - o ekscesach i zbrodniach popełnionych przez bandy dowodzone przez Hersza Szebesa czy niejakich braci Grudów. Pierwsza z nich nocą z 30 na 31 marca 1944 roku dokonała ohydnej zbrodni na rodzinach Wilińskich i Siemieniuków w kolonii Czartajew. Banda Szebesa (tak zwała tę grupę okoliczna ludność i nazwa ta utrwaliła się po dziś dzień) zamordowała wówczas, przy pomocy siekier i noży, siedem osób: Jana Siemieniuka z żoną Stanisławą, ich 3-letnie dziecko, a także Stanisława Wilińskiego i jego żonę Marię z synami - Adamem i Janem. Stanisława Siemieniuk była w zaawansowanej ciąży - nienarodzone dziecko było więc ósmą ofiarą. Sprawcy zrabowali cały dorobek zamordowanych (który załadowali na wozy, byli zatem dobrze przygotowani do "akcji"), a ich domostwa spalili. Okoliczna ludność wspomina jeszcze podobne zdarzenia, mające miejsce w Miłkowicach i Tonkielach. Grupy żydowskie nie zaprzestały podobnej działalności także już pod "władzą ludową". Nocą z 5 na 6 grudnia 1944 roku grupa Żydów z bandy Grudów (ukrywających się podczas okupacji niemieckiej w okolicach Sieniewic i Kłyzówki) napadła na domostwo Maksymiuków z kolonii Miłkowice Maćki. Zginęli wówczas: Michalina i Stanisław Maksymiukowie, 11-letni Marian Bojara i trzy kobiety (prawdopodobnie uchodziły "zza Buga"), nocujące u Maksymiuków. Jakby sprawcom było mało, jeszcze tej samej nocy napadli na rodzinę Jarockich we wsi Kłyzówka. Tu zginęły: Halina i Maria Jarockie, uratowały się natomiast Maria i Felicja, które były ciężko ranne, ale udawały, że nie żyją. Ich dom również został obrabowany i spalony. Warto wspomnieć, że podczas okupacji niemieckiej Jaroccy ukrywali rodzinę żydowską z Drohiczyna. "Raport sytuacyjny i wywiadowczo-polityczny Nr 11 za miesiąc grudzień 1944 r." Komendy Okręgu Białystok Armii Krajowej opisuje postawy drohiczyńskich Żydów w bardzo dla nich niepochlebnym świetle: "Należy zaznaczyć, że żydzi prawie wszyscy wysługują się Sowietom. Całe szczęście, że jest ich niewielu. Ze szpitali (gniazdo żydowskie) usunięto wszystkich lekarzy Polaków. Chorzy leżą bez pościeli. Protekcja i przekupstwo. W dniu 8 listopada z inicjatywy żyda dr. Horbacewicza i ex Volksdeutschki Toleczkowej - urządzono bal na cześć partyzantów sowieckich". Takie informacje - o współpracy Żydów z NKWD i sowieckimi strukturami władzy (podobnie jak w okresie 1939-1941), są w polskich dokumentach powszechne. Dziś się je przemilcza, lub sprowadza wszystko do... fałszywych stereotypów. Przytoczony powyżej "Raport" nie pozostawia jednak żadnych wątpliwości: "Żydzi współpracują z NKWD i prawie wszyscy posiadają broń krótką. Szpiegują ludność miejscową i przyjezdną. W Drohiczynie Sowieci zabili przypadkowo żyda. Żydzi sądząc, że to Polacy, zamordowali 9 Polaków". Takich rzeczy nie usprawiedliwia nic. Nawet, gdyby ten "przypadkowy" Żyd zginął z polskiej ręki, Żydzi nie mieli prawa wymierzać na ślepo własnej "sprawiedliwości"! Ale, po pierwsze, mieli legalnie broń. Pamiętajmy, że Polacy wówczas za jej przechowywanie zagrożeni byli karą śmierci. Po drugie, cieszyli się bezgranicznym zaufaniem Sowietów (widocznie były ku temu odpowiednie powody, ci bowiem nie byli naiwni i nie obdarzali swym zaufaniem kogokolwiek, w dodatku za nic). Po trzecie, takie zbrodnie nie były ścigane i karane, zresztą - kto wówczas miałby odwagę wystąpić z oskarżeniem? Zydzi muszą przyjąc do wiadomości ,że są "narodem sprawców ". Odpowiedz Link Zgłoś
mike.recz Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 13.07.11, 18:58 Przeczytaj ze zrozumieniem cały list: www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta/listy/art,69,list-prezydenta-w-odczytany-w-jedwabnem.html Łączę się w zadumie i modlitwie ze wszystkimi zgromadzonymi podczas uroczystości odbywających się w siedemdziesiątą rocznicę mordu w Jedwabnem. W tym właśnie miejscu, 10 lipca 1941 roku, żydowscy mieszkańcy Jedwabnego i okolicznych miejscowości zostali w okrutny sposób pozbawieni życia. Zginęli mężczyźni, kobiety i dzieci, starzy i młodzi. Ocaleli tylko nieliczni, którym w porę udało się zbiec. Zginęli – spaleni żywcem – niemal wszyscy żydowscy obywatele Jedwabnego. Ich krzyk trwogi, dobywający się z płonącej stodoły, mimo upływu dziesięcioleci nie milknie. Chociaż sprawcy tej zbrodni zostali zaraz po wojnie osądzeni, dopiero dziesięć lat temu pełen obraz tej tragedii dotarł do świadomości i sumień milionów Polaków. Wielu ludziom trudno było uwierzyć, że ten odrażający mord został popełniony polskimi rękami. Potwierdzają to jednak badania i publikacje historyków, jak również śledztwo przeprowadzone przez Instytut Pamięci Narodowej. Zbrodnia ta wydarzyła się w nieludzkich czasach II wojny światowej, gdy nie było tutaj państwa polskiego, zniszczonego agresją dwóch totalitaryzmów we wrześniu 1939 roku. Wojna, straszliwa II wojna światowa, podczas której także Polacy byli bezwzględnie wyniszczani i prześladowani, wyjaśnia okoliczności tej zbrodni, ale jej w żadnym stopniu nie usprawiedliwia. Dlatego, właśnie jako Polak i Prezydent Rzeczypospolitej, z uznaniem wspominam postawę mojego poprzednika, Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który przemawiając przed dziesięciu laty tu w Jedwabnem, znalazł w sobie wystarczająco dużo siły, by w imieniu swoim oraz – jak się wyraził – tych Polaków „których sumienie jest poruszone tamtą zbrodnią”, przeprosić za ten mord. Nazwał on wówczas sprawców tej zbrodni po imieniu: określił ich jako „winnych wobec Rzeczypospolitej, wobec jej wielkiej historii i wspaniałych tradycji”. Tak, ci ludzie sprzeniewierzyli się Rzeczypospolitej. Podnieśli rękę na swoich żydowskich współobywateli. W tej stodole w Jedwabnem sprawcy tych zdarzeń, sami tego nie rozumiejąc, podpalili także wielowiekowe ideały Rzeczypospolitej, dumną tradycję kraju, który nazywano kiedyś w Europie państwem bez stosów. Mieszkańcy Jedwabnego, obywatele polscy narodowości żydowskiej spłonęli w tej stodole zapędzeni do niej przez swych polskich sąsiadów. Zginęli – za przyzwoleniem okupanta – bo byli Żydami. Odczuwamy do dziś ból i wstyd z powodu tego co się wtedy stało. Z szacunkiem i wdzięcznością myślimy równocześnie o tych Polkach i Polakach, którzy w tym straszliwym piekle wojny i zniszczenia nieśli pomoc Żydom. Również tu, na Podlasiu. Ci ludzie nie dali się sterroryzować karą śmierci wymierzaną przez Niemców za pomoc okazywaną żydowskim współobywatelom. Ratowali ich udzielając im pomocy i schronienia. Wielu, niekiedy całe rodziny, zapłaciły za to najwyższą cenę. Szanowni Państwo, Jedwabne to nie tylko nazwa symbolizująca dramatyczne wydarzenia z czasów II wojny światowej. To także ważny znak w zbiorowej świadomości i pamięci Polaków. Naród ofiar musiał uznać tę niełatwą prawdę, że bywał także sprawcą. Długo trwało, zanim zrozumieliśmy, że przyznanie się do tej winy nie przekreśla polskiej martyrologii i polskiego bohaterstwa w walce z niemieckim i sowieckim okupantem. Że nie oznacza relatywizacji win i wywrócenia proporcji w ocenie historycznych zasług i grzechów. Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej od początku wspierał ten trudny proces. Chylę czoła przed wysiłkiem, jaki dla oczyszczenia historycznej pamięci i przywrócenia dobrych relacji między Polakami i Żydami podjęli wszyscy moi poprzednicy. Przywrócili oni stosunkom polsko – żydowskim wymiar, jaki powinny mieć relacje między narodami zamieszkującymi tę samą ziemię. Dziś w siedemdziesiątą rocznicę mordu w Jedwabnem nie sposób jednak nie myśleć przede wszystkim o samotności, przerażeniu i cierpieniu jego ofiar. Opłakujemy je również teraz, po siedemdziesięciu latach. Chcemy – wraz z dzisiejszymi mieszkańcami Jedwabnego – do końca zrozumieć wymowę tego, co się wtedy stało, oraz uświadomić sobie to, co dziś musi zostać w nas ocalone jako pamięć, przestroga, zobowiązanie. Wtedy nie było tu Rzeczypospolitej. Ale dziś ona jest. Jest i słyszy skargę, niegasnący krzyk swoich żydowskich obywateli. Dziś – w Jej imieniu – oddaję cześć ich cierpieniom. I raz jeszcze proszę ich o przebaczenie. Bronisław Komorowski Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 14.07.11, 07:41 Bronisław Komorowski łże jak "bura " suka albo jest funkcjonalnym analfabetą , ktory nic nie rozumie z tego co czyta podobnie zresztą jak mika recz. O takich właśnie wybiórcza pisła z lubością "funkcjonalni analfabeci : Dowód : z listu Brinisława Komorowskiego : ".........Chociaż sprawcy tej zbrodni zostali zaraz po wojnie osądzeni....... W tej stodole w Jedwabnem sprawcy tych zdarzeń, s ami tego nie rozumiejąc, podpalili także wielowiekowe ideały Rzeczypospolitej, dumną tradycję kraju, który nazywano kiedyś w Europie państwem bez stosów......." Otóż, "zaraz po wojnie " sądzono i owszem ale nie sprawców czego dowodem wyroki sądowe ale ludzi , którzy pod niemieckim przymusem uczestniczyli w doprowadzaniu Zydów na rynek , pilnowali pod niemieckim przymusem Zydów na rynku , oraz pilnowali Zydów pod niemieckim przymusem w drodze do stodoły ". Ocena postępowania tychże ludzi nie może być oderwana od sytuacji w jakiej oni się znajdowali. Podobnie zresztą jak i ocena Zydów pełniących rolę policji w gettach. ludzi z Judenratów oraz Zydów z komanad obozowych , ktorzy prowadzili swoje żony , dzieci matki do komór . Ale czego można wymagac od nieuków , którzy nie rozumieją nawet tego co czytają w wyroku sądowym z 1949 r. Odpowiedz Link Zgłoś
mike.recz Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 14.07.11, 12:06 Czyli utrzymujesz pajacu, że Polacy nie mieli nic wspólnego z tym mordem. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 14.07.11, 13:29 Powiem pajacyku tak , czy utrzymujesz ,że "naród żydowski jest sprawcą " i musi to zrozumieć w kontekscie policji żydowskiej w gettach , ktora urządzała łowy na kolejne grupy Zydów wysyłanych do krematoriów ? czy w kontekście obozowych komand , które prowadziły swych braci , ojców matki do tzw łaźni też określisz Żydów "narodem sprawców "?? . albo ,że nie mieli nic wspólnego z tym mordem ?? Pozdrawiam funkcjonalnego pajacyka. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 14.07.11, 14:18 na pewno nie mam nic wspólnego z niejakim Komorowskim tym od "bulu " Odpowiedz Link Zgłoś
eres2 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 13.07.11, 21:00 Zapewne nie może losowi wybaczyć, że nie urodził się wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 14.07.11, 07:46 widzę ,że dowcip na miarę spalonych Zydów. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: a kto przeprosi za tego Gontarczyka? 14.07.11, 07:47 chłoptasiu nie dorosłeś do pięt dr Gontarczyka Odpowiedz Link Zgłoś
honeyr Re: a kto przeprosi za tego Gontarczyka? 14.07.11, 17:07 Idź wylizać gumiaki temu gnomowi, knurku Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: a kto przeprosi za tego Gontarczyka? 15.07.11, 08:44 każdy marzy o tym czego mu brak. Odpowiedz Link Zgłoś
ossey Re: Za Jedwabne nie wolno przepraszac 18.07.11, 08:39 Po 22 czerwca 1941r tzw pogromy Żydów byly powszechne na wszystkich terenach okupowanych przez sowiety. Przyczyna...masowa wspolprca Zydow z okupantem sowieckim. Dotakowa ...nalezy pamietc ze 22 czerwca 1941r poprzedza rozpoczeta masowa wywozke glownie polskiej ludnosci z tych terenow. Zydzi aktywnie wsparli ta zbrodnie stalinowska. Miejsca takich jak Jedwabne wg roznych szacunkow to...400-600....to miejscowosci na Litwie, Estoni, Lotwy, Ukrainy....i oczywiscie Polski. W pogromach zydow uczestniczyli...katolicy, luteranie, kalwini, prawoslawni, muzulmanie...i ateisci... Pytanie do zwolennikow "przepraszania zydow"....co spowodowlo ze nagle wszyscy zapragneli zemscic sie na zydach....? Czy rzeczywiscie chodzi tu o mityczny antysemityzm miejscowej ludnosci ? Odpowiedz Link Zgłoś
gold.lachon Za Jedwabne nie wolno przepraszac 18.07.11, 08:46 marucha.wordpress.com/2011/01/31/szokujace-wyznanie-izraelska-gazeta-donosi-jak-zydzi-mordowali-polakow/ Odpowiedz Link Zgłoś
ossey Re: Wspolpraca zydow z okupantami jest znana 18.07.11, 08:59 rowniez z czasow,,,np potopu szwedzkiego. hetman Stefan Czarniecki kazal wymordowac wszystkich zydow z Sandomierza za wspolprace ze Szwedami....czyzby Czarniecki tez by antysemita? Dla funkcjonalnych analfabetow zwolennikow przeprosin dodatkow lamiglowka...podczas powstania Chmielnickiego, Czarniecki chronil i i ewakulowal zydow z terenow objetych powstaniem....wiec? Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Za Jedwabne nie wolno przepraszac 19.07.11, 08:45 Pewno Bronek ten od "bulu " miał na myśli Zydów mowiąc ,że naród Ofiar był "narodem sprawców ". Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Za Jedwabne nie wolno przepraszac 18.07.11, 12:24 no cóż, rozkaz Himmmlera jest Ci jednak nieznany , a przecież jesteś z "narodu sprawców". Odpowiedz Link Zgłoś
eres2 Re: Za Jedwabne nie wolno przepraszac 19.07.11, 22:25 Ossey: Po 22 czerwca 1941r tzw pogromy Żydów byly powszechne na wszystkich terenach okupowanych przez sowiety. Przyczyna...masowa wspolprca Zydow z okupantem sowieckim. eres: Konfabulujesz Osseyu, jak zwykle. Ringelblum w swojej pracy „Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej” pisze: „[...] Zimą kilkakrotnie zdarzały się ekscesy, z których najgłośniejszy był pogrom lutowy (1940 r.). Bandy antysemitów, przeważnie młodocianych ruszały pod kierunkiem Niemca, zabezpieczającego tyły i patronującego akcji. Uzbrojenie tych band składało się z kijów, lasek, łomów żelaznych itd.. Hasła napastników były: >>wytępić Żydów<<, >>precz z Żydami<<, >>niech żyje niepodległa Polska bez Żydów<< itd.. Po drodze tłukli szyby w sklepach oznaczonych tarczą Dawida, wyłamywali żaluzje żelazne, otwierali sklepy i rabowali. Żydów napotkanych po drodze tłukli, przewracali, bili do nieprzytomności. Rabunek sklepów to był finał pogromu, jego cel istotny. Pogromy trwały przez kilka dni, nikt nie ingerował. Milczała polska policja, odpowiedzialna za bezpieczeństwo ludności, milczały polskie organizacje niepodległościowe”. Od siebie dodam, że trudno tu nie dostrzec analogii między pogromami dokonanymi przez antysemitów w okupowanej Warszawie a pogromami w Jedwabnem, Radziłowie i ponad dwudziestu miejscowościach północno-wschodniej Polski. Łączy te fakty przede wszystkim nienawiść do Żydów. A przy tym ów wyświechtany argument o wcześniejszej współpracy Żydów z sowiecką władzą nie ma żadnego zastosowania do pogromów warszawskich. Ossey: Dotakowa ...nalezy pamietc ze 22 czerwca 1941r poprzedza rozpoczeta masowa wywozke glownie polskiej ludnosci z tych terenow. Zydzi aktywnie wsparli ta zbrodnie stalinowska. eres: Historyk, Krystyna Kersten („Polacy, Żydzi, komunizm”) pisze: „Według ocen ambasady polskiej w ZSRR, wśród deportowanych w latach 1939-1941 w głąb ZSRR obywateli polskich (stałych mieszkańców obszarów anektowanych oraz uciekinierów z Polski zachodniej i centralnej) Żydów było nie mniej niż jedna czwarta, najpewniej zaś około jednej trzeciej ogółu, a więc 300-500 tysięcy osób [Kot, „Listy...”, str. 136, 153]. Na początku 1942 roku Ambasada RP miała w ewidencji 106602 osób narodowości żydowskiej, co równało się 39,3% wszystkich zarejestrowanych w tym czasie. […] Wedle zestawienia przesiedleńców polskich, rozsianych po świecie, opracowanego w połowie 1945 roku, najpewniej przez Państwowy Urząd Repatriacyjny, z 750 tysięcy obywateli polskich, którzy mieliby się znajdować wówczas w ZSRR (poza obszarem RP z 1. IX.1939 roku) Żydzi stanowili ponad 50%.” W głąb sowietów wywieziono Żydów – w proporcji do liczby ludności – niemal dwa razy więcej niż innych. Z raportu delegata na kraj rządu emigracyjnego zatytułowanego „Deportacje ze wschodnich terytoriów Polski w latach 1939-1941”. Czytamy w nim: „Deportacje dotknęły wszystkie cztery narodowości zamieszkujące te terytoria: Polaków, Żydów, Ukraińców i Białorusinów. Politycznie aktywne grupy ze sfer wszystkich czterech narodowości były dotknięte w podobny sposób, ponieważ miernik stosowany do wszystkich czterech populacji był ten sam: w stosunku do wszystkich z nich główne uderzenie było w praktyce stosowane przeciwko lewicowym organizacjom. Ale w masowych deportacjach było pewne zróżnicowanie. Główną grupą byli Polacy, którzy stanowili około 52% deportowanych. Następnie szli Żydzi, których udział był około 30%. W końcu Ukraińcy i Białorusini stanowili około 18-20%.” (Londyn, Instytut Historyczny im. gen. Sikorskiego A.N.73/11). Natomiast z przedwojennych statystyk wynika, że Żydzi stanowili 11% całej ludności zamieszkałej przed drugą wojną światową na naszych kresach wschodnich. Ossey: Pytanie do zwolennikow "przepraszania zydow"....co spowodowlo ze nagle wszyscy zapragneli zemscic sie na zydach....? Czy rzeczywiscie chodzi tu o mityczny antysemityzm miejscowej ludnosci ? eres: Twoje haniebne pytanie wraz z podtekstem świadczy o tym, że napisałeś je po starannym przestudiowaniu Twojej biblii - „Mein Kampf” autorstwa Twojego idola Adolfa Hitlera. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Za Jedwabne nie wolno przepraszac 20.07.11, 10:51 Andrzej Wróblewski, wybitny krytyk teatralny żydowskiego pochodzenia, w książce "Być Żydem", Warszawa 1993 r., s. 181, pisał: "Proporcjonalnie więcej było Żydów wśród katów niż ofiar". W innym miejscu swej książki Wróblewski ubolewał, że w 1968 roku pod płaszczykiem dotkniętej godności wyjeżdżali z kraju Żydzi, którzy służyli w UB, "byli sędziami czy prokuratorami z rękami umaczanymi po łokcie we krwi" Najwybitniejszy chyba polski twórca pochodzenia żydowskiego, który zadebiutował po wojnie, Leopold Tyrmand, tak pisał w 1972 roku w swej wciąż świadomie przemilczanej w Polsce książce "Cywilizacja komunizmu": "Amerykańskie uniwersytety przygarniają dziś Żydów, którzy przez prawie 25 lat swych służb w policjach politycznych Europy Wschodniej ciężko prześladowali ludzi - w tym także innych Żydów - walczących o prawo do niezawisłości sumienia. (...) Ludzie ci nie mają moralnego prawa do obrony przede wszystkim jako niestrudzeni architekci tej rzeczywistości, w której po 25 latach dojść mogło do tak karykaturalnych zwyrodnień myśli i pojęć, jako inżynierowie tej struktury, w której monstrualne kłamstwo tak łatwo jest uczynić prawem życia. Trudno jest zapomnieć ich fanatyczną wiarę w zło, jaką głosili w komunistycznych gazetach, książkach, artykułach, filmach" (L. Tyrmand: "Cywilizacja komunizmu", Londyn 1972, s. 220-221). Pewno tych Zydów miał na myśli Bronek zwąc ich "narodem sprawców " Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: jedwabne -MIT założycielski judeopolonii 19.07.11, 12:27 Niejaki Izzak Fleichfarb vel Józef Światło autorem realcji niejakiego Szmula Wasersztejna. Po co mu była ta "realcja " ? Po to by na moskiewskim procesie w 1945 16 przywódców polskiego państwa podziemnego udowodnić nią , iż Polacy byli w sojuszu z Niemcami wykonując na ten przykład "rozkazy "Niemców. Niejaki Adam Rotfeld jakoś do dziś nie zażądał od Rosji rehablitacji skazanych w Moskwie polskich przywóców. Tak to Zyd reprezentuje polskie wartości narodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: jedwabne -MIT założycielski judeopolonii 19.07.11, 14:12 Według Stevena Stewarda ("Operation Splinter Factor", 1974, ISBN 0397009828) i Leonarda Mosleya ("Dulles", ISBN 0340224541) Światło został w 1948 roku zwerbowany przez brytyjski wywiad MI6 i przekazany operacyjnie wywiadowi amerykańskiemu OSS, poprzednikowi CIA, kierowanemu przez Allena Dullesa. Odegrać miał kluczową rolę w operacji Splinter Factor, w ramach której służby zachodnie skompromitowały w oczach służb komunistycznych Noela Fielda i spowodowały duże zamieszanie i procesy m.in. Rajka na Węgrzech, Slanskiego w Czechosłowacji i Gomułki w Polsce. Józef Światło zameldował swoim zachodnim mocodawcom pojawienie się Fielda w Polsce, brał udział w podrzucaniu i rozpowszechnianiu materiałów sugerujących działalność agenturalną Fielda na rzecz Zachodu. Po śmierci Stalina operacja Splinter Factor została zakończona. Józef Światło postanowił zabezpieczyć się, uciekając na Zachód. Drugi Kukliński. Może ktoś z słuchaczy RWE jeszcze go pamięta? Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: jedwabne -MIT założycielski judeopolonii 19.07.11, 14:55 za zasługi w porwaniu 16 przywódców polskiego państwa podziemnego do Moskwy w 1945 cieszył się zaufaniem , potem pilnował Jedwabnego. Odpowiedz Link Zgłoś
stanczyk-5 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 22.07.11, 10:29 zanim polacy zydow niemcom wydali i pomogli w ich unicestwieniu treny te zajeli wpierw sowieci,zydzi wskazywali sowieto polakow krorych aresztowano,wywieziono i wszelki sluch i slad po nich zaginol po dzien dzisiejszy-ilu bylo tych polakow przez zydow wskazanych ? Odpowiedz Link Zgłoś
4cat1 Re: Gontarczyk za Jedwabne by nie przepraszał 22.07.11, 11:06 Sygn. akt KSU 33/49 S E N T E N C J A W Y R O K U W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dn. 16-17 maja 1949 r. Sąd Okręgowy w Łomży w Wydziale Karnym w składzie następującym: Przewodniczący i referent: Sędzia M. Małecki Ławnicy: W. Mortewicz, St. Skrzypkowski Protokolant: Cz. Mroczkowska w obecności Podprokuratora S.[ądu] O.[kręgowego] Cz. Jagusińskiego rozpoznawszy dn. 16-17 maja 1949 r. sprawę: ................................................... ...................................... oskarżonych o to, że w dniu 25 czerwca 1941 r. w Jedwabnem pow. łomżyńskiego, idąc na rękę władzy państwa niemieckiego brali udział w ujęciu !!!!!!!około 1200 osób narodowości żydowskiej, które to osoby przez Niemców !!!! zostały masowo spalone w stodole Bronisława Śleszyńskiego to jest o czyn przewidziany w art. 1 p. 2 dekr. z 31.VIII 1944 r. orzeka: Karola Baronia uznać za winnego, że 25 czerwca 1941 r. w Jedwabnym idąc na rękę Niemcom brał udział w morderstwie około 1500 osób narodowości żydowskiej; 2) Jerzego Laudańskiego, 3) Zygmunta Laudańskiego, 4) Bolesława Ramatowskiego, 5) Władysława Miciurę uznano za winnych, że w tymże czasie, miejscu i okolicznościach na rozkaz Niemców wzięli udział w morderstwie około 700 osób narodowości żydowskiej przez doprowadzenie do stodoły, którą podpalono; 6) Stanisława Zejera i 7) Czesława Lipińskiego uznano za winnych, że w czasie, miejscu wyżej opisanym idąc na rękę Niemcom na rozkaz ujęli pierwsze co do rangi trzy osoby narodowości żydowskiej i doprowadzili na miejsce zbiórki; 8) Władysława Dąbrowskiego, 9) Feliksa Tarnackiego, 10) Romana Górskiego, 11) Antoniego Niebrzydowskiego i 12) Józefa Żyluka uznano za winnych, że w tych samych okolicznościach działali na rozkaz na szkodę osób cywilnych narodowości żydowskiej przez pilnowanie ich na miejscu zbiórki skąd odprowadzeni zostali na stracenie i za to: ......... Dnia 9.II.1950 r. skierowano wyrok do wykonania do Prokuratura; przekazano więźniów Dnia 30.I.1950 r. sporządzono 10 kart karnych [podpis nieczytelny] U z a s a d n i e n i e I. Bolesław Ramatowski, Stanisław Zejer, Czesław Lipiński, Władysław Dąbrowski, Feliks Tarnacki, Józef Chrzanowski, Roman Górski, Antoni Niebrzydowski, Władysław Miciura, Józef Zyluk, Marian Zyluk, Jerzy Laudański, Zygmunt Laudański, Czesław Laudański, Wincenty Gościcki, Roman Zawadzki, Jan Zawadzki, Aleksander Łojewski, Franciszek Łojewski, Eugeniusz Śliwecki, Stanisław Sielawa i Karol Bardoń, oskarżeni zostali o to, że w dniu 25 czerwca 1941 r. w Jedwabnem, pow. łomżyńskiego - idąc na rękę władzy państwa niemieckiego brali udział w ujęciu około 1 200 osób narodowości żydowskiej, które te osoby przez Niemców zostały masowo spalone w stodole Bronisława Śleszyńskiego. Jak wiadomo ze sprawy zbrodnia dokonana na ludności żydowskiej w Jedwabnem w czerwcu 1941 r. miała charakter potwornego mordu, w którym zginęło ok. 700 żydów, spalonych żywcem w stodole - reszta wybita na cmentarzu. W morderstwie tym wzięli udział Niemcy w liczbie kilkudziesięciu (św. J. Sokołowska) w tym samych gestapowców 68 i miejscowa ludność, która do działania została wciągnięta przemocą!!!..... Miejscowa ludność, a więc w tej liczbie i oskarżeni wzięci byli do udziału pod terrorem, jak to widać ze wszystkich wyjaśnień oskarżonych, gdzie ktokolwiekby były one składane i z zeznań świadków oskarżenia i odwodowych. ......Przemoc zastosowana przez Niemców do oskarżonych w Jedwabnem z faktu, że żydów należało wyciągać z mieszkań na plac zbiórki, czego sami Niemcy nie mogli dokonać ze względu na stosunkowo małą ich ilość. Przemocy nie należy rozumieć w ten sposób, iżby przy każdym z oskarżonych szedł Niemiec i pilnował w wykonaniu nakazu oskarżonego, bowiem taka pomoc ze strony oskarżonych równałaby się zeru!!!!. Widzi Pan, niejaki Izzak Fleichfarb vel Józef Światło w swoich wspomnieniach opublikowanych swego czasu w Rzepie wyznał co było jego zadaniem kiedy działał w ubecji z ramienia nkwd. Otóż zeznał, ze jego zadaniem było : - stawianie fałszywych zarzutów - wymuszanie przyznania się Ofiary do postawionych fałszywych zarzutów. Jak się delikwent opierał i zapierał i nie przyznawał , to w ruch szły tzw narzędzia bezpośredniego przymusu. Zatem Swiatło był mistrzem prowokacji , I tak to udało mu się zasłużyć szefom z nkwd , kiedy to zdołał uprowadzić z Polski w 1945 r 16 przywódców polskiego państwa podziemnego , którym urządzono w Moskwie proces pokazowy . I tak wzorem Izzaka Fleichfarba naczelny prokurator Rosji Sowieckiej postawił tym naszym 16 przywódcom fałszywe zarzuty : " z winy sojuszu Polski z Niemcami niemieckie czołgi znalazły się na przedpolu Moskwy, a przywódcy podziemnej Polski weszli w pakt z Niemcami."!!!! No i jak tu się bronić przed tymi fałszywymi zarzutami ? Powie Pan, a jakie mieli Rosjanie dowody na te fałsztwe zarzuty ? I tautaj znowu musimy przywołać niezbędnego Izzaka Fleichfarba. Otóż , te dowody przygotowaywał osobiście Izzak Fleichfarb jako wiceszef białostockiego ub , noszą one nazwę relacji "naocznego świadka " Szmula Wasersztejna. !! ( Ta niepodpisana "realcja" pojawia się w ŻIH w Białymstoku w kwietniu 1945 r, zaraz po uprowadzeniu z Polski do Moskwy polskich przywódców ) Co jest motywem tych "realcji "? otóż motywem tej realcji szykowanej właśnie na cele procesu naszych przywódców w Moskwie przez Izzaka Fleichfarba jest : " rozkaz wydali Niemcy "!!!! "Polacy po mordzie wyrwali złote zęby " A jaką rolę gra w tej realcji data 25 czerwca 1941 , skoro mordu na Zydach dokonano 10 lipca 1941 r ? Otóż, 25 czerwca 1941 r. zaraz po otwarciu bram do wieźień rosyjskich , które były zasłane trupami Polaków zamordowanych przez nkwd , doszło tam do rozliczenia zdrajców i współpracowników NKWD , którzy przyczynili się do likwidacji polskiego oddziału partyzanckiego zlokalizowanego na bagnach w pobliżu Jedwabnego. Ta prowokacyjna "relacja Szmuula Wasersztejna " przygotowana w paru wersjach przez Izzaka , była w 1947- 1949 na tyle niewiarygodna ,że sąd w 1949 nie dał jej żadnej wiary , a nawet odstąpił od przesłuchania Szmula Wasersztejna jako świadka , gdyż tenze Szmul Wasersztejn wcale świadkiem nie był. Widzi Pan za czasów Izzaka, Polaków by się narzędziami zmusiło do przyznania do tych fałszywych zarzutów , teraz narzędzi bezpośrednich się już nie używa, powiem ,ze robi się to bardziej wyrafinowanie na przykład :ogłosi się publicznie :" Polacy narodem sprawców " Odpowiedz Link Zgłoś