Cygany prześladują polską rodzinę w Szydłowcu!!!

17.05.04, 23:58
Przed chwilą na Polsacie w programie interwencja pokazali pewną rodzinę z
czwórką dzieci w tym dwójka bliźniaków upośledzonych umysłowo. Ta rodzina
mieszka w skandalicznych warunkach w rozlatujacej się kamienicy. tę kamienice
wykupili Cyganie i od tego momentu rodzina ta przeżywa istne
piekło...zalewane mieszkanie,odcinanie dopływu prądu gazu ogrzewania zimą
wybijanie przez Cyganów szyb w oknach a to znów jakieś wyzwiska szyderstwa ...
..najgorsze jest to że nikt w gminie czy w mieście nie chcę sie sprawą tych
państwa w ogóle zająć ta rodzina stara sie o mieszkanie zastepcze...od wielu
lat..i nic...a Cygany dostały takie mieszkanie bez trudu (nie te co kupily tę
ruderę)...no proszę i potem mamy być tolerancyjni do obcych jak cin obcy
traktują nas gorzej niż szmaty.... Gdyby LPR czy MW były silne na tym terenie
nie pozwolilibyśmy na tę krzywdę! powiadomię jutro lokalną komórkę LPR z
Radomia (bo to chyba pod to Szydłowiec podpada)...
    • Gość: chala LPR to antykapitalistyczne szmaty IP: *.rdu.bellsouth.net 18.05.04, 00:03
      prawo wlasnosci to najwyzsze prawo kapitalizmu, komuchu katonazistowski!
      • oszolom.z.radia.maryja Nie bedzie nami żaden brudny Cygan pomiatał!! 18.05.04, 00:08
        wynocha z Polski brudasy jedne! Tyle wieków żeśmy was tu tolerowali a wy tak
        sienam odwdzięczacie?
        • Gość: hala katolicki rasista z lpru - oszolom IP: *.rdu.bellsouth.net 18.05.04, 06:06
          te swinie nie umieja nawet ukryc juz swej nienawisci rasowej. do wiezienia to
          bydlo!
        • Gość: chala Milosierdzie katofaszystowskie IP: *.rdu.bellsouth.net 18.05.04, 13:39
          i rasizm. do wiezienia faszystow z lpr!!!!
    • Gość: wojtek Re: Cygany prześladują polską rodzinę w Szydłowcu IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 18.05.04, 14:36
      A może byś tak tą rodzinę zakwaterował do tej komórki o której mówisz?
      • oszolom.z.radia.maryja Re: Cygany prześladują polską rodzinę w Szydłowcu 18.05.04, 14:40
        cała moja rodzina nalezy do LPR bądź z nią sympatyzuje
        • Gość: wojtek Re: Cygany prześladują polską rodzinę w Szydłowcu IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 18.05.04, 14:49
          Proponowałem, abyś tą biedna rodzinę z czwórka dzieci zakwaterował w swojej LP-
          rowskiej komórce.
          • oszolom.z.radia.maryja Re: Cygany prześladują polską rodzinę w Szydłowcu 18.05.04, 21:53
            tak sie skłąda że ten lokal nie jest nasz tylko wynajmowany
        • Gość: Czarny ;-) U nich to jest dziedziczne! IP: *.kabel.telenet.be 18.05.04, 17:07
          oszolom.z.radia.maryja napisał:

          > cała moja rodzina nalezy do LPR bądź z nią sympatyzuje
    • madzia_buczek No dobrze! Ale dlaczego w kochanym Radiu Maryja... 18.05.04, 15:53
      ... bez przerwy emitowane są piosenki cygańskie w wykonaniu zespołów
      cygańskich, w tym ultracygańskiej formacji Roma?

      Coś chyba się nie zgadza. Gdyby cyganie byli tacy paskudni Ojcowie Redeptoryści
      z Ojcem-Dyrektorem by do tego chyba nie dopuścili żeby promować tą bandę?
      • oszolom.z.radia.maryja Re: No dobrze! Ale dlaczego w kochanym Radiu Mary 18.05.04, 21:54
        bo są dobrzy Romowie i źli Cyganie..RM puszca piosenki romskie a nie cygańskie
    • mn7 moderator śpi? 18.05.04, 16:15
      • Gość: leje-sie Oszolomek pokazuje w calej ozdobie i krasie IP: 193.235.118.* 18.05.04, 17:03
        milosc swoja chrzescijanska jak i tolerancje.
        Jednego i drugiego tyle u niego co u mnie brudu za paznokciami po wizycie u
        manikurzystki.
        Obrzydliwy to pokaz.
        Jedno tylko uscislenie - Cyganie oczywiscie maja takie sama prawa obywatelskie
        jak wszyscy inni a wypedzanie ich z ich ojczyzny jest wyrazem podlosci Oszoloma.
        Na szczescie Polska nie jest jego wlasnoscia.
        • oszolom.z.radia.maryja Re: Oszolomek pokazuje w calej ozdobie i krasie 18.05.04, 21:54
          dobrzy Romowie źli Cyganie
    • Gość: HaHa Cygany, homo, Zydzi, mason i inni -przesladowcy! IP: *.proxy.aol.com 18.05.04, 17:17
      Oszolom.z.radia.maryja napisal:

      "....Gdyby LPR czy MW były silne na tym terenie
      nie pozwolilibyśmy na tę krzywdę! powiadomię jutro lokalną komórkę LPR z
      Radomia (bo to chyba pod to Szydłowiec podpada)..."

      Dzieki Oszolomie!
      Nareszcie wiemy jak bedzie wygladac Polska w przypadku gdy LPR obejmie wladze!.

      Jak juz Gietrych oglosi swoja wersje "Mein Kampf" LPR - przyjmie wreszcie na
      kolejnym Kongresie WLASCIWA nazwe: NSPlPR (polska wersja NSDAP) Pek z
      Macierewiczem zaloza "wreszcie" prawdziwe Gestapo a Rydzyk obejmie teke
      ministra propagandy - pozostanie nam tylko czekac na Krysztalowa Noc i pierwszy
      Oboz Koncentacyjny dla "nieposlusznych" oraz Zydow, komuchow, Cyganow, masonow,
      homo i cyklistow!.
      Wiemy przynajmniej czego sie spodziewac!
      Juz znamy z historii :(
      Ty jestes najgorszej kategorii gnida i "skurwiel"! a Partia ktora tu
      reklamujesz - zaprzanski wrzod zerujacy na najnizszych instynktach pustoglowia,
      bezmyslnosci, nieuctwa i idiotyzmu.
      Z obrzydzeniem,-
      HaHa

      • oszolom.z.radia.maryja Re: Cygany, homo, Zydzi, mason i inni -przeslado 18.05.04, 21:55
        aż dziw bierzez ze za te wulgaryzmy Giwi cię nie wykasowała
    • Gość: up Re: Cygany prześladują polską rodzinę w Szydłowcu IP: *.rdu.bellsouth.net 18.05.04, 21:52
    • Gość: Marek **Przeczytaj sobie LPRaku IP: 5.5R* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 18.05.04, 22:10
      Ustawa na pokuszenie

      Kościoły

      Polskie prawo pozwala założyć Kościół każdemu, nawet kryminaliście, a potem
      czerpać ogromne zyski z odpisów podatkowych i zwolnień celnych. Jak pokazuje
      śledztwo "Newsweeka", korzystają z niego zarówno przestępcy, jak i nieuczciwi
      księża.
      Kilkakrotnie "Newsweek" uciekał się do prowokacji dziennikarskiej. To niekiedy
      jedyna metoda, by udowodnić praktyki sprzeczne z prawem, a wymykające się
      dziwnym trafem wymiarowi sprawiedliwości. Praktyki godzące w zasady moralne,
      dobre obyczaje i standardy życia społecznego.
      Każdą anomalię trzeba napiętnować. A jednak tym razem mieliśmy wątpliwości, czy
      prowokacja jest tym narzędziem, którego powinniśmy użyć. Sprawa dotyczy
      instytucji szczególnych - bo Kościołów. Również potężnego Kościoła
      katolickiego, który wśród społeczeństwa polskiego cieszy się dużym autorytetem.
      Nie chcieliśmy też, by ten artykuł współbrzmiał z ostatnim atakiem na Kościół
      sekretarza generalnego SLD Marka Dyducha. Tym bardziej że naszą niewzruszoną
      zasadą jest niezależność od wszelkich
      polityków i politycznych ugrupowań. Po wielogodzinnej dyskusji redakcyjnej
      doszliśmy jednak do wniosku, że sprawa jest niezmiernie poważna, a o jej
      rozwiązaniu wszyscy milczą. Kościół - bo tak mu wygodniej, parlament i rząd -
      bo boją się ewentualnego zatargu z hierarchią kościelną. Gdy tak niewiele
      zostało nam instytucji, na których możemy się oprzeć i im ufać, najmniejsze
      oznaki niecnego wykorzystywania wiary i Kościoła powinny być natychmiast
      rozpoznawane i napiętnowane.
      Chodzi o prawo regulujące sposób finansowania związków wyznaniowych oraz
      przepisy o darowiznach na cele religijne. Ustawy te - jak mówi prof. prawa
      Michał Pietrzak z Uniwersytetu Warszawskiego - to wręcz zaproszenie do
      nadużyć. - Problem nadużywania przepisów istnieje od 1989 r., odkąd obowiązuje
      prawo o związkach wyznaniowych. Urzędy skarbowe nie kwapią się z kontrolami -
      podkreśla dr Janusz Fiszer z Wydziału Zarządzania UW, ekspert prawa podatkowego
      i partner w kancelarii White & Case. Fiszer proponuje rozwiązanie radykalne,
      ale - jego zdaniem - jedynie słuszne i skuteczne, eliminujące patologię: -
      Należy całkowicie zlikwidować ulgi, które przysługują Kościołom - mówi. To
      wystarczy, by nie było księżowskich zaświadczeń o fikcyjnych sumach darowanych
      na kościół, bezcłowego sprowadzania dóbr rzekomo w celach religijnych, a
      naprawdę w biznesowych. Wystarczy, by zamknąć możliwości zakładania
      fałszywych Kościołów przez drobnych oszustów i duże organizacje przestępcze,
      masowo dziś wykorzystujące przywileje nadane w dobrej wierze związkom
      wyznaniowym. Obowiązujące przepisy wodzą na pokuszenie - nawet tych zacnych,
      kierujących się szczytnymi celami. Pokazała to nasza prowokacja. Wcieliliśmy
      się w rolę biznesmenów. Ciemne garnitury, w rękach eleganckie teczki. Ubrani
      starannie, ogoleni i pachnący, składaliśmy wizyty polskim duchownym. Scenariusz
      rozmowy był za każdym razem podobny. Prezentacja - jesteśmy przedstawicielami
      spółek Stars & Saga i Metropolis. Nie było zdziwienia ani dociekliwych pytań.
      Potem oferta: darowizna od 10 do 20 tys. złotych dla parafii, ale pod
      warunkiem, że zaświadczenie dla urzędu skarbowego o przekazaniu wpłaty opiewać
      będzie na dużo wyższą kwotę. Nie trzeba było tłumaczyć, że chodzi o odpis
      podatkowy. Żaden z duchownych - ani Jerzy Woźniak, ani Adam Ogiegło, ani Niward
      Karsznia z parafii rzymskokatolickich w Krakowie, ani Władysław Pietrzyk z
      jedynej w mieście parafii polskokatolickiej - nie odmówił współpracy. Parafia
      proboszcza Władysława Pietrzyka już kiedyś była obiektem zainteresowania
      organów ścigania. Jej poprzedni proboszcz Marian Wnyk w
      atmosferze skandalu w grudniu ubiegłego roku odszedł po wyroku krakowskiego
      sądu, który skazał go za oszustwo na 1,5 roku (w zawieszeniu na 3 lata).
      Proboszcz kupił w 1997 r. w niemieckich komisach trzy samochody (volkswagen,
      renault, ford). Na granicy w Rzepinie przedstawił sfałszowane przez siebie
      dokumenty, z których wynikało, że auta są zwolnioną z cła darowizną na rzecz
      parafii.
      Z następcą Wnyka umówiliśmy się w jego skromnie urządzonym mieszkaniu. Rozmowę
      nagraliśmy ukrytą kamerą. Po krótkich narzekaniach na wysokie podatki, którymi
      władze gnębią polski biznes, zaproponowaliśmy wpłatę 10 tys. zł, prosząc
      jednocześnie o zaświadczenie, że przekazaliśmy parafii 30 tys. zł. - Napiszę
      wam, ile zechcecie. Wszyscy zawyżają sumy darowizn na zaświadczeniach i jeszcze
      nie słyszałem, by ktokolwiek miał kłopoty. Urzędy skarbowe Kościołów nie
      kontrolują - mówił duchowny. Kilka dni po pierwszym spotkaniu z Pietrzykiem
      dowiedzieliśmy się, że od 2001 r. urzędy skarbowe wymagają, by darowizn dla
      Kościołów dokonywać za pośrednictwem wpłat na konta parafii - po to, by ukrócić
      proceder wyłudzania podatku poprzez przedstawianie nieprawdziwych zaświadczeń.
      Sprawa wydawała się
      nam skomplikowana. Kiedy myśleliśmy już, że z naszego "układu" nici, okazało
      się, że ksiądz Pietrzyk i na ten problem ma lekarstwo. Nie ma co lamentować.
      Wpłacicie na konto parafii 30 tys. zł, a ja potem wypłacę z niego 20 tys. i dam
      wam do ręki - stwierdził Pietrzyk. Księdzu Adamowi Ogiegle, proboszczowi
      parafii rzymskokatolickiej na krakowskiej Woli Justowskiej, również
      opowiedzieliśmy o kłopotach biznesmenów. Zaproponowaliśmy 20 tys. zł darowizny,
      zaznaczając, że chcemy mieć potwierdzenie, iż ofiarowaliśmy parafii
      o 10 tys. zł więcej. - Wpłacimy na konto kościoła 30 tys. zł, a po kilku
      tygodniach ksiądz zwróci nam 10 tys. - wyjaśniliśmy szczegóły operacji.
      Dwukrotnie potwierdzaliśmy gotowość księdza do "współpracy". Na koniec
      niespełna 20-minutowej rozmowy umówiliśmy się, że razem pójdziemy dokonać
      wpłaty do banku.
      Z ojcem Jerzym Woźniakiem, kapelanem więziennym krakowskiego aresztu przy ul.
      Montelupich w Krakowie, spotkaliśmy się w klasztorze księży misjonarzy, gdzie
      mieszka. W imieniu fikcyjnej spółki Metropolis, handlującej elektroniką,
      zaoferowaliśmy wpłatę 35 tys. zł. - Mamy jeden warunek. Po paru tygodniach od
      wpłynięcia pieniędzy na konto chcielibyśmy odzyskać 15 tys. zł. Potrzebujemy od
      księdza potwierdzenia zawyżonej kwoty, żeby uzyskać większe odliczenie
      podatkowe - oświadczyliśmy wprost. - Możemy nawet wysłać ojcu pismo, że prosimy
      o oddanie części darowizny, bo firma ma kłopoty finansowe. - Pisma nie musicie
      mi wysyłać. Oddam pieniądze i bez tego - odrzekł ojciec Woźniak. Mniej gładko
      poszło z księdzem Niwardem Karsznią, wieloletnim proboszczem parafii na osiedlu
      Szklane Domy w Nowej Hucie. Owszem, spokojnie wysłuchał bajki o polskich
      przedsiębiorcach, niemiłosiernie uciskanych przez urzędy podatkowe, ale naszych
      warunków nie zaakceptował. Początkowo upierał się, byśmy z wpłaty 25 tys. zł
      odzyskali jedynie 5 tys., chociaż chcieliśmy 10. Po krótkich negocjacjach do
      pięciu dorzucił jeszcze 2 tysiące. Gwoli sprawiedliwości - wszyscy czterej
      duchowni, którzy poszli na współpracę z "biznesmenami", złożyli deklaracje, na
      co przeznaczą darowizny. Ojciec Jerzy Woźniak postanowił wspomóc działalność
      wydawniczą zakonu misjonarzy. Ksiądz Adam Ogiegło całą sumę chciał zainwestować
      w odbudowę spalonego drewnianego kościółka, leżącego na terenie parafii.
      Proboszcz Niward Karsznia - na pomoc biednym w jego nowohuckiej parafii. Ksiądz
      Władysław Pietrzyk planował wmurować tablicę pamiątkową ku czci zamęczonego
      przez UB w 1951 roku biskupa Józefa Padewskiego, a resztę dołożyć do funduszy
      zbieranych na odnowienie elewacji świątyni. Na zawyżanych zaświadczeniach ciche
      spółki biznesmenów i duchownych różnych wyznań mogą obecnie robić złote
      interesy. Co prawda ustawa o podatku dochodowym nakazuje w ciągu dwóch lat
      przedstawić fiskusowi sprawozdanie z rozdysponowania darowizny, jednak w
      praktyce to martwy zapis. - Do dziś nie wydano żadnych aktów wykonawczych,
      określających, jak ma wyglądać sprawozdanie - mówi Helena Hankus z krakowskiej
Pełna wersja