Z tego się uśmiałem...

29.07.11, 14:49
"Samolot był sprawny aż do walnięcia w ziemię" - oświadczył pewien ważny pulkownik.

Myślałem, że durnota w wojsku skończyła się z komuną. Sprawny samolot bez połowy skrzydła tylko w polskiej komisji może latać.
    • baabeczka Re: Z tego się uśmiałem... 29.07.11, 15:15
      Moze odpoczniesz odrobinke,
      bo tez mozesz walnac,a moze juz...
    • gold.lachon wróciły "drzwi od stodoły" :D 29.07.11, 15:17

    • olga_w_ogrodzie Re: Z tego się uśmiałem... 29.07.11, 15:27
      nieprawda.
      on powiedział, iż samolot był sprawny do momentu uderzenia w brzozę.
      to dziennikarz zadając potem pytanie zamienił brzozę na walnęcie w ziemię.
      • zoil44elwer Re: Z tego się uśmiałem... 29.07.11, 15:34
        Pułkownik nawijał,dokładnie:Samolot był sprawny technicznie do momentu gdy uderzyła weń ziemia!
    • simera16 Re: Z tego się uśmiałem... 29.07.11, 15:27
      haen2010 napisał:

      > "Samolot był sprawny aż do walnięcia w ziemię" - oświadczył pewien ważny pulkow
      > nik.
      >
      > Myślałem, że durnota w wojsku skończyła się z komuną. Sprawny samolot bez połow
      > y skrzydła tylko w polskiej komisji może latać.
      >
      Jakoś tak nie do końca rozumiesz słowa przez innych wypowiadane...Zawiodłeś mnie, bo myślałem żeś bardziej "kumaty"... :(
    • zoil44elwer Re: Z tego się uśmiałem... 29.07.11, 15:32
      haen2010 napisał:

      > "Samolot był sprawny aż do walnięcia w ziemię" - oświadczył pewien ważny pulkow
      > nik.
      >
      > Myślałem, że durnota w wojsku skończyła się z komuną. Sprawny samolot bez połow
      > y skrzydła tylko w polskiej komisji może latać.

      Nie miał jednego skrzydła po skoszeniu brzozy ale przecież prawe skrzydło miał "sprawne"!
      • zoil44elwer Re: Z tego się uśmiałem... 29.07.11, 16:16
        Nie miał fragmentu skrzydła po skoszeniu brzozy a nie jeszcze na Okęciu. Był SPRAWNY TECHNICZNIE DO MOMENTU GDY ZIEMIA GO UDERZYŁA W PLECY?
    • wariant_b Re: Z tego się uśmiałem... 29.07.11, 16:04
      Znaczy powinni to urwane skrzydło dosztukować przed wypuszczeniem samolotu z Okęcia?
      Wtedy byłby sprawny twoim zdaniem?

      --
      Otóż samolot do samego końca był sprawny i dopóki nie został uszkodzony
      można było katastrofy uniknąć. Usterka samolotu nie spowodowała katastrofy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja