douglasmclloyd
29.07.11, 21:07
Nawet Włosi o tym wiedzą.
"Lecz dziennik wyciąga też następujący wniosek: "Przede wszystkim potwierdza się straszliwa prawda: ciążąca obecność osoby trzeciej w kabinie pilotów, która kontrolowała pilota (według Rosjan dowódca polskiego lotnictwa). To jasne przyznanie, że to 'najważniejszy pasażer', a zatem szef państwa, zdecydował, by lądować właśnie tam, a nie gdzie indziej, gdzie warunki meteorologiczne byłyby lepsze".
Nawigator siedział cicho, bo wszystko za niego robił generał.