Coś mi tu jednak nie pasuje

08.08.11, 22:10
media.wp.pl/kat,1022941,wid,13667506,wiadomosc.html?ticaid=1ccee&_ticrsn=5
"Dziennikarka TVN24 miała z przewodniczącym zrobić wywiad w jego biurze, a trafiła w sam środek nerwowych poszukiwań byłego wicepremiera i niecierpliwego wydzwaniania na jego prywatną komórkę. O swoich przeżyciach opowiedziała Faktowi.
Wódz Samoobrony powiesił się w biurze.

– Mieliśmy się spotkać o godz. 10. Pół godziny wcześniej zadzwoniłam do niego, by uprzedzić, że jestem w drodze. Wykręcałam jego numer trzy razy. Ale nie odbierał. W końcu wysłałam SMS-a, ale na niego też nie zareagował. To do niego niepodobne, pomyślałam. Ale pojechałam do siedziby Samoobrony – ujawnia nam telewizyjna dziennikarka. Jeszcze chwilę poczekała przed wejściem. Ale Lepper wciąż nie oddzwaniał. W końcu więc weszła do biura.

Ale zamiast przewodniczącego, dziennikarka zobaczyła w biurze Janusza Maksymiuka (64 l.) i trzech innych pracowników. A że Lepper słynął z punktualności i nigdy nie zwodził dziennikarzy, tylko stawiał się o umówionej godzinie w ustalonym miejscu, reporterkę TVN24 mocno ta nieobecność zdziwiła.

Maksymiuk poprosił, by kobieta poczekała chwilę w gabinecie Leppera. A sam poszedł do niego dzwonić, na numer stacjonarny, na komórkę, by wywołać go przed kamerę. – Dowiedziałam się, że przewodniczący nie odbiera."

www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/415817,Zdjecie-telewizora-dowodem-ws-smierci-Leppera
"Na zdjęciu widać stopklatkę z programu Polsat News. Telewizor został zatrzymany o godzinie 13:15:04."

Jeżeli Lepper o 13:15:04 oglądał sobie TV, to dlaczego unikał wszystkich (łącznie z Maksymiukiem) o 10:00?

A jeżeli o 10:00 nie żył, to kto oglądał sobie w towarzystwie trupa TV o 13:15:04?
    • czat_elnik Najbardziej bulwersujące jest to, że 08.08.11, 22:21
      przed sekcją zwłok, przed wszelkimi szczegółowymi badaniami, jakie należało wykonać w takiej sytuacji, policja już oznajmiła jak i dlaczego Lepper odszedł z tego świata. Jak długo żyję, drugiego takiego przypadku nie spotkałem.
      • gold.lachon Re: Najbardziej bulwersujące jest to, że 08.08.11, 22:31
        ...śledztwo to idzie torem Smoleńska ! Tam już po paru minutach było wiadomo , że zawinili piloci!!!!! czy to nie jest sk..................two?!
        • 3alfa.alfa Re: Najbardziej bulwersujące jest to, że 08.08.11, 22:38
          gold.lachon napisał:

          > ...śledztwo to idzie torem Smoleńska ! Tam już po paru minutach było wiadomo ,
          > że zawinili piloci!!!!! czy to nie jest sk..................two?!

          Mi za podobne sugestie skasowano kilka wątków ale jak widac nawet sama GW widzi że cos śmierdzi
          • gold.lachon widzę , że i moje watki giwi mocno przetasowała :) 08.08.11, 22:44
            3alfa.alfa napisała:

            > gold.lachon napisał:
            >
            > > ...śledztwo to idzie torem Smoleńska ! Tam już po paru minutach było wiad
            > omo ,
            > > że zawinili piloci!!!!! czy to nie jest sk..................two?!
            >
            > Mi za podobne sugestie skasowano kilka wątków ale jak widac nawet sama GW widzi
            > że cos śmierdzi
      • ayran Re: Najbardziej bulwersujące jest to, że 09.08.11, 09:21
        Policja, nieszczęśny histeryku, co można sobie obejrzeć na filmach na youtube, ogłosiła, że lewkarz stwierdził zgodn w wyniku samobójstwa przez powieszenie. Bez trudu można wskazać tysiące przypadków, kiedy policja podaje przyczyny zgonu w oparciu o akt zgonu - zanim zostanie przeprowadzona sekcja, któa może tę pierwotną informację zweryfikować negatywnie, ale na ogół ją potwierdza. A to że ty - jak długo żyjesz - nie spotkałeś takeigo przypadku, świadczy tylko żeś ignorant.
    • wolny.nick Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 08.08.11, 22:30
      Słuchałam rozmowy z Maksymiukiem w TVP Info i on ani słowa nie wspomniał o zadnej dziennikarce. Mówił, że to on sam chciał rozmawiać z Leperem, bo byli umówieni
      Tekst linka
      • wolny.nick Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 08.08.11, 22:33
        "Podejrzewałem, że odpoczywa"

        Wiadomo też, że Lepper miał dziś rano spotkanie w biurze z kolegami z partii, prawdopodobnie między godziną 8 a 9.

        Niedługo potem do biura przyszedł Maksymiuk. - Umówiłem się z Andrzejem, że będę dziś przed 11, byłem około 10. Andrzej był u siebie w pokoju gościnnym w siedzibie partii. Miał możliwość mieszkania, była tam łazienka, pokój i sala do ćwiczeń. Podejrzewałem, że odpoczywa, często tak było, koledzy mówili, że jest, że ma prawo odpocząć. Dzwoniłem na wewnętrzny telefon, posłuchałem, że faktycznie dzwoni za ścianą, ale Andrzej nie odbierał. Później, około 14. wyszedłem na miasto - opowiada Maksymiuk. Ok. 16. dostałem telefon, że Andrzej Lepper nie żyje.

        • gold.lachon Coś mi tu jednak śmierdzi jak przy Smoleńsku 08.08.11, 22:44

          • wolny.nick Re: Coś mi tu jednak śmierdzi jak przy Smoleńsku 08.08.11, 22:50
            Omamy węchowe mogą być wywołane poważną chorobą mózgu
        • wolny.nick Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 08.08.11, 23:12
          W tym co mówił Maksymiuk w TVP Info było coś takiego, że zapaliła mi się czerwona lampka w głowie. Jakoś tak za szczegółowo opowiadał o telefonach do Leppera. Mówił, że najpierw kilka razy dzwonił na komórkę, a potem na stacjonarny, żeby sprawdzić czy jego telefon dzwoni. Ja jak do kogoś dzwonię, to po to, zeby porozmawiać, a nie zeby sprawdzić czy jego telefon dzwoni. No, jakieś dziwne mi się to wydało, a podejrzliwa nie jestem
          • ta Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 08.08.11, 23:20
            Maksymiuk opowiadal o tych telefonach, jak potłuczony.
            Slyszał, jak dzwoniły za ścianą i nie był zaniepokojony brakiem odzewu?
            Nadsłuchiwał poprzez ściany, a trudno było zapukać mu do drzwi ?????
            Nic go nie zaniepokoiło w tej sytuacji i sobie po prostu wyszedł?
            Moim zdaniem Maksymiuk mataczy, może wystraszył się tego, że będzie podejrzanym, a może i czego innego?
            • wolny.nick Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 08.08.11, 23:33
              I jeszcze ta dziennikarka... Jeżeli ona rzeczywiście była umówiona na konkretną godzinę, a Lepper nie stawił się na spotkanie i nie odbierał telefonów, to ja bym była baaardzo zaniepokojona, gdybym była jego przyjacielem. Waliłabym w drzwi pewnie jak oszalała. No, ale ja trochę panikarą jestem
              • wos9 Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 08.08.11, 23:42
                wolny.nick napisała:

                > I jeszcze ta dziennikarka... Jeżeli ona rzeczywiście była umówiona na konkretną
                > godzinę, a Lepper nie stawił się na spotkanie i nie odbierał telefonów, to ja
                > bym była baaardzo zaniepokojona, gdybym była jego przyjacielem. Waliłabym w drz
                > wi pewnie jak oszalała. No, ale ja trochę panikarą jestem

                Ja bym nawet te drzwi WYWALIŁA!
                • bezpocztyonline Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 06:31
                  Maksymiuk tłumaczył, że sądził, że Lepper po prostu śpi i dlatego nie odbiera.
                  Mi chodzi jednak właśnie o to, że o 10.00 nikt nie odbierał, a o 13-stej oglądał ktoś telewizję.
                  W zamkniętym pomieszczeniu.
                  • wolny.nick Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 07:40
                    > Mi chodzi jednak właśnie o to, że o 10.00 nikt nie odbierał, a o 13-stej ogląda
                    > ł ktoś telewizję.
                    > W zamkniętym pomieszczeniu.

                    Ale co w tym takiego dziwnego? A nie mógł spać przy włączonym telewizorze na przykład? Mnie się to bardzo często zdarza
                    • bezpocztyonline Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 07:52
                      wolny.nick napisała:

                      > > Mi chodzi jednak właśnie o to, że o 10.00 nikt nie odbierał, a o 13-stej
                      > ogląda
                      > > ł ktoś telewizję.
                      > > W zamkniętym pomieszczeniu.
                      >
                      > Ale co w tym takiego dziwnego? A nie mógł spać przy włączonym telewizorze na pr
                      > zykład? Mnie się to bardzo często zdarza

                      Hm... Jakby Ci to wytłumaczyć. Maksymiuk słyszał o 10.00 dźwięk telefonu przez ścianę, ale telewizora nie słyszał.

                      Natomiast jak ktoś się wiesza, to z reguły w tym momencie raczej nie śpi. Chyba.
                      • wolny.nick Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 08:03
                        bezpocztyonline napisała:

                        >
                        > Hm... Jakby Ci to wytłumaczyć. Maksymiuk słyszał o 10.00 dźwięk telefonu przez
                        > ścianę, ale telewizora nie słyszał.

                        A ktoś go o to pytał czy słyszał telewizor?
                        >
                        > Natomiast jak ktoś się wiesza, to z reguły w tym momencie raczej nie śpi. Chyba
                        > .

                        To już wiadomo dokładnie, że wieszał się akurat o 10-tej?
                        • absurdello Zastanów się ! 09.08.11, 12:12
                          Słyszysz telefon z za ściany jednocześnie nie słysząc grającego telewizora ??
                          • wolny.nick Re: Zastanów się ! 09.08.11, 12:39
                            absurdello napisał:

                            > Słyszysz telefon z za ściany jednocześnie nie słysząc grającego telewizora ??

                            A dlaczego nie? Jeśli telewizor tylko sobie "szemrał", to mogę go nie słyszeć. Ponadto dzwonek telefonu ma zwykle dość wysoki dźwięk, więc bardziej się wpada w ucho
                      • wolny.nick Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 08:05
                        bezpocztyonline napisała:

                        > Hm... Jakby Ci to wytłumaczyć. Maksymiuk słyszał o 10.00 dźwięk telefonu przez
                        > ścianę, ale telewizora nie słyszał.

                        Telewizora nie słyszał i dzioennikarki też tam nie było, bo ani słówka o niej nie wspomniał
                        • bezpocztyonline Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 08:53
                          wolny.nick napisała:

                          > i dzioennikarki też tam nie było, bo ani słówka o niej nie wspomniał

                          A to ciekawe, skoro jej tam nie było, to skąd ona wie, że był tam Maksymiuk i że próbował się dodzwonić do Leppera? Jasnowidzka jakaś?

                          I dlaczego widział ją tam Mateusz Piskorski?

                          www.rp.pl/artykul/2,699202-Piskorski--Lepper-szukal-pieniedzy--chcial-do-Senatu.html
                          "Kiedy się zorientowaliście, że coś jest nie tak?

                          O 10 przyszła na umówioną rozmowę dziennikarka telewizyjna. Przewodniczący nie wyszedł. Maksymiuk stukał, dzwonił, ale bez efektu. Tylko że nie byliśmy zaniepokojeni. Wszyscy uznali, że Lepper jest zmęczony i odsypia. Spokojnie wyszedłem z biura i wyjechałem z Warszawy."
                          • wolny.nick Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 09:03
                            bezpocztyonline napisała:

                            > wolny.nick napisała:
                            >
                            > > i dzioennikarki też tam nie było, bo ani słówka o niej nie wspomniał
                            >
                            > A to ciekawe, skoro jej tam nie było, to skąd ona wie, że był tam Maksymiuk i ż
                            > e próbował się dodzwonić do Leppera? Jasnowidzka jakaś?

                            No, toż ja właśnie cały czas mówię, że Maksymiuk coś kręci. Nie, żeby go o coś podejrzewać, tylko nieco zdziwiona jestem jego wypowiedziami w TVP Info
                            • bezpocztyonline Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 09:11
                              wolny.nick napisała:


                              > No, toż ja właśnie cały czas mówię, że Maksymiuk coś kręci. Nie, żeby go o coś
                              > podejrzewać, tylko nieco zdziwiona jestem jego wypowiedziami w TVP Info

                              Nie widzę, by kręcił. Nie oglądałam TVP Info. Być może dla niego ta dziennikarka to po prostu "jeszcze jedna osoba, która się chciała zobaczyć z Lepperem, ale nie było z nim kontaktu".

                              Między 8.30 a 9.00 Lepper przychodzi do biura i pyta o współpracownika (którego nie ma).
                              A pół godziny - godzinę później nie odbiera telefonów. Godzinę - półtorej godziny później nie otwiera drzwi, nie odbiera telefonów.

                              Dla Maksymiuka zapewne jest istotne, że wtedy z Lepperem nie było kontaktu, a nie ile dokładnie osób się tym faktem denerwowało. Pewnie nie tylko ta jedna dziennikarka.
                              • wolny.nick Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 09:19
                                bezpocztyonline napisała:

                                > Nie widzę, by kręcił. Nie oglądałam TVP Info. Być może dla niego ta dziennikark
                                > a to po prostu "jeszcze jedna osoba, która się chciała zobaczyć z Lepperem, ale
                                > nie było z nim kontaktu".

                                Może. Musiałabym jeszcze raz obejrzeć tę rozmowę, żeby obstawać przy swoim, ale nie mogę jej znależć
    • etta2 Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 08.08.11, 22:45
      No i nie będzie ci pasować, bo nie potrafisz zrozumieć, że człowiek tuz przed odebraniem sobie życia nie ma chęci na pogaduszki z dziennikarzami. To zbyt trudne do zrozumienia? dla pisdaka - TAK!
      • gold.lachon [...] 08.08.11, 23:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bezpocztyonline Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 06:36
        etta2 napisała:

        > No i nie będzie ci pasować, bo nie potrafisz zrozumieć, że człowiek tuz przed o
        > debraniem sobie życia nie ma chęci na pogaduszki z dziennikarzami.

        Aha. Ale za to najświeższe wiadomości w telewizji obejrzeć chętnie obejrzy.

        Moim zdaniem, gdyby naprawdę był w takim dołku, że zastanawiałby się nad popełnieniem samobójstwa, to raczej by chyba odebrał telefon i odwołał to spotkanie. Pół minuty rozmowy - i sprawa załatwiona - nikt już człowieka nie ściga. Albo by chociaż wyłączył, czy wyciszył telefon. A nie zrobił tego, skoro Maksymiuk słyszał ten telefon przez ścianę.
        • wolny.nick Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 07:37
          > Aha. Ale za to najświeższe wiadomości w telewizji obejrzeć chętnie obejrzy.
          >
          Wcale nie musiał oglądać. Wielu ludzi ma zwyczaj włączać telewizor natychmiast po wejściu do pomieszczenia, w którym on stoi. Taki odruch. I nie wiadomo o której to było. Może z samego rana

          > Moim zdaniem, gdyby naprawdę był w takim dołku, że zastanawiałby się nad popełn
          > ieniem samobójstwa, to raczej by chyba odebrał telefon i odwołał to spotkanie.
          > Pół minuty rozmowy - i sprawa załatwiona - nikt już człowieka nie ściga. Albo b
          > y chociaż wyłączył, czy wyciszył telefon. A nie zrobił tego, skoro Maksymiuk sł
          > yszał ten telefon przez ścianę.

          A mnie się wydaje, że w emocjach które nim targały, mógł w ogóle nie zwracać uwagi na to co się wokół niego dzieje

          • bezpocztyonline Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 07:50
            wolny.nick napisała:

            > A mnie się wydaje, że w emocjach które nim targały, mógł w ogóle nie zwracać uw
            > agi na to co się wokół niego dzieje

            A mnie się wydaje, że dźwięk telefonu każdego wkurza. Ale fakt - ja się nie szykuję do samobójstwa.

            www.rp.pl/artykul/2,699202-Piskorski--Lepper-szukal-pieniedzy--chcial-do-Senatu.html
            "Nie wiem. Rano między 8.30 a 9 Lepper wyszedł na korytarz. Pytał kierowcy o jednego ze współpracowników. Usłyszał, że go nie ma, odwrócił się na pięcie i wrócił do mieszkania"

            Hm... A może by policja zapytała o tego współpracownika? Może on wie, czego mógł wówczas chcieć od niego Lepper?
    • kibic.zalogowany Ty głupia kobieto...!!! 08.08.11, 23:44
      ...czy ty nie widzisz, że to zbrodniarz Donald rozpylił hel, który go bezszelesnie uniósł na 3 piętro kamienicy i tam stoczył bokserski pojedynek z AL a następnie go powiesił, po czym nacisnął stopklatkę żeby przypadkowo nie było słychać strzałów w 49 sekundzie!!!
    • trevik Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 00:01
      > Jeżeli Lepper o 13:15:04 oglądał sobie TV, to dlaczego unikał wszystkich (łączn
      > ie z Maksymiukiem) o 10:00?

      W świetle późniejszego domniemanego samobójstwa to faktycznie zaskakujące. Przed powieszeniem się powinien być towarzyski i tryskający humorem a jeśli nawet nie, to zachowywać się całkiem normalnie, bo w innym wypadku późniejsze samobójstwo byłoby czymś co najmniej dziwnym.

      > A jeżeli o 10:00 nie żył, to kto oglądał sobie w towarzystwie trupa TV o 13:15:
      > 04?

      Ani chybi największy dureń morderczego półświadka rodem z WSI. Lubił sobie telewizję w towarzystwie trupów pooglądać, ot co!

      BTW wkleję sobie Ciebie na specjalną listę - różnych pacanów na FK widzę, ale niektórzy zasługują na traktowanie szczególne; nie zawsze mam ochotę komentować aż takie głupoty.

      T.
    • bezpocztyonline Układ pomieszczeń, spotkania, dziennikarka, telefo 09.08.11, 07:46
      Układ pomieszczeń, spotkania, dziennikarka, telefony, godziny, telewizor, okna, rusztowania.
      I zły nastrój.

      www.rp.pl/artykul/2,699202-Piskorski--Lepper-szukal-pieniedzy--chcial-do-Senatu.html
    • gold.lachon Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 07:54
      Jak prowadzone jest śledztwo w sprawie zabójstwa śp. A. Leppera świadczą fakty:

      1/ Lekarz stwierdzający śmierć nie określa nawet w przybliżeniu czasu śmierci (co do niego należało)natomiast stwierdza, że było to samobójstwo (co do niego nie należało i czego nie mógł stwierdzić)
      2/ Całą noc po śmierci jest badane ciało ale ewentualną (sic !) sekcję zwłok przekłada się dopiero na poniedziałek, kiedy po ewentualnej truciźnie już śladu nie będzie
      3/ Mendia nie interesują się zupełnie rusztowaniem od strony oficyny kamienicy – Al. Jerozolimskie 3, które prowadzi do okien (okna) biura Samoobrony. Mendia zupełnie o tym „drobnym” fakcie nie wspominają natomiast redaktorka TV regionalna 3x przypomina o wysypywaniu zboża na tory w rozmowie z bliskimi współpracownikami śp. A. Leppera.
    • cookies9 Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 07:55
      Czy Maksymiukowi mozna wierzyć? Często 'omijał'prawo...

      "W marcu 2007 warszawski sąd rejonowy skazał go na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na trzyletni okres próby i grzywnę za sfałszowanie dokumentów.

      W listopadzie 2008 prokurator Prokuratury Krajowej skierował przeciwko niemu akt oskarżenia do sądu, zarzucając mu m.in. ukrywanie majątku w kwocie ok. 5,5 mln zł, zatajanie przed wierzycielami sprzedaży gruntów oraz składanie fałszywych zeznań w postępowaniu sądowym.

      26 czerwca 2009 został uznany przez wrocławski Sąd Okręgowy tzw. kłamcą lustracyjnym. Wyrok ten został jednak 25 listopada 2009 uchylony przez Sąd Apelacyjny, a sprawa skierowana do ponownego rozpoznania"

      pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Maksymiuk
      • bezpocztyonline Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 08:00
        cookies9 napisała:

        > Czy Maksymiukowi mozna wierzyć?

        No, wiesz, było tam więcej współpracowników i wszyscy mówią to samo. I dziennikarka również potwierdza tę samą wersję.

        > Często 'omijał'prawo...

        Rozumiem, że wolał nie płacić swoich zobowiązań niż je płacić. Nie jest to chwalebne.
        Ale tutaj mamy do czynienia z ludzką śmiercią - a to całkiem inny rodzaj sprawy.
        Jakoś w tym wypadku wierzę Maksymiukowi.
    • lionold Re: Coś mi tu jednak nie pasuje. A mnie tak! 09.08.11, 09:07
      Czy wszyscy już wiedzą dlaczego i z czyjej ręki (decyzja!!!) zginął JFK? A ile lat już minęło?
      • bezpocztyonline Re: Coś mi tu jednak nie pasuje. A mnie tak! 09.08.11, 09:13
        lionold napisał:

        > Czy wszyscy już wiedzą dlaczego i z czyjej ręki (decyzja!!!) zginął JFK?

        Porównujesz Leppera - skończonego polityka bez znaczenia do urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych?
        • gold.lachon nie kłam! porównuje METODY a te się nie zmieniły 09.08.11, 09:15
          bezpocztyonline napisała:

          > lionold napisał:
          >
          > > Czy wszyscy już wiedzą dlaczego i z czyjej ręki (decyzja!!!) zginął JFK?
          >
          > Porównujesz Leppera - skończonego polityka bez znaczenia do urzędującego prezyd
          > enta Stanów Zjednoczonych?
        • lionold Re: Porównujesz ........? Nie! Myśl! 09.08.11, 09:30
          Nie porównuję dwóch ludzi !!! Przywołuję dwie śmierci !!!!
          • bezpocztyonline Re: Porównujesz ........? Nie! Myśl! 09.08.11, 09:36
            lionold napisał:

            > Nie porównuję dwóch ludzi !!! Przywołuję dwie śmierci !!!!

            To przywołaj jeszcze kilkadziesiąt milionów innych.

      • gold.lachon ci co chcieli się dowiedzieć to wiedzą ! 09.08.11, 09:14
        lionold napisał:

        > Czy wszyscy już wiedzą dlaczego i z czyjej ręki (decyzja!!!) zginął JFK? A ile
        > lat już minęło?


        kiedys nie było internetu ...a dzis......?
    • kiemlicz88 Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 09:40
      Maksymiuk coś kręci. Jaki jest sens dzwonienia do kogoś, kto "odpoczywa" w drugim pokoju.
      Nawet jeśli śpi, a mam sprawę, to jak nie odbiera telefonu, to po jakimś czasie idę sprawdzić, co się dzieje.

      A Maksymiuk dzwonił, a potem wyszedł z biura?
      • bezpocztyonline Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 09:50
        kiemlicz88 napisał:

        > A Maksymiuk dzwonił, a potem wyszedł z biura?

        Może miał na ten dzień też inne zaplanowane zajęcia, nie tylko rozmowę z Lepperem.
        • kiemlicz88 Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 10:05
          bezpocztyonline napisała:

          > kiemlicz88 napisał:
          >
          > > A Maksymiuk dzwonił, a potem wyszedł z biura?
          >
          > Może miał na ten dzień też inne zaplanowane zajęcia, nie tylko rozmowę z Lepper
          > em.

          Nie widzisz absurdu sytuacji, kiedy dzwonisz do kogoś kilka razy - ten ktoś nie odbiera, a znajduje się w pokoju obok. Może wystarczyło zapukać? Zobaczyć co się dzieje.
          A nie spokojnie wyjść z biura.
          • bezpocztyonline Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 10:23
            kiemlicz88 napisał:


            > Nie widzisz absurdu sytuacji, kiedy dzwonisz do kogoś kilka razy - ten ktoś nie
            > odbiera, a znajduje się w pokoju obok. Może wystarczyło zapukać? Zobaczyć co s
            > ię dzieje.
            > A nie spokojnie wyjść z biura.


            Po fakcie tak się to odbiera. Ale w takich sytuacjach z reguły nie myślisz o najgorszym. Oni widzieli rano, że Lepper wstał jakiś niedospany, więc założyli, że jeszcze się położył spać. Może nawet pukali, ale im nie otwierał. Przecież nie będziesz się dobijać ani wyłamywać drzwi, by zastać szefa w piżamie. Traktowali tę część pomieszczeń jako prywatny apartament Leppera.
            • kiemlicz88 Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 10:28
              Przychodzi umówiona dziennikarka, a Ty nie próbujesz zobaczyć, co się dzieje, tylko dzwonisz?

              Sprawa cuchnie. Potwierdza to tylko manipulacja "Wprost" ze stopklatką:

              ksymenes.salon24.pl/331724,skutki-stopklatki-w-biurze-sp-andrzeja-leppera
              • bezpocztyonline Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 10:39
                kiemlicz88 napisał:

                > Przychodzi umówiona dziennikarka, a Ty nie próbujesz zobaczyć, co się dzieje, t
                > ylko dzwonisz?

                Hm, jakby ci to wytłumaczyć... Nie wiem, jak to funkcjonuje w partiach politycznych i w ich stosunkach z dziennikarzami, ale w firmach, jeśli klient przychodzi nawet na umówione spotkanie z właściwym pracownikiem formy, a jeszcze bardziej jeśli z szefem, a tego nie ma i telefonu nie odbiera mimo wielokrotnego dzwonienia, to przepraszasz klienta i jeśli nikt inny nie może zastąpić osoby nieobecnej choć umówionej, to obiecujesz, że dasz znać, jak tylko ta osoba się pojawi. Z reguły tak to funkcjonuje, wyjaśnienie z reguły bywa z gatunku "zapomniałem/-am komórki i zapomniałem/-am o spotkaniu". Inne wersje to korek, stłuczka itp. Po czym się umówione osoby umawiają na kolejny termin i wtedy już do spotkania dochodzi.

                Nie szturmujesz jednak drzwi mieszkania szefa.
                • kiemlicz88 Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 10:42
                  Szef jest obok, w biurze.

                  Lepper bardzo poważnie traktował dziennikarzy.
                  • bezpocztyonline Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 10:52
                    kiemlicz88 napisał:

                    > Szef jest obok, w biurze.

                    Tę część traktowali jako jego prywatne mieszkanie. Gdzieś widziałam artykuł z informacją że wszedł tam o 16.20 jego zięć, bo on jako rodzina MIAŁ PRAWO tam wejść.
                    Czyli inni - współpracownicy np. - nigdy tam nie wchodzili.

                    > Lepper bardzo poważnie traktował dziennikarzy.

                    A klientów myślisz, że niepoważnie się traktuje?
                    BARDZO poważnie. Ale jednak czasem takie wpadki się zdarzają. rzadko, bo rzadko, ale jednak.

                    Miałam kiedyś klienta, który na BARDZO WAŻNE dla siebie spotkanie nie przyjechał, bo zaspał.
                    Starszy pan, to fakt, ale normalnie w dobrej formie, a jednak. Podejrzewałam, że coś kręci, ale nie. Po prostu zaspał. Popołudnie, normalny dzień, ale miał widocznie jakiś spadek formy. Mieszkał sam, więc nie miał go kto obudzić zawczasu, obudził go mój telefon. Ale dzwoniłam długo i uporczywie. Musiałam jakoś wyjaśnić sprawę, bo byli też inni BARDZO WAŻNI uczestnicy umówionego spotkania. Spotkanie się przemówiło na inny termin. Po prostu.
            • wolny.nick Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 10:30
              A na stronie TVP Info jest rozmowa z Beger, Hojarską, z Tymochowiczem, a z Maksymiukiem nie ma. Dziwne.
              A jeszcze dziwniejsze, co jest pod linkiem "Andrzej Lepper nie żyje – zobacz wydanie specjalne TVP Info"
              Proszę bardzo:
              tvp.info/informacje/polska/andrzej-lepper-nie-zyje/5028711

              Przypadek?
              • wolny.nick Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 10:46
                > Przypadek?

                Może jakaś ingerencyjka?
                Za wikipedią: "W lipcu 2006 wszedł w skład rady programowej TVP, w której zasiadał do listopada 2010."
                • dystans4 Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 16:54
                  Istotniel, zastanawiające. Powinno zostać wyjaśnione.
                  Z drugiej strony, nie wiadomo, jakie stosunki w tej Samoobronie. Kiedyś czytałem, że Lepper tak trząsł wszystkim, że kiedy przy dziennikarzu do któregoś z przybocznych powiedział "Jesteś zwolniony" (czy jakoś tak), tamten pobladł. Lepper dodał "Żartowałem". No to jeśli wciąż tak, to może każdy bał się przerywać wodzowi sen. Mniej więcej tak jak ze Stalinem. I może, dowodów brak, ale do końca do niewykluczone, Lepper skończył tak jak ludzie Stalina
                  bul.
      • las-owy Malsymiuk kreci na Maksa 09.08.11, 10:55
        to widac po jego mowie ciala
    • gold.lachon Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 09.08.11, 10:55
      wpolityce.pl/artykuly/12876-bronislaw-wildstein-lepper-samobojstwo-media-swietosc-weekendu-ktory-zaczyna-sie-w-piatek-w-poludnie-jest-w-polsce-zasada-najwyzsza
    • kiemlicz88 Re: Ciekawe 09.08.11, 11:55
      W czwartek, dzień przed tragedią, do Ryszarda Czarneckiego, europosła PiS zadzwonił Janusz Maksymiuk.
      - Byłem ogromnie zaskoczony tym telefonem. Nie rozmawiałem z nim parę lat i nagle on do mnie dzwoni. Mówił bardzo ogólnie, chciał się ze mną natychmiast spotkać. Odpowiedziałem, że nie teraz jest to niemożliwe, że może w przyszłym tygodniu. „To może być już za późno”- usłyszałem – mówi nam Ryszard Czarnecki.
    • gold.lachon Dla tych co podniecali się alkoholem u gen. Błasik 09.08.11, 12:16
      Przeklejam z Nowego Ekranu post Wiesława P.:


      Sekcja : po około 28 h nie można stwierdzić wszystkich toksyn
      Sekcja po 3 - 4 dobach praktycznie niema sensu, to musztarda po obiedzie, chyba, że prowadzącym to śledztwo o to chodzi: już po około 28 godzinach nie można stwierdzić wszystkich toksyn . Z tego co wiem od Małżonki mgr mikrobiolog i od osoby jej kolegi który na co dzień pracuje w zakładzie medycyny sądowej w mieście X jako lekarz patomorfolog przy sekcjach zwłok, twierdzi, że do 24h rozcina się jamę brzuszną a następnie rozcina się wszystkie jelita bo następuje proces gnilny, po około 28 godzinach nie można stwierdzić wszystkich toksyn znajdujących się w organizmie denata , więc co jest po około od 3 do 4 dobach? , właściwie nie wiele już można stwierdzić, czyli nic, jedynie alkohol endogenny do ok. 1 promila!!!czym tak podniecano się przy gen. Błasiku u którego dawka alkoholu endogennego wynosiła ok. 0.6 promila, czyli w normie!!! Powyżej 1 promila świadczy o tym, że denat pił coś przed śmiercią lecz nie ile wypił. To tak dla laików w tej dziedzinie.
      Wiesław P 07.08.2011 18:29:28
      • kiemlicz88 Re: Dla tych co podniecali się alkoholem u gen. B 09.08.11, 12:41
        Weekend wolny był, a poza tym wakacje.

        Samobój i tyle. Tak stwierdzono zanim lekarze dojechali.
        • efad4d Re: Dla tych co podniecali się alkoholem u gen. B 09.08.11, 17:23
          Maksymiuk twierdzi , ze Lepper znikal czasem na dzien , dwa i regenerowal sily . nie odbieral telefonow i dlatego go nie zdziwilo ze lepper sie nie odzywa choc telefon dzwoni.
          Dla mnie ciekawostka jest ze w rozmowie z Sakiewiczem nie nagralo sie , ze Lepper mowi ze mu groza ;).
          Z jakich zatem pobudek Lepper nagle doznal olsnienia i jak to twierdzil wczoraj Maksymiuk w polsacie uwierzyl , ze Jaroslaw zostal wmanipulowany przez cba w prowokacje a nie sam byl jej autorem? co kierowalo nim , ze chcial sie nagle przeprosic z Jaroslawem kosztem jak to stwierdzil Roman Giertych naplucia sobie w twarz. Czy mialo to zwiazek z niezlym wynikiem Jaroslawa w wyborach prezydenckich? Czy jego smierc miala zwiazek z pogorszeniem sie notowan pisu i obawa , ze rozmowa kt przeprowadzil z Sakiewiczem, a co do kt. spodziewal sie , ze jest nagrywana zostanie wykorzystana w kampanii a on Andrzej Lepper pograzy sie ostatecznie nieuzyskujac nic w zamian ;) ?
    • bezpocztyonline Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 11.08.11, 10:21
      www.fakt.pl/To-ja-ostatni-widzialem-zywego-Andrzeja-Leppera-,artykuly,111544,1.html
      "– W czwartek rano wracaliśmy z Zielnowa do Warszawy, gdzie Andrzej Lepper był u rodziny. Wyjeżdżaliśmy stamtąd około 9 rano. Żona pana Leppera pomachała nam na pożegnanie. Szef był w dobrym nastroju. Mało mówił, ale on zawsze był małomówny. Ale niczego dziwnego nie wyczułem, żeby mówił, że się czegoś boi, czy był przygnębiony – zaczyna Mieczysław Meyer.

      Do Warszawy dotarli około 16.00."

      wpolityce.pl/wydarzenia/12894-wprostpl-zdjecie-telewizora-znajdujacego-sie-w-pokoju-andrzeja-leppera-nowym-dowodem-w-sledztwie
      wiadomosci.onet.pl/kraj/36-pulk-specjalny-zostal-zlikwidowany,1,4813033,wiadomosc.html
      www.tvn24.pl/0,11231,1712930,,,36-specpulk-zlikwidowany-13-oficerow-z-dymisja,raport_wiadomosc.html
      Stopklatka była z czwartku 04.08.2011, nie z piątku 05.08.2011.

      Ale była z godziny 13:15:04, gdy tymczasem Lepper przyjechał do Warszawy dopiero o 16:00 - jak twierdzi kierowca.

      Nikt spoza rodziny podobno do tych "prywatnych" pomieszczeń nie miał prawa wejść. Kto zatem włączył te stopklatkę, skoro Lepper tam w tym czasie nie było? Może jednak ktoś do tych pomieszczeń wchodził?
    • behemot17-13 Re: Coś mi tu jednak nie pasuje 11.08.11, 10:46
      mnie też, jak w filmie. wszyscy szukają trupa w szafie, a nikt nie zapytał o wieszak, przydałby się na garnitur po nieboszczyku. jeszcze jedno pytanie, co stało się z krawatem?. barwy narodowe, zamglenia, szukanie mostu bez dziury. i co z gumofilcami?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja