Gość: Marek
IP: 5.5R* / *.as2532.sol.superonline.com
19.05.04, 23:18
W towarzystwie największych nacjonalistów rosyjskich, współpracowników byłego
prezydenta Jugosławii Slobodana Miloszevicia i polityków z separatystycznej
Abchazji i Naddniestrza Andrzej Lepper spędza czas w Moskwie
Odsunięcie się od ZSRR jest złe, Unia nas lekceważy, 15 lat reform to
stracony czas - to tezy wczorajszego wystąpienia Andrzeja Leppera na
konferencji w Moskwie, gdzie siedział za jednym stołem z politykami marzącymi
o odbudowie ZSRR i wielkiej Rosji.
Lepper przyjechał do Moskwy na trzy dni na zaproszenie swojego kolegi
Siergieja Baburina, wiceszefa Dumy i jednego z czołowych polityków
nacjonalistyczno-komunistycznego bloku Rodina. Baburin od lat gra kartą
nostalgii za ZSRR, wrogości wobec Zachodu i jednoczenia Słowian. Leppera
zaprosił na konferencję "Gospodarka, państwo i społeczeństwo w XXI wieku",
żeby przedstawił swoją ocenę ostatnich 15 lat w Polsce. - Przemiany miały
wyłącznie jeden cel - uczynić z Polski rynek zbytu dla towarów z Zachodu -
mówił przewodniczący Samoobrony, jak zwykle w biało-czerwonym krawacie. Z
nostalgią wspominał czasy, gdy Polska sprzedawała swoją produkcję na rynkach
wschodnich, z których Zachód podstępnie wyparł ją po upadku ZSRR. Żalił się,
że kiedyś polskie fabryki i banki należały do Polaków, a teraz wykupiły je
firmy z Zachodu. Dawał do zrozumienia, że jeśli dojdzie do władzy, to
priorytetem będą dla niego kontakty gospodarcze z Rosją, Białorusią i Ukrainą.
Te deklaracje zachwyciły siedzących w auli Państwowego Uniwersytetu Handlu i
Gospodarki. Lepperowi bili brawo nie tylko Rosjanie, ale i brat byłego
prezydenta Jugosławii Slobodana Miloszevicia - Borislav - kiedyś ambasador
Jugosławii w Rosji, który nie wraca do Belgradu w obawie przed aresztowaniem.
Slobodan odpowiada dziś za zbrodnie wojenne przed Międzynarodowym Trybunałem
w Hadze ds. byłej Jugosławii, a Borislav przez lata zabiegał dla niego o
poparcie wśród polityków rosyjskich. Obok siedział inny polityk serbski
Tomislav Nikolić, prawa ręką kolejnego aresztanta z Hagi Vojislava Szeszelja,
przywódcy skrajnie nacjonalistycznej Serbskiej Partii Radykalnej i twórcy
bojówek, które dokonywały pacyfikacji w Bośni i Kosowie. W prezydium byli
także goście z separatystycznych republik Naddniestrza i Abchazji, dzięki
którym Moskwa miesza w Mołdawii i Gruzji.Inni uczestnicy konferencji posuwali
się w swoich wystąpieniach jeszcze dalej niż Lepper. - Nasza zgoda na
zjednoczenie Niemiec, rozpad Układu Warszawskiego czy rozszerzenie NATO była
pochopna - mówił Siergiej Stiepaszyn, b. premier Rosji, dziś szef dpowiednika
naszego NIK.Po wyjściu z konferencji Lepper zapewniał polskich dziennikarzy,
że nie bardzo wiedział, kto siedzi z nim przy stole prezydialnym i jego
udział wcale nie oznacza, że zgadza się ze wszystkimi wypowiedziami. Nie
chciał powiedzieć, z kim jeszcze spotka się w Moskwie, gdzie będzie do
piątku. Nieoficjalnie wiadomo, że przyjmie go Dmitrij Rogozin, przywódca
bloku Rodina, który kilka lat temu wzywał do prewencyjnych nalotów na Gruzję