kontestatorbg
11.08.11, 09:29
Wytłumaczcie mi bo naprawde nie rozumiem dlaczego jest taka wojna czy ktoś jest numer 3 czy 4. Skąd się bierze durne przekonanie że jak ktoś ma numer 7 a nie 8 to am wieksze szanse wejścia do Sejmu. Przecież mandaty nie idą po kolei jak miejsca na liscie tylko zależą od liczby głosów zdobytych przez osoby z listy. Po jaką więc cholere robić taką jazdę i fochy że ktoś byl numer 3 a teraz jest 4 jak Nowicka w Warszawie
A w ogole załatwiłbym to raz a dobrze i wprowadził do ordynacji wyborczej ze listy maja być alfabetyczne i skończyło by się raz na zawsze, cytując klasyka Niesiołowskie, niegodne i chamskie walki o numerki