Dodaj do ulubionych

wygrana PO to zagrozenie dla demokracji

18.08.11, 13:26
passent.blog.polityka.pl/2011/08/17/politolog-alarmuje/
- Ja bym na miejscu Pasnta nie drwił z reaqlnego problemu bo moze obudzić sie z reką w nocniku
Obserwuj wątek
      • czuk1 Re: wygrana PO to zagrozenie dla demokracji 18.08.11, 14:06
        Twoj Oszołomie komentarz i obawy nie jest dla mnie żadna opinią. Świadomie pomijasz opinie do tego art. Passenta. Ale to jest twoja "mocna strona" człowieka odchylonego od normy uczciwosci. Pozwoliłem sobie skopiować i przytoczyć wszystkie te opinie do artykułu. Z tobą inaczej dyskutować nie można, trzeba Ci wyłożyć kawę na ławę, pokazać jaka jest opinia innych politykierów forumowych.
        -------------------------
        Poczytajmy ;
        Wpis “Politolog alarmuje” skomentowano 30 razy
        stasieku pisze:
        2011-08-18 o godz. 00:07
        Daniel Passent
        Marna propaganda.
        Zachowanie niektórych utytułowanych naukowców zasmuca.
        Ale to samo (brak obiektywizmu) dotyczy większości dziennikarzy politycznych.
        Mam nadzieję, że nam, blogowiczom, nikt nie zarzuci stronniczości.
        Nam przecież nikt nie płaci za plecenie bzdur.
        Pozdrowienia

        Kartka z podróży pisze:
        2011-08-18 o godz. 00:21
        Rafał Chwedoruk ma rację. Takie byłyby skutki zdecydowanej wygranej Platformy. Jeśli doszłoby do głosowania plebiscytowego na tę partię to wieloletnie konsekwencje polityczne o ktorych pisze politolog mamy jak w banku. Na szczęscie nic nie wskazuje na to, że partia ta wygra w sposób na tyle zdecydowany by rządzić samodzielnie. Sytuacja z poprzednich wyborów się nie powtórzy. Parlament najprawdopodobniej będzie zblokowany, z silną opozycją. Tak więc o przyszlości kraju nie będą decydowały interesy partyjne – w tym przypadku monopartii PO – ale kryzys wymuszający zmiany. Nawet przyspieszone wybory. Jednym słowem wszystko jedno kto będzie rządził. Jakikolwiek alians partyjny sklecony dla utworzenia rządu i tak sie będzie musiał podporządkować logice kryzysu.
        Pozdrawiam

        Mirano pisze:
        2011-08-18 o godz. 00:27
        @Daniel Passent: „Nie do końca wiadomo, czy artykuł p. Chwedoruka to analiza czy propaganda.”

        Dlaczego nie do końca wiadomo??

        Jest to i analiza i propaganda. Dr Chwedoruk analizuje stosując metodę indukcji, a następnie proponuje (propaguje) przez implikację rozwiązanie polegające na głosowaniu na inną niż PO partię.

        Najpierw diagnoza a potem terapia.

        Czego tu „nie wiadomo”?

        ktop pisze:
        2011-08-18 o godz. 00:32
        Z artykułu pana politologa wynika ,ze wolne wybory są zbędne , bo mogą spowodować ponowny groźny wybór PO. Demokracja jest tylko wtedy, gdy rządzi PIS. Najlepiej byłoby zapisać przewodnią rolę PIS w konstytucji.

        Therese Kosowski pisze:
        2011-08-18 o godz. 00:57
        To świadczy niestety o polskich uniwersytetach, że ludzie zdolni do takiej głębokiej „analizy” tolerowani są na uczelniach. Czy w Polsce tak zawsze musi być? Jak nie marcowi docenci i ich następcy, to pisowska ciemnota. Naprawdę nie wiem, co gorsze. Z tamtymi ledwo co wytrzymałam, tego co się dzieje teaz nie zdzierżyłabym.

        Mam jednak takie dziwne przeczucie, że to ten sam typ człowieka – bezczelnie głosić ex katedra wierutne kłamstwa.

        Alex pisze:
        2011-08-18 o godz. 03:03
        Chwedoruk to nie politolog ale politruk PISu,bo to co przedstawil to czysta propaganda i straszak.Ja z niecierpilwoscia czekam na wybory do Senatu i wynik tych wyborow.

        Werbalista pisze:
        2011-08-18 o godz. 03:39
        Takiego profesora to mialem w szkole. Twierdzil, ze „…Slowacki wielkim poeta byl…”. Nazywal sie Bladaczka. Operowal aksjomatami, z ktorymi sie nie dyskutowalo. Nawet mi sie nie chce siegnac do oryginalnej publikacji. Ale fajnie, ze „Rzeczpospolita” jest na rynku; daremnie szukalem nowej wersji „Szpilek”, ale i tak nie znalazlem. Teraz to mieszanka autorow „Trybuny Ludu” z „Karuzela”. Takie pismo, jako ich autorzy.

        bobola pisze:
        2011-08-18 o godz. 04:47
        Odwrot od demokracji trwa juz od pewnego czasu (patrz bobolowisko.blogspot.com/2011/07/przyczynowosc-przypadek.html )
        co widac na wykresie entropii procesu elekcyjnego do polskiego parlamentu. Jest on konsekwencja uchwalonej jakis czas temu procedury wyborczej, ktora eliminuje mniej liczebne skladniki spektrum politycznego. W efekcie nastepuje koncentracja wladzy w rekach dwuch partii. Mamy rzady mniejszosciowe gdyz kazdy z glownych pradow politycznych ma poparcie tylko okolo 20% elektoratu. Wiekszosc populacji obdarzonej biernym prawem wyborczym nie znajduje na listach wyborczych nikogo wartego poparcia i wobec tego glosuje przeciw pozostajac w domu.

        adalbert.13 pisze:
        2011-08-18 o godz. 06:04
        Niekoniecznie należy głosować na platformę,
        bardzo umocnił mnie w tym przekonaniu ostatni felieton
        pana Łagowskiego w 33 numerze „przeglądu”.
        Autor dosadnie rozprawia się z „konfliktem Tusk vs Czuma” w
        świetle dramatycznych okoliczności odejścia Leppera.
        Konkluzje wszyscy znamy : nie było żadnych nacisków politycznych.
        Wysoce nieintuicyjne i bardzo „niesmaczne” podejście. Szyte wręcz popisowsku.
        Wynikiem takich obrad jest to, że mój i nie tylko mój głos staje się głosem
        do wykorzystania czyli de facto nieważnym.
        Nie będę głosował na mniejsze zło tylko dlatego, że Tusk jest wyższy.

        miki202 pisze:
        2011-08-18 o godz. 06:56
        Co bardziej zdeterminowany politolog patrzy na byłego politologa Migalskiego, przelicza jego kasę, odbiera swoje grosze co miesiąc i kombinuje, kombinuje, kombinuje. Wszak pamiętajcie państwo, że listy PiS jeszcze niezamknięte.

        Orteq pisze:
        2011-08-18 o godz. 07:15
        Znowu na nasze, blogowiczow, barki spada odpowiedzialnosc za kraj. Nie ma litosci, nie ma litosci. Gospodarz to normalny despota, ot co! Taki ciezar pakowac na nasze spracowane garby
        +
        Slonko nad Pacyfikiem pozwolilo sobie sie schowac za chmurami przedwieczornymi. No to i ja moge sobie pozwolic. Jest godzina 17:42 PDT. Na plazy pozostali czapel Harry z babciusia. Oboje nadzy, jako ze plaza jest dla nudystow. Prywatna, znaczy.

        Niezastapiony Ryba napisal pod poprzednim wpisem Pana JE Ambasadora (13:15):

        „Podzielam stanowisko Gospodarza blogu (ogłoszone na łamach Polityki w pierwszych dniach stanu wojennego), że każdy powinien mieszkać tam gdzie chce ( Pomyśleć,co by było z Gospodarzzem, gdyby za jego plecami nie stał ten najgorszy z komuchów, MFR).”

        Wbralem ten fragment dlatego, ze akurat bylem mimowolnym swiadkiem historii. O MFR chodzi. (Rybenka wie, w ktory stol uderzyc..) Otoz, chce zlozyc dzisiaj swiadectwo prawdzie. Historycznej zreszta. Najwyzszy czas na prawde prawdziwa. Na trzecia prawde ks. Tischnera przyjdzie inny najwyzszy czas.

        Chce potwierdzic wersje, podana kiedys przez Gospodarza, o jego decyzji powrotu do Ludowej Ojczyzny. Albowiem on mial propozycje ‘defection’, dania nogi, gdy byl poza granicami PRL. Wiele lat temu to bylo. Majac te propozycje przed soba, nasz stypendysta Fundacji Forda zadzwonil do MFR. Ten mial mu podobno wtedy odpowiedziec : Danielu, czys ty z wuja spadl?

        Po tej odpowiedzi szefa, JE Ambasador Passent (tytul zdobyty wiele lat pozniej po owych wydarzeniach), wpakowal do walizki to co mial do wpakowania. A.O. mogla w tej walizce byc albo nie byc. I wrocil do Kraju. Zywy, w przeciwienstwie do Warynskiego.

        To jest moje swiadectwo. Prawdzie historycznej dane. Najwyzszej Sile Sprawczej niech beda dzieki.

        PS. W sprawie twojej gorliwej obrony naszej Przeswietnej Magrud spuszczam zaslone milczenia. Niechze Przeswietna ma najpierw mozliwosc zabrania glosu w temacie. Jesli ma takowa potrzebe

        Poraj pisze:
        2011-08-18 o godz. 08:25
        To smutne, ale wielu pseudonaukowców już nawet nie udaje obiektywizmu.
        Stali się zwykłymi propagandzistami partyjnymi…

        Kecaj pisze:
        2011-08-18 o godz. 09:10
        Mozna powiedziec jaki kraj, tacy politolodzy. Albo jaka nauka, tacy politolodzy. Platforma wlasnie to chce zmienic (kraj i nauke). No to chyba jasne czego boi sie ten pozal sie Panie Boze politolog. Zreszta publikowanie
      • czuk1 Re: wygrana PO to zagrozenie dla demokracji 18.08.11, 14:06
        Twoj Oszołomie komentarz i obawy nie jest dla mnie żadna opinią. Świadomie pomijasz opinie do tego art. Passenta. Ale to jest twoja "mocna strona" człowieka odchylonego od normy uczciwosci. Pozwoliłem sobie skopiować i przytoczyć wszystkie te opinie do artykułu. Z tobą inaczej dyskutować nie można, trzeba Ci wyłożyć kawę na ławę, pokazać jaka jest opinia innych politykierów forumowych.
        -------------------------
        Poczytajmy ;
        Wpis “Politolog alarmuje” skomentowano 30 razy
        stasieku pisze:
        2011-08-18 o godz. 00:07
        Daniel Passent
        Marna propaganda.
        Zachowanie niektórych utytułowanych naukowców zasmuca.
        Ale to samo (brak obiektywizmu) dotyczy większości dziennikarzy politycznych.
        Mam nadzieję, że nam, blogowiczom, nikt nie zarzuci stronniczości.
        Nam przecież nikt nie płaci za plecenie bzdur.
        Pozdrowienia

        Kartka z podróży pisze:
        2011-08-18 o godz. 00:21
        Rafał Chwedoruk ma rację. Takie byłyby skutki zdecydowanej wygranej Platformy. Jeśli doszłoby do głosowania plebiscytowego na tę partię to wieloletnie konsekwencje polityczne o ktorych pisze politolog mamy jak w banku. Na szczęscie nic nie wskazuje na to, że partia ta wygra w sposób na tyle zdecydowany by rządzić samodzielnie. Sytuacja z poprzednich wyborów się nie powtórzy. Parlament najprawdopodobniej będzie zblokowany, z silną opozycją. Tak więc o przyszlości kraju nie będą decydowały interesy partyjne – w tym przypadku monopartii PO – ale kryzys wymuszający zmiany. Nawet przyspieszone wybory. Jednym słowem wszystko jedno kto będzie rządził. Jakikolwiek alians partyjny sklecony dla utworzenia rządu i tak sie będzie musiał podporządkować logice kryzysu.
        Pozdrawiam

        Mirano pisze:
        2011-08-18 o godz. 00:27
        @Daniel Passent: „Nie do końca wiadomo, czy artykuł p. Chwedoruka to analiza czy propaganda.”

        Dlaczego nie do końca wiadomo??

        Jest to i analiza i propaganda. Dr Chwedoruk analizuje stosując metodę indukcji, a następnie proponuje (propaguje) przez implikację rozwiązanie polegające na głosowaniu na inną niż PO partię.

        Najpierw diagnoza a potem terapia.

        Czego tu „nie wiadomo”?

        ktop pisze:
        2011-08-18 o godz. 00:32
        Z artykułu pana politologa wynika ,ze wolne wybory są zbędne , bo mogą spowodować ponowny groźny wybór PO. Demokracja jest tylko wtedy, gdy rządzi PIS. Najlepiej byłoby zapisać przewodnią rolę PIS w konstytucji.

        Therese Kosowski pisze:
        2011-08-18 o godz. 00:57
        To świadczy niestety o polskich uniwersytetach, że ludzie zdolni do takiej głębokiej „analizy” tolerowani są na uczelniach. Czy w Polsce tak zawsze musi być? Jak nie marcowi docenci i ich następcy, to pisowska ciemnota. Naprawdę nie wiem, co gorsze. Z tamtymi ledwo co wytrzymałam, tego co się dzieje teaz nie zdzierżyłabym.

        Mam jednak takie dziwne przeczucie, że to ten sam typ człowieka – bezczelnie głosić ex katedra wierutne kłamstwa.

        Alex pisze:
        2011-08-18 o godz. 03:03
        Chwedoruk to nie politolog ale politruk PISu,bo to co przedstawil to czysta propaganda i straszak.Ja z niecierpilwoscia czekam na wybory do Senatu i wynik tych wyborow.

        Werbalista pisze:
        2011-08-18 o godz. 03:39
        Takiego profesora to mialem w szkole. Twierdzil, ze „…Slowacki wielkim poeta byl…”. Nazywal sie Bladaczka. Operowal aksjomatami, z ktorymi sie nie dyskutowalo. Nawet mi sie nie chce siegnac do oryginalnej publikacji. Ale fajnie, ze „Rzeczpospolita” jest na rynku; daremnie szukalem nowej wersji „Szpilek”, ale i tak nie znalazlem. Teraz to mieszanka autorow „Trybuny Ludu” z „Karuzela”. Takie pismo, jako ich autorzy.

        bobola pisze:
        2011-08-18 o godz. 04:47
        Odwrot od demokracji trwa juz od pewnego czasu (patrz bobolowisko.blogspot.com/2011/07/przyczynowosc-przypadek.html )
        co widac na wykresie entropii procesu elekcyjnego do polskiego parlamentu. Jest on konsekwencja uchwalonej jakis czas temu procedury wyborczej, ktora eliminuje mniej liczebne skladniki spektrum politycznego. W efekcie nastepuje koncentracja wladzy w rekach dwuch partii. Mamy rzady mniejszosciowe gdyz kazdy z glownych pradow politycznych ma poparcie tylko okolo 20% elektoratu. Wiekszosc populacji obdarzonej biernym prawem wyborczym nie znajduje na listach wyborczych nikogo wartego poparcia i wobec tego glosuje przeciw pozostajac w domu.

        adalbert.13 pisze:
        2011-08-18 o godz. 06:04
        Niekoniecznie należy głosować na platformę,
        bardzo umocnił mnie w tym przekonaniu ostatni felieton
        pana Łagowskiego w 33 numerze „przeglądu”.
        Autor dosadnie rozprawia się z „konfliktem Tusk vs Czuma” w
        świetle dramatycznych okoliczności odejścia Leppera.
        Konkluzje wszyscy znamy : nie było żadnych nacisków politycznych.
        Wysoce nieintuicyjne i bardzo „niesmaczne” podejście. Szyte wręcz popisowsku.
        Wynikiem takich obrad jest to, że mój i nie tylko mój głos staje się głosem
        do wykorzystania czyli de facto nieważnym.
        Nie będę głosował na mniejsze zło tylko dlatego, że Tusk jest wyższy.

        miki202 pisze:
        2011-08-18 o godz. 06:56
        Co bardziej zdeterminowany politolog patrzy na byłego politologa Migalskiego, przelicza jego kasę, odbiera swoje grosze co miesiąc i kombinuje, kombinuje, kombinuje. Wszak pamiętajcie państwo, że listy PiS jeszcze niezamknięte.

        Orteq pisze:
        2011-08-18 o godz. 07:15
        Znowu na nasze, blogowiczow, barki spada odpowiedzialnosc za kraj. Nie ma litosci, nie ma litosci. Gospodarz to normalny despota, ot co! Taki ciezar pakowac na nasze spracowane garby
        +
        Slonko nad Pacyfikiem pozwolilo sobie sie schowac za chmurami przedwieczornymi. No to i ja moge sobie pozwolic. Jest godzina 17:42 PDT. Na plazy pozostali czapel Harry z babciusia. Oboje nadzy, jako ze plaza jest dla nudystow. Prywatna, znaczy.

        Niezastapiony Ryba napisal pod poprzednim wpisem Pana JE Ambasadora (13:15):

        „Podzielam stanowisko Gospodarza blogu (ogłoszone na łamach Polityki w pierwszych dniach stanu wojennego), że każdy powinien mieszkać tam gdzie chce ( Pomyśleć,co by było z Gospodarzzem, gdyby za jego plecami nie stał ten najgorszy z komuchów, MFR).”

        Wbralem ten fragment dlatego, ze akurat bylem mimowolnym swiadkiem historii. O MFR chodzi. (Rybenka wie, w ktory stol uderzyc..) Otoz, chce zlozyc dzisiaj swiadectwo prawdzie. Historycznej zreszta. Najwyzszy czas na prawde prawdziwa. Na trzecia prawde ks. Tischnera przyjdzie inny najwyzszy czas.

        Chce potwierdzic wersje, podana kiedys przez Gospodarza, o jego decyzji powrotu do Ludowej Ojczyzny. Albowiem on mial propozycje ‘defection’, dania nogi, gdy byl poza granicami PRL. Wiele lat temu to bylo. Majac te propozycje przed soba, nasz stypendysta Fundacji Forda zadzwonil do MFR. Ten mial mu podobno wtedy odpowiedziec : Danielu, czys ty z wuja spadl?

        Po tej odpowiedzi szefa, JE Ambasador Passent (tytul zdobyty wiele lat pozniej po owych wydarzeniach), wpakowal do walizki to co mial do wpakowania. A.O. mogla w tej walizce byc albo nie byc. I wrocil do Kraju. Zywy, w przeciwienstwie do Warynskiego.

        To jest moje swiadectwo. Prawdzie historycznej dane. Najwyzszej Sile Sprawczej niech beda dzieki.

        PS. W sprawie twojej gorliwej obrony naszej Przeswietnej Magrud spuszczam zaslone milczenia. Niechze Przeswietna ma najpierw mozliwosc zabrania glosu w temacie. Jesli ma takowa potrzebe

        Poraj pisze:
        2011-08-18 o godz. 08:25
        To smutne, ale wielu pseudonaukowców już nawet nie udaje obiektywizmu.
        Stali się zwykłymi propagandzistami partyjnymi…

        Kecaj pisze:
        2011-08-18 o godz. 09:10
        Mozna powiedziec jaki kraj, tacy politolodzy. Albo jaka nauka, tacy politolodzy. Platforma wlasnie to chce zmienic (kraj i nauke). No to chyba jasne czego boi sie ten pozal sie Panie Boze politolog. Zreszta publikowanie
    • wazny_ktos Re: wygrana PO to zagrozenie dla demokracji 20.08.11, 11:13
      pod rządami PO w Polsce zaczyna utrwalać się anarchia! I traktowanie obywateli oraz ich dzieci jak bezwolne przedmioty! Platforma Obywatelska dąży do samozagłady, bo to nie przejdzie!

      tu reszta danych na tą tezę:
      forum.nto.pl/fizyk-nazwal-dyrektorke-debka-wojna-w-gimnazjum-w-zagwizdziu-t71545/page__st__260

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka