Jakby co, to jeszcze zatęsknimy za IV RP ...

03.09.11, 12:48
Słuchałam dzis w Polsacie Jarosława Kaczyńskiego, który zapowiadał, że zwycięski PiS zadba o wartość państwową, a tam, gdzie trzeba to ją przywróci, że nie zawaha się wkroczyć w rynek i narzucić ceny (np. wydawcom podręcznków), że sięgnie sie śmiało do głębokich kieszeni podatników, a w polityce zagranicznej to takiej Litwie to się pokaże, które państwo jest naprawdę silne. Przyglądałam się, jak z ogniem w oczach nawoływał poseł Kaczyński premiera Tuska do zwijania białej flagi i z najwyższą pogardą mówił wprost o urzędującym premierze Polski, jak o zdrajcy narodu...
Gdyby, nie daj Boże, ten cały PiS doszedł do władzy, to zgotuje nam taki horror, że nawet IV RP jawić się nam będzie niczym sielska kraina łagodności...
    • v.t.s Re: Jakby co, to jeszcze zatęsknimy za IV RP ... 03.09.11, 13:01
      należ się obawiać faceta, który gada sam ze sobą
      • strikemaster Re: Jakby co, to jeszcze zatęsknimy za IV RP ... 03.09.11, 13:07
        Co w tym złego, ze Jarosław Kaczyński debatuje i kłóci się z Prezesem PISu?
    • dirloff Re: Jakby co, to jeszcze zatęsknimy za IV RP ... 03.09.11, 13:02
      Ujrzałać to, czego nie było, nie ma i nie będzie. Patrzyłaś przez histerycznie antypisowski, a proplatformersko zaślepiający, pryzmat.

      Przypominam, że to za rządu PO, a nie PiS, odbywają się naloty na internautów, są zamykane stadiony i kibice karani za publiczne wystąpienia, trwa w najlepsze prokuratorska, antyopozycyjna współpraca z reżimową Białorusią, giną na potęgę w dziwnych "samobójstwach" znane osoby, wzrastają inwigilacyjne uprawnienia mundurówki i służb specjalnych oraz skandalicznie wzrosła liczba zakładanych podsłuchów, osiągając UNIJNY rekord!

      Konkludując, kaczyzmu nie było, mamy natomiast realny tuszczym i zaślepioną t(ł)uszczę. Jest się czego bać, jednak nie tego, o czym napisałaś.
      • sclavus Re: Jakby co, to jeszcze zatęsknimy za IV RP ... 03.09.11, 16:21
        ... napisał apolityczny pisielec...
    • lionold Re: Jakby co, ... teraz mu powiem: 03.09.11, 13:11
      "chcwd kaczkodanie" a po wyborach dodam: "jak stołowa noga i kawałek szkła"!
    • lump-1 Re: Jakby co, to jeszcze zatęsknimy za IV RP ... 03.09.11, 16:05
      > Gdyby, nie daj Boże, ten cały PiS doszedł do władzy, to zgotuje nam taki horror
      > , że nawet IV RP jawić się nam będzie niczym sielska kraina łagodności..

      Boga w to lepiej nie mieszać, ma dużo innych spraw na głowie.
      Gdyby PIS doszedł do władzy a możliwe jest to tylko w wyniku wyborów i po zawarciu koalicji z SLD to świat się nie zawali.
      A jak komuś się to będzie bardzo nie podobało to - mamy otwarte granice.

      • damakier1 Re: Jakby co, to jeszcze zatęsknimy za IV RP ... 03.09.11, 16:11
        > A jak komuś się to będzie bardzo nie podobało to - mamy otwarte granice.
        Już mi to mówili, nawet przy zamkniętych granicach....
        • lumpior Chora persona. 03.09.11, 16:17
          www.fakt.pl/-quot-Bylem-na-lekach-quot-Kaczynski-tlumaczy-porazke,artykuly,83322,1.html //
        • lump-1 Re: Jakby co, to jeszcze zatęsknimy za IV RP ... 03.09.11, 16:18
          damakier1 napisała:

          > Już mi to mówili, nawet przy zamkniętych granicach....
          Nie chciałem Cię obrazić.
          Powiedzmy, że to alternatywa dla mnie.
          Czasy się ponoć zmieniły, jeżeli wyborcy zdecydują, że rządzić ma PIS to co nam pozostaje ?
          Zaakceptować wybór i żyć tutaj lub gdziekolwiek indziej.
          To moim zdaniem żadna tragedia.



          • damakier1 Re: Jakby co, to jeszcze zatęsknimy za IV RP ... 03.09.11, 16:45
            jeżeli wyborcy zdecydują, że rządzić ma PIS to co nam
            > pozostaje ?
            > Zaakceptować wybór i żyć tutaj lub gdziekolwiek indziej.
            No pewnie, ale co to będzie tutaj za życie? A możliwość wyjechania i życia gdziekolwiek indziej nie tylko nie musi byc tragedią, ale nawet może dać dużo satysfakcji. Ale nie wtedy, gdy sie wyjeżdżą bo we własnym kraju nie da się żyć

            A poza tym, co to za fatalistyczne myślenie? jeżeli wyborcy zdecydują, że rządzić ma PIS to co nam pozostaje ? - przecież to my jesteśmy wyborcami. Nie wybierajmy sobie IVRP do potęgi entej!

            --------------
            "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
            (aut.: ToJaJurek)
            • lump-1 Re: Jakby co, to jeszcze zatęsknimy za IV RP ... 03.09.11, 16:51
              damakier1 napisała:

              > A poza tym, co to za fatalistycznemyślenie? jeżeli wyborcy zdecydują, że
              > rządzić ma PIS to co nam pozostaje ?
              - przecież to my jesteśmy wyborcami
              >
              . Nie wybierajmy sobie IVRP do potęgi entej!

              Powiedzmy, że to realizm.
              Tak to my jesteśmy wyborcami i kogo sobie wybierzemy tego będziemy mieli.
              I właśnie z tego wynika, że PIS może dostać władzę.
              Jedni będą szaleć ze szczęścia a inni będą się pakować.

              >Nie wybierajmy sobie IVRP do potęgi entej!

              Dala wielu to szansa na spełnienie marzeń.
    • sclavus Ba! 03.09.11, 16:19
      Gdybyż tylko od jakiegokolwiek boga to zależało, to by nie doszedł... Rydzyk zaś, bogiem jeszcze nie jest (może dla paru moherów tylko) ;)
      Wyborcy i tylko oni mogą sprawić ... wszystko...
      Ha!
      I tu ten pies... :)
    • honeyr Re: Jakby co, to jeszcze zatęsknimy za IV RP ... 03.09.11, 16:30
      Kaczyński, obiecując rząd z Ziobrą, Macierewiczem, i kim tam jeszcze, spychając PiS do ekstremy (przecież kilka lat temu PiS nie był aż tak jednoznacznie kojarzony z katoszariatem, i nie wszyscy tam byli za dalszym zaostrzaniem ustawy antyaborcyjnej - a teraz jednolity beton) - o_ł do szczętu. Trudno będzie Gowinom i Czumom się POPIS budowało, hyhyh.

      Obietnice w zakresie "twardości państwa" to ściema - PiS za swych rządów nie zlikwidował łapownictwa w służbie zdrowia, nie ukrócił samowoli korporacji zawodowych - a jedynie te tematy upolitycznił.
      A temat np. cen podręczników jest tematem realnym do podjęcia przez rząd, o ile na czele MEN stałby minister, który nie tylko modli się, i ma czas na coś poza sesjami dla tabloidu z cyklu "leczę się na nogi". I istnieje bardzo wiele sposobów, aby ten temat podjąć. PiS i tak by go podjąć nie umiał, więc niech prezes nie zawraca d*y.
    • wylogowany.pielegniarz Nie sądzę 03.09.11, 16:31
      Żadnej rewolucji by nie było. PiS jest mocny w gębie, ale, gdyby przyszło co do czego, to mielibyśmy do czynienia co najwyżej z tanimi pokazówkami i systematycznym zatruwaniem życia PiSowską mentalnością. I tyle byłoby z tej rewolucji. Tak jak w latach 2005-07. Nie twierdzę, że nie byłoby szkód, ale nie wynikałyby one raczej z realizacji rewolucyjnych haseł.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja