Większość fanów GW męczy się z polskością.

05.09.11, 18:10
Uważa ją za garb, który należy odrzucić by roztopić się we wspaniałym narodzie europejskim. I za nic ma bombardujące ją codzienni fakty mówiące, że żaden naród europejski nie powstaje a żeby nie stać się obywatelami drugiej kategorii u zaborców muszą coś tej Polsce zaproponować sami. Ale nie potrafią, wiec wolą powielać wzorce zachodnie i rżeć z domniemanego polskiego ciemnogrodu kultywując coraz bardziej groteskowe poczucie wyższości. Bo co im jeszcze zostało? Tusk pewnie te wybory wygra, ale choćby i miażdżąca to i tak jego łabędzi śpiew. A co potem? Katastrofa i cokolwiek się dalej wydarzy będzie i tak klęską tych, którzy się na ten krótki czas obwołali elitą.
    • ponte_aronte a co to jest polskość? 05.09.11, 18:14
      ma coś wspólnego z człowieczeństwem?
      • michas_z_pkp No właśnie... 05.09.11, 18:18
        Od tego pytanie trzeba zacząć: co to do cholery znaczy być Polakiem?
        Rola prawdziwych elit jest zdefiniowanie tego. Ale nasze pseudoelity nam proponują z zamian odpolaczenie.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: No właśnie... 06.09.11, 11:50
          A skoro nie ma definicji polskości, nie wiadomo czym ona jest, to jak może ona uwierać?
          • polskawbudowie Tylko debil nie wie co to Polskość 06.09.11, 13:40
            prawdziwy Polak z rodziny o tradycjach narodowych, patriotycznych i katolickich wie takie rzeczy od dziecka. Patologia nigdy tego nie pojmie. Dlatego należy ją wypalić do cna.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Tylko debil nie wie co to Polskość 06.09.11, 13:41
              Widać michas_z_pkp to debil i ałtorytety muszą mu powiedzieć.
            • michas_z_pkp No to ja jestem tym debilem. 06.09.11, 13:47
              Bo czuję się Polakiem, znam historię a mimo to chcę dyskutować o tym co to znaczy, że jestem Polakiem.

              I naprawdę mam gdzieś ten karnawał potwierdzeń jaki zaraz zachwyceni michnikowcy odpalą pod moim postem, że oto michas_z_pkp jest idiota.
          • michas_z_pkp Re: No właśnie... 06.09.11, 13:45
            To, że nie ma definicji nie znaczy, że nie istnieje zjawisko.
    • wariant_b Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 05.09.11, 21:40
      Bo ta "polskość" nawet nie umie poprawnie mówić po polsku.
      Obwiesiła się czerwono-białymi szalikami, a wszystko im jedno,
      w którą stronę flaga wisi, byle była "nasza".

      Nie odczuwam żadnej dumy z polactwa. Mierżą mnie mierne i bierne durnie
      w rodzaju Kemp, Jojów, Błaszczaków czy Hofmanów - nędzni karierowicze
      bez kręgosłupa i bez własnego zdania. Wkurza mnie psychopatyczny "wodzuś"
      o mentalności gnojka z piaskownicy, dla którego ważne jest tylko to, kto kogo
      może bezkarnie opluć, a bojący się nawet wyjść bez ochrony do ogródka.

      Jeśli to jest "polskość" to ja dziękuję, ale tego nie kupię.
      • michas_z_pkp Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 05.09.11, 21:48
        To stwórz swoją, lepszą. Jeśli czujesz się elitą, taki jest twój obowiązek. Bo to, co odróżnia prawdziwą elitę od pseudoelity jest etos służby. Skoro mnie się udało, ja stałem się lepszy to muszę dać szansę innym by stali się świadomi tego kim są i potrafili zapracować na swój sukces w Polsce. To jest postawa prawdziwej elity w rozwiniętych gospodarczo i kulturowo kraju.
        • wariant_b Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 05.09.11, 22:21
          michas_z_pkp napisał:
          > ... to muszę dać szansę innym...

          Sędzinie Bagińskiej, pannie Krukównie czy prezesowi Skrzypkowi?
          Bo "nasi" - choć mierni byłoby w tych przypadkach zapewne pochwałą.
          • michas_z_pkp Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 05.09.11, 22:25
            Otóż właśnie. Rola elit polega na tym by tych miernych za sobą pociągnąć tak by równali i mogli równać do elit a nie na tym by się napawać prymitywną wyższością.
            • wariant_b Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 05.09.11, 22:36
              michas_z_pkp napisał:
              > Otóż właśnie. Rola elit polega na tym by tych miernych za sobą pociągnąć ...

              Nie - rola elit nie polega na promowaniu miernoty i niekompetencji.
              • michas_z_pkp Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 05.09.11, 22:38
                Rola elit polega na tym by ową niekompetencję zamieniać w kompetencję. To jest etos służby wobec społeczeństwa charakteryzujący prawdziwą elitę.
                • dr.krisk Oto skutki oglądania "Nad Niemnem" :))) 05.09.11, 22:42
                  michas_z_pkp napisał:

                  > Rola elit polega na tym by ową niekompetencję zamieniać w kompetencję. To jest
                  > etos służby wobec społeczeństwa charakteryzujący prawdziwą elitę.
                  Michasiu - zmień lektury :)
                  Znasz trzech polskich muszkieterów? To Etos, Patos i Marazm.
                  • michas_z_pkp To akurat efekt czytania Mickiewicza 05.09.11, 22:43
                • wariant_b Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 05.09.11, 22:54
                  michas_z_pkp napisał:
                  > Rola elit polega na tym by ową niekompetencję zamieniać w kompetencję.

                  Nie, na tym również rola elit nie polega. Od tego są nauczyciele w szkołach,
                  kadra na uczelniach i kursy, na których można się czegoś nauczyć.

                  Zadaniem elit jest wychwytywanie tego, co nowe, wartościowe i twórcze,
                  a nie pochylanie się nad bylejakością, w nadziei, że coś z niej wyrośnie.

                  Z miernoty rzadko kiedy wyrasta coś innego, niż tylko lojalna i dyspozycyjna miernota.
                  Wynika to z faktu, że ktoś wyciągnął ich za uszy do pozycji, której nigdy w uczciwy
                  sposób nie byliby w stanie samodzielnie osiągnąć.
                  • dr.krisk Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 05.09.11, 23:02
                    wariant_b napisał:


                    > Zadaniem elit jest wychwytywanie tego, co nowe, wartościowe i twórcze,
                    > a nie pochylanie się nad bylejakością, w nadziei, że coś z niej wyrośnie.
                    A więc "elity" muszą istnieć niejako same dla siebie, nie mogą zawracać sobie głowy tym, że jakieś babcie w Ustrzykach chcą zawierzyć Polskę Chrystusowi, albo innymi bzdetami. Nie są więc "elitami" w michasiowym rozumieniu, bo jego elity w lud idą, pilnie słuchają, nauczają spolegliwie, a lud radośnie miast widłami ich pogonić - nauki pobiera i się emancypuje......
                    No "Nad Niemnem" jako żywo.
                  • michas_z_pkp Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 05.09.11, 23:09
                    Mylisz pojęcia. Nie próbuję nikogo zmuszać do groteskowej młodopolskiej chłopomanii. Zapewne czytałeś Żeromskiego i znasz te przerażające opisy ciemnego polskiego motłochu. Ale on, jako prawdziwa elita, miał poczucie że musi kształcić tych ludzi i uczyć ich, co to znaczy być Polakiem.
                    Swoją drogą z tego co napisałeś wynika więcej niż byś chciał. Bo te kolaboracyjne miernoty, które dzisiaj same siebie nazywają elitą, a które Sołżenicyn nazywał "obrazowańszcziną" istotnie niczego poza miernotami stworzyć nie potrafią.
    • dr.krisk Poczciwy Michasiu..... 05.09.11, 22:18
      A mógłbyś wytłumaczyć mi co to takiego ta tajemnicza "polskość" co ją trzeba koniecznie odrzucić, aby odczuć (jak ładnie piszesz "roztopić się"...) przynależność do wspólnoty europejskiej?
      Przekonanie o wyższości schabowego nad cotoletta milanese?
      Nie gniewaj się, ale to co piszesz top straszliwe, banalne dyrdymały.

      Ja jakoś nie przeżywam tych mąk, o których piszesz.
      • michas_z_pkp Re: Poczciwy Michasiu..... 05.09.11, 22:22
        No właśnie. Oto jest pytanie. Czym dzisiaj jest polskość? To psi obowiązek elit by zdefiniować, co to dziś znaczy być Polakiem.
        Oczywiście można być kosmopolitą. Ale trzeba się liczyć z tym, że za elitę będzie się uważanym tylko we własnym towarzystwie.
        • dr.krisk Re: Poczciwy Michasiu..... 05.09.11, 22:32
          michas_z_pkp napisał:

          > No właśnie. Oto jest pytanie. Czym dzisiaj jest polskość? To psi obowiązek elit
          > by zdefiniować, co to dziś znaczy być Polakiem.
          No i tu mylisz się straszliwie. Nie zauważyłeś, że "elit" (tak jak ty je rozumiesz) po prostu już nie ma? Zniknęły po pierwszej wojnie światowej, w wyniku przemian społecznych, i koniec. Mamy obecnie po prostu urzędników wysokiej rangi (premier, prezydent) i tyle. Może to ci sie nie podobać (mi akurat zwisa), ale nic na to nie poradzisz. Myślisz, że jak czterech profesorów opracuje definicję Polaka, to cały naród zawrzaśnie z zachwytu i wdroży????

          > Oczywiście można być kosmopolitą. Ale trzeba się liczyć z tym, że za elitę będz
          > ie się uważanym tylko we własnym towarzystwie.
          No straszne po prostu..... :))
          • michas_z_pkp Re: Poczciwy Michasiu..... 05.09.11, 22:42
            I tu się z tobą zgadzam. To co się dzisiaj nazywa elitą to właściwie banda kolaborantów nie potrafiących niczego poza kalkowaniem wzorców zachodnich. Ale naród potrzebuje elity i musi ją odtworzyć, co się powoli zaczyna dziać.
            Ciebie nie obchodzi to kim jesteś dla społeczeństwa, bo nie rozumiesz tego czym są interesy narodowe. Niestety, homo sovieticus to silny wzorzec.
            • dr.krisk Re: Poczciwy Michasiu..... 05.09.11, 22:53
              michas_z_pkp napisał:

              > I tu się z tobą zgadzam. To co się dzisiaj nazywa elitą to właściwie banda kola
              > borantów nie potrafiących niczego poza kalkowaniem wzorców zachodnich.
              Prymitywnie rozumujesz. Dla ciebie odrębność jest wartością samą w sobie: gość rąbiący pierogi jest lepszy od konsumenta sushi - bo wzorce! Nie rozumiesz, że unifikacja obyczaju postępuje niezależnie od twojego kręcenia noskiem - wszyscy oglądamy te same filmy, kupujemy te same ciuchy, czytamy te same książki, itp, itd.

              Mam prośbę - mógłbyś napisać jak według ciebie powinny wyglądać te nasze, polskie wzorce? I czego to mają być wzorce? Bo uzywasz jakis słów- wytrychów.

              Ale naró
              > d potrzebuje elity i musi ją odtworzyć, co się powoli zaczyna dziać.
              > Ciebie nie obchodzi to kim jesteś dla społeczeństwa, bo nie rozumiesz tego czym
              > są interesy narodowe. Niestety, homo sovieticus to silny wzorzec.
              Hmmm.... to raczej homo sovieticus miał wyprodukować za wszelką cenę odrębność od Zgniłego Zachodu :)))
              • michas_z_pkp Re: Poczciwy Michasiu..... 05.09.11, 23:03
                Tak naprawdę rozumuję jeszcze prymitywniej niż sądzisz. Otóż moim zdaniem potrzebujemy prawdziwej Polski by w niej robić kariery. Bo może poza Polską kilku się uda być równym tubylcom, ale to będą tylko pojedyncze przypadki.

                Nie mogę. Bo zwyczajnie nie wiem na czym one polegają. Chciałbym je właśnie w dyskusji wypracować.

                Teraz ty rozumujesz po kątach prostych. Kto powiedział, że polskość ma negować zachód? Ma być wobec niego krytyczna i w rozmowach z nim definiować swoje narodowe interesy, ale wcale nie musi go negować.
                • dr.krisk Re: Poczciwy Michasiu..... 05.09.11, 23:16
                  michas_z_pkp napisał:

                  > Tak naprawdę rozumuję jeszcze prymitywniej niż sądzisz. Otóż moim zdaniem potrz
                  > ebujemy prawdziwej Polski by w niej robić kariery.
                  A co to jest "prawdziwa Polska"? Rozumiem, że ta obecna jest jakaś "nieprawdziwa"?
                  Czy inne kraje Europy są prawdziwe, czy nieprawdziwe według ciebie?

                  > Teraz ty rozumujesz po kątach prostych. Kto powiedział, że polskość ma negować
                  > zachód? Ma być wobec niego krytyczna i w rozmowach z nim definiować swoje narod
                  > owe interesy, ale wcale nie musi go negować.
                  Naprawdę wierzysz w te rozmowy Polska - reszta Europy???? Człowieku..... myślisz, że naprawdę chce im się gadać o jakiś polskich problemach z identyfikacją polskości???

                  Ja po prostu widzę postępującą unifikację Europy, i nie budzi to mojego zaniepokojenia. Wszystko sie zmienia, mój Michasiu, nic na to nie poradzisz, i bardzo dobrze. Niby dlaczego musimy sobie wymyślić jakąś "polskość" i jej bronić przed potopem? Dla rozrywki?
                  • michas_z_pkp Re: Poczciwy Michasiu..... 05.09.11, 23:22
                    Nie twierdzę, że jest nieprawdziwa, ale chyba ty z kolei nie stwierdzisz, że jest taka jaka chciałbyś by była. O prawdziwą się właśnie spieramy, lub powinniśmy spierać.

                    A gdzie ja napisałem, że my mamy rozmawiać z Europą o polskości? Mamy rozmawiać o niej ze sobą. Zdefiniować nasze narodowe interesy po to by rozmawiając i współpracując z zachodem skutecznie je realizować.
                    • dr.krisk Re: Poczciwy Michasiu..... 05.09.11, 23:35
                      michas_z_pkp napisał:

                      > Nie twierdzę, że jest nieprawdziwa, ale chyba ty z kolei nie stwierdzisz, że je
                      > st taka jaka chciałbyś by była. O prawdziwą się właśnie spieramy, lub powinniśm
                      > y spierać.
                      Mylisz pojęcia. Prawdziwa Polska to ta właśnie dzisiaj - innej po prostu nie ma. Jasne, że chciałbym aby była lepsza, ale to zupełnie co innego.
                      Człowieku, jeżeli wmówisz sobie że ta "prawdziwa Polska" to kraj wygodnych autostrad, po których mkną sobie zadbani, zdrowi, wykształceni, uczciwi i zasobni Polacy ubrani w kontusze (w uproszczeniu), to do śmierci przyjdzie ci życ w przeświadczeniu, że zyłes w "nieprawdziwej Polsce".

                      > A gdzie ja napisałem, że my mamy rozmawiać z Europą o polskości? Mamy rozmawiać
                      > o niej ze sobą. Zdefiniować nasze narodowe interesy po to by rozmawiając i wsp
                      > ółpracując z zachodem skutecznie je realizować.
                      A dlaczego znowu wraca to dualne myślenie my-oni? I kto to jest ten "zachód" z którym mamy dyskutować (niby o czym?)?
                      Życie ci zejdzie na "definiowaniu narodowych interesów" i nic z tego nie będzie. Może Ligę Morską i Kolonialną reaktywujesz?

                      Odłóż romantyków i pozytywistów, weź się za lektury nieco bardziej moderne.
                      • michas_z_pkp Re: Poczciwy Michasiu..... 06.09.11, 07:36
                        Wiesz, to trochę tak jak z Królestwem Kongresowym. Stara salonowa gwardia, którą dziś pamiętamy tylko z "Dziadów" Mickiewicza twierdziła, że to jest prawdziwa Polska i lepszej nie będzie. Wtedy to były naprawdę największe nazwiska. A kto dziś pamięta takich tuzów jak np. Kajetan Koźmian? A krytykował ich wtedy "gorzej wykształcony z mniejszego ośrodka" Mickiewicz twierdząc, że to żadna Polska. A przecież wojska KK organizował Jan Henryk Dąbrowski - bohater wojny o niepodległość!
                        Tak samo jest teraz. Co to za Polska, w której nie ma równych szans. W której elita nie potrafi nic stworzyć i każe tylko kalkować wzorce zachodnie? Co to za Polska, w której najbogatszy człowiek nie stworzył żadnej nowej jakości a drobił się jedynie na śmierdzących dealach z władzą? Co to za Polska, w której jedyną propozycją elit jest odpolaczenie się? Co to za Polska, w której sprawiedliwość nazywa się zemstą? Dla tworzącego ją bohatera walki o niepodległość, Michnika to jest jego Polska. Ale tak naprawdę to żadna Polska.

                        Nie ukrywam, że trafiając na takich jak ty interlokutorów długo będę bił głową w mur. Ale dla mnie to konieczność. Pytanie tylko: czy starczy czasu, czy może znowu ktoś puknie w mapę i to wygniłe państewko się z niej wysypie.

                        A jaki jest powód, dla którego pewni autorzy są lepsi od innych? Czyj wyrok o tym decyduje? Ale załóżmy, że są. W takim razie poleć mi te "moderne" lektury.
                        • dr.krisk Oszczędzaj głowę. 06.09.11, 11:45
                          michas_z_pkp napisał:

                          > Tak samo jest teraz. Co to za Polska, w której nie ma równych szans.
                          A pokaż mi kraj gdzie są "równe szanse".....

                          > W której elita nie potrafi nic stworzyć i każe tylko kalkować wzorce zachodnie?
                          Już ci pisałem - żadnych elit nie ma. Są pojedynczy ludzie, przez jednych bardziej szanowani, przez innych mniej, ale "elity"? Elita to taki kabaret z Warszawy.

                          > Co to za Polska, w której jedyną propozycją elit jest odpolaczenie się?
                          A kto ci się każe "odpolaczać" (co za nowotwór słowny......)? Możesz robić co chcesz, chodzić w kontuszu, w powstańczej czamarze (zresztą obcej proweniencji), wieszczów czcić....
                          Podejrzewam, że boli cie ta możliwość wyboru. Że tęsknisz za Dobrymi Władcami, coby nakazali ojczyznę miłować i już.

                          > Co to za Polska, w której sprawiedliwo
                          > ść nazywa się zemstą? Dla tworzącego ją bohatera walki o niepodległość, Michnik
                          > a to jest jego Polska. Ale tak naprawdę to żadna Polska.
                          Nie rozumiem cię. Michnik żadnej Polski nie stworzył. Ona sama tak nam wyszła, zbiorowym wysiłkiem :)

                          >
                          > Nie ukrywam, że trafiając na takich jak ty interlokutorów długo będę bił głową
                          > w mur. Ale dla mnie to konieczność.
                          E, tam. Ubierz tylko hełm.

                          > A jaki jest powód, dla którego pewni autorzy są lepsi od innych? Czyj wyrok o t
                          > ym decyduje? Ale załóżmy, że są. W takim razie poleć mi te "moderne" lektury.

                          A poczytaj choćby Stasiuka, Tokarczuk, Wilka - to z polskich autorów.
                          • michas_z_pkp Re: Oszczędzaj głowę. 06.09.11, 12:04
                            W Europie o takowy już dzisiaj trudno. Jednakowoż wciąż działa tam system premiujący aktywność i przedsiębiorczość, wprawdzie dławiony przez socjalizm ale jednak. W USA wprawdzie mamy elitę pieniądza ale ta elita płaci horrendalne sumy by umieszczać swoje latorośle na prestiżowych uniwersytetach, które z tych właśnie pieniędzy mogą finansować stypendia dla biedniejszych ale zdolniejszych. To jest liberalny kraj równych szans. Oczywiście, rządy takich ludzi jak Carter mocno ten liberalizm naruszyły, ale wciąż jednak można tam mówić o równych szansach.

                            Ależ nikt mi tego wprost nie każe. Dziwne tylko, że co i raz w "wiodących" mediach pojawiają się artykuły w stylu "Patriotyzm jest jak rasizm". To jest oferta obecnych pseudoelit. A "odpolaczenie" to mój neologizm na nazwanie tego zjawiska. A za czym tęsknię? Za rzeczową dyskusją co to znaczy być Polakiem. Tylko za tym i aż za tym.

                            Fajne hasło, tyle że nieprawdziwe. W połowie lat osiemdziesiątych żadnego zbiorowego wysiłku nie było, a cała wolna Polska zwaliła nam się na łeb dokładnie w chwili w której księżycowa ekonomia PRL-u zwaliła się na łeb jego włodarzom. To w tamtej chwili zaczęło się tworzenie dzisiejszej Polski, a w tym tworzeniu roli demiurga chyba Michnikowi nie odmówisz.

                            Ależ czytuję. Nawet Grossa przeczytałem, choć to akurat z obrzydzeniem. Obce mi są stwierdzenia, że kogoś tam czytać nie wypada, co się akurat naszym pseudoelitom zdarza. Trzeba czytać by móc sobie wyrobić taką czy inną opinię. A tobie zdarza się czytać Krasnodębskiego, Rymkiewicza czy Ziemkiewicza?
                            • dr.krisk Zabiłeś mnie..... na śmierć :) 06.09.11, 16:42
                              michas_z_pkp napisał:

                              >W USA wprawdzie mamy elitę pieniądza ale ta elita płaci horrendalne sumy
                              > by umieszczać swoje latorośle na prestiżowych uniwersytetach, które z tych właś
                              > nie pieniędzy mogą finansować stypendia dla biedniejszych ale zdolniejszych. To
                              > jest liberalny kraj równych szans. Oczywiście, rządy takich ludzi jak Carter m
                              > ocno ten liberalizm naruszyły, ale wciąż jednak można tam mówić o równych szans
                              > ach.
                              Nie gniewaj się, ale powyższy fragment jest niezmiernie zabawny w swej naiwności. Pracowałem jako postdoc w Stanach przez prawie trzy lata - zaręczam ci, że o równych szansach mowy absolutnie nie ma. Kilka stypendiów dla (jak piszesz) "biedniejszych ale zdolniejszych" jest kosmetycznym zabiegiem, mającym ukryć fakt, że biedacy mają bardzo małe szanse na pójście wyżej. Dlatego ta popularność opowieści o karierze od pucybuta do milionera.
                              Jeżeli cała twoja wiedza o świecie jest taka jak o USA (który to kraj i ludzi bardzo niezwykle lubię, btw), to rozumiem już dlaczego masz takie wymyślone problemy.

                              > A tobie zdarza się czytać Krasnodębskiego, Rymkiewicza czy Ziemkiewicza?
                              Czytałem Rymkiewicza "Kinderszenen" i jakieś zbiory wierszy. Ziemkiewicza pamiętam z Fantastyki, kiedy jeszcze fantazjował o zielonych ludzikach z Marsa.
                              Pana Krasnodębskiego nie czytałem, na liście moich lektur do przeczytania jest na miejscu 112786909. Jak skończę 112786908 ("Gramatyka języka kipczackiego") to się za niego zabiorę.
                              • michas_z_pkp Re: Zabiłeś mnie..... na śmierć :) 06.09.11, 17:00
                                Cóż, twoja historia może być zarówno dowodem na to, że USA nie są krajem równych szans, jak i na to że ty jako obcokrajowiec tych szans tam nie miałeś, co akurat było moją tezą. Zakładam raczej tę drugą wersję, choćby dlatego, że lista najbogatszych Amerykanów jest jakoś nader szybko uzupełniana coraz to nowymi nazwiskami. USA, będąc rozwinięta gospodarką, nie uciekałyby Europie tak szybko gdyby było inaczej.

                                Czyli czytałeś tylko to o czym się trochę tam zająknęły Polityka i Wyborcza, bo akurat Rymkiewicz popełnił coś, co nie było niepoprawne. Cóż, można i tak. Tylko dlaczego w takim razie oczekujesz ode mnie bym znał literaturę tych, których z kolei ja nie cenię, bo mam ich za pieszczochów władzy?
                                • dr.krisk Re: Zabiłeś mnie..... na śmierć :) 06.09.11, 17:09
                                  michas_z_pkp napisał:

                                  > Cóż, twoja historia może być zarówno dowodem na to, że USA nie są krajem równyc
                                  > h szans, jak i na to że ty jako obcokrajowiec tych szans tam nie miałeś,
                                  Ależ ja pisałem o Amerykanach!!! Do Stanów pojechałem sobie gwoli rozrywki i poznania świata, a nie żeby robić karierę! Co też ci Michasiu po głowie chodzi:)))

                                  >
                                  > Czyli czytałeś tylko to o czym się trochę tam zająknęły Polityka i Wyborcza,
                                  A nieładnie tak konfabulować. Dlaczegóż to zakładasz, że tacy wszeteczni kosmopolici jak ja na każdym kroku konsultują się z GW? Nawet w kwestii doboru lektur?
                                  Po prostu nie mam już tyle czasu aby go tracić na zgłębianie dzieł twórców, z którymi mi nie po drodze. Brakuje mi tego czasu na tych których lubię, a miałbym go tracić na Krasnodębskiego?
                                  Może Bubla każesz mi czytać?
                                  • michas_z_pkp Re: Zabiłeś mnie..... na śmierć :) 06.09.11, 17:21
                                    Wiesz, jakoś samo to że tam trafiłeś i rola jaką pełniłeś zadaje kłam temu, że tam ludzie spoza towarzystwa nie mają szans na kariery.
                                    Ależ dokładnie odwrotnie. Ci ludzie z pewnością sami wiedzą, co mają pisać by się na łamach Wyborczej czy Polityki pojawić. Naprawdę nie potrzebne są w tym celu żadne konsultacje. A sugerując, że takich mogliby potrzebować ujmujesz im inteligencji.
                                    Skoro ich nie czytałeś, to co właściwie daje ci prawo porównywania ich z Bublem?
                                    • dr.krisk Re: Zabiłeś mnie..... na śmierć :) 06.09.11, 17:31
                                      michas_z_pkp napisał:

                                      > Wiesz, jakoś samo to że tam trafiłeś i rola jaką pełniłeś zadaje kłam temu, że
                                      > tam ludzie spoza towarzystwa nie mają szans na kariery.
                                      Byłem na kontrakcie jako postdoc - czyli wyrobnik naukowy z doktoratem. Nieduże pieniądze, ale ja lubię Tani Bourbon i włóczęgę.
                                      Co do równych szans - USA jest daleko w tyłu za Europą w tym względzie. Jasne, możesz skończyć jakieś tam studia na stanowym uniwersytecie, i dostać jakąś tam pracę. Ale zawsze przed tobą będą absolwenci prywatnych, renomowanych uczelni, członkowie odpowiednich fraternities/sororities, itp, itd. Mój kolega z pracy, Amerykanin, wysłał syna do Yale: czesne 30 tys. dolarów rocznie......
                                      Aha, zawsze możesz umówić się z armią, ze ci pomoże finansowo w studiach -ale licz się z tym że dostaniesz bilet do Afganistanu :)



                                      > Skoro ich nie czytałeś, to co właściwie daje ci prawo porównywania ich z Bublem
                                      > ?
                                      Bubla też nie lubię - to mam go studiować? Tylko po to aby lepiej poznać?
                                      • michas_z_pkp Re: Zabiłeś mnie..... na śmierć :) 06.09.11, 17:39
                                        Jakoś nie mam wątpliwości co do tego, że gdybyś okazał się genialny, nie miałbyś problemu z karierą w USA. Już w Europie byłoby nieco gorzej. A w Polsce...szkoda gadać.

                                        Nie musisz studiować Bubla. Ale skoro swoją analizę opierasz na swoich tuzach, pozwól mi moją opierać na moich. A tak swoją drogą, to nawet idiotę warto czasem poczytać by przypomnieć sobie dlaczego go za idiotę mamy. No chyba, że wystarczy ci, że Wyborcza powie, że to idiota by wierzyć, że istotnie nim jest.
                                        • dr.krisk Re: Zabiłeś mnie..... na śmierć :) 06.09.11, 17:50
                                          michas_z_pkp napisał:

                                          > Jakoś nie mam wątpliwości co do tego, że gdybyś okazał się genialny, nie miałby
                                          > ś problemu z karierą w USA. Już w Europie byłoby nieco gorzej. A w Polsce...szk
                                          > oda gadać.
                                          To prawda. Od razu obywatelstwo, pieniądze i splendory. Ale to dla geniuszy tylko. Ci zwykli_zdolni maja mocno pod górkę, jeżeli mieszkają w marnej dzielnicy. Marna szkoła podstawowa, średnia i już masz z głowy karierę.
                                          Zresztą powyżej piszesz o zdolnych obcokrajowcach, którzy swoje szanse dostali w innych krajach niż USA: tam skończyli szkoły, zrobili stopnie, zdobyli tytułu, natrzaskali publikacji - i takiego gotowca kupuje USA.
                                          A mi chodzi o równe szanse dla rodowitych Amerykanów.


                                          > Nie musisz studiować Bubla. Ale skoro swoją analizę opierasz na swoich tuzach,
                                          > pozwól mi moją opierać na moich.
                                          A proszę cie bardzo.

                                          >A tak swoją drogą, to nawet idiotę warto czasem poczytać by przypomnieć sobie dlaczego >go za idiotę mamy.
                                          Nie warto. Lepiej czytać tych, o których wiemy że idiotami nie są.
                                          • michas_z_pkp Re: Zabiłeś mnie..... na śmierć :) 06.09.11, 19:20
                                            Nie chcesz mi chyba wmówić, że USA promują obcych kosztem swoich obywateli. Mnie, podczas pobytu w USA, zaszokował wręcz pewien egalitaryzm. Mogłem tak po prostu wejść do gabinetu noblisty i z nim porozmawiać. Wyobrażasz to sobie u nas, lub nawet w Niemczech?

                                            A skąd ty a priori wiesz kto jest idiotą?
                                          • dr.krisk Re: Zabiłeś mnie..... na śmierć :) 06.09.11, 20:15
                                            > Nie chcesz mi chyba wmówić, że USA promują obcych kosztem swoich obywateli.
                                            Nie "promują", ale tańszy jest brain drain niż pakowanie pieniędzy w system stypendiów, finansowanie szkolnictwa, itp. Zresztą nie jest to moja opinia, ale samych Amerykanów.

                                            > Mnie, podczas pobytu w USA, zaszokował wręcz pewien egalitaryzm.
                                            Tak, i dlatego tak lubię Stany i Amerykanów.

                                            > A skąd ty a priori wiesz kto jest idiotą?
                                            Lata obserwacji, prywatne badania zjawiska występowania idiotyzmu w domu i zagrodzie, oraz przeświadczenie o własnej nieomylności pozwalają mi na formułowanie takich opinii. I nie muszę co chwila sprawdzać, czy przypadkiem pacjentowi się nie polepszyło....
                • wariant_b Re: Poczciwy Michasiu..... 05.09.11, 23:22
                  michas_z_pkp napisał:
                  > Otóż moim zdaniem potrzebujemy prawdziwej Polski by w niej robić kariery.

                  To widać głęboko tkwisz w czasach PRL-u.

                  "Kariera" jest pojęciem uniwersalnym - robi się ją nie tylko w Polsce.
                  Jeśli nasza "kariera" nie będzie wymienialna z "karierami" innych krajów,
                  będzie sztuczna i w gruncie rzeczy bezwartościowa. Co z tego, że ktoś będzie
                  uznanym polskim twórcą (według PiS), czy uznanym polskim naukowcem
                  (według PiS), czy nawet uznanym biznesmenem (według PiS), jeśli jego
                  wartość poza Polską (czyli poza PiS) będzie żadna, lub jak mówią Zerowa.
                  Co z tego, że Ziobro jest wybitnym prawnikiem (według PiS), Zyta Gilowska
                  wybitną ekonomistką (według PiS), a prezes pan wybitnym mężem stanu
                  (według PiS) - jeśli nikt nigdzie nie liczy się z ich opinią i nikomu nigdzie nie
                  jest znany ich dorobek. Premier Kaczyński jest pierwszym byłym premierem,
                  z którego opinią nikt w świecie nie chce się nawet zapoznać. Symptomatyczne.

                  Mamy wybitnych Polaków, którzy liczą się na świecie, ale dziwnym trafem dla PiS
                  nie są oni "prawdziwymi Polakami", bo jedynym kryterium polskości, jakie PiS uznaje,
                  to lojalność i posłuszeństwo wobec wodza. I to jest ta cała kradziona "polskość".
                  "Polskość" to MY, a kto nie jest z nami, ten oczywiście nie jest "Prawdziwym Polakiem".
                  • michas_z_pkp Re: Poczciwy Michasiu..... 06.09.11, 10:40
                    Twierdzenie o uniwersalności kariery to taka sama demagogia jak niegdysiejsze bajania jakoby to kapitał nie miał narodowości. Przyszedł kryzys i nagle się okazało, że kapitał ową narodowość jak najbardziej ma. Pamiętasz może totalny ostracyzm sprzed kilku lat wobec ludzi, którzy mieli czelność twierdzić, że światowym rynkiem walutowym manipulują jacyś spekulanci? Światowej klasy autorytety gardłowały o jakimś defetyzmie czy obskurantyzmie. A teraz? Nawet okładka postępowej "Polityki" o tych spekulantach krzyczy. Okazuje się bowiem, że na szczyty wynosi cię pewien zespół wartości, które w żaden sposób nie są uniwersalne. Potrzebujemy zatem naszego kraju właśnie po to by kreował takich ludzi. By dawał właśnie nam szansę na głoszenie pewnych wartości. Byśmy wszyscy mogli te kariery robić na równych zasadach. To zapewni nam tylko Polska, choćbyśmy nie wiem jak udawali, że w Niemczech czy gdzie tam na owe kariery mamy taką samą szansę. Nie mamy. Kilku się uda i chwał im za to, ale to nie jest oferta dla wszystkich.

                    No dobrze, ale przyjrzyjmy się zatem tym niekwestionowanym światowym autorytetom z drugiej strony barykady.
                    Trudno przecież zaprzeczyć, że są lub byli nimi Andrzej Szczypiorski, Aleksander Wolszczan czy Wisława Szymborska. Nie rzuca ci się aby w oczy co tych ludzi łączy? Przy swojej niewątpliwej wielkości każde z nich musiało się okrutnie uświnić w kolaborację by w ogóle zaistnieć. Czy w takiej sytuacji nie byłoby zasadne pytanie Marka Twaina: ilu było i jest takich, którzy nie mieli i nie mają szans na docenienie, bo w takim a nie innym układzie są zwyczajnie wykluczeni? Nie, takie pytanie jest przecież wstrętne i pisowskie i znamionuje zakompleksionego mohera z małego miasteczka, który się nie wybił bo był za słaby a nie dlatego, że pewnego dnia rąbnął głową w szklany sufit, który mógł przekroczyć jedynie znajomościami lub uświnieniem się w kolaborację. A to, że to pytanie zadał Mark Twain w świetnej skądinąd noweli "Wyjątek z opisu wizyty kapitana Stormfielda's w niebie" naprawdę jest bez znaczenia.

                    Ależ ja tu sobie nie przyznaję żadnego prawa do decydowania kto tym Polakiem jest a kto nie. Mówię jedynie, że żadnej dyskusji na temat tego, co to znaczy być Polakiem zwyczajnie nie ma. A to gubi nas wszystkich, łącznie z autorytetami waszej michnikowskiej strony. Popatrzmy bowiem na przykład najbardziej jaskrawy. Leszek Balcerowicz - niewątpliwie wybitny, uznany na świecie ekonomista, którego patriotyzmu nie sposób kwestionować. Ja się w wielu sprawach z nim nie zgadzam, ale kwestionować jego wielkości nie zamierzam. Kim się stał w Polsce? Symbolem okradzenia Polaków z dorobku pokoleń PRL-u. Wtajemniczeni wiedzą, że guzik prawda. W czasach Balcerowicza tego dorobku już dawno nie było a on jedynie odkrył tę fikcję przed Polakami. Dlaczego zatem dla Polaków stał się symbolem klęski? Ano dlatego, że w czasach gdy wprowadzał swoją reformę nie było absolutnie żadnej na jej temat dyskusji. A być nie mogło, bo trzeba by było Polakom tę fikcję planowej gospodarki Gierka i Jaruzela wytłumaczyć. A nie można im było jej wytłumaczyć, bo przecież trzeba było wybielać masowo komuchów, co tak ochoczo czynił Michnik, Mazowiecki czy Wałęsa.
                    Co to do cholery jest za Polska, w której w ogóle nie ma na ten temat dyskusji? Co to jest za Polska, w której uwłaszczenie komuchów nazwano społeczną gospodarką rynkową a prosty dający równe szanse liberalizm nazwano dzikim kapitalizmem? Co to jest za Polska, w której samozwańcze elity myśli proponują nam jedynie odpolaczenie i kalkowanie zachodnich wzorców, absolutnie niczego nie tworząc? Co to jest za Polska gdzie elity pieniądza bogacą się jedynie kosztem budżetu nie tworząc żadnych nowych jakości? To nie jest żadna Polska.
                    • aaneta żadnych nowych jakości? 06.09.11, 16:15
                      michas_z_pkp napisał:
                      > odpolaczenie i kalkowanie zachodnich wzorców, absolutnie niczego nie tworząc? C
                      > o to jest za Polska gdzie elity pieniądza bogacą się jedynie kosztem budżetu ni
                      > e tworząc żadnych nowych jakości?

                      Nie podoba mi się strasznie wysoki poziom ogólności, jaki narzuciłeś w tej dyskusji. Podejrzewam, że nie masz pojęcia o realnym świecie. Teoretyzujesz sobie a muzom, i nie wiesz, że są w Polsce dziedziny gospodarki co najmniej konkurencyjne, jeśli nie bardziej rozwinięte niż w zachodniej Europie, z naszymi własnymi rozwiązaniami. Znam dość dobrze jeden taki obszar - system rozliczeń pieniężnych, niewykluczone, że jest ich więcej. To, że z Twojego poziomu tego nie widać, nie znaczy, że tego nie ma.
                      • michas_z_pkp Re: żadnych nowych jakości? 06.09.11, 16:44
                        Cieszę się, że w ten sposób odpowiadasz. Nie ustrzegłaś się wycieczek osobistych, ale to co mi teraz proponujesz jest rzeczową dyskusją i szanuję to.
                        No dobrze, porozmawiajmy nieco konkretniej. Każdy z nas zna nazwiska naszych polskich i światowych plutokratów. Zatem popatrzmy:
                        Bill Gates stworzył imperium na rynku systemów operacyjnych. Zdaniem wielu jego system nie był najlepszy, ale z całą pewnością najlepiej sprzedany.
                        Carlos Slim jest magnatem telekomunikacyjnym, który stworzył imperium produkujące wprawdzie pośledniej jakości ale specyficznie meksykańskie telenowele.
                        Jeśli sobie zażyczysz będę wymieniał dalej, ale nie widzę powodu. Każdy z nich stworzył, lepszą lub gorszą ale nową jakość w biznesie swojego kraju.
                        A na czym dorobił się nasz tuz Jan Kulczyk? Nie umiesz tak z głowy odpowiedzieć i pognałaś na Wikipedię? Nie dziwię się. Nikt z tych, którym dotąd zadawałem takie pytanie nie umiał na nie odpowiedzieć. Cos tam się da wyczytać o firmie polonijnej, coś tam o tym, że był dealerem Volkswagena itd. Jak ktoś jest bystrzejszy to się doczyta szemranego dealu z akcjami TP SA, który nie był niczym więcej jak obrobieniem budżetu. Ale w tym całym bałaganie w oczy rzuca się jedno: ten człowiek nie stworzył żadnej, absolutnie żadnej, nowej jakości. Gdyby ją stworzył, wiedziałabyś na czym się dorobił bez szukania źródeł.
                        Zgadzam się co do jednego. Pieredyszka po aferze Rywina na jakiś czas uwolniła naszą przedsiębiorczość i zaczęły wreszcie powstawać specyficzne polskie firmy, ale to o jakieś 15 lat za późno. Trzeba było naprawdę potężnego wstrząsu by się to wreszcie zaczęło udawać. Tyle, że ludzie którzy to tworzą jakoś do elit uznawanych na salonach nadal nie należą. Dlatego proponuję dyskusję o tym, co to znaczy być Polakiem i prowokuję by się zaczęła.
                        Przyznam że jestem zawodowo związany z branżą bankową i jakoś nigdy nie słyszałem o polskiej specyfice systemu rozliczeń pieniężnych. Pobieżna lektura internetu też o niczym nie wspomina. Czy możesz to przybliżyć?
                        • aaneta Re: żadnych nowych jakości? 06.09.11, 17:21
                          michas_z_pkp napisał:
                          > Przyznam że jestem zawodowo związany z branżą bankową i jakoś nigdy nie słyszał
                          > em o polskiej specyfice systemu rozliczeń pieniężnych.

                          O Elixirze i Sorbnecie słyszałeś? To autorskie rozwiązania KIR i NBP, hulają jak złoto od wielu lat.

                          > Każdy z nich
                          > stworzył, lepszą lub gorszą ale nową jakość w biznesie swojego kraju.

                          W biznesie swojego kraju? Nie w swoim?
                          • michas_z_pkp Re: żadnych nowych jakości? 06.09.11, 17:51
                            Ty naprawdę uważasz, że ten RTGS jest polską nową jakością? Inaczej się nazywa, ale nic poza tym.
                            Tak, w biznesie swojego kraju. Pewnie cię to zdziwi, ale poza Polską tworzenie swojego biznesu nie wyklucza działania dla dobra kraju.
    • etta2 Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 05.09.11, 22:26
      Oj biedny, bo głupi.....
      GW jest TYLKO GAZETĄ i nie ma żadnych innych predyspozycji, by być czymś więcej. A że zatrudnia dziennikarzy z głową, to i masz problem, bo jak tu takich przerobić na PiSfanów, się nie da. Po prostu: z goowna bata nie ukręcisz, a myślącego nie przerobisz na idiotę, to niemożliwe. I nie pierdziel o "polskości", "patriotyźmie" i innych takich, bo to jedynie twój papier toaletowy, doopku.
      • michas_z_pkp Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 05.09.11, 22:32
        Tak, na szczęście teraz jest już tylko jedną z gazet. Ale ja naprawdę nie mam z tym problemu, że kiedyś była czymś więcej. Problem w tym, że mając taki kapitał nie wychowała ludzi rozumiejących co to znaczy być Polakiem, ale takich gardzących polskością kosmopolitów, którym się wydaje, że skoro gardzą zaściankowym polskim moherem to są czymś lepszym. A prawda jest taka, że prawdziwą elitę wyróżnia etos służby wobec społeczeństwa. Jeśli ktoś ma potrzebę napawania się pogardą wobec niego, nie jest żadną elitą.
    • rzewuski1 Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 05.09.11, 23:06
      drugiej kategorii u z
      > aborców muszą coś tej Polsce zaproponować sami


      jakich zaborców?
      pomyliły ci się epoki
      zresztą brednie piszesz jak pomylony
    • melepetegold1 Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 11:48
      na palcach u jednej ręki można policzyć NARODOWYCH Polaków na FK.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 11:52
        Zgadzam się z tobą gołda. Do narodowych Polaków można zaliczyć mnie, prawdziwego.prezydenta i anwad. Reszta to nienarodowi
        • melepetegold1 Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 12:19
          obraza.uczuc.religijnych napisał:

          > Zgadzam się z tobą gołda. Do narodowych Polaków można zaliczyć mnie, prawdziweg
          > o.prezydenta i anwad. Reszta to nienarodowi


          ty mylisz POjęcia. Nie odróżniasz obywatela ( polskojęzycznego) od NARODOWCA ( od pokoleń Polak z Polaka)
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 12:44
            No właśnie odróżniam. Ty np. jesteś zaledwie polskojęzyczna a ja Polakiem od wielu pokoleń.
        • lepkie.lapki Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 12:22
          Są tu też niepolscy narodowcy, jak np. gołda, Drewniok, marouder itp.
          • sorrymemorry Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 13:42
            co do tych osób to akurat baaaaardzo sie mylisz - ty i tobie POdobni
    • hal9000 Mylisz patriotyzm z nacjonalizmem 06.09.11, 12:22
      mają ze sobą tyle wspólnego co krzesło z krzesłem elektrycznym
      • michas_z_pkp Re: Mylisz patriotyzm z nacjonalizmem 06.09.11, 12:26
        A w którym miejscu mylę? W którym miejscu okazuję brak szacunku innym nacjom?
        • hal9000 Re: Mylisz patriotyzm z nacjonalizmem 06.09.11, 12:37
          W którym miejscu okazuję brak szacunku innym nacjom?

          Poczytaj sobie wpisy choćby na tym forum albo posłuchaj haseł które padają na stadionach. To nie polskość jest problemem ale nacjonalizm graniczący z faszyzmem.
          • michas_z_pkp Re: Mylisz patriotyzm z nacjonalizmem 06.09.11, 12:43
            Na stadionach wrzeszczy się różne rzeczy i to nie tylko w Polsce a świat się jakoś od tego nie zawalił. I bardzo bym prosił abyś, używając tej argumentacji, przestał nazywać nazizm, czy też narodowy socjalizm włoskim faszyzmem.
            • hal9000 Re: Mylisz patriotyzm z nacjonalizmem 06.09.11, 12:48
              I bardzo bym prosił abyś, używając tej argumentacji, przestał nazywać nazizm, czy też narodowy socjalizm włoskim faszyzmem.

              Wiedziałem, że zranię twoje uczucia ;)
              • michas_z_pkp Re: Mylisz patriotyzm z nacjonalizmem 06.09.11, 12:49
                To nie uczucia, ale prośba by nazywać rzeczy po imieniu.
                • hal9000 Re: Mylisz patriotyzm z nacjonalizmem 06.09.11, 12:53
                  To nie uczucia, ale prośba by nazywać rzeczy po imieniu.

                  Wiesz, dla mnie który jestem oddalony o lata świetlne od narodowo-socjalistycznego śmietnika takie różnice są nieistotne. Ale widać ty musisz się tam obracać, że zwracasz uwagę na takie niuanse ;)
                  • michas_z_pkp Re: Mylisz patriotyzm z nacjonalizmem 06.09.11, 13:06
                    Idąc tym tokiem myślenia, muszę być muzułmaninem by odróżniać sunnizm od szyizmu. Lub żydem, jeśli odróżniam Sefardyjczyków od Aszkenazyjczyków.
                    • hal9000 Re: Mylisz patriotyzm z nacjonalizmem 06.09.11, 13:26
                      Idąc tym tokiem myślenia, muszę być muzułmaninem by odróżniać sunnizm od szyizmu. Lub żydem, jeśli odróżniam Sefardyjczyków od Aszkenazyjczyków.

                      OK, jeżeli tak ci zależy to zgodzę się nazwać polski nacjonalizm nazizmem, niestety.
                      • michas_z_pkp Re: Mylisz patriotyzm z nacjonalizmem 06.09.11, 13:29
                        To już coś. Nazywając rzeczy po imieniu możemy bardziej rzeczowo dyskutować. Gdzie ty widzisz ten polski narodowy socjalizm?
    • cookies9 Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 12:29
      Ale co robią na portalu Agory,FK prawdziwi wolacy od samego panaprezesa?;oni dopiero muszą przeżywac katusze:-)))
      • michas_z_pkp Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 12:33
        Dyskutują, rozmawiają, przekonują. Chcą rzeczowej rozmowy o tym: co to znaczy być Polakiem?
        • lepkie.lapki Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 12:38
          michas_z_pkp napisał:

          > Dyskutują, rozmawiają, przekonują. Chcą rzeczowej rozmowy o tym: co to znaczy b
          > yć Polakiem?

          Chcieć to sobie mogą. Najpierw niech zrezygnują z retoryki insynuacji, antagonizmu i kontestacji, to pomyślimy. W przeciwnym razie będziemy rzeczywiście traktować w rozmowie jak rzecz, czyli wysyłać na szczaw.
          • purchawkapuknieta Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 12:58
            a teraz idź do biblioteki i weź w łapki słownik wyrazów obcych. zobacz, co napisałeś i czy na pewno to nam chciałeś przekazać :D
          • michas_z_pkp Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 14:48
            Czyli najlepiej niech się zaczną, jak to Michnik powiedział, "różnić ładnie". Co de facto oznacza stuprocentową zgodę z wami. Właściwie dla mnie to lepiej, że mnie uważasz za oszołoma. Ja będę nadal pytał i wygłaszał swoje stonowane tezy, a ty obrzucając mnie błotem pokażesz kto oszołomem jest naprawdę.
            • lepkie.lapki Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 15:35
              michas_z_pkp napisał:

              > Ja będę nadal pytał i wygłaszał swoje stonowane tezy
              > , a ty obrzucając mnie błotem pokażesz kto oszołomem jest naprawdę.

              To, co mnie fascynuje w was, bolszewikach spod znaku PiS, to wasza skrajna bezczelność i tupet. Ile trzeba mieć w sobie pierwiastku łajdackiego, by napisać coś takiego niecałą dobę po napisaniu czegoś takiego jak post, od którego zaczął się ten wątek. Co jeden, to lepszy w te klocki. Jak was tam wynajdują?

              (Nie wierzę, że to fałszywka, bo nie spotkałem jeszcze nikogo, kto miałby do tego stopnia rozwinięte poczucie humoru.)
              • michas_z_pkp Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 15:47
                No to może konkretniej. Cóż takiego łajdackiego było w moim poście inauguracyjnym? Był trochę prowokujący, nie przeczę. Bo inaczej przeszedł by bez echa. Ale teraz z całą stanowczością domagam się wypunktowania tego łajdactwa, które w nim rzekomo popełniłem.
    • scoutek Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 12:41
      co za bzdury
      • purchawkapuknieta Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 12:59
        no popacz ty no
    • full_kit_monster to ty męczysz się z polskością 06.09.11, 12:47
      polskość to twój wydumany problem
      • michas_z_pkp Re: to ty męczysz się z polskością 06.09.11, 12:51
        Nieprawda. Polskość to problem praktyczny. Ojczyznę należy kochać, bo to się opłaca.
        • ave.duce Ojczyznę należy kochać, bo to się opłaca...? 06.09.11, 13:10
          Miłość jest ślepa... i interesowna?
          • michas_z_pkp Dokładnie tak. 06.09.11, 13:13
            Patriotyzm to rzecz praktyczna.
            • ave.duce Re: Dokładnie tak. 06.09.11, 13:38
              Dawno temu wybrałam kosmopolityzm.
              • michas_z_pkp Re: Dokładnie tak. 06.09.11, 13:40
                Masz prawo. Teofil Różyc to też jakiś tam wzór osobowościowy.
                • ave.duce Re: Dokładnie tak. 06.09.11, 13:58
                  "Nad Niemnem" to nie moja ulubiona lektura.
                  • michas_z_pkp Re: Dokładnie tak. 06.09.11, 14:01
                    Ani moja. Jednakże postać kosmopolity opisuje doskonale.
                    • scoutek Re: Dokładnie tak. 06.09.11, 14:08
                      michas_z_pkp napisał:

                      > Ani moja. Jednakże postać kosmopolity opisuje doskonale.

                      zapomniałeś tylko, że to portret kosmopolity z XIX wieku
                      • ave.duce Re: Dokładnie tak. 06.09.11, 14:09
                        Doskonały opis, podobnie jak z wiersza "Na straganie" > ... blada, chuda, spać nie może...
                      • michas_z_pkp Re: Dokładnie tak. 06.09.11, 14:15
                        Nie dość, że z XIX w. to jeszcze mocno przerysowany. Ale mimo to uważam, że jego groteskowość ma wiele wspólnego z obecnym kosmopolityzmem. Jakoś nie mam serca do postawy świadomego oderwania się od korzeni. Za to zawsze się w końcu płaci zbyt wysoką cenę.
                        • scoutek Re: Dokładnie tak. 06.09.11, 14:50
                          pisałam już: bzdury pleciesz
                          • michas_z_pkp Re: Dokładnie tak. 06.09.11, 14:53
                            Masz prawo tak twierdzić, ale dobrze by było to uargumentować.
    • purchawkapuknieta Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 13:03
      bo żeby zmierzyć polskość należy użyć określonego wzoru. zapewne. hm, a może nawet unia już wyznacza margines dla polskości, brytyjskości itp. nieważne.
      od dłuższego czasu mam taki fragment KINGSAJZU w głowie. jedlina wpada do szuflandii, spotyka swojego kumpla i rozmawiają. dlaczego tamten wciąż tu siedzi, dlaczego nie uciekł. a kumpel mu odpowiada: bo tu jest moja ojczyzna.
      tyle
      • michas_z_pkp Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 13:20
        Trochę tak, ale niezupełnie. Sami zrobiliśmy z patriotyzmu jakieś wariactwo, które nie pozwala normalnie żyć. A tak przecież nie jest. Patriotyzm i polskość to rzecz praktyczna. Polskę należy kochać, bo jeśli nie to będziemy kopani w d.
    • wojtekwojtek44 Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 13:36
      a kim ty jesteś do cholery, żeby oceniać polskość fanów GW. Kolejny śmirdziel uzurpujący sobie prawo do osądzania i oceniania innych. Obrzydliwość
      • michas_z_pkp Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 13:39
        A gdzie ja cokolwiek oceniam? Prowokuję jedynie dyskusję na temat: co to znaczy być Polakiem?
    • mariner4 Ja się nie męcvzę Polskościa i Polakami 06.09.11, 13:52
      tylko z Polactwem i Polaczkowem. Brudnym, zapyziałym i zacofanym.
      Brzydzę się też wściekłymi katolami - nie mylić z katolikami.
      Nie masz prawa palancie wyrokować kto jest kto.
      M.
      • michas_z_pkp Re: Ja się nie męcvzę Polskościa i Polakami 06.09.11, 13:54
        Nie mam i sobie go nie przyznaję. Chcę dyskutować o tym, co to znaczy być Polakiem?

        A co tobie daje prawo wyrokować kto jest wściekłym katolem i polactwem?
        • gadagad Re: Ja się nie męcvzę Polskościa i Polakami 06.09.11, 16:02
          Polakiem jesteś, bo używasz jednego z najmniej harmonijnych słowiańskich języków, masz okropną pisownie i ortografię i uczą cię Mickiewicza. Granice państwa gdzie istniejesz, są zasługą Stalina, bo mogło być całkiem inaczej. Polskie państwo każe ci żyć po grudzie, w końcu każdego to dotknie, i tak spokojnie przenieś swój kawałek na bezpieczne miejsce. Polska robi wszystko, by nie dało się żyć.Co nikogo nie zdziwi, w końcu to państwo sezonowe.
          • michas_z_pkp Re: Ja się nie męcvzę Polskościa i Polakami 06.09.11, 16:08
            Kwintesencja II RP. Tylko co z tego? Cynizm uchroni cię przed beznadzieją? Nikogo jak dotąd nie uchronił.
            • gadagad Re: Ja się nie męcvzę Polskościa i Polakami 06.09.11, 16:31
              IIRP była ogromną zasługą Piłsudskiego, kdyby takiego faceta w pro polskiej polityce nie było, to między rozrywanej rewolucją Rosją i przegranymi Niemcami, kto wie jak by te tereny był rozdzielone.
              • michas_z_pkp Re: Ja się nie męcvzę Polskościa i Polakami 06.09.11, 16:46
                Zgubiłem jedno "I". :) Miała być III RP. Myślę, że przypisywanie całej zasługi Piłsudskiemu jest przesadą. Jego wysiłki miałyby daleko słabsze skutki gdyby nas zachód uznał za stronników państw centralnych a to akurat zmienił Dmowski. Ale to nie temat tego wątku.
    • fastwinter.5 Re: Większość fanów GW męczy się z polskością. 06.09.11, 17:29
      szanowny machasu_z_pkp, ty masz jakiś kompleks GW,bo ciągle jak nie michnikowszczyzna,to GW,może przestań sie tutaj pojawiać,to ci się polepszy.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja