dirloff
06.09.11, 20:33
Kiedy będziemy o nim pisać niczym o Lepperze? Jakiś wypadek samochodowy, udar mózgu, zawał, atak oszalałego leminga? Wiele wskazuje na to, że mamy takie zagrożenie, vide książka Palikota. Przecież Tusk w wściekłości rozerwie na strzępy tę nieszczęsną, millerowską roślinkę w kancelarii. I powyrywa uszy Grasiowi, hehe... Czym bliżej publikacji książki, tym wypływają ostrzejsze fragmenty. Pewnie Ostachowicz z Grasiem analizują w skupieniu każdy wers, zastanawiając się, jak to PR-owsko przykryć. Czy chłopcy-bondarykowcy także rozpracowują Palikota?