buraque
07.09.11, 18:48
Przykład 1: odchodzi z rządu PIS w atmosferze daleko posuniętego kwasu usłyszawszy wiele "ciepłych" słów od prezesa i jego totumfackich - teraz okazuje się być najlepszą przyjaciółką pisowców, którzy w swych szeregach nie mają ani jednego ekonomisty. Po akcji z 2006 na zawsze skreśliłbym Kaczora, ale Zycie szczucie widocznie już nie przeszkadza.
Przykład 2: Gilowska aktywnie włącza się w kampanię Kaczora, ale tylko do momentu, gdy zaczęła grozić utrata 26 tys. miesięcznie (ew. odwołanie z RPP). Jeśli nagle zaczęła wierzyć, to przecież wystarczy zaczekać do wyborów i siup na stanowisko ministra finansów :)
w związku z powyższym w/w wydaje mi się osobą niegodną piastowania funkcji publicznych