Schwytany w sieci za krytykę urzędników

IP: *.netten.pl 23.05.04, 15:00
Co za kraj! Wszystko co się dało spieprzyli przez te 15 lat cholerne różowe
zgniłki. (Nie mówiąc już o zwykłych komuchach.)
    • Gość: ch Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: 195.116.198.* 23.05.04, 15:01
      no cóż, ponoć nie kąsa się ręki, która karmi
    • Gość: b_hunter Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.nap.wideopenwest.com 23.05.04, 15:13
      I o czym tu pisac w gazecie? W pracy sie pracuje, kto tego nie robi wylatuje na bruk. Dorabianie otoczki
      politycznej w tym wypadku nie ma sensu. Durna Wyborcza (znowu usuna wiadomosc za ten zwrot).
      • Gość: LaurTH Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 09:36
        zgadzam sie. w pracy sie pracuje. BTW: co robi w urzedzie informatyk? osobiscie
        znam pare innych, bardziej skutecznych i bardziej zblizonych do administrowania
        siecia metod ograniczania/kontrolowania dostepu do internetu niz czesanie sieci
        w poszukiwaniu sladow dzialalnosci uzytkownikow sluzbowych komuterow...
    • elfhelm takie jest podejście Polaków do pracy... 23.05.04, 15:16
      może to znaczy, że trzeba wyrzucić połowę urzędasów... oszzcędności będą choć
      bezrobocie trochę wzrośnie. maja czas na zabawy w necie, to niech to spadają
      • usenetposts Re: takie jest podejście Polaków do pracy... 25.05.04, 12:23
        No, tak. Tak samo powiedzialem Kwasniewskiemu tydzien temu w czasie gry w
        warcabach na www.itsyourturn.com . On obiecywal zreformowac to.
      • Gość: bronek mała poprawka urzędników żyjących z naszej kasy IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 25.05.04, 12:37
        A najzabawniejsze jest to że zabrakło takiego komentarza w artykule.
        Jak to? - dociekliwi redaktorzy nie widzą tak oczywistego marnowania pieniędzy
        publicznych. A może by ktoś podlicył ile kosztowała "praca" tych urzędników
        A swoją drogą jestem się w stanie założyć o srzynkę, że
        1. w dowolnym urzędzie można losowo wywalić 80% "pracowników" poczynając od
        szczebla najwyższego i nikt poza wywalonymi nie zauważył by różnicy.
        2. można z samego rana wywiesić kartę, że urząd nieczynny i postawić kogoś, kto
        by nie wpuszczał petentów, a urzędasy by się do końca dnia nie zorientowali że
        cos jest nie tak i nikt nie przyszedł.
    • Gość: normalny człek Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: 212.160.144.* 23.05.04, 15:18
      To jest CHORE, mamy demokrację, wolność słowa i sumienia a jak takie barany
      przy władzy nie rozumieją tego to niech idą do innego kryta, do OBORY. W 100%
      popieram taką krytykę.
      • mn7 Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników 23.05.04, 15:20
        Gość portalu: normalny człek napisał(a):

        > To jest CHORE, mamy demokrację, wolność słowa i sumienia a jak takie barany
        > przy władzy nie rozumieją tego to niech idą do innego kryta, do OBORY. W 100%
        > popieram taką krytykę.

        Tak jest. Wolnośc słowa to wartośc najwyższa, ustąpić przed nią muszą wszystkie
        inne, zwłaszcza przestrzeganie obowiązków pracowniczych i zwykła przyzwoitość.
        • Gość: TakMaByc? Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.05.04, 19:56
          mn7 napisała:

          > Tak jest. Wolnośc słowa to wartośc najwyższa, ustąpić przed nią muszą
          > wszystkie
          > inne, zwłaszcza przestrzeganie obowiązków pracowniczych i zwykła rzyzwoitość.

          Mozesz miec takie kryteria jakie chcesz.Pozwol,ze pracodawca ma nieco
          inne.Przypuszczam,ze przestrzeganie obowiązków pracowniczych to dla pracodawcy
          b.wazne kryterium oceny pracy pracownika - ostatecznie placi za prace.
          Pracownik moze sobie korzystac z wolnosci slowa po pracy.
          • mn7 nie czytasz ironii? 23.05.04, 20:10
            Gość portalu: TakMaByc? napisał(a):

            > mn7 napisała:
            >
            > > Tak jest. Wolnośc słowa to wartośc najwyższa, ustąpić przed nią muszą
            > > wszystkie
            > > inne, zwłaszcza przestrzeganie obowiązków pracowniczych i zwykła rzyzwoito
            > ść.
            >
            > Mozesz miec takie kryteria jakie chcesz.Pozwol,ze pracodawca ma nieco
            > inne.Przypuszczam,ze przestrzeganie obowiązków pracowniczych to dla
            pracodawcy
            > b.wazne kryterium oceny pracy pracownika - ostatecznie placi za prace.
            > Pracownik moze sobie korzystac z wolnosci slowa po pracy.

            Nawet tak topornej ironii nie zauważyłeś? Przecież to jasne, że decyzja
            pracodawcy była jedyną możliwą, a robienie z tego sprawy "politycznej" i
            bredzenie o "wolności słowa" jest żenujące.
            • Gość: Rosomak Re: nie czytasz ironii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 12:58
              Swoją drogą gostek się nieżle podłożył. Nie mógł z domu pisać takich rzeczy,
              albo z kafjeki? Trzeba było ze służbowego kompa? Ludzie , nie macie wyobraźni!
              • Gość: Bebe Re: nie czytasz ironii? IP: *.chello.pl 25.05.04, 10:51
                Słusznie. Sama też nie przepadam za moją szefową, ale nigdy nie wysłałabym z
                kompa w pracy jakichkolwiek komentarzy na jej temat.
                Tu piszą że gośc najeżdżał na szefów ile wlezie, nie przebierając w słowach,
                facet po prostu jest chamem, frustratem i ciemięgą. Lepiej by wziął się do
                roboty.
            • kataryna.kataryna Re: nie czytasz ironii? 25.05.04, 18:20
              mn7 napisała:

              Przecież to jasne, że decyzja
              > pracodawcy była jedyną możliwą, a robienie z tego sprawy "politycznej" i
              > bredzenie o "wolności słowa" jest żenujące.



              Zgadzam się z Tobą. Urzędnik naruszył obowiązki pracownika (kodeks pracy do
              nich przecież zalicza także dbanie o dobro zakładu pracy, że nie wspomnę o
              przestrzeganiu czasu pracy) i został jak najbardziej słusznie zwolniony a teraz
              robi się z tego aferę polityczną i bój o wolność słowa. To już nawet nie jest
              śmieszne, zwłaszcza, że urzędnika bimbającego sobie w czasie pracy, a więc za
              nasze pieniądze, bronią ludzie, którym przecież powinno zależeć na tym, żeby w
              czasie pracy urzędnicy pracowali a nie rozgrywali swoje personalne wojenki za
              pieniądze podatnika. Popieranie bumelanta to chyba jakaś popeerelowska
              przypadłość. I to dorabianie ideologii. Ja też bym zwolniła pracownika, który
              za moje pieniądze, w czasie przeznaczonym na wykonywanie obowiązków służbowych,
              szkalowałby publicznie pracodawcę. A artykuł napisany tak, jakby to
              rzeczywiście była afera o kneblowanie ust.

              PS. A tym co mówią, że Ivica też powinien wylecieć zwracam uwagę, że artykuł
              nie wspomina, że on też pisał z pracy. Skąd wiecie, że informatyk nie surfował
              z domu?
          • Gość: Guciek Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.autocom.pl 24.05.04, 16:06
            Owszem przestrzeganie obowiazkow pracowniczych to jest przyzwoitosc - placenie
            za te obowiazki tez jest przyzwoitoscia - ale niestety u nas w kraju okrada sie
            pracownikow a to juz jest nieprzyzwoite. placenie komus 1000 zł brutto za prace
            to jest czyste złodziejstwo a nie przyzwoitosc pracodawcy i w dupie mam
            lojalnosc wobec zdziercy ktory sam sie plawi w bogactwie a ludziom rzuca
            ochlapy. w tym przypadku tesknie za Leninem aby pogonil kapitalistycznych
            bandtow
            • Gość: Bebe Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.chello.pl 25.05.04, 10:54
              Guciek, masz rację, ze za uczciwą i wydajną pracę należy się wynagrodze4nie.
              Ale tamten gostek był urzędnikiem od niespełna 3 miesięcy, przyłaził do roboty
              i surfował po necie godzinami plując na swoją pracę. Czy płacili mu 1000 czy
              2000 nie ma znaczenia, bo i tak mu się nie należało (z twoich i moich podatków).
          • Gość: lenin i yoda Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 13:56
            po pracy to pracownik odpoczywa, pier...burżuju , mam nadzieję że zeżrą cię
            chińczycy ....
      • Gość: implant Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.04, 21:36
        Oczywiscie, ze mamy demokracje, wolnosc slowa i sumienia. Barany to chyba
        rozumieja??- tylko czy TY "normalny czlek" Rozumiesz, ze ten pan robil to w
        godzinach pracy! Krytykowac, to on mogl i moze po godzinach pracy, a w czasie
        urzedowania moze zglosic swoje watpliwosci i krytyke swemu przelozonemu z
        prosba o ustosunkowanie sie do tego, a nie wypisywania( pewnikiem i prawdy) ale
        anonimowo.
      • Gość: ESmeralda Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.onlink.net 23.05.04, 22:36
        i slusznie pana prezydenta sie nie krytykuje.panu prezydentowi tylko sie kadzi.
        jesli ktos nie kocha pana prezydenta to znaczy ze jest be i kopa.ale takie
        sukinsynstwo jest niestety na calym swiecie , bo tak naprawde to nigdzie nie ma
        demorracji. absolutnie nigdzie.
    • Gość: robol Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.04, 15:20
      Pies któremu ja daję jeść, szczeka na mnie, dostaje kopa.
      • Gość: adolf Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 15:25
        a pies, ktoryme daje jesc twoj pan?
    • mn7 Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników 23.05.04, 15:21
      Gość portalu: normalny człek napisał(a):

      > To jest CHORE, mamy demokrację, wolność słowa i sumienia a jak takie barany
      > przy władzy nie rozumieją tego to niech idą do innego koryta, do OBORY. W
      100%
      > popieram taką krytykę.

      Masz rację. To jest chore. Kiedy wreszcie zostanie uznane święte prawo kazdego
      człowieka do pełnej nieodpowiedzialności za swoje czyny?

    • Gość: eddi800 Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.wroclaw.mm.pl 23.05.04, 15:28
      Niezly z ciebie informatyk ivica!!! Na forum zobaczyc godziny pojawienia sie
      opinii a potem porownac je z plikami cookie i historia IE lub innej
      przegladarki. No naprawde jestem pelen podziwu twojej fachowej i rozleglej
      wiedzy informatycznej. Co z ciebie wogole za czlowiek??? Zastanow sie co ty
      robisz??? Z drugiej strony pewnie pensja wszytko ci usprawiedliwia. Bog
      pieniadz i tobie zawrocil w glowie. To takich jak ty osobnikow powinni
      zwalniac z pracy i wytykac palcami. Odpisz jak masz odwage. I jak znajdziesz
      odrobine czasu bo kapowanie to powanie to pracochlonna czynnosc.
      • Gość: juky Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.4.12.vie.surfer.at 23.05.04, 15:35
        biedaczysko, musi szyjke myc za kazdym razem.
    • leszek.sopot Wyrzucą go z partii, a za co? 23.05.04, 15:40
      Trochę tej informacji nie rozumiem. Prezydent z PO, a pracownik z PiS, ale ten
      pracownik krytykował i szefa PiS i prezydenta. Czyli jego wyrzucenie świadczy o
      scementowaniu koalicji POPiS, czy też o tym, że tam są jakieś tarcia grożące
      zerwaniem koalicyjnych więzów? Jeśli ten pracownik był wcześniej szefem
      młodzieżówki AWS a później PiS - to chyba w jakiś tam sposób prezentował
      krążące w partii opinie, to może teraz ta młodzieżówka zbuntuje się przeciw
      szefostwu PiS jeśli ta będzie chciała wyrzucić chłopaka z partii? No bo za co
      go niby wyrzucają? Za buszowanie po necie w godzinach pracy i pisanie
      niepochlebnych opinii? To za to już został ukarany i powtórnie za to samo karać
      człowieka się nie godzi. Czyżby więc PiS w ten sposób chciał swoją młodzieżówkę
      przywołać do porządku a PO zapewnić o swej koalicyjnej lijalności?
      • mn7 Re: Wyrzucą go z partii, a za co? 23.05.04, 15:42

        Leszku, przenikliwość Twych analiz jest wspaniała!
        • leszek.sopot Prezydent miasta Bydgoszczy z PO się loguje? 23.05.04, 16:56
          Podczas kontroli komputerów, zarządzonej z uwagi na krążące wirusy, w bydgoskim
          magistracie nie wiemy czy jakiekolwiek wirusy wykryto. Natomiast tylko w jednym
          z komputerów znaleziono ślady, że użytkownik w godzinach pracy wchodził na
          portal gazeta pl. Urząd miasta podaje, ze jedynie z powodu niekorzystania w
          pracy z komputera do celów służbowych został pracownik zwolniony. Czy takich
          śladów bytności w godzinach pracy na innych komputerach nie było? Czy takiej
          kontroli został również poddany komputer prezydenta miasta?
          Czy z wyników przeprowadzonej kontroli komputerów w magistracie można sądzić,
          że:
          1) na dyskach nie było żadnych wirusów
          2) żaden inny pracownik w godzinach pracy nie korzystał do celów niesłużbowych
          z internetu i nie był gościem portalu gazeta pl. gdyż nie wykryto takich śladów
          na twardych dyskach
          3) informatyk wykazał się wzorowym pracownikiem, który wychodząc poza zakres
          swoich obowiązków służbowych dowiódł, ze pracując na komputerze nie można
          jednocześnie pisac służbowo tekstów w wordzie i być gościem na forum gazeta.pl.
          4) informatyk może swobodnie w godzinach pracy pisywać na portalu gazeta pl.

          A jakie wnioski wyciągnął prezydent Bydgoszczy z wyników kontroli? Być może
          taki, że jak ktoś się loguje to nie można go wykryć i wobec tego odetnie
          wszystkim dostęp do internetu?
          Jeszcze będącemu w partii ale już byłemu pracownikowi urzędu miasta
          proponowałby oddanie sprawy do sądu pracy. Bo jeśli nie z powodów politycznych
          został wyrzuconu, to jednak można przypuszczać, że urzędników i członków
          zarządu urzędu miejskiego buszujących po necie jest więcej. Niesprawiedliwie
          więc tylko jeden pracownik został wyrzucony. Ja bym wnosił o przebadanie przez
          biegłych wszystkich komputerów podłączonych do internetu w urzędzie miasta
          Bydgoszczy by dowieść, że:
          1) wielu korzysta z internetu a tylko ja zostałem ukarany
          2) moje zwolnienie nie było spowodowanie złamaniem regulaminu pracy (czy taki
          jest?) lecz powodami politycznymi.
          • Gość: michal Re: Prezydent miasta Bydgoszczy z PO się loguje? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.04, 17:25
            taki, że jak ktoś się loguje to nie można go wykryć i wobec tego odetnie
            > wszystkim dostęp do internetu?
            > Jeszcze będącemu w partii ale już byłemu pracownikowi urzędu miasta
            > proponowałby oddanie sprawy do sądu pracy. Bo jeśli nie z powodów
            politycznych
            > został wyrzuconu, to jednak można przypuszczać, że urzędników i członków
            > zarządu urzędu miejskiego buszujących po necie jest więcej. Niesprawiedliwie
            > więc tylko jeden pracownik został wyrzucony. Ja bym wnosił o przebadanie
            przez
            > biegłych wszystkich komputerów podłączonych do internetu w urzędzie miasta
            > Bydgoszczy by dowieść, że:
            > 1) wielu korzysta z internetu a tylko ja zostałem ukarany

            Smieszny argument. To tak jakby zlodziej bronil sie, ze nie tylko on kradnie z
            zakladu, ale inni tez i dlatego nie powinien zostac wyrzucony. Choc zapewne
            ukrytym powodem zwolnienia byla jego pozalowania godna dzialalnosc, to faktem
            niewatpliwym jest, ze ciezko naruszyl obowiazki pracownicze i powinien zostac
            zwolniony.

            > 2) moje zwolnienie nie było spowodowanie złamaniem regulaminu pracy (czy taki
            > jest?) lecz powodami politycznymi.

            On zlamal regulamin pracy - nie ma co do tego watpliwosci. I dlatego powinien
            zostac ukarany. Swoje opinie mogl glosic w czasie wolnym od pracy.

            Zdumiewa mnie skrajna bezczelnosc tego typka, ktory nie zauwaza, ze bumelowanie
            w pracy za pieniadze podatnikow jest rzecza karygodna i na dodatek otwarcie sie
            do tego przyznaje uwazajac sie za ofiare spisku politycznego.

            W Sopocie musi byc duzy upal.
            • leszek.sopot Wrocław dla równych i równiejszych 23.05.04, 18:13
              michał z wrocławia nazwał mie ku swej radochy "typkiem". Najwyraźniej uważa on,
              że za przestępstwa wobec regulaqminu pracy powinni byc karani tylko niektórzy -
              ot tak na pokaz. To chyba jakaś PO-owskoPiS-owska szkoła sprawiedliwości.

              Napisał: "Smieszny argument. To tak jakby zlodziej bronil sie, ze nie tylko on
              kradnie z zakladu, ale inni tez i dlatego nie powinien zostac wyrzucony".
              Najwyraźniej uważa on, że pozostali złodzieje mogą w firmie dalej pracować lub
              też, że tych pozostałych nie powinno się szukać bo tego jednego już się złapało.
              Pisze też michał z Wrocławia, że w Bydgoszczy na pewno jest taki punkt w
              regulaminie, w którym zapisano, że w godzinach pracy nie można korzystać z
              internetu do celów prywatnych. Ja nie wiem czy jest czy go nie ma - w
              Bydgoszczy nie byłem.
              Na koniec michała z Wrocławia zdumiała "skrajna bezczelnosc tego typka" i
              przypuszcza, że w Sopocie coś mnie przygrzało. Mam nadzieję, że wielu takich
              ludzi we Wrocławiu nie ma bo znam kilku fajnych wrocławian.
              Czy Michał nie rozumie, że niesprawiedliwe jest stosowanie prawa w sposób
              selektywny? Czy Michał jest za tym, by powody zwolnienia były niejasne? Czy
              Michał jest za tym by wszyscy w pracy stosowali się do regulaminu pracy
              obowiązującego w Bydgoskim ratuszu (zaznaczam ponownie, że go nieznam)? Czy
              Michał uważa, że w tym przypadku nie ma żadnego podtekstu politycznego?
              Michał może odpowie a może nie... bo może woli tylko wyzywać
              • Gość: michal Re: Wrocław dla równych i równiejszych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.04, 18:41
                > michał z wrocławia nazwał mie ku swej radochy "typkiem". Najwyraźniej uważa
                on,
                >
                > że za przestępstwa wobec regulaqminu pracy powinni byc karani tylko
                niektórzy -
                >
                > ot tak na pokaz.

                "Typek" odnosil sie do tego bumelanta z Bydgoszczy.


                > Napisał: "Smieszny argument. To tak jakby zlodziej bronil sie, ze nie tylko
                on
                > kradnie z zakladu, ale inni tez i dlatego nie powinien zostac wyrzucony".
                > Najwyraźniej uważa on, że pozostali złodzieje mogą w firmie dalej pracować
                lub
                > też, że tych pozostałych nie powinno się szukać bo tego jednego już się
                złapało
                > .

                Nonsens. Wcale tak nie uwazam. Chodzi o to, ze ten bumelant nie moze sie w
                sadzie pracy zaslaniac tym, ze inni tez bumeluja.

                Pisze też michał z Wrocławia, że w Bydgoszczy na pewno jest taki punkt w
                > regulaminie, w którym zapisano, że w godzinach pracy nie można korzystać z
                > internetu do celów prywatnych. Ja nie wiem czy jest czy go nie ma - w
                > Bydgoszczy nie byłem.

                Nic podobnego nie napisalem. Jednak nie slyszalem o regulaminach, ktore
                pozwalaja na zalatwianie swoich prywatnych spraw bez zgody i wiedzy pracodawcy,
                co niewatpliwie zachodzilo w tym przypadku.

                > Czy Michał nie rozumie, że niesprawiedliwe jest stosowanie prawa w sposób
                > selektywny?

                Nie wiemy, czy i jakie sankcje zostaly wobec tych domniemanych winnych
                zastosowane. To pracodawca decydyje o odpowiedzialnosci dyscyplinarnej.

                Czy Michał jest za tym, by powody zwolnienia były niejasne?

                Jest wystarczajacy i jasny powod - bumelanctwo.

                Czy
                > Michał jest za tym by wszyscy w pracy stosowali się do regulaminu pracy
                > obowiązującego w Bydgoskim ratuszu (zaznaczam ponownie, że go nieznam)?

                Skad takie absurdalne przypuszczenie?

                Czy
                > Michał uważa, że w tym przypadku nie ma żadnego podtekstu politycznego?

                Byc moze jest. Ale to nie usprawiedliwia tego cwaniaczka z Bydgoszczy.


                Ja tez mam pytania: Czy leszek.sopot uwaza, ze uzywanie sprzetu zakladu pracy w
                godzinach pracy bez zgody przelozonych do celow prywatnych jest wystarczajaca
                podstawa do wyciagniecia wobec pracownika konsekwencji dyscyplinarnych? Czy
                urzednik samorzadowy bumelujacy w pracy uwazajac sie za nieslusznie zwolnionego
                i przedstawiajac publicznie swoja "krzywde" moze byc okreslony mianem hucpiarza?
                Jaka dzis pogoda w Sopocie?
                • leszek.sopot Re: Wrocław dla równych i równiejszych 23.05.04, 20:27
                  Gość portalu: michal napisał(a):
                  > > Napisał: "Smieszny argument. To tak jakby zlodziej bronil sie, ze nie tylk
                  > o on kradnie z zakladu, ale inni tez i dlatego nie powinien zostac
                  wyrzucony". Najwyraźniej uważa on, że pozostali złodzieje mogą w firmie dalej
                  pracować lub też, że tych pozostałych nie powinno się szukać bo tego jednego
                  już się złapało.
                  >
                  > Nonsens. Wcale tak nie uwazam. Chodzi o to, ze ten bumelant nie moze sie w
                  > sadzie pracy zaslaniac tym, ze inni tez bumeluja.

                  Akurat tu się chyba milisz. Nie wiemy czy w pracy się obijał, czy też jak ty to
                  napisałeś "bumelował". Jasne jest, że żadnego bumelanta żaden pracodawca nie
                  będzie tolerował. Nie można z góry przypinać człowiekowi łatki bumelanta.
                  Wyrzucono go "za to, że surfował po sieci w godzinach pracy - zastrzega Jan
                  Stranz, sekretarz Urzędu Miasta", ta argumentacja wcale nie wskazuje, że
                  zaniedbywał swoje obowiązki. Dziennikarz nie wspomina także, że otrzymał już on
                  wcześniej jakieś nagany za zanidbanie obowiązków.

                  > Pisze też michał z Wrocławia, że w Bydgoszczy na pewno jest taki punkt w
                  > > regulaminie, w którym zapisano, że w godzinach pracy nie można korzystać z
                  > > internetu do celów prywatnych. Ja nie wiem czy jest czy go nie ma - w
                  > > Bydgoszczy nie byłem.
                  >
                  > Nic podobnego nie napisalem. Jednak nie slyszalem o regulaminach, ktore
                  > pozwalaja na zalatwianie swoich prywatnych spraw bez zgody i wiedzy
                  > pracodawcy, co niewatpliwie zachodzilo w tym przypadku.

                  Zgoda. Jednak jeśliby być ścisłym, to przeważnie w regulaminach jest punkt
                  mówiący o tym, że wyjście z miejsca w którym się pracuje w celu załatwienia
                  swojej prywatnej sprawy, wymaga zgody przełożonych. Nie spotkałem się natomiast
                  z regulaminem, w którym byłaby mowa o tym, że surfowanie po necie w celu
                  zaspokojenia swych prywatnych potrzeb jest zabronione.

                  > > Czy Michał nie rozumie, że niesprawiedliwe jest stosowanie prawa w sposób
                  > > selektywny?
                  >
                  > Nie wiemy, czy i jakie sankcje zostaly wobec tych domniemanych winnych
                  > zastosowane. To pracodawca decydyje o odpowiedzialnosci dyscyplinarnej.

                  Nie decyduje pracodawca, ale przepisy prawa pracy i regulaminy wewnętrzne -
                  tylko takie, które nie są sprzeczne z przepisami wyższego rzędu, i tylko wtedy
                  gdy pracownik się z nimi zapoznał i potwierdził ich znajomość własnoręcznym
                  podpisem.

                  > Czy Michał jest za tym, by powody zwolnienia były niejasne?
                  >
                  > Jest wystarczajacy i jasny powod - bumelanctwo.

                  Do zarzutu bumelanctwa już się ustosunkowałem. Byłbym ostrożny w ferowaniu
                  takich oskarżeń pod adresem kogoś, kogo sprawy nie znam.

                  > Czy Michał jest za tym by wszyscy w pracy stosowali się do regulaminu pracy
                  > > obowiązującego w Bydgoskim ratuszu (zaznaczam ponownie, że go nieznam)?
                  >
                  > Skad takie absurdalne przypuszczenie?
                  >
                  > Czy Michał uważa, że w tym przypadku nie ma żadnego podtekstu politycznego?
                  >
                  > Byc moze jest. Ale to nie usprawiedliwia tego cwaniaczka z Bydgoszczy.

                  Ja uważam, że jest wyraźny podtekst polityczny i osobisty, i wcale mi się to
                  nie podoba. Pracownik powinien być lojalny wobec swego pracodawcy. W prywatnej
                  firmie właśnie za brak lojalności mógłby zostać wyrzucony, a tu znaleziono
                  bylejaki pretekst. Zapewniam ciebie, że co najmniej 1/3 urzędników mających
                  dostęp do internetu serfuje po necie w godzinach pracy. To widać także w
                  różnicy liczby odwiedzin serwisu gazeta pl. w dni powszednie i w święta.

                  > Ja tez mam pytania: Czy leszek.sopot uwaza, ze uzywanie sprzetu zakladu pracy
                  w godzinach pracy bez zgody przelozonych do celow prywatnych jest wystarczajaca
                  > podstawa do wyciagniecia wobec pracownika konsekwencji dyscyplinarnych?

                  Tak, ale nie powinna to być od razu najcięższa kara - czyli wyrzucenie z pracy.
                  Tak drastyczna kara to absurd. Za samo serfowanie należałaby się co najwyżej
                  nagana lub stosowna ustna reprymenda.

                  > Czy urzednik samorzadowy bumelujacy w pracy uwazajac sie za nieslusznie
                  > zwolnionego i przedstawiajac publicznie swoja "krzywde" moze byc okreslony
                  mianem hucpiarza?

                  Tu znowu poruszasz kwestię bumelanctwa sugerując, że Czesław Wiszniewski nie
                  wypełniał należycie swoich obowiązków. Nie wiemy tego. Sekretarz miasta nic o
                  tym nie wspomina. Nie dostrzegasz natomiast równie nieuczciwego postępowania
                  pracodawcy, który okłamał swoich pracowników mówiąc, że muszą być wymontowane
                  twarde dyski by skontrolować czy nie mają wirusów. Wierzysz też bez zastrzeżeń,
                  że w tym zwolnieniu chodzi jedynie o obijanie się w pracy - przecież same fakty
                  mówią co innego. Informatyk podjął śledztwo tylko z powodu pojawiających się
                  negatywnych opinii o rządzących w Bydgoszczy na forum gazeta pl. Tego śledztwa
                  nie podjęto z powodu bumelanctwa jakiegokolwiek urzędnika w ratuszu.

                  > Jaka dzis pogoda w Sopocie?

                  Taka sobie, troszkę kropiło, troszkę słońce świeciło, jest chłodno.
                  • Gość: michal Re: Wrocław dla równych i równiejszych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.04, 20:52
                    Ten facet jest bumelantem - on nie tylko serfowal po sieci, ale jeszcze czesto
                    udzielal sie publicznie wypisujac swoje przemyslenia, a to wymaga troche czasu.
                    Ponadto w niewybredny sposob krytykowal swoich przelozonych (zobacz na stronach
                    bydgoskich). Nie ma sensu go usprawiedliwiac piszac ze wielu innych tez sie
                    obija w pracy. Nie wyobrazam sobie, zeby takie zachowanie bylo tolerowane w
                    jakiejkolwiek instytucji. Co do nieuczciwosci pracodawcy - zapewne uzyto
                    wybiegu z wirusami, zeby uniemozliwic usuniecie z dysku zapisow swiadczacych o
                    wizytach w sieci.

                    piszesz:
                    Pracownik powinien być lojalny wobec swego pracodawcy. W prywatnej
                    > firmie właśnie za brak lojalności mógłby zostać wyrzucony, a tu znaleziono
                    > bylejaki pretekst.
                    Scisle mowiac, GW pisze ze bumelka to JEDEN z powodow, bynajmniej nie wylaczny.

                    Jestes troche niekonsekwentny - z jednej strony mowisz, ze w prywatnej firmie
                    moglby zostac wyrzucony za brak lojalnosci, a z drugiej uwaszasz ze w tej
                    sytuacji powinien dostac najwyzej nagane. Trudno mi to zrozumiec.

                    Co to za czlowiek widac po tym, ze absolutnie nie poczuwa sie do winy,
                    przeciwnie - robi z siebie ofiare politycznych przesladowan. Okreslenie
                    hucpierz pasuje do niego idealnie.
    • Gość: gość zapłacony czas pracy należy do pracodawcy IP: *.wschowa.master.pl 23.05.04, 16:20
      gdyby urzędnik z partyjnego nadania, krytykował po pracy przy użyciu prywatnego
      komputera i na własny koszt to jeszcze mógłbym próbować go zrozumieć.
      W końcu to pogrobowiec związkowców różnej orientacji politycznej, którzy
      przenieśli do nowego ustroju najgorsze cechy komunistycznego stylu pracy
      uważających, że samo przybycie do pracy powinno być nagradzane zwłaszcza, gdy
      barak merytorycznego przygotowanie do obowiązków.
      Urzędnik jak każdy pracownik ma w czsie pracy pracować a jeśli robi coś innego
      to znaczy że w najlepszym razie wziął urlop bezpłatny.
      Nie każdy kandydat na szarą eminencję zostaje eminencją. Ten zrobił się na
      szaro. Miał pecha, że przełożony nie był z SLD, bo wtedy jako prześladowany
      politycznie mógłby zostać kombatantem i przy odrobinie szczęścia wypyskować
      dodatek do emerytury.
      • Gość: jarek-Zyd A tak pozatym, bardzo bym chcial wiedziec IP: *.fastres.net 24.05.04, 08:26
        ilu tutaj na Forum uzywa computer nie swoj do pisania na Forum.
    • thon Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników 23.05.04, 16:23
      Krytykowac w pracy? Czyz byl na stanowisku krytyka? Przerost administracji i
      (to brzydkie slowo jednak oddajace sens) olewac interesantow, grzech powszedni
      oraz nagminny.Do krytyki, wyrazenia wlasnego zdania ma prawo kazdy! Podkreslam
      kazdy ale nie w godzinach pracy, gdy to nie bylo w zakresie jego obowiazkow!
      W pracy nalezy zajac sie praca, w tym wypadku zalatwianiem interesantow!
      Robmy to co do nas malezy, bedzie mniej problemow. Nawiasem nalezy ustosunkowac
      sie do politykow. Moze nalezy przyjzec sie dokladnie nadmiernemu upolitycznieniu
      urzedow, przerostowi administracyjnemu na kazdym szczeblu.Uwazam, ze
      uszczuplenie ilosci miejsc w sejmnie o 50% na poczatek bylo by dobrym
      przykladem! Oszczednosci skierowane na tworzenie stanowisk pracy, pracy tworczej
      oraz wytorczej daly by pozadany przez wszystkich efekt! Tworcom takiej polityki
      sam oddal bym glos. Z powazaniem wszystkim adwersarzom.
    • Gość: michal Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.04, 16:39
      "Informatyk powiedział mi, że mam wirusa w komputerze i wziął twardy dysk, a
      następnego dnia zostałem wyrzucony - piekli się Wiszniewski."

      Ma facet tupet. Bumeluje w trakcie pracy, wiesza psy na przelozonym korzystajac
      z komputera urzedu i jeszcze ma pretensje, ze zostal wyrzucony z pracy.
    • Gość: Dave Brawo informatycy IP: *.159.62.81.cust.bluewin.ch 23.05.04, 16:43
      Kiedys zeby kogos sledzic, podgladac i donosic trzeba bylo sluzyc bezpiece.
      Teraz wystarczy zostac informatykiem...

      D.
      • Gość: michal Re: Brawo informatycy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.04, 17:28
        Kolejna niedorzeczna wypowiedz. Widac ze nigdy nie pracowales na etecie.
        Informatyk dostal polecenie i mial obowiazek je wykonac. Za to mu placa.
    • wielki_czarownik I dobrze. Chce surfować? Niech to robi w domu. 23.05.04, 17:16
      W pracy ma pracować a nie się obijać za moje podatki!
    • Gość: ZZ Więcej zajęcia dla urzędasów IP: *.top.net.pl 23.05.04, 20:10
      Niech lepiej urzędasy (zwłaszcza skarbówka) w godzinach pracy zajmują się
      pornostronami orientacji wszelakich, pogaduszkami i grami zamiast zatruwać
      życie ciężko pracującym przedsiębiorcom.
      Zrób dobry uczynek: daj urzędasowi link do gry czy pornostrony. Mniej wyrwie ci
      z kieszeni. Warto, naprawdę.
    • Gość: kos Zostal wywalony slusznie!!To samo powinni IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.05.04, 21:29
      zrobic z innymi urzedasami-leniami, ktorzy za nasze pieniadze bawia sie w
      internecie zamiast obslugiwac mieszkancow. Gdyby ten urzedas krytykowal swoich
      przelozonych uzywajac swojego nazwiska - to bylaby okolicznosc lagodzaca,
      swiadczyloby to ze jest glupi - jak niemal kazdy urzednik,, ale przynajmniej
      odwazny...
    • Gość: asd Bardzo dobrze :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 00:26
      Bardzo dobrze się stało. W końcu jakiś szacunek pracodawcy się należy.

      I tak - ma to znaczenie, że akurat pracował w urzedzie, w kazdej innej normalnej
      firmie tez by wyleciał.
    • bad_blood pieprzony donosiciel n/t 24.05.04, 09:48
    • Gość: zdzicho Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.05.04, 10:07
      A jak tam czuje się jedynie sprawiedliwy poseł nijaki Zb igiew .A wogóle co
      na to bracia KACZORKI gdzie tu demokracja chyba w PIS panuje jedynie
      sluszna linia kaczorków i reszty przydupasów.
    • facecja no ale ivica 24.05.04, 10:22
      też siedział na forum - niech jego ktoś sprawdzi, czy nie przypadkiem w
      godzinach pracy i jeśli tak, to też powinien wylecieć
      proste
      • vviosna Re: no ale ivica 24.05.04, 12:07
        facecja napisała:

        > też siedział na forum - niech jego ktoś sprawdzi, czy nie przypadkiem w
        > godzinach pracy i jeśli tak, to też powinien wylecieć
        > proste

        w godzinach pracy siedzial
    • Gość: Puchatek Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.crowley.pl 24.05.04, 10:29
      Nie do końca się zgadzam z argumentami, że "krytyka owszem, ale on to robił w
      godzinach pracy I DLATEGO..."

      To, że w godzinach parcy, to jedno.

      ALE - zwróćcie jadnak uwagę na to, że to był URZĘDNIK, który publicznie
      krytykował swojego szefa.
      1. Urzędnik państwowy (czy miejski) ma byc lojalny wobec przełożonych - chyba,
      że co ostatni działaja wbrew prawu czy coś w tymn rodzaju.
      2. Jeśli tak krytycznie odnosił się do funkcjonowania przełożonych, powinien
      zrezygnować z tej pracy - inaczej jego krytyka jest zwykłą hipokryzją.

      Generalnie - decyzję uważam za słuszną NIE TYLKO DLATEGO, że "w godzinach
      pracy...".
      • vviosna Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników 24.05.04, 12:03
        orumowicz no name napisał słowa, które mi dały do myślenia:

        w kazdym Kraju na stanowisku Panstwowym sa osoby odpowiedzialne za kreowanie
        wizerunku.
        nawet w kazdej firmie tak dobiera sie pracownikow, zeby byli sumienni.
        Po kiego wala na wlasnym lonie sobie zmije hodowac?

        link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=12816689&wv.x=2&a=12818132

        Rozwazmy pierwsze zdanie:
        "w kazdym Kraju na stanowisku Panstwowym sa osoby odpowiedzialne za kreowanie
        wizerunku". Nie sposób się z nim nie zgodzić. Taką funkcję w urzędzie miasta
        pełni(ł??) ivica. Czy spełniał swe obowiązki należycie? Częściowo - tak.
        Wypisywał peany na temat prez. Dombrowicza. Jednocześnie wulgarnie obrażał
        pozostałych pracowników Urzędu Miasta, przede wszystkim radnych. Wyrażał się
        na ich temat z wrogością (a to, że 'partolą', a to, że hałasują i się
        'obijają') i lekceważeniem - np. o pani Gwincińskiej wyrażał się bez szacunku
        'Fela'.

        Przejdźmy teraz do ostatniego zdania z wypowiedzi forumowicza no name: "Po
        kiego wala na wlasnym lonie sobie zmije hodowac?"

        Zastanawia mnie, czy bydgoscy radni zechcą taką żmiję, jak ivica, nadal
        hodować na swoim łonie. Taką, która ich szkaluje, oskarża i na forum
        publicznym ośmiesza pisząc chociażby, w jaki sposób się zachowują na
        korytarzach i w niewybredny sposób komentując ich pracę.
        Nie kryjąc się specjalnie z miejscem swojego zatrudnienia ivica pisał o byłym
        prezydencie Bydgoszczy, Romanie Jasiakiewiczu, że jest złodziejem.

        Czy pan Jasiakiewicz wyciągnie konsekwencje z postępowania ivicy? Miejmy
        nadzieję, każdy powinien wszak być świadomym faktu, że pisząc z Urzędu Miasta
        i będąc opłacanym z pieniędzy podatników nie ma prawa zdradzać tajemnic tej
        placówki.
        Ivica wulgarnie wyrażał się na temat bydgoskich polityków, dziennikarzy,
        studentów, policjantów i - forumowiczów. Przyniósł wstyd nie tylko sobie i
        innym pracownikom Ratusza. Przyniósł też wstyd prezydentowi Dombrowiczowi,
        któremu zrobił wątpliwą a dokladniej - szkodliwą - reklamę.
        • sharon_stone1 Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników 24.05.04, 22:11
          vviosna napisała:
          (...)

          Może ci ułatwie vviosno i podam link do wątku, z ktorego post wkleiłaś.
          Niech cały kraj zobaczy jakich wyrazów używasz ty - nauczycielka
          wobec osob ktorych wcale nie znasz.
          Wstyd przynosisz Polskiej Oswiacie panno qczi, vviosno, angoulene, wsn !!!
          • sharon_stone1 Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników 24.05.04, 22:11
            sharon_stone1 napisała:

            > vviosna napisała:
            > (...)
            >
            > Może ci ułatwie vviosno i podam link do wątku, z ktorego post wkleiłaś.
            > Niech cały kraj zobaczy jakich wyrazów używasz ty - nauczycielka
            > wobec osob ktorych wcale nie znasz.
            > Wstyd przynosisz Polskiej Oswiacie panno qczi, vviosno, angoulene, wsn !!!

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=12851751
      • Gość: rasowy błażej Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 13:49
        usówający okazał się nieco małoduszny ,usunięty nielojalny i niestety znowu
        wyszło że urzędnicy to swołocz, woland ruszaj na nich....
    • Gość: bebe Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.netpark.pl / 80.53.112.* 24.05.04, 12:48
      święte krowy nie należy krytykować,jak takie bydle leży czy robi za przeszkode
      to należy splunąć przez lewe ramie i ominąć to ścierwo.Po co ruszac g,puźniej
      tylko smród.Tak postępuje cały naród w indiiach i tam nikt bydła nie tyka i
      bydło też jest zadowolone i może spokojnie w korycie grzebać.
    • Gość: lewa Zakłamanie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 13:54
      Urzednik został ukarany za nielegalne serfowanie w pracy.
      Natomiast informatyk nie został ukarany za serfowanie w pracy.
      "Antyprezydenckie komentarze przez całą wiosnę kontrował internauta posługujący
      się nickiem „ivica"."
      Czy informatyk jest rzecznikiem prasowym? Nie.
      Kto go zatem upowaznił do wygłaszania komentarzy na forum internetowym? Nikt.
      Zatem również serfował bedąc w pracy i nie mając do tego upoważnienia.

      Czyzby jednak nie miało znaczenia serfowanie w pracy tylko wygłaszane poglądy?
      • lokator Re: Zakłamanie... 24.05.04, 23:05
        Gość portalu: lewa vviosna napisała:

        > Urzednik został ukarany za nielegalne serfowanie w pracy.
        > Natomiast informatyk nie został ukarany za serfowanie w pracy.
        > "Antyprezydenckie komentarze przez całą wiosnę kontrował internauta
        > posługujący
        > się nickiem „ivica"."
        > Czy informatyk jest rzecznikiem prasowym? Nie.

        Popis kulawej logiki: Czy nauczycielka jest rzecznikiem prasowym? Nie. Kto ją
        zatem upoważnił do wygłaszania komentarzy na forum internetowym? Nikt.

        > Kto go zatem upowaznił do wygłaszania komentarzy na forum internetowym? Nikt.

        Cóż za obrzydliwa manipulacja.

        > Zatem również serfował bedąc w pracy i nie mając do tego upoważnienia.

        Czytałaś umowę o pracę zawartą między Urzędem Miasta Bydgoszczy a
        niejakim "Ivicą"?
        Trzeba wyjątkowo złej woli, żeby takie obrzydliwości wyprodukować. To co
        piszesz to nie jest komentarz, to nienawiść.
    • Gość: eda171 Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.ssnet.pl / *.ssnet.pl 24.05.04, 14:06
      Zwolniony za to, że się dał złapać. Nie wolno kąsać ręki, która daje jeść, a co
      dopiero krytykować. Jest to nauczka dla wszystkich krytyków. Nie krytykować z
      komputera, który da się zidentyfikować. Poza ty ten informatyk za swe usługi
      dla prezydenta Bydgoszczy też długo nie popracuje. Jemu też się noga powinie, a
      wtedy żegnaj Gienia i zielona trawka.
    • Gość: lilka Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.5.espol.com.pl 24.05.04, 16:54
      Zrobiło sie głosno tylko dlatego ze polityka partyjna doszła tu do głosu.
      Jednoczesnie stanowisko głównego informatyka sieciowego w firmie pokazało swój
      zakres obowiazków, co jak mniemam żadko kto z kandydatów ubiegajacych się o to
      stanowisko dopuszcza do myśli, że może byc ocenione na tak duzym forum
      publicznym ( personalnie).Choc to podobno mieści sie w zakresie podpisanych
      obowiązków, ale prawdopodobnie ujętych ogólnikowo. Przypuszczam, że gdyby to
      było napisane duzymi literami, to długo by sie każdy zastanawiał nad podjęciem
      takiej pracy, z której wynika że ma byc cenzorem w dzisiejszych czasach, gdzie
      mówi sie o wolności słowa. Oczywiscie, że pracując w firmie nie należy tracić
      czasu -w godzinach urzedowania- na swoje prywatne odczucia co do przełożonych a
      do tego wyrażac je publicznie na stronach internetowych; wydaje się, ,że w
      zakresie obowiazków tego pana nie było takiego punktu-pozwolenia zapisanego na
      który sie zgodził obejmujac swoje stanowisko. Jesli szef i jego styl pracy,
      wymogów nie odpowiadał pracownikowi -należało niezwłocznie zrezygnowac z tej
      wspołpracy. Rodzaj pracy i współpracy póki co, pozostaje naszym wyborem - nie
      jestesmy ubezwłasnowolnieni w tej kwestii.
      Problemy emocjonalne pana piszacego na forum widać osiagały juZ od długiego
      czasu apogeum , bo nie zważajac na nic wyrażał je w godzinach pracy publicznie.
      Choć wiemy wszyscy , ze internet jest wspaniałym wynalazkiem i skarbnicą wiedzy
      i opinii, to założenie jego służebności w godzinach pracy jest skierowane tylko
      na obszar tematyczny, pomocny do osiągnięcia lepszej aktywności zawodowej.
      Zaangażowanie pracownika poszło w zupełnie przeciwnym- odmiennym kierunku. Bo
      nie sądze, aby publiczna krytyka sposobu zarządzania firmą przez szefa była
      główna składowa wspaniałych osiągnieć pracownika.Idąc dalej -majac do
      wykorzystania bezapelacyjną wolność wyrażania swoich mysli i pogladów należało
      je wyrazac bezposrednio do odbiorcy, a nie go pomijac stosując
      polityke "magla". A jesli nie stać było na taką otwartość, to należało rozstać
      sie z tym stanowiskiem i dowodzacym. Takich reperkusji, jakie sie pojawiły
      należało się spodziewać-chyba że chodziło o taki dalekosiężny rozgłos.Tylko
      jaki to normalny człowiek goni za taka sensacją? a co gorsz, w czasach
      polityczno partyjnych dziwnych starć, taki głosny incydent ma siłę znowu
      odwrócenia uwagi od spraw aktualnie wazniejszych. A partie polityczne mają
      powód do silniejszych ekspansji w udowadnianiu sobie wzajemnie wyższosci
      programowej, aby pozyskać zwolenników. Korzystając ze służbowych urządzeń
      komputerowych- internet- należało sie spodziewac takiego "echa"- niechcianego
      przez społeczeństwo, bo istotniejsze są sprawy aktualnie.W normlnych
      okolicznosciach taki pracownik albo by dostał nagane, albo wymówienie bez
      rozgłosu na cały kraj.Więc z kąd te żale pracownika biurowego?
      • Gość: michal Re: Schwytany w sieci za krytykę urzędników IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.04, 17:04
        Gratuluje pani doskonalego ujecia tematu. Nikt nie ujal tego lepiej.
        • radca IVICA rowniez pisal na forum w czasie pracy oraz 24.05.04, 18:15
          obrzucal wyzwiskami - tych,ktorzy wyrazali swoje opinie.


          radca
Inne wątki na temat:
Pełna wersja