dirloff
09.09.11, 21:39
O tempora, o mores! Hehe;-) Rzekomo Palikot dziś zapowiedział koczowanie pod kancelarią premiera (dawny URM) w celu zmuszenia Tuska do wzięcia udziału w debacie z Palikotem. Palikotowcy muszą tam rozbić namiot... Tak, tak, niczym ten na Krakowskim Przedmieściu... ;-) Doradzam udanie się na konslutacje w tej kwestii do fachowców, czyli Solidarnych 2010;-) Na marginesie - jeżeli będzie tam nocował w śpiworze także sam Palikot, to Tusk, Schetyna i reszta platfuśnych uzyska możliwość legalnego spałowania Palikota i nakopania mu w radiowozie czy na komisariacie, vide Staruch;-)
Cytuję:
"Uważamy to za skandal"
Palikot odniósł się też do planowanej wieczór debaty w TVN24 dotyczącej polityki zagranicznej, w której wezmą udział przedstawiciele czterech komitetów - PO, SLD, PSL i PJN. - My absolutnie protestujemy i uważamy to za skandal, że w tej debacie nie będzie przedstawicieli ani Partii Pracy, ani Ruchu Palikota - oświadczył.
Polityk zapowiedział, że w poniedziałek Ruch Palikota rozpocznie protest przed kancelarią premiera. "Będziemy protestowali do skutku. Będziemy przez 5 dni spali, mieszkali i blokowali urząd Rady Ministrów, aż zmusimy Donalda Tuska do debaty. Jedynej debaty, która może coś nowego wnieść w tej dosyć nudnej, bezbarwnej kampanii, którą w tej chwili obserwujemy" - zapowiedział Palikot.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10262199,Palikot__Chcemy_przyjazni_z_Niemcami__nie_z_USA.html