haen2010
16.09.11, 14:08
"Przewodniczący Ruchu Poparcia przyznał, że to właśnie dlatego poseł lewicy w jednym ze spotów jest określany jako "polityczna prostytutka". Dodał również, że Kalisz szantażował Napieralskiego swoim przejściem do jego partii. - Pokazywał Napieralskiemu smsy, mówił: "mam 'jedynkę' u Palikota. Albo dacie mi 'jedynkę', albo idę do Ruchu Palikota. Albo wy dajecie mi 'jedynkę', albo mnie tu nie ma" - zdradza Palikot. - Na takiej zasadzie Kalisz na końcu dostał tą "jedynkę". Ja się akurat cieszę, choć uważam, że postąpił nieetycznie. Co więcej, wybrał koniunkturalne bezpieczeństwo w SLD, a nie propozycję zmiany na lewicy. Mam do niego o to żal"
Nie ma złego, co by na dobre nie wyszło. Widziałem, jak ten gruby kauzyperda grał na śmierci Blidy, by żadna krzywda pisowskich zboczków nie dopadła. Jakby mu nowego Jaguara obiecali. Jeszcze jeden przyczynek, by prawnikom, a zwłaszcza kauzyperdom jak psom nie wierzyć. Ich tylko kasa rajcuje, każde świństwo są w stanie za kasę zrobić.