Czy na Kongresie Kobiet

17.09.11, 20:55
był ktoś z PiS?

Pytam, bo siedem lasek umieścili na plakacie.
    • woda_woda Re: Czy na Kongresie Kobiet 17.09.11, 21:00
      chateau napisał:

      > był ktoś z PiS?
      >
      > Pytam, bo siedem lasek umieścili na plakacie.

      Hm, to był kongres kobiet, nie przedmiotów do podpierania się dla niepełnosprawnych.

      • chateau :-))) 17.09.11, 21:06
        Tym niemniej ciekawi mnie, czy PiS kogoś oddelegował. Choćby na przeszpiegi.
        • woda_woda Re: :-))) 17.09.11, 21:12


          chateau napisał:

          > Tym niemniej ciekawi mnie, czy PiS kogoś oddelegował. Choćby na przeszpiegi.
          >

          Chyba nie, bo i po co ? Nawet przeszpiegi wymagają odrobiny meritum.
          • chateau Re: :-))) 17.09.11, 21:23
            Racja.
            Choć liczyłem, że jakieś nożyce się odezwą. No cóż, jedynie późna pora może tłumaczyć moją naiwność.
            • woda_woda Re: :-))) 17.09.11, 21:25
              Nożyce ? Panie z PiS to w najlepszym razie nożyczki wymagające ostrzyciela :)
    • veglie Re: Czy na Kongresie Kobiet 17.09.11, 21:06
      chateau napisał:

      > był ktoś z PiS?

      Była."Prof." M.Środa.
















      >











    • dirloff kongres kobiet czy feministek? 17.09.11, 21:23
      Przepraszam, ale... to był kongres kobiet, czy feministek? Kobiet, czy feministek wraz z wojującymi feministkami? ;-)
      • chateau Re: kongres kobiet czy feministek? 17.09.11, 21:26
        Był pierwszy dzień, jutro drugi, tak gwoli ścisłości.

        I mam rozumieć, że feministki nie są kobietami, skoro robisz takie rozróżnienie?
        • dirloff Re: kongres kobiet czy feministek? 17.09.11, 21:46
          Wszystkie feministki są kobietami. Bądż będą z nazwy, gdy dokonają "zmiany płci". Natomiast wszystkie kobiety nie są feministkami i nigdy nie będą. Zwłaszcza wojującymi feministkami.

          Feminsitki są na tyle kobietami, na ile kobietami są zakonnice czy mężczyznami zakonnicy, księża. Kwestia wyboru drogi życia, przeideologizowanej drogi i radykalnie uderzającej w podstawowe pragnienia, potrzeby i chęci kobiet i mężczyzn.
          • chateau Re: kongres kobiet czy feministek? 17.09.11, 21:51
            > Feminsitki są na tyle kobietami, na ile kobietami są zakonnice czy mężczyznami
            > zakonnicy, księża.

            Opowiadasz bajkę o żelaznym wilku, ignorancie.

            A co do twojego pytania - to jest Kongres Kobiet. Czyli działaczek różnych organizacji kobiecych, w tym feministek.
            • dirloff kongres czy "feministyczny sabat"? 17.09.11, 22:09
              Kto jest profeministycznym ignorantem, ten jest. Jedno jest pewne - nie ja... ;-)

              Pytanie - "kongres kobiet" czy "feministyczny sabat" finansowanych z naszych podatków? Czy są tam np. zaproszone organizacje i stowarzyszenia zrzeszające kobiety o poglądach konserwatywnych, prorodzinnych-prolife'owych, czy wyznających różne religię - choćby chrześcijanek, muzułmanek?

              Prof. Magalena Środa nie jest "ałtorytetem" dla wszystkich, wiesz o tym? Ba! Dla wielu jest antyautorytetem, przeideologizowaną babą atakującą wszystkich inaczej myślących.

              rebelya.pl/discussion/35319/kongres-kobiet-czy-kongres-niektorych-kobiet/
              wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-magdaleny-zuraw/14802-zuraw-dla-wpolitycepl-kongres-kobiet-nie-dziekuje-absurdalny-feministyczny-sabat-za-publiczne-pieniadze
              • chateau No dobra :-) 17.09.11, 22:16
                Zostałeś ugotowany, wystarczy.

                Otóż chłopcze drogi w Kongresie Kobiet wzięły udział przedstawicielki _wszystkich_ partii kandydujących do Sejmu. PiS też, nawet ponoć niegłupio gadała ta babka z Opola. I to jest zupełnie normalne, w odróżnieniu od andronów, jakie tu wciskasz.

                Kto był zaproszony jako gość to inna rzecz. Tu akurat z PiS nikogo nie było, co w sumie nie dziwi. Też bym nie zapraszał nikogo z partii traktującej kobiety czysto instrumentalnie.
          • tytanya Re: kongres kobiet czy feministek? 17.09.11, 21:57
            Bla bla bla

            dirloff coś tamnapisał:
      • woda_woda To napisał dirloff czy mężczyzna ? 17.09.11, 21:29
        Chyba dirloff ...
        • dirloff Re: To napisał dirloff czy mężczyzna ? 17.09.11, 21:46
          Wszystkie feministki są kobietami. Bądż będą z nazwy, gdy dokonają "zmiany płci". Natomiast wszystkie kobiety nie są feministkami i nigdy nie będą. Zwłaszcza wojującymi feministkami.

          Feminsitki są na tyle kobietami, na ile kobietami są zakonnice czy mężczyznami zakonnicy, księża. Kwestia wyboru drogi życia, przeideologizowanej drogi i radykalnie uderzającej w podstawowe pragnienia, potrzeby i chęci kobiet i mężczyzn.
          • aaneta Re: To napisał dirloff czy mężczyzna ? 17.09.11, 23:01
            dirloff napisał:
            > Feminsitki są na tyle kobietami

            Zapomniałeś dodać, że są brzydkie i faceci ich nie chcą.

            > Kwestia wyboru drogi życia, przeideologizowanej drogi i rady
            > kalnie uderzającej w podstawowe pragnienia, potrzeby i chęci

            Znaczy, podstawowym pragnieniem, potrzebą i chęcią prawdziwej kobiety jest podporządkować się facetom, bo przecież to oni rządzą światem. Ba, rządzili od zawsze, a teraz popatrz pan, co to się porobiło.
            • dirloff Re: To napisał dirloff czy mężczyzna ? 18.09.11, 01:56
              Czy pisząc to, co napisałem, skłamałem, napisałem nieprawdę? Każda feministka jest kobietą, natomiast nie każda kobieta jest feministką. To przecież oczywista oczywistość;-)

              > Zapomniałeś dodać, że są brzydkie i faceci ich nie chcą.

              Nie zapomniałem, lecz świadomie nie napisałem. Ponieważ tak nie uważam. Są fajne i pociągające feministki. Tak jak i zakonnice. Nie rób ze mnie ograniczonego "samca". Nie ze mną te numery, Bruner(ko)! ;-)

              > Znaczy, podstawowym pragnieniem, potrzebą i chęcią prawdziwej kobiety jest podp
              > orządkować się facetom, bo przecież to oni rządzą światem. Ba, rządzili od zaws
              > ze, a teraz popatrz pan, co to się porobiło.

              Ano tak ten świat został stworzony, że tak to mniej-więcej wygląda. Z wyjątkami potwierdzającymi regułę. Wyjątkami zazwyczaj motywowami mentalnością, religią, chorobą/dysfunkcją fizyczną/psychiczną czy ideologią, vide stan kapłański kobiet, mężczyzn. Tak to stworzyła Bozia (wersja dla wierzących) czy Natura (wersja dla niewierzących)... Opisałaś to jednak jednostronnie, wyłącznie odnośnie kobiet. Natomiast ja to widzę dwustronnie, także odnośnie mężczyzn i ich potrzeby podporządkowania/zsocjalizowania się kobiecie czy społecznie kobietom.
              Mężczyzni nie rządzili od zawsze. Przed patriarchatem funkcjonował matriarchat i kult bogini płodności, Wielkiej Matki czy Macierzy, której seksualny partner, bożek męski, samczy, niejaki Rogacz, był podporządkowany i usłużny ;-) A i póżniej kultura/cywilizacja wykształciła znane i uznane władczyni, monarchini. Mniej czy bardziej podporządkowane męskiemu otoczeniu, doradcom, jednak niezależne i autonomiczne. Takie jak Kaśka na Kremlu, Wicia Brytyjska czy Małgośka Falklandzka;-)

      • kzet69 Re: kongres kobiet czy feministek? 17.09.11, 22:24
        Tak dirloff "wojujące feministki" Wałęsowa, Komorowska, Tuskowa, Janion, Bochniarz, Rodowicz, Kwaśniewska...
        • chateau Re: kongres kobiet czy feministek? 17.09.11, 22:50
          Nie licząc takich feministek jak Kalisz czy Tusk :-)
          Choć obaj tak naprawdę przyjechali po głosy, ale żaden z nich nie stanowił tam dysonansu, bo nachalności nie było.
          • dirloff Re: kongres kobiet czy feministek? 18.09.11, 01:45
            > Nie licząc takich feministek jak Kalisz czy Tusk :-)

            Kalisz to znowuż taki uber-feminist(k)a. Do tego uber-gejista (gejistka?) czy insze uber- coś tam, coś tam... ;-)

            Powtarzam, nie mam nic do feministek, jeżeli i one niczego do mnie i moich swobód i kultury, tradycji nie mają. Jeżeli mnie nie terrorryzują polit-poprawnie (a to pierwszy stopień do piekła upadku prawdziwej, europejskiej debaty publicznej)...

            Dodam i powtórzę, że Środa nie jest autorytetem, lecz stroną sporu (debaty? hmm...)...

            Poza tym, przyznaj się bez bicia. Zakładając ów wątek miałeś na celu wyłącznie dokopanie tym pisiakom i ichnim "polityczką", a nie poważną rozmowę o kongresie kobiet... ;-)
    • hordol nie musiał i nie był 17.09.11, 21:26

    • lumpior Re: Czy na Kongresie Kobiet 17.09.11, 21:28
      spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Kobieton //
    • kzet69 Re: Czy na Kongresie Kobiet 17.09.11, 22:23
      Nie, oni olewają państwo i i jego inicjatywy, żyją we własnej helowej mgle...
    • honeyr A czy była Radziszewska? 17.09.11, 22:58
      /ntx
      • chateau Re: A czy była Radziszewska? 17.09.11, 23:02
        A po co?
      • chateau Znalazłem! 17.09.11, 23:18
        Była na skierniewickim Święcie Kwiatów, Owoców i Warzyw.
        lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,10307285,Radziszewska_w_pasiaku__Tamara_Arciuch_na_arbuzie.html

        I niech tak już zostanie.
        • honeyr Re: Znalazłem! 18.09.11, 00:57
          boszsz....
    • marouder-again A co to jest? 17.09.11, 23:33
      Ten kągres Pan?
      Jakas reprezentacyjna partia polityczna?
      • kzet69 Re: A co to jest? 18.09.11, 10:30
        Ponadpolityczna inicjatywa kobiet w ramach polskiej prezydencji matołku.
    • qwww Re: Czy na Kongresie Kobiet 18.09.11, 01:11
      na sabat czarownic do Stolzmanowej przybyła Klempa wraz z resztą kaczych miłośników parchatego szamba
Inne wątki na temat:
Pełna wersja