wlodzimierz.ilicz
27.09.11, 12:37
wybory.gazeta.pl/wyboryparlamentarne/1,118281,10360989,Wybory_2011__Sondaz_SMG_KRC__sensacyjny_wynik_Palikota_.html
Przyczyna jest banalnie prosta - brak programu.
Ludzie nie wiedzą czego spodziewać się po wyborach po SLD, co SLD ma zamiar w ogóle robić i dla kogo.
Kierownictwo SLD uważało, że program jest zbędny - wystarczy głosić hippisowską ideę "miłości" do wszystkich a głównie do pederastów, narkomanów i feministek.
A tu doszło do brzydkiego skandalu: pederasci, narkomani i feministki wzięli się za łby z aparatem partyjnym SLD w bitwie o "jedynki" na listach.
Ludzie z aparatu stwierdzili, że "spadochroniarze" z marginesu nie należą do SLD więc pierszeństwo na listach im nie przysługuje.
"Miłość" się skończyła, konflikt stał się głośny w mediach.
Skorzystał Palikot i zaczął wygryzać z SLD różnej maści zboków i nawiedzonych.
Programu nadal brak.
W rezultatcie, SLD dziś to biała, pusta plama na mapie politycznej III RP.
W środku nie ma już nic, żadnej wyraźnej treści.