ukos
29.09.11, 18:21
Coraz więcej faktów każe podejrzewać, że PiS chce w ostatniej chwili odpalić rozpoznawalną gołym okiem (czy raczej uchem) fałszywkę smoleńskiej rozmowy braci Kaczyńskich. Przypisując autorstwo fałszywki Platformie będZie mógł przedstawić PO jako nieludzkiego paszkwilanta, a samemu wystąpić w roli potwornie i niesprawiedliwie sponiewieranej ofiary. Ot, taka giga-Cugier-Kotka. Wiadomo, że to się może PiSowi opłacić, bo zbyt gwałtowny atak, nawet uzasadniony, przynosi korzyść atakowanemu. Wystarczy przypomnieć spot z Siwcem całującym Ziemię Kaliską.
PiSiory wypowiadają się na temat tej prowokacji z wielką pewnością, jakby po prostu wiedzieli, że ona bez wątpienia nastąpi. Taką pewność mopżna mieć tylko jak się coś takiego samemu organizuje.