Gość: arnikaarnika
IP: *.intelcom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
25.05.04, 22:14
PRZYKŁAD MOJEJ SĄSIADKI:
Zarabia 900,- na rękę w zakładach drobiarskich pracuje "na tempo" 10 godzin
dziennie ,jeśli nie wykona normy 12 000 kurczaków - pracuje aż zrobi -czasem
14 godz.
za te 900,- musi utrzymać sama 3 dzieci
dzień rozpoczyna o 5 rano o 17 wraca do domu robi pranie ,jedzenie i kładzie
się spać po to by wstać o 5 rano na autobus
Zero perspektyw.
Zero radości.
Zero życia.!!!
Za komuny buła zawiadowcą stacji
Pracowała po 8 godz., miała czas na przyjaźnie , na to żeby pobyć z dziećmi,
miała zakładowe mieszkanie, pensję która starczała nie tylko nz życie ale
starczało na płyty czy książki.
Co roku dzieci jeździły na kolonie.
Było po prosty normalne życie.
Więc nie chrzańcie że ludzie są debilami ,że nie pamiętają jak było.
Ja dzisiaj zarabiam 8000 - 11000 zł miesięcznie i jest mi lepiej niż było w
sensie ekonomicznym.
Ale miliony zwykłych ludzi zostało wpuszczone w kanał tylko że oni tu tego
nie wyartykułują bo to jest te kilka milionów które nie ma dostępu do
komputera.
Arnika