infomozg
01.10.11, 14:49
Dlaczego właściwie takie "ałtorytety" jak Michnik zapluwają się mówiąc co weekend swoją objawioną skrajnie antypisowską "prawdę"? Dlaczego takie tuzy "obiektywnego" dziennikarstwa jak Lis ryzykują utratę setek tysięcy widzów by prowadzić otwartą kampanię wyborczą. Skąd ta panika wśród ludzi, którzy sami siebie mianowali elitą tego kraju?
To proste. Karty były już rozdane. Ustalono klub milionerów bogacących się tylko na kokosowych interesach z państwem zamknięty. Gremium "ałtorytetów" moralnych miało stały skład a negowanie któregokolwiek z nich kończyło się ostracyzmem, bo przecież owe "ałtorytety" są mądre bo są mądre. Intratne zawody pozamykane. Na uczelniach spokój, bo nawet bystrzacha spoza familii na habilitacje szans nie miał. Słowem, żyć nie umierać. Aż tu nagle klops. Ganglandowi było za mało i zachciało im się pieniędzy od moralnych. Jedni i drudzy poczuli się tak pewnie, że pozwolili sobie na krótkie darcie kotów, a to odsłoniło prawdę o naszym państwie z całą jej urodą. I tak oto szansę dostał PiS. Nagle się okazało, że "ałtorytety" moralne nie są takie moralne jak się mówiło. "Ludzie sukcesu" nie stworzyli dokładnie niczego a na prawdziwie wolnym rynku zaczęli przepadać z kretesem, bo odsłaniał on ich cwaniactwo i indolencję. Zaczęto otwierać zawody, które - oczywiście tylko dla dobra klienta - pozamykano albo jeszcze za PRL-u albo tuż po Okrągłym Stole. A na uczelniach zaczęto sprawdzać kim tak naprawdę jest tzw. "elita intelektualna" a ta okazała się czystej wody sitwą intelektualnych klaunów z nielicznymi tylko wyjątkami.
Na towarzystwo padł blady strach. Jak to? My mamy konkurować z motłochem na równych zasadach? My mamy dowodzić, że jesteśmy tak moralni jak mówimy? My mamy prowadzić uczciwe interesy poza budżetem? Przecież to skandal! Trzeba ich zniszczyć!
I tak oto mamy całą prawdę o winie PiS-u.