olga_w_ogrodzie
07.10.11, 16:37
kampania PO - odważna, pracowita, największy wpływ na kampanię - Tuskobus i Donalda Tuska ogrom spotkań z ludźmi przychylnymi i nie.
rozumne i spokojne przebrnięcie, na ogół bez upolityczniania ze strony opozycji, przez dwa smutne wypadki : przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów i w Zielonej Górze po śmierci kibica Falubazu.
na koniec kampanii zgrzyt - premier obiecał, a nie spotkał się z panem Czesławem.
pozytyw - przeprosił, obiecał spotkanie po 22. października.
PiS - dużo pracy, na pierwszym planie też lider partii Jarosław Kaczyński, ale chroniony non stop przed spontanicznymi spotkaniami z ludźmi - spotkania tylko z wybranymi zwolennikami PiS.
największe wpadki - ośmieszajęce wpisy na blogu jednej z andżelinek PiS, odmowa debaty z D. Tuskiem, książka i sprawa Angeli Merkel.
dobre posunięcie dla załagodzenia - obietnica, że zawsze PiS będzie bronił polskich polityków za granicą NAWET, gdyby to był D. Tusk.
na koniec kampanii straszenie J. Palikotem - np. w Warszawie prędkie rozwieszenie billboardów na ktorych informacja, że głos na PO to głos na Ruch Palikota.
SLD - kampania najmniej merytoryczna, w której lider się ośmieszał - salonka, córki z sklepie, kabanosy etc.
błędy już w konstruowaniu list wyborczych - spektakularna strata R. Biedronia czy W. Nowickiej na rzecz Ruchu Palikota.
przynajmniej na pierwszy rzut oka - najwięcej obietnic nie do spełnienia, słuszne obawy przed debatami - vide nieudana rozmowa z min. Rostowskim - eksperci nie pomogli.
na koniec, sprawiające wrażenie wynikłych z desperacji, ostre, ale niekonkretne, ataki na D. Tuska i PO oraz próba uznania się za ofiarę mediów.
pozytyw - ostatnia wpowiedź Aleksandra Kwaśniewskiego o konieczności pluralizmu i obecności w Sejmie SLD.
RP - aktywna kampania, głośna, z hapeningami, ale i z częstymi krzykami bez sensu - vide zarzuty wobec TVN za niezapraszanie na debaty.
sukces na początku kampanii nakręcający dobre wyniki w sondażach - sprawna rejstracja list w calym kraju.
odwaga, wiara w swe kompetencje : chęć debatowania z każdym w sumie.
opieranie się o ostrą krytykę rządu D. Tuska i antyklerykalizm.
jednocześnie ciekawe stwierdzenie, że kościół był innym za Jana Pawła II.
wpadka - pleciugowata książka, którą zniechcęcił J. Palikot nawet, onegdaj mu przychylnego R. Kalisza.
duży błąd na koniec - pozew w trybie wyborczym w sprawie domniemań o zaległościach finansowych RP - w rezultacie nagłośnienie sprawy i tego, iż te zaległości faktycznie istnieją.
PSL - ciepła, zabawna kampania wpisująca się w wiejskie klimaty.
bez zbytniego zadęcia i nadęcia - jedyny kłopotek, to wypowiedzi p. Kłopotka.
PSL-owcy - najwięksi asekuranci kampanijni nie odrzucający możliwości żadnej koalicji.
dobre wystąpienia W. Pawlaka, zwłaszcza dotyczące wdrażania nowych technologii, upowszechniania internetu.
pokazywanie przykładów faktycznego już stosowania ich w Polsce - załatwiania przeróżnych spraw urzędowych, np. zakładania i rejestrowania firmy przez internet - ciekawe, że J. Palikot postuluje wprowadzenie tego samego, jakby nie widział, że to już jest.
PJN - pod hasłem "Rodzina", skromniutko, cichutko, ale, mimo słabych wyników w sondażach - bez odpuszczania sobie.
zabawne, tanim kosztem robione filmiki.
sympatycznie prezentujący się P. Kowal i P. Poncyljusz, M. Migalski rozmawiający z kotami.
dobry P. Kowal w czasie debaty w TVN.
na koniec - poparcie przez prezydenta Kwaśniewskiego u Moniki Olejnik.