Jak rozwiazać problem pijanych kierowców

01.11.11, 09:15
Może ktoś ma jakiś pomysł, bo już podczas tego weekendu złapano pijanych kierowców grubo ponad 1000.
Macie jakiś pomysł jak rozwiązać problem jazdy na podwojnym gazie?? Kiedyś proponowałem tutaj żeby zabierać im środek lokomocji, którym sie poruszają, ale zostałem mocno wyśmiany, więc pytanie stawiam. Jak wreszcie skutecznie zniechęcić tych durni do jazdy po pijaku??
    • venus99 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:19
      tylko zabierać samochody jako narzędzie przestepstwa.potencjalnych morderców zniszczyć finansowo.
      • trevik Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:31
        > tylko zabierać samochody jako narzędzie przestepstwa.potencjalnych morderców zn
        > iszczyć finansowo.

        A jeśli pijany kierowca nie jest właścicielem pojazdu którym się porusza?

        T.
        • cillian1 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:34
          no a kogo to obchodzi? Samochód to nie nóż - że możesz wziąć bez wiedzy właściciela!
          • trevik Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:40
            > no a kogo to obchodzi? Samochód to nie nóż - że możesz wziąć bez wiedzy właścic
            > iela!

            A to ciekawe, co piszesz...
            www.statystyka.policja.pl/portal/st/840/62034/Kradzieze_samochodow__2010_rok.html
            A co z wypożyczalniami samochodów?
            A co z samochodami firmowymi?

            T.
            • cillian1 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:52
              > A co z samochodami firmowymi?
              napisałem co!
              > A co z wypożyczalniami samochodów?
              tu faktycznie sprawa się gmatwa :)
              jedynie prawko, i kara finansowa. I lepiej prace społeczne - może łatanie dziur! A nie odsiadka! :)
              • trevik Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 10:09
                Co więc jeśli więc samochód jest leasingowany? I dlaczego w przypadku samochodu leasingowanego ( formalnie pożyczonego ) firma ma inną sytuację w kontekście możliwej konfiskaty środka transportu niż gdy chodzi o wóz będący jej ( firmy ) majątkiem?

                T.
                • cillian1 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 10:23
                  chyba jesteś prawnikiem, który przymierza się do prostowania prawa na zlecenie Tuska!

                  A możesz wyłączyć swój punktowy mózg - i włączyć logiczne myślenie?
                  W przypadku samochodu, który nie jest własnością pijanego - pijany traci pracę i prawko! Jeśli jechał autem kolegi - traci tylko prawko. Można dać prace społeczne, jak łatanie dziur - o czym już wspominałem!
                  Pijany na kaca ma samego kaca - i problem z pracą! Gorzej z posłami - nie można ich zwolnić (co możesz uwzględnić - pisząc nowe zasady)
                  Jak chcesz więcej danych, to ci rozrysuję :)
                  • trevik Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 10:37
                    > W przypadku samochodu, który nie jest własnością pijanego - pijany traci pracę
                    > i prawko! Jeśli jechał autem kolegi - traci tylko prawko.

                    No.. a jak sprawisz, że kara dla obu pijaków za kółkiem będzie w jakimś kontekście porównywalna? A nie można np. sądownie wyznaczyć wysokości kary finansowej z dochodu i nasłać komornika? Kontestator np. sądzi, że dla firm zatrudnianie pijaków za kółkiem to nie problem...

                    > Jak chcesz więcej danych, to ci rozrysuję :)

                    Najpierw sobie sam rozrysuj przy czym uwzględnij w tym "rysowaniu" podstawowe zasady państwa prawa, wśród których jest brak odpowiedzialności obywateli za czyny osób trzecich. Jak będziesz już miał narysowane to wróć i przedstaw,

                    T.

                    PS: Akurat dla Posła złapanie go na podwójnym jest bardzo niebezpieczne z uwagi na straty wizerunkowe które mogą przełożyć się na wylot z polityki. Może jest tylko trochę mniej niebezpieczne niż w przypadku zawodowego kierowcy, który od razu po wykroczeniu nie może wykonywać zawodu.
                    • cillian1 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 10:44
                      > wśród których jest brak odpowiedzialności obywateli za czyny osób trzecich.
                      a gdzie ja napisałem o karaniu osób trzecich? Człowieku?
                      Piszę jak krowie na rowie!
                      Winny traci i odpowiada! Pracodawca dodatkowy wywala pijanego, jego kolega co dał auto - nic nie traci! Chyba że z nim jechał! :) Wtedy można ukarać!
                      > Akurat dla Posła złapanie go na podwójnym jest bardzo niebezpieczne z uwagi
                      > na straty wizerunkowe
                      nie wiem co chciałeś powiedzieć
                      • trevik Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 10:48
                        > nie wiem co chciałeś powiedzieć

                        To kolego, że elektorat nie lubi posłów łamiących prawo.

                        > a gdzie ja napisałem o karaniu osób trzecich? Człowieku?

                        Coś pisałeś, że "samochód nie nóż" - odkręciłeś swoje zdanie?

                        T.
                        • cillian1 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 11:08
                          > To kolego, że elektorat nie lubi posłów łamiących prawo.
                          akurat - to jak może ich wybierać ponownie? :)
                          > Coś pisałeś, że "samochód nie nóż" - odkręciłeś swoje zdanie?
                          w innym kontekście! Chodziło o to, że pijany koleś nie weźmie sobie auta ot tak, chyba że właściciel śpi nawalony - co może się zdarzyć! Ale nie karał bym za to, można karać, jak jedzie z nim. Znaczy dał pijanemu swoje auto!
                          Tylko jak to udowodnić :)
                  • venus99 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 12:49
                    dlatego trzeba zmienić prawo i wprowadzić obowiązkową konfiskatę samochodu.
            • venus99 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 12:48
              to samo.płaci równowartość.potencjalnych morderców wykończyć finansowo.
              • trevik Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 13:37
                > to samo.płaci równowartość

                Równowartość czego? To znaczy uzależni się wysokość kary płaconej np. w formie grzywny od wartości samochodu którym poruszał się przestępca?
                A może od zarobków byłoby bardziej na miejscu? A i sprawdzić łatwiej - nie trzeba rzeczoznawcy,

                T.
        • kontestatorbg Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:34
          > A jeśli pijany kierowca nie jest właścicielem pojazdu którym się porusza?

          To będzie miał cywilne roszczenie do pijaka że przez niego stracił samochod
          • trevik Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:44
            > To będzie miał cywilne roszczenie do pijaka że przez niego stracił samochod

            Wydaje ci się, że świadomość czynu pijącego za kółkiem w postaci konsekwencji dla osoby trzeciej poprawi bezpieczeństwo ruchu drogowego? ;-)

            A z drugiej strony chcesz wymierzyć komuś karę za przewinienie osoby trzeciej? Tak świadomie .... ;-)))

            Nie potrafię powstrzymać się z myśleniem o niektórych jako o mściwych karłach, którzy zamiast dążyć do rozwiązania szukają zemsty za wszelką cenę... nawet na niewinnych,

            T.
            • kontestatorbg Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 10:01
              Nie chcę karać osób trzecich, chce znacznie wzmocnić świadomosć społeczną. myślisz że dzisiaj na wsiach wiedząc że Mietek pije i jeździ połowa znajomych nie pozyczy mu auta?? Albo w firmach budowlanych szef się tym przejmuje że Wiesiek wiecznie narąbany jeździ?? A tak na pewno by zaczęli
              • trevik Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 10:11
                > Nie chcę karać osób trzecich, chce znacznie wzmocnić świadomosć społeczną.

                To sobie bilbordy wynajmij.

                > Albo w firmach budowlanych szef się tym przejmuje że Wiesiek w
                > iecznie narąbany jeździ??

                Wogóle nikt się tym w firmie budowlanej nie przejmuje - taki transport materiału to wszystkim na placu budowy wisi i powiewa a szczególnie szefowi.

                BTW PRL skończył się 20 lat temu z okładem..

                T.
                • cillian1 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 10:30
                  > BTW PRL skończył się 20 lat temu z okładem..

                  fakt - wódkę można kupić od rana!
                  Teraz napisz co chcesz wyjaśnić, bo na razie wychodzi na to, że chcesz zagmatwać prawo, które i tak już chroni pijanych!
            • venus99 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 12:51
              może przestaną bezmyślnie udostepniać samochody pijakom.konfiskować w każdym przypadku!
        • cillian1 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:40
          A jak auto jest firmy, to właściciel firmy musi zwolnić pijanego i obciążyć kosztami odzyskania auta.
          Sprawa pozamiatana- jednak jest mały problem, wtedy spadnie wpływ z akcyzy - na co posłowie nie mogą sobie pozwolić :)
          Jest masa prostych nic nie kosztujących rozwiązań, ale że posłowie są z pijącego ludu -blokują!
          • trevik Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:49
            > Jest masa prostych nic nie kosztujących rozwiązań,

            Kolejny odcinek z cyklu pt. "jak miś Puchatek rozumie świat".

            Taka sytuacja skutkowałaby tym, że podniosłaby koszty funkcjonowania firm w postaci podwyżek cen a dodatkowo przełożyłaby się na spadek dochodów CIT ze spółek, bo koszty ubezpieczeń są księgowane wprost jako koszty uzyskiwania przychodów.

            > Sprawa pozamiatana- jednak jest mały problem, wtedy spadnie wpływ z akcyzy - na
            > co posłowie nie mogą sobie pozwolić :)

            A tego to nie wiem, dlaczego ma spaść akurat z akcyzy?

            T.
            • cillian1 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 10:00
              > Taka sytuacja skutkowałaby tym, że podniosłaby koszty

              Co ty bredzisz, człowieku! Kierowca traci pracę, zdycha z głodu, albo ma inną mniej płatną!
              Naprawdę czasami ludzi nie rozumiem!
              > A tego to nie wiem, dlaczego ma spaść akurat z akcyzy?
              nie pijesz w godzinach pracy - to chyba spada :) nie?
        • venus99 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 12:47
          to będzie musiał zapłacić równowartość właścicielowi.
          • trevik Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 14:06
            Może lepiej logicznie wyjaśnij, dlaczego w pierwszym rzędzie właściciel ma przestać być właścicielem a nie co kto ma później oddawać...

            T.
    • cillian1 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:19
      co 100 m "leżący policjant"
      Nie rozwiną śmiertelnej prędkości 60km/h, i będą wszyscy bezpieczni!
      Choć przy naszych drogach, to chyba mało przydatne - więcej dziur niż dróg :)
      A tak serio - zabieranie prawka i auta, ale jak zabrać prawko posłowi, księdzu, urzędnikowi, mężowi córci zimnego prezydenta?
      Hmmmm
    • trevik Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 09:27
      Wymagać od nowych samochodów przy rejetracji ( homologacji ) miernika poziomu alkoholu w powietrzu wydychanym przez kierowcę połączonego z blokadą zapłonu. Za 10 lat problem pijanych za kółkiem stanie się marginalnym.

      W takim duchu można rozwiązać też wiele pozostałych problemów motoryzacyjnych: nadmierną prędkość, stawanie na zakazach parkowania itd. Pytanie tylko, co zrobić z rzeszą strażników miejskich i policjantów drogówki, którzy w takiej masie okażą się zbędni...

      T.
      • cillian1 Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 09:33
        wszystko można wyłączyć.
        No i można jechać przy otwartych oknach :)
        • 1u Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 09:36
          a kto jezdzi teraz przy otwartych oknach :>
        • trevik Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 09:54
          > wszystko można wyłączyć.
          > No i można jechać przy otwartych oknach :)

          Oczywiście, jednak po pierwsze samochód może wymagać do okresowego pomiaru zamknięcia okien a po drugie wsiadanie za kółko po pijaku jest w większości przypadków potrzebą chwili a nie zaplanowaną strategią - ilu będzie dążyło do wyłączenia tej funkcji z wyprzedzeniem?

          BTW przy przeglądach można sprawdzać poprawne działanie tej funkcji a nikt nie będzie co roku jeździł i włączał / wyłączał takie działanie,

          T.
          • cillian1 Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 10:07
            samochód może wymagać :D
            Stary - rozwalasz mnie! A jak szyba jest zbita?
            Można gdybać - jesteś prawnikiem, że tak gmatwasz proste zasady? A jak np. pasażer jest nawalony jak stodoła - to może krew auto ma pobierać? i porównywać z kierowcą (ten co siedzi na miejscu kierowcy jest kłuty w doopę?)
            Naprawdę - dzisiaj jest święto wszystkich świętych - ale nie wszystkich głupich :)
            Miej litość!
            • trevik Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 10:21
              Nie jestem prawnikiem, tylko staram się myśleć racjonalnie.

              BTW stłuczona szyba w samochodzie który był homologowany z szybami powoduje jego niezdolność do jazdy. Wiem, że to czasem ignorowane przez policję wykroczenie z powodów praktycznych, ale formalnie ze stłuczonymi szybami jeździć nie wolno ;-).

              > A jak np. pasa
              > żer jest nawalony jak stodoła

              To niech wróci taksówką. Samochód prywatny jako pojazd służący do przejazdu tylko nienawalonych jak stodoła jest na pewno bardziej do przeżycia niż konfiskata samochodów osób trzecich w imię kary dla pijaka za kółkiem,

              T.
              • cillian1 Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 10:35
                tylko przednia szyba -zagraża bezpieczeństwu!
                > To niech wróci taksówką.
                jak, przecież taksówkarz też ma auto z tym czymś! Właśnie wyszło, że taksówkarze dostaną też po doopach!
                Zaczynasz tracić kontakt z rozsądkiem?
                • trevik Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 10:45
                  > tylko przednia szyba -zagraża bezpieczeństwu!

                  Tylko na integralność przedniiej szybę zwracają policjanci uwagę, co nie znaczy, że możesz sobie wymontowywać wszystkie szyby oprócz przedniej i jeździć, tudzież przerobić zamknięte nadwozie na kabriolet we własnym garażu i być zadowolonym, bo policja nic nie powie...

                  Polska to dziki kraj i wiele rzeczy przechodzi, choć formalnie nie są one dozwolone.

                  > jak, przecież taksówkarz też ma auto z tym czymś!

                  Taksówkarze, wozy ratunkowe, policja itd. miałyby od razu takie funkcje wyłączone. Jak sądzę u taksówkarza nic nie brzęczy jak ten nie zapnie pasów bezpieczeństwa a w każdym chyba nowym wozie jest taka funkcja.
                  Schodzisz do detalu technicznego, jak sądzę dlatego, że techniki nie rozumiesz. Spokojnie - wyjątki zawsze będą.

                  T.
                  • cillian1 Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 11:19
                    > co nie znaczy, że możesz sobie wymontowywać wszystkie szyby oprócz przedniej i jeździć,
                    zaczynasz popadać w absurdy, chcą postawić na swoim! Bo cabriolet ma szyby - zresztą, chyba masz kaca, i czekasz aż cię puści - aby wsiąść do auta :)
                    > Taksówkarze, wozy ratunkowe, policja itd. miałyby od razu takie funkcje wyłączone.
                    znaczy mogą jeździć po pijaku!
                    > > Schodzisz do detalu technicznego,

                    Ja?????? ha ha ha! Szukasz dziury w całym, a mogłeś napisać:
                    pijany traci auto i prawko. Jak nie jego auto - tylko prawko! Jak w pracy złapany, to prawko i pracę! Po co dodawać jakieś durne przepisy -które dają robotę prawnikom (obrońcom)!
                    • trevik Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 11:39
                      > Jak w pracy złapa
                      > ny, to prawko i pracę!

                      Złapany w pracy "na spożyciu" już dziś może dostać wypowiedzenie dyscyplinarne ( choć może nie dotyczy kiperów ;-) ) więc o tym nie ma sensu pisać.

                      > zaczynasz popadać w absurdy, chcą postawić na swoim!

                      Bynajmniej - to Ty zapodajesz argumenty typu "system jest bez sensu, bo chcący może go oszukać". Rozumując w tym tonie należy natychmiast zlikwidować np. szlabany kolejowe - chcący przejechać mogą je przecież podnieść!

                      > Po co dodawać jakieś durne przepisy -które dają robotę p
                      > rawnikom (obrońcom)!

                      Jako, że gmatwanie polityki karnej zawsze daje robotę prawnikom wysunę wniosek oczywisty: za wszystkie przestępstwa jedna kara: śmierci. Aby dodatkowo prawnicy nie bruździli wprowadźmy trybunały ludowe ( Kaczyński nawet się przymieża do tego ),

                      T.
                      • cillian1 Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 11:54
                        > "system jest bez sensu, bo chcący może go oszukać
                        twierdzisz, że jest inaczej? Ile jest przypadków umarzanych - bo ksiądz, bo polityk, bo kolega komendanta. Naprawdę się zastanów - fakty są straszne!
                        > zlikwidować np. szlabany kolejowe - chcący przejechać mogą je przecież podnieść!
                        nie musisz ich podnosić - wystarczy ominąć - bo chyba wiesz, że można przejechać pomiędzy?
                        > za wszystkie przestępstwa jedna kara: śmierci.
                        zaczynasz wariować, wystarczy śmierć za śmierć, za kradzież ucinanie rękę, za zgwałcenie dziecka/kobiety/mężczyzny ucięcie członka (gorzej z kobietami - któere też potrafią zgwałcić - co im uciąć?) itd!
                        Ale czy to przejdzie? Jak wykarmić sądy - przy takim prawie?
                        :)
                        • trevik Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 12:15

                          > twierdzisz, że jest inaczej? Ile jest przypadków umarzanych - bo ksiądz, bo pol
                          > ityk, bo kolega komendanta.

                          To tak możesz od razu całe prawo zlikwidować. Ileż to właśnie jest przypadków umarzanych ;-)...

                          > nie musisz ich podnosić - wystarczy ominąć - bo chyba wiesz, że można przejecha
                          > ć pomiędzy?

                          Tym bardziej zlikwidować! Wszystko co w 100% niezawodnie nie działa zlikwidować! ;-)

                          > zaczynasz wariować

                          Ależ skąd. Zaproponowałem coś, co jest względnie wyważone po czym odpowiadam na krytykę, że coś nie działa, można oszukać, etc... więc moja propozycja jest bez sensu. Odpowiadam, że świat nie jest perfekcyjny, ale podaję jakieś argumenty a co widzę? że kolesie działają... No to jak? Jeśli już mamy kolesi a te prawka i wozy mają też przecież zabierać policjanci to jedyne, co zostaje to całkowita likwidacja prawa. Gdzieś straciłem ciągłość we wnioskowaniu? Nie kolego. To Ty jeździsz od bandy do bandy i tyle.

                          A mógłbyś przeczytać o technicznych miarach zabezpieczeń, psychologicznym wpływie na łamiących ograniczenia ( dlaczego szlaban ma lepiej działać, skoro są światła na przejeździe a szlaban i tak można ominąć, hę? ) i jakie są rzeczowe argumenty tych, którzy ładują alkomaty do samochodów - to się dzieje już dziś!

                          > za z
                          > gwałcenie dziecka/kobiety/mężczyzny ucięcie członka (gorzej z kobietami - któer
                          > e też potrafią zgwałcić - co im uciąć?) itd!

                          Wtedy się kobietom nic nie dzieje, bo zgwałcenie mężczyzny ( rzadko, ale się zdaża ) wymaga najczęściej od niego braku świadomości rzeczywistości w chwili popełniania "czynu" a karę dostanie dopiero później - jak coś się "wykluje" to przyjdzie mu alimenty płacić,

                          T.
                          • cillian1 Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 12:55
                            świat nie jest perfekcyjny - ale prawo już może być!
                            A jak nie ma chęci, to i ono nie będzie! Zawsze się znajdzie prawnik, co powie, że oskarżony jabłek się nażarł! Przytulając za to 20 tysięcy!
                            To jest kpina z logiki i z ludzi - do czego się przychylasz!
                            • trevik Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 13:12
                              > świat nie jest perfekcyjny - ale prawo już może być!

                              Tylko nie znający realiów oczekują, że prawo może być perfekcyjne. Cały problem, że z różnych względów prawo nie może być perfekcyjne i nigdy nie będzie,

                              T.
              • venus99 Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 12:53

                > Nie jestem prawnikiem, tylko staram się myśleć racjonalnie.
                raczej bardzo wyrozumiale dla pijaków.
                • trevik Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 13:16
                  > raczej bardzo wyrozumiale dla pijaków.

                  Od kiedy pamiętam miałeś problem z rozumieniem słowa pisanego, ale dam Ci kolejną szansę: przytocz gdzie chciałbym dla pijących i siadających za kółkiem pobłażania... a jeśli nic nie masz do napisania więcej ... to w takim razie wypi&rd*laj ;-),

                  T.
                  • venus99 Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 13:41
                    i w dodatku wulgarnie.
                    • trevik Re: Racjonalnie? Tylko współczesną techniką... 01.11.11, 13:46
                      Wulgarnie? Literalnie i owszem, ale jak dla mnie większym przejawem wulgarności jest bezczelne wciskanie komuś czegoś co nie zgadza się z prawdą niż rzucenie mięsem tu i tam,

                      T.
      • zoil44elwer Re: Racjonalnie? Tylko prohibicją! 02.11.11, 08:19
        trevik napisał:
        A setki tysięcy kontrolerów ....
        > okażą się zbędni...
        Więzienia dla promilowych rowerzystów też.

        No i dużo grabarzy straci pracę.
    • zapijaczony_ryj Wprowadzić normy trzeźwości obowiązujące w UE 01.11.11, 09:31
      albo USA, a wtedy się okaże, że tych "pijanych będzie o 90% mniej...
      Proste jak konstrukcja cepa!
      • jorge.martinez Re: Wprowadzić normy trzeźwości obowiązujące w UE 02.11.11, 13:51
        Ha, mam podobne przemyślenia.

        Sposobem jest tylko zmiana metodologii. Przynajmniej na szybką zmianę statystyk. Bo przecież mentalności pijaków się nie zmieni z dnia na dzień.

        Z jazdą pod wpływem jest identycznie, jak z przychodzeniem do roboty nachlanym. W wielu zakładach pracy istnieje na to przyzwolenie. A koledzy i przełożeni nierzadko kryją takich wczorajszych. Zamiast ich wywalić i dać pracować trzeźwym i odpowiedzialnym.

        Ale wróćmy do metodologii. Albo podnieść limit do 0,5, albo obniżyć do 0 (odpadnie kwestia wsiadających za kółko tych którzy wypili jedno piwko, jednego drinka, jeden kielonek czy jedną łyżkę syropu na kaszel).

        Co do metodologii. Gro pijanych złapanych to ci wczorajsi. Czy nawalony na świeżo, to taki sam kierowca, jak niewytrzeźwiały jutro?

        Dzieci w przedszkolu trzeba uczyć, żeby z pijanym nie wsiadały. Tak by to był odruch.
        • zapijaczony_ryj Re: Wprowadzić normy trzeźwości obowiązujące w UE 03.11.11, 06:52
          jorge.martinez napisał:

          > Ha, mam podobne przemyślenia.
          >
          > Sposobem jest tylko zmiana metodologii. Przynajmniej na szybką zmianę statystyk
          > . Bo przecież mentalności pijaków się nie zmieni z dnia na dzień.
          >
          No bo chyba przyznasz mi rację, ze ktoś kto ma 0,25 promila jest nawalonym?
    • 1u Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:32
      zabrać prawko na zawsze i żeby nie mógł nigdy jeżdzić :>
      • kontestatorbg Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:35
        Akurat zabieranie prawka nie działa, bo jeżdżą bez i po pijaku
        • 1u Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:37
          no to kara pieniężna i to solidna jak nie to do kicia :>
      • cillian1 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:35
        oślepiać?
    • mariner4 Jeżdzę własnym autek ponad 30 lat 01.11.11, 09:38
      I nigdy nie zostałem zatrzymany w celu sprawdzenia mnie czy piłem alkohol.
      Zdarzyło mi się to 2 razy, ale przy okazji wykroczenia drogowego.
      Może mam wyjątkowe szczęście, ale z tego wynika, że prawdopodobieństwo wpadki jest stosunkowo niewielkie.
      Te kilka dni w roku wzmożonej kontroli niewiele da, skoro ryzyko wpadki poza akcjami jest minimalne.
      Złapano ok 1000 kierowców, a ilu nie złapano?
      Inną sprawą jest fakt, że alkohol jest dopiero 3 przyczyną wypadków. Nr 1 to brawura, nr2 to stan techniczny.
      Skoro chcesz odbierać auta, to co zabierzesz pijanemu kierowcy zawodowemu, który własnego auta nie ma? Albo dlaczego właściciel nowego Mercedesa za ten sam czyn ma być bardziej karany od właściciela małego fiacika?
      Tak długo jak ryzyko wpadki będzie tak małe jak jest, tak długo ten problem będzie istniał.
      Tak długo jak mamy do czynienia z powszechnym przyzwoleniem społecznym dla jazdy po alkoholu, tak długo będą jeździć po pijaku. Tak długo jak donoszący na policję w tej sprawie będzie uznawany za "kapusia", tak długo będą jeździć po pijaku.
      Nie tak dawno byłem na rybach z kolegą korzystając z pogody. Sam nie łowię. Koło nas 3 facetów łowiło ryby i cały czas pili alkohol. Potem zwinęli sprzęt wsiedli do swoich aut i pojechali. Nie mogłem się dodzwonić do policji....
      M.
      • 1u Re: Jeżdzę własnym autek ponad 30 lat 01.11.11, 09:39
        no to wzorowy z ciebie kierowca
        :>
        • mariner4 Wcale nie wzorowy 01.11.11, 09:47
          Fakt, że w miarę wieku i coraz mocniejszych aut jeżdżę coraz rozważniej i mam coraz mniejszą skłonność do szaleństw na drodze.
          Gdyby szansa zatrzymania i kontroli była choć 1 : 10, to być może już ryzyko wpadki było by na tyle duże, żeby nie opłacało się ryzykować.
          M.
          • 1u Re: Wcale nie wzorowy 01.11.11, 10:02
            a skąd wiesz że dziś nie zlapie cie kontrola ? :>
            • mariner4 Nie złapie, bo nie jeżdzę po alkoholu, ale 01.11.11, 12:22
              zgodnie z prawami statystyki nie zatrzymają mnie.
              M.
      • kontestatorbg Re: Jeżdzę własnym autek ponad 30 lat 01.11.11, 09:45
        > Skoro chcesz odbierać auta, to co zabierzesz pijanemu kierowcy zawodowemu, któr
        > y własnego auta nie ma? Albo dlaczego właściciel nowego Mercedesa za ten sam c
        > zyn ma być bardziej karany od właściciela małego fiacika?

        Dlatego że wtedy realnie wie czym ryzykuje. Jak za jazdę po pijaku zwiną mu nowego mercedesa to będzie to kara którą realnie odczuje i da mu do myślenia, a stary fiacik dla osoby której nie stac na nowe auto ma taka samą wartośc jak ten Mercedes. A co do auta służbowego to właściciele firm wreszcie zaczna 5 razy mocniej przypatrywac się kogo zatrudniają, ewentualnie moga dodatkowo obwarunkowac umowe o prace że w razie przepadku auta słuzbowego kierowca odpowiada własnym majątkiem.

        Nic tak nie uczy człowieka odpowiedzialnosci niż kary które dają bardzo mocno po kieszeni
        • mariner4 Sprawy bezpieczenstwa ruchu drogowego nie da się 01.11.11, 09:57
          rozwiązać w sposób cząstkowy. Tak jak za przekroczenie prędkości nawet o 100 km/h tylko 500 złotych. A jest artykuł o sprowadzeniu niebezpieczeństwa w komunikacji (nie pamiętam nazwy)
          Ale słyszałeś o stosowaniu tej możliwości?.
          Właściciel firmy nie jest w stanie przewidzieć co zrobi jego pracownik. Ponadto proponujesz odpowiedzialność zbiorową, nie do przyjęcia w cywilizowanym kraju.
          Dla mnie jeżdąąący po alkoholu kierowca to potencjalny morderca i nie chcę być podejrzany i sprzyjanie takim łobuzom, ale to tylko fragment większej całości. Na przykład niechęć parlamentarzystów do zaostrzania kar, bo sami jeżdżą po pijaku. Bają bat na siebie kręcić.
          Dominuje więc działalność pozorowana, jak np zaostrzanie wymagań egzaminacyjnych, pomimo że wiadomo, że kierowcy do 1 roku praktyki są w ogonie statystyk wypadkowych.
          M.
          • trevik Re: Sprawy bezpieczenstwa ruchu drogowego nie da 01.11.11, 10:05
            > Właściciel firmy nie jest w stanie przewidzieć co zrobi jego pracownik. Ponadto
            > proponujesz odpowiedzialność zbiorową, nie do przyjęcia w cywilizowanym kraju.

            Akurat spółki ponoszą odpowiedzialność za pracowników w kontekście np. łamania przepisów, tyle, że sytuacja jest inna: spółka jest karana, bo pracownik przewinił. Jednak KSH jest tak skonstruowany, że zarząd przeważnie ma możliwość jeśli nawet nie zlikwidować to bardzo mocno ograniczyć skutki takiego działania złego pracownika jeśli tylko pilnuje zatrudnionych nie "od święta".

            W przypadku karania za jazdę po pijaku to nie jest to przewinienie spółki, tylko osoby fizycznej - spółka, czy pracodawca będący osobą fizyczną za to odpowiadać nie może,

            T.
        • trevik Re: Jeżdzę własnym autek ponad 30 lat 01.11.11, 10:00
          > A co do auta służbowego to właściciele firm wreszcie zaczna 5 razy mo
          > cniej przypatrywac się kogo zatrudniają, ewentualnie moga dodatkowo obwarunkowa
          > c umowe o prace że w razie przepadku auta słuzbowego kierowca odpowiada własnym
          > majątkiem.

          Takie i inne brednie to możesz sobie wpisywać do umowy o pracę, pytanie, czy je w sądzie wyegzekwujesz - z tego co wiem zapisy o nadzwyczajnych karach w pewnych sytuacjach są w hierarchii unieważniania przez sądy na jednym z pierwszym miejsc, poza tym, że bardziej działają jako straszaki - pracodawcy już w chwili podpisywania wiedzą, że podpisują bzdurę, ale liczą na to, że pracownicy tego nie wiedzą. W sądzie rządzi przede wszystkim prawo, ergo, kodeks pracy a potem dopiero twoja umowa.

          A po co w ogóle ten sąd? Bo państwo jest kulawe i musi zabrać samochód osobie niewinnej, aby próbować rozwiązać problem, który inaczej rozwiązać nie potrafi?

          T.
      • zapijaczony_ryj A ja 46lat za kułkiem i też nigdy 01.11.11, 09:48
        mariner4 napisał:

        > I nigdy nie zostałem zatrzymany w celu sprawdzenia mnie czy piłem alkohol.
      • venus99 Re: Jeżdzę własnym autek ponad 30 lat 01.11.11, 12:57
        1.jak kogoś stać na Mercedesa to niech więcej traci.
        2.kierowca zawodowy zostaje obciążony wartością skonfiskowanego samochodu.
        3.nawet jak się dodzwonisz to i tak policja nie reaguje.
        • mariner4 Czyli kierowca ciagnika siodłowego za 2 mln 01.11.11, 14:30
          na którym pracuje dla kogoś ma płacić 2 mln?. Na szczęście nie Ty stanowisz prawo.
          M.
          • kontestatorbg Re: Czyli kierowca ciagnika siodłowego za 2 mln 01.11.11, 14:35
            mariner4 napisał:

            > na którym pracuje dla kogoś ma płacić 2 mln?. Na szczęście nie Ty stanowisz pra
            > wo.

            Niech jeździ trzeźwy to nie będzie miał problemu. O to w tym chodzi
          • trevik Wymyślasz... 01.11.11, 14:55
            Należy zabrać samochód właścicielowi ( nie ważne, kto to ), bo wtedy zapanuje sprawiedliwość a drogi będą bezpieczne - to jakże częsta myśl w tym wątku ;-),

            T.
    • rzewuski1 mandat 10 000zł i kara wiezienia 01.11.11, 09:45
      to powinno podziałac
      • kontestatorbg Re: mandat 10 000zł i kara wiezienia 01.11.11, 09:46
        Ale dlaczego jeszcze darmozjada w więzieniu z podatków wszystkich utrzymywać??
        • rzewuski1 Re: mandat 10 000zł i kara wiezienia 01.11.11, 12:33
          ntestatorbg napisał:

          > Ale dlaczego jeszcze darmozjada w więzieniu z podatków wszystkich utrzymywać??

          racja
          praca w kamieniołomach
          za darmo albo umowa z ruskimi na darmowa sile robocza w tajdze na Syberii
        • mariner4 Kara śmierci? 02.11.11, 14:32
          M.
    • mietowe_loczki Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:47
      Sprawdzić alkomatem, a potem zastrzelić i zostawić w rowie.

      Dopóki w Polsce będzie powszechne przyzwolenie na łamanie prawa, olewanie norm, nieprzestrzeganie procedur, będziemy mieli na drogach pijanych kierowców.
      • kontestatorbg Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 09:55
        mietowe_loczki napisała:

        > Sprawdzić alkomatem, a potem zastrzelić i zostawić w rowie.

        O i wreszcie gadasz z sensem jak prawdziwy prawicowiec
        • mietowe_loczki Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 10:06
          Wiadomka. Bo ja jestem prawdziwy, wy jesteście jacyś niewydarzeni :D
      • cillian1 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 10:16
        > Sprawdzić alkomatem, a potem zastrzelić i zostawić w rowie.

        eee, to jakaś epidemia wybuchnie! Bo nasze drogi rzadko się sprząta ze śmieci!
        :)
        Naprawdę zły pomysł. A po wsiach, to dzieci chodzą poboczem, jeszcze będą patykiem w trupach babrać! Naprawdę zły pomysł!
        :)
        • mietowe_loczki Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 10:20
          Ej, no nie bądź taki. Chociaż na jeden dzień. Dzieci nie zdążą nababrać, a mogą zrobić fajne filmiki i wrzucić na YouTube.
    • hordol banalnie prost-konfiskata samochodu 01.11.11, 10:51
      lub wysoka kara pieniezna
      • cillian1 Re: banalnie prost-konfiskata samochodu 01.11.11, 11:29
        ta kara też mi się nie podoba - bo jednak urzędnik więcej straci!
        Gdyby był zapis, że te pieniądze idą na głodne rodziny, to już inna sprawa!
      • szwampuch58 Re: banalnie prost-konfiskata samochodu 01.11.11, 11:34
        hordol napisała:

        > lub wysoka kara pieniezna
        + natychmiastowa utrata prawa jazdy+ (w Niemczech to nazywaja"idioten -test" ) rozmowa z psychologiem przed proba zrobienia ponownie prawo jazdy
    • cillian1 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 11:33
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,10569721,Pijany_kierowca_zabil_8_letnie_dziecko__2_tygodnie.html
      może jednak oślepiać?
      • mariner4 A może jak w USA? 01.11.11, 12:25
        Gdzie wielokrotna recydywa może dać w efekcie długoletnie więzienie nawet za błache przestępstwo?
        M.
      • derduch.antykatolik Bredzisz jak zwykle. 01.11.11, 12:35
        Ilu z tych "pijanych" miało pomiędzy 0,2 a 0,5, czy w cywilizowanym kraju uznani by byli za trzeźwych?
        Moja propozycja:
        Podnosimy normę do 0,5. W każdym pubie, sklepie sprzedającym alkohol czy knajpie obowiązkowo atestowany alkomat, tak żeby każdy mógł się zbadać i być świadomym.
        Przekroczenie normy od 0,5 do 1,2 promila przy BRAKU ZŁAMANIA PRZEPISÓW tysiąc złotych kary plus koszt holowania i parkowania pojazdu, prawo jazdy zabrane na tydzień. Każde kolejne tego typu wykroczenie stawka razy trzy.
        Złamanie jakiegokolwiek przepisu w przedziale 0,5-1,2 promila minimum 180 dni bezwzględnego aresztu,z ewentualna zamianą na grzywnę minimum 30 tysięcy złotych.
        Jazda powyżej 1,2 promila to obowiązkowe badania psychiatryczne, utrata prawa jazdy na minimum rok, kazdy kolejny wyczyn kara razy trzy.

        To sa przepisy ostre ale wychowawcze, nie zemsta społeczeństwa nieudaczników na tych co mają samochody.

        Oczywiście przepisy karne dotyczące wypadków po alkoholu to inna sprawa, dodałbym że osoby publicznego zaufania tj ksiądz, policjant, nauczyciel, lekarz itp złapane na prowadzeniu po alkoholu kara minimum 2/3 maksymalnej za dane wykorczenia.
        • cillian1 Re: Bredzisz jak zwykle. 01.11.11, 12:42
          zawartość nie ma znaczenia - bo na każdego inaczej działa!
          :)
          • derduch.antykatolik Re: Bredzisz jak zwykle. 01.11.11, 12:52
            cillian1 napisał:

            > zawartość nie ma znaczenia - bo na każdego inaczej działa!

            Zgadzam się, więc nie promile a proste testy na percepcję, przy obecnej technice to raczej nie problem.
            Porównajmy jak będzie jechał taki koleś jak ja po butli na dwóch, jak małolat po 3 piwach, jak trzeźwy dziad w Skodzie, jak niewyspany i zgoniony PH, a jak chociażby kobietka którą w pracy zjechał szef. Kto jest bardziej niebezpieczny na drodze?
            Mój wybór to dziad w Skodzie, z naklejką zdechłego sledzia, wąsy i kapelusz.
            • cillian1 Re: Bredzisz jak zwykle. 01.11.11, 13:04
              > Zgadzam się, więc nie promile a proste testy na percepcję,

              też nie, bo to koszta dla społeczeństwa. Nie potrzebuję wnikać w to, czy koleś z 0,2 jest skupiony czy nie. Wsiadł za kółko z 0,2 - traci prawko i auto!
              Nie będę dawał kasy na szkolenie głupków z policji - aby umieli sprawdzić, czy koleś jest w miarę skupiony!
            • trevik No i dotknąłeś sedna... 01.11.11, 13:33
              To, co napisałeś jest racjonalnym rozwiązaniem, jednak z przyczyn tzw. "społecznych" takie coś nigdy nie przejdzie. Policjanci szukają alkoholu nie bez przyczyny i moim zdaniem badania percepcyjne ( automatyczne ) nie przejdą, albo przejdą w sposób bardzo ograniczony.
              Wyciąłbyś tym "niedzielnych" jak i ewidentne beztalencia. Nie twierdzę, że dla większości nie byłoby to zbawienne, ale "niedzielni" i beztalencia zrobią awanturę na cały kraj, więc który polityk będzie chciał to wprowadzać? Jakby już dziś nie było wystarczająco wielu skarżących się na nadzwyczaj trudne egzaminy na PJ...

              A w sumie szkoda, bo np. bardzo obiecujące są wyniki urządzeń badających ruchów gałki ocznej u kierowcy wraz z zachowaniem się powiek ( "zaśnięcie" za kierownicą to częsta przyczyna wypadków ) - znane marki te produkty już testują z funkcjonalnością "doradczą" - alarmuje kierowcę, że coś z nim nie tak,

              T.

              Ps. To, co w tym wątku się dzieje to nie dyskusja a głupie porykiwania ludzi, którzy nie są w sytuacji ( albo tak im się wydaje ) w której mogą stracić własny samochód i co ma być w założeniu karą dla kogoś innego... Skąd tacy się biorą?
    • behemot17-13 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 12:56
      może zmiana sposobu łapania delikwentów. zaobserwowane we Francji(Prowansja) - na poboczu drogi żandarmeria w dużej sile, sprawdzanie nadjeżdżających kierowców bez wyjątków. szybko , sprawnie, praktycznie nie tamując ruchu kołowego. co dzieje się z przyłapanymi nie wiem, natomiast mam wrażenie, iż taki sposób kontroli nie zostawia złudzeń, jakoś przejadę, doczołgam się do celu.
      • cillian1 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 13:08
        no - problem z poboczami też występuje!
        chyba spadam - czepiam się o wszystko :)

        Pozdro!
        • behemot17-13 Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 13:17
          troszeczkę. również pozdrawiam.
    • smalltownboy Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 13:59
      Bardzo prosto. Dożywotnia utrata prawa jazdy. Przy złapaniu na prowadzeniu bez prawa jazdy 1 rok ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania prac społecznie użytecznych minimum 40 godzin miesięcznie. W przypadku uchylania się od tych prac (sprzątanie ulic, opieka nad niepełnosprawnymi itd, zamiana na rok bezwzględnej odsiadki bez prawa skrócenia po 6 miesiącach). Oprócz kary w postaci dożywotniego zabrania prawa jazdy za jazdę pod wpływem większym od 0,5 promila za każdym razem obowiązkowa kara finansowa w postaci zależnej od stanu majątkowego sprawcy, tak by była dotkliwa. Jeśli ktoś ma roczne dochody 30000 zł, kara 10000 zł. Itd.
      No i akcje policji typu trzeźwy poranek codzienne i wszędzie. Myślę, że to by zminimalizowało problem pijaków za kółkiem.
      • trevik Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 14:08
        Jeśli taki byłby wymiar kary za "> 0.5" promila to strach się bać, jakie byłyby kary w KK za cokolwiek innego...
        Jak sądzę prawo Singapuru przy Polskim wyglądałoby na arcy-łagodne idąc z duchem tego, co napisałeś ;-),

        T.
        • smalltownboy Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 14:33
          Co ważniejsze? Bezpieczeństwo na drodze czy łagodne prawo? Trzeba skończyć z poprawnością polityczną w celu rzeczywistej poprawy bezpieczeństwa. Nie tylko w ruchu drogowych, ale w innych dziedzinach przestępstw także.
          • trevik Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 14:53
            > Co ważniejsze? Bezpieczeństwo na drodze czy łagodne prawo?

            Oczywiście. Podobnie jak "co ważniejsze? brak złodziejstwa, czy łagodne prawo?" etc...
            Tyle, że ja ani nie mam zamiaru utrzymywać nadmiaru przestępców w więzieniach ( to spory wydatek ) ani nie mam ochoty żyć w państwie policyjnym. Wiem, że PiSiorom państwo policyjnie w wykonaniu Kaczyńskiego nie przeszkadzałoby ( przynajmniej teoretycznie ), ale na takie układy ja się nie godzę.

            T.
            • smalltownboy Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 01.11.11, 14:56
              No to po co zakładacie takie tematy, szukając rozwiązań? Można to porównać z pytaniem do tego jak sprawić, by drzazga wbita w dupę nie bolała, nie wyjmując jej. Albo albo.
    • obraza.uczuc.religijnych Kolejny temat zastępczy 02.11.11, 08:00
      byle tylko nie dyskutować o gospodarce, podatkach itp.
      • kontestatorbg Re: Kolejny temat zastępczy 02.11.11, 08:11
        obraza.uczuc.religijnych napisał:

        > byle tylko nie dyskutować o gospodarce, podatkach itp.

        Wbrew pozorom akurat pijani kierowcy mają wpływ na gospodarkę. Poczytaj ile kasy z budżetu idzie na akcje ratunkowe a potem leczenie ofiar wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców. Poza tym gdyby zabierać im samochody można by je potem sprzedawać z zsyekim dla Skarbu Państwa. Żeby nawet za połowę jej wartości, a w przypadku aut firmowych stworzyć możliwość odkupienia auta za 10-15% wartości
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Kolejny temat zastępczy 02.11.11, 08:48
          A tam, to zwykły temat zastępczy.
    • psiogon Re: Jeżeli myslisz, że to takie trudne ..... 02.11.11, 08:41
      kontestatorbg napisał:

      > Może ktoś ma jakiś pomysł, bo już podczas tego weekendu złapano pijanych kierow
      > ców grubo ponad 1000. itd
      Rozwiązania są proste jak patyk - zabrać dożywotnio prawo jazdy i już. Do tego jednak potrzeba nieskorumpowanej policji i odwagi rządu graniczącej z szaleństwem. Jedno i drugie jest malutko prawdopodobne więc ... pijani jeździli, jeżdżą i będą jeździć przynosząc dochód funduszowi ratowania policyjnych emerytur. Podobnie jak w przypadku innych martwych przepisów drogowych pomysł robienia z pijaków przestępców zaskutkował tylko innym podziałem głosów w wyborach i niczym więcej :))).
    • mariner4 Wystarczy wyrywkowo, ale dosyć często 02.11.11, 09:11
      kontrolować kierowców tak, aby prawdopodobieństwo wpadki było duże. A nie tylko z okazji świąt powodujących zwiększony ruch.
      Jeżdżę kilkadziesiąt lat i nigdy nie byłem zatrzymany do takiej kontroli. O czym więc mówimy. Zwiększanie represji bez zwiększenia ryzyka wpadki jest bez sensu. Każdy kto wsiada do auta po alkoholu bierze pod uwagę prawdopodobieństwo wpadki. Nawet te 2000 złapanych. jaki to odsetek ilości pojazdów na drogach w te dni?
      M.
      • kontestatorbg Re: Wystarczy wyrywkowo, ale dosyć często 02.11.11, 09:20
        O ile diagnoza problemu przez Ciebie postawiona jest jak najbardziej słuszna bo ja też mam prawo jazdy 10 lat i jeszcze nigdy do kontroli drogowej nie zostałem zatrzymany, ale niestety w obecnych warunkach jest nie realna. Przy mizerii budżetowej policji jest nie do przeprowadzenia bo nawet teraz znacznie okrojone sa "dyżury w krzakach" żeby nie marnować benzyny. Musi być więc moim zdaniem - przynajmniej przez jakiś czas - straszak w postaci rpzepadku mienia bo mimo wszystko kara w postaci utraty auta działa na wyobraźnię bardziej niż jakieś wyimaginowane punkty albo więzienie w zawiasach
        • mariner4 Wyznaję zasadę, za taki sam czyn taka sama kara. 02.11.11, 09:48
          Myślę, że to co proponujesz padnie w TK.
          Kiedyś widząc wsiadającego do auta pijanego faceta, zadzwoniłem z komórki na policję. Faceta schwytano jak wyjeżdżał z parkingu hipermarketu. Świadkowie wydarzenia nawyzywali mnie od kapusiów. W tym leży klucz. Powszechna niemal tolerancja dla jazdy po alkoholu.
          Zarówno Ty i ja jesteśmy w zdecydowanej mniejszości. Różnimy się rozwiązaniem, ale co do konieczności zapanowania nad tym zjawiskiem jesteśmy zgodni.
          M.
          • zoil44elwer Re: Wyznaję zasadę, za taki sam czyn taka sama ka 02.11.11, 14:37
            Zawiadomienie MO w PRLu o sprawcy kradzieży mienia publicznego traktowane było jako zdrada narodowa bo okradanie komunistycznego państwa to był obowiązek patrioty. Jazda na gapę środkami komunikacji miejskiej traktowane było jako patriotyczny czyn.Dziś niewiele się zmieniło w postrzeganiu prawa.
        • venus99 Re: Wystarczy wyrywkowo, ale dosyć często 02.11.11, 09:53
          tylko konfiskata samochodu-czyli drastyczne sankcje finansowe mogą doprowadzić do zmiany sytuacji.wystarczy popatrzeć co się dzieje na drogach powiatowych i gminnych nocami kiedy kończą się dyskoteki.tam nikt nie jest trzeźwy.
    • sierzant_nowak nie tędy droga... 02.11.11, 13:27
      > Może ktoś ma jakiś pomysł, bo już podczas tego weekendu złapano pijanych kierow
      > ców grubo ponad 1000.
      > Macie jakiś pomysł jak rozwiązać problem jazdy na podwojnym gazie?? Kiedyś prop
      > onowałem tutaj żeby zabierać im środek lokomocji, którym sie poruszają, ale zos
      > tałem mocno wyśmiany, więc pytanie stawiam. Jak wreszcie skutecznie zniechęcić
      > tych durni do jazdy po pijaku??

      1. policyjne statystyki mówią o ludziach złapanych na naruszeniu naszych przepisów. Nie podają, czy chodzi o próg wykroczenia (0.2 - 0.5 promila) czy próg przestępstwa (0.5+). Nie wiemy jaki jest rozkład - ilu z tego tysiąca jechało na 0.3 (czyli jedno piwo na czczo 40 minut po wypiciu)? A to jest co prawda naruszenie przepisów, ale pamiętajmy że w USA czy UK próg to 0.8 - my mamy dosc rygorystyczne przepisy w tej okolicy...

      2. konfiskata auta powoduje mase problemow - jak wyrownac kary dla tych, ktorzy jada swoim autem albo cudzym? Firmowym itp? Mozna by - i to jest ogolnie sluszny postulat - uzaleznic stawki mandatow od dochodu (np. jako procent PITa z zeszlego roku).

      3. zamiast zaostrzac kary lepiej je lepiej egzekwowac... W Stanach na przyklad robia czasami "oblawy" na pijanych - radiowozy blokuja odcinek drogi i na tym odciunku dmucha KAZDY.

      Jak zwiekszysz wykrywalnosc, to wystarcza "lzejsze" kary (nie wiezienie, ale np. tydzien aresztu albo prace spoleczne plus grzywna) - bedziesz mial lepsze efekty niz kara smierci za jazde na bani...
      • trevik Re: nie tędy droga... 02.11.11, 17:53
        > 2. konfiskata auta powoduje mase problemow

        Generalnie w wątku zwolennicy konfiskaty nie widzą w tym problemu - właścicielowi pozwoliliby cywilnie sądzić pijaka za utratę samochodu ;-). Na szczęście konstytucji tak łatwo nie zmienią, więc można spać spokojnie...

        > Jak zwiekszysz wykrywalnosc, to wystarcza "lzejsze" kary

        Gdybyś zorganizował w Polsce referendum n/t wysokości kar za cokolwiek to jestem pewien, że zawsze wygrywałaby opcja karania surowszego...

        Lubię internetowe fora - pokazują w pełnej krasie zalety demokracji reprezentatywnej,

        T.
    • prawie_magister Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 02.11.11, 14:26
      na czole im tatuować : ja pijaczyna!
      • zoil44elwer Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 02.11.11, 14:40
        Kto w Polsce nie pije ten jest podejrzany:Chory czy kapuś?
        • prawie_magister Re: Jak rozwiazać problem pijanych kierowców 02.11.11, 15:25
          a ty pewnie jak se golniesz to sie czujesz zdrowy....
          wyrazy współczucia
      • ryfkaa Zabierac prawa jazdy 03.11.11, 02:13
        Tak jak w Niemczech.Powtórny BARDZO trudny egzamin ,wręcz niemożliwy do zdania dla kryminalisty( tzw idioten test) jeżdzącego po pijaku.W Niemczech to dziala!
    • ukos Konfiskować narzędzie przestępstwa 02.11.11, 15:28
      Czytałem kiedyś bzdurne wywody, że to niesprawiedliwe, bo jednemu zabiorą tylko rower, a innemu BMW. Trzeba na te kretynizmy machnąć ręką i niszczyć gnoi materialnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja