mike.recz
03.11.11, 20:58
- Głównym powodem tego, że pan Staruchowicz siedzi, jest to, że prowadził manifestację przeciwko Donaldowi Tuskowi – nie ma wątpliwości Zbigniew Romaszewski, legenda opozycji z czasów PRL.
Mimo poręczeń posłów, księży, artystów i dziennikarzy „Codziennej” „Staruch” spędził 3 miesiące w areszcie. Teraz sąd zdecydował o przedłużeniu aresztu. Zdaniem adwokata „Starucha” Mikołaja Wojciechowskiego niesłusznie – prokuratura przesłuchała już wszystkich świadków. – Obawa matactwa w tej sytuacji odpada – zgadza się Jacek Bąbka, prezes Fundacji Badań nad Prawem. źródło: niezalezna.pl/18471-staruch-wiezniem-politycznym
Tymczasem:
" — Dwóch mężczyzn wbiegło za kimś na korytarz, wyglądali na chuliganów. Jeden z nich uciekał i chciał się schować w przychodni. Po chwili ci dwaj uciekli. Poszkodowany wezwał policję — usłyszeliśmy w przychodni."
www.zyciewarszawy.pl/artykul/620429.html
www.zyciewarszawy.pl/artykul/641576--Staruch--odpowie-za-rozboj-i-pobicie.html
"Piotr S. nie przyznaje się do winy. Sprawę przeciwko dwóm innym mężczyznom, którzy razem z nim mieli pobić kibica Polonii, prokuratura wyłączyła do osobnego postępowania."
Pan Romaszewski udaje głupiego choć z całą pewnością nim nie jest. Udaje ponieważ zapomina iż na wolności pozostają wspólnicy Pana Staruchowicza, z którymi jak donosiły media dokonał czynu. Co więcej Pan Staruchowicz nie chce podzielić się z organami ścigania informacjami z kim przebywał w czasie, w którym miał dokonać rozboju. Nikogo nie powinno więc dziwić, że skoro nie współpracuje, to oznacza to tylko tyle, że mataczy w tej sprawie i przesłanki do stosowania tymczasowego aresztowania jak najbardziej zachodzą.
Sąd i prokuratura zachowują się po prostu tak jak on w stosunku do nich i nie ma w tym nic nadzwyczajnego wbrew temu co opowiada naród wolski wystawiając się tym samym na kpiny.
Pan Staruchowicz swoim konsekwentnym zachowaniem nie dał nawet najmniejszego powodu aby iść mu na rękę w jakikolwiek sposób.