LIST ZATROSKANYCH O LOSY NAUKI I EDUKACJI

IP: *.autocom.pl 30.05.04, 09:33
LIST OTWARTY W SPRAWIE PATOLOGII W NAUCE I SZKOLNICTWIE WYŻSZYM

Sytuacja polskiego szkolnictwa wyższego i nauki jest krytyczna. W interesie
całego narodu leży uzdrowienie tej niezmiernie ważnej dziedziny życia
publicznego, od której w dużej mierzy zależy nasza przyszła pozycja w
zjednoczonej Europie i na świecie.

Niemal codziennie media donoszą o aferach w środowiskach akademickich i
naukowych. Plagiaty są na porządku dziennym, zarówno ze strony studentów, jak
i profesorów, ale to co się ujawnia to tylko "wierzchołek góry lodowej".
Kupowanie gotowych prac dyplomowych jest częstą praktyką. Do tego należy
dodać ustawiane konkursy na projekty badawcze i fikcyjne konkursy na
obsadzenie stanowisk uczelnianych, nierzadko przez członków rodzin
akademickich. Powstają co prawda jak grzyby po deszczu akademickie kodeksy
etyczne, których jednak nie zamierzają przestrzegać nawet ich twórcy.
Rektorzy zwykle pozostają głusi na swe własne apele o uczciwość. Patologia
akademicka sięga dna. Piszą o tym na ogół anonimowi członkowie środowiska
akademickiego w dyskusjach internetowych oraz nie-anonimowi Polacy pracujący
za granicami.
Okazuje się, że pomimo wejścia do UE matura międzynarodowa uprawniająca do
przyjęcia na Oksford nie wystarcza, ażeby dostać się na polską uczelnię. Brak
habilitacji nie przeszkadza pracy w Harvardzie, podczas gdy w Polsce jest to
wymóg uniemożliwiający samodzielną pracę naukową.

Mimo ogromnego bezrobocia, także wśród absolwentów szkół wyższych, a nawet
doktorów, kwitnie wieloetatowość profesorów fikcyjnie zatrudnianych w wielu
szkołach dla
produkcji niewiele wartych dyplomów.
Potrzeba zmiany całego systemu nauki i edukacji w Polsce - niestety nie
pracują nad tym ani kolejne rządy, ani parlament, ani środowisko polskich
naukowców. Potrzeba szerokiej debaty społecznej nad obecnym stanem nauki i
edukacji w Polsce, ażeby przełamać opór konserwatywnego lobby profesorskiego
i wprowadzić oparty na wzorach anglosaskich system wolnego rynku usług
edukacyjnych oraz wolnych i obiektywnych konkursów na finansowanie projektów
badawczych z budżetu państwa. Obecny system organizacji i zarządzania nauki w
Polsce łączy ze sobą cechy przestarzałego systemu sprzed II wojny światowej z
wieloma mocno zakorzenionymi naleciałościami sowieckimi. Jest on głęboko
szkodliwy - nie do zaakceptowania przez otwarte na świat młode społeczeństwo.
Palący problem stanowi zwiększenie nakładów na naukę zarówno ze źródeł
budżetowych, jak i prywatnych.
Tymczasem kolejne pokolenia młodych naukowców emigrują za granicę lub
porzucają naukę, co nie jest właściwą perspektywą rozwoju Polski.

W imieniu powstającego Niezależnego Stowarzyszenia Na Rzecz Nauki i Edukacji


Józef Wieczorek, Kraków
Cezary Wójcik, Dallas
Maciej Krzystek, Dublin
Piotr Drabik, Montreal
Marek Wroński, New York
Jerzy Janusz Mosna, Dąbrowa Górnicza
Michael J. Urbanski, Freiburg i. Br.
Mariusz Skwarczyński, Kyoto
Krzysztof Schmidt-Szałowski, Warszawa
Zofia Szychowska, Wrocław
Karol Jalochowski, Warszawa
Jacek Bąbka, Wrocław
Tomasz Strabel, Poznań
Maciej Szymanowski,Tilburg, Holandia
Piotr Szmigiel, Rolla, USA
Krystyna Kmiecik-Baran, Gdańsk
Lech Keller, Warszawa
Stefan Sokołowski, Lublin

    • Gość: zatroskany Re: LIST ZATROSKANYCH O LOSY NAUKI I EDUKACJI IP: *.autocom.pl 30.05.04, 17:58
      Czy nie ma u nas ludzi zatroskanych o los nauki i edukacji? Przeciez to
      podstawa troski o naszą Ojczyznę. Jak edukacja i nauka padnie to i Ojczyzna
      padnie.
      • Gość: Ed Re: LIST ZATROSKANYCH O LOSY NAUKI I EDUKACJI IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 30.05.04, 18:45
        Zatroskanie to widać w kręgach mających wiele do powiedzenia w tej sprawie:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=13034874
        • Gość: zainteresowany Re: LIST ZATROSKANYCH O LOSY NAUKI I EDUKACJI IP: *.autocom.pl 30.05.04, 19:07
          No tak, ale czy po powrocie jej dyplom bedzie w Polsce uznany ?
          Na
          kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1166056&KAT=239
          My z Harvardu przeczytałem

          'Gdy Paweł Dobrowolski w 1995 r. przyleciał z Harvardu do Polski, dowiedział
          się, że tu nadal jest maturzystą. Bo obowiązuje konwencja praska z 1972 r.,
          zgodnie z którą dyplomu wyższych studiów z Ameryki się nie nostryfikuje. Chyba
          że abiturient wyrówna różnice programowe'

          Może te studia p.K spowoduja wreszcie zmiany w ustawie o dyplomach ? jak nie ma
          interesu to zmiany przeciez nie będzie.
          • Gość: Ed Re: LIST ZATROSKANYCH O LOSY NAUKI I EDUKACJI IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 30.05.04, 19:19
            A więc bądźmy dobrej myśli :)
            • Gość: zatroskany Re: LIST ZATROSKANYCH O LOSY NAUKI I EDUKACJI IP: *.autocom.pl 30.05.04, 19:49
              Nie jest jednak pewne czy zamierza wrocić. A wtedy nie ma co marzyć o ustawie
              o wzajemnym uznawaniu dyplomow.
              Ci Polacy ktorzy pracuja obecnie w USA i chcieliby wrocić póki co nie mają po
              co. Kto zatrudni u nas dr Harvardu ? Na jakim etacie ?
              • Gość: zatroskany Re: LIST ZATROSKANYCH O LOSY NAUKI I EDUKACJI IP: *.autocom.pl 30.05.04, 22:08
                nie ma pewnych wieści?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja