Tylu oburzonych z powodu śmiechu posłów

10.11.11, 20:07
a brednie Mularczyka przeszły niemal bez echa?
A Ziobryci to czarna nazistowska sotnia.
M.
    • kontestatorbg Re: Tylu oburzonych z powodu śmiechu posłów 10.11.11, 20:10
      Wiesz że za używanie wobec kogoś słów nazista można ponieśc odpowiedzialność karną. Swędzi Cię portfel jak ktoś się wk...i na Ciebie??
      • mariner4 Donieś 10.11.11, 20:19
        To Twoja domena!
        To Hitlerowcy odmawiali praw mniejszościom. Mularczyk zachował ten standard.
        M.
        • kontestatorbg Re: Donieś 10.11.11, 20:24
          Ja z troski o Ciebie a ty kamieniem w łeb

          I co to znaczy moja domena??
          • mariner4 Z tą "domeną" 10.11.11, 20:35
            To przepraszam. Poniosło mnie, bo ja wiem co piszę.
            M.
    • etta2 Re: Tylu oburzonych z powodu śmiechu posłów 10.11.11, 20:23
      Widzę tu, niestety, skutki pewnych zapóźnień cywilizacyjnych. Jesteś "na poziomie" (???), gdy wyrażasz podziw dla innych seksualnie, bo jeszcze do niedawna byli obiektem śmiechu i drwin. A to dzisiaj be, trzeba ich podziwiać za "odwagę" i "obronę praw słabszych".
      Nie dajmy się zwariować! Bycie homoseksualistą to nie żadna odwaga, a przypadek (nieszczęśliwy), jest wiele różnych nieszczęść wśród luda....Bycie homoseksualistą to tez nie zasługa, by znaleźć się w sejmie wyłącznie z tego powodu. A zapytam: czym się wyróżnili Biedroń i Grodzka prócz swojej odmienności seksualnej?????
      Z Biedronia się śmieją, bo jest po prostu śmieszny, taką ma urodę i takich jest więcej (niekoniecznie homo-odmiennych).
      Moim skromnym zdaniem, takie głaskanie homosiów odbije się nam wszystkim czkawką. Oni są NORMALNI, JAK MY, a nie obywatelami specjalnej troski (jak prezespan).
      • woda_woda Re: Tylu oburzonych z powodu śmiechu posłów 10.11.11, 20:25
        etta2 napisała:

        > Bycie homoseksualistą to nie żadna odwaga, a pr
        > zypadek (nieszczęśliwy)

        Dlaczego nieszczęśliwy?
        • kontestatorbg Re: Tylu oburzonych z powodu śmiechu posłów 10.11.11, 20:27
          Z Nelli rokity smiali sie całą poprzednią kadencję - a to nie była dyskryminacja osób myslących nieco inacxzje??
          • woda_woda Re: Tylu oburzonych z powodu śmiechu posłów 10.11.11, 20:33

            kontestatorbg napisał:

            > Z Nelli rokity smiali sie całą poprzednią kadencję - a to nie była dyskryminacj
            > a osób myslących nieco inacxzje??

            Nie, śmiano się z idiotki.
          • mariner4 To fakt. 10.11.11, 20:39
            Ona jest inteligentna inaczej jechali po nie ja po burej suce. A Biedroń ba być pod szczególną ochroną. On sobie w końcu sam zbudował swój image.
            M.
        • etta2 Re: Tylu oburzonych z powodu śmiechu posłów 10.11.11, 20:38
          > Dlaczego nieszczęśliwy?

          Bozia nas stworzyła jako istoty stadne i każdy odmieniec musi czuć się nieswojo jako różniący się od stada. Można nadrabiać to miną (jak czynią niektórzy), ale łatwo popaść w śmieszność (jak Biedroń). Uznaję zasadę: żyj jak chcesz, byleś nie krzywdził innych. A co i z kim robisz pod kołdrą - nic mi do tego. Jednak:
          - nie oczekuj specjalnego traktowania z racji swojej odmienności, jestes takim samym członkiem społeczeństwa...zresztą domagasz się tego wręcz
          - nie masz żadnych specjalnych praw, nikt cię nie polubi z racji twojego homoseksualizmu, to inne przymioty moga to sprawić
          - mównica sejmowa to szczególne miejsce i pajacowanie na mównicy sejmowej może jedynie wzbudzać śmiech
          • woda_woda Zaraz, zaraz. 10.11.11, 20:43
            etta2 napisała:

            Poprzednio napisałaś "są NORMALNI, JAK MY" - czyli czemu twierdzisz, że to nieszczęśliwy wypadek?
            Jeśli są jak ty - to znaczy, że ty tez jesteś nieszczęśliwym wypadkiem?
            • mariner4 Czasem może to być pech! 10.11.11, 20:50
              Chłopak zaczepia dziewczynę w celach no...zrozumiałych i nie podoba się jeej. Co ryzykuje?
              1. Awanturę
              2. Oberwanie w twarz.
              A Biedroń?
              Nawet ciężki nokaut.
              Stopień ryzyka znacznie większy.
              Ja go nie oceniam. Ja stwierdzam fakty.
              M.

              • woda_woda Czyli przyznajesz, że mają gorzej 10.11.11, 20:51
                w życiu codziennym - nie z własnej winy.
                • trevik Re: Czyli przyznajesz, że mają gorzej 10.11.11, 21:07
                  Owszem, jest wielu ludzi, którzy mają gorzej niż ja, Ty, czy Biedroń i to również nie z własnej winy. Nie słyszałem jednak, aby Biedroń się tak nad tymi ludźmi litował.

                  Co do bycia homoseksualistą to jest to nieszczęście, choćby dlatego, że nie można mieć biologicznego potomstwa z kimś, z kim chce się żyć. Pominę fakt, że pociąg homoseksualny jeśli występuje w formie czystej jest dysfunkcją wpływającą na brak funkcji rozmnażania się ( podobnie jak chroniczna oziębłość, aseksualizm, etc). To, że mówimy o homoseksualistach jako o "odmiennych preferencjach" wynika z pewnej politycznej poprawności, która w języku ma nie deprecjonować tych ludzi jako chorych ( czego i tak specjalnie nie rozumiem, bo i ludzi chorych nie należy chorobą deprecjonować ).

                  To jednak, że pewne środowiska przeginają pałę i mówią o "heteronormatywności" to już jest bezczelność, bo sugeruje obecnie wybranie jednej opcji z kilku obiektywnie równie uprawnionych do bycia normą...

                  T.
                  • woda_woda Re: Czyli przyznajesz, że mają gorzej 10.11.11, 21:12
                    trevik napisał:

                    > Owszem, jest wielu ludzi, którzy mają gorzej niż ja, Ty, czy Biedroń i to równi
                    > eż nie z własnej winy. Nie słyszałem jednak, aby Biedroń się tak nad tymi ludźm
                    > i litow

                    A jakim prawem ty komuś mówisz nad kim ma się litować?

                    > Co do bycia homoseksualistą to jest to nieszczęście, choćby dlatego, że nie moż
                    > na mieć biologicznego potomstwa z kimś, z kim chce się żyć.

                    Nie. Jest to nieszczęście, ponieważ w takim społeczeństwie, jak polskie homoseksualista musi ukrywać się ze swoją orientacją. Postrzeganie homoseksualizmu wyłącznie przez pryzmat seksu jest myśleniem prostackim i homofobicznym.

                    • trevik Re: Czyli przyznajesz, że mają gorzej 10.11.11, 21:24
                      > A jakim prawem ty komuś mówisz nad kim ma się litować?

                      Bynajmniej nie mówię. Reaguję bardziej na przedstawianie Biedronia jako obrońcy uciśnionych, co ostatnio jest jakby modne.

                      > Nie. Jest to nieszczęście, ponieważ w takim społeczeństwie, jak polskie

                      Bla, bla, bla....
                      W takim społeczeństwie jak Polskie jest sto tysięcy problemów związanych z jakąkolwiek odmiennością, czy to homoseksualną, czy jeszcze inną. Problem masz jak mało zarabiasz ( kpią ), jak więcej ( zazdroszczą i dołki kopią ), jak jesteś ładnym ( robią z Ciebie idiotę ) i brzydkim ( obśmiewają jako paszteta ) - trzeba być przeciętniakiem, nie zwracającym niczyjej uwagi, wtedy będzie spokój. Wynika to generalnie z pewnej podłości kultury.

                      Mój stosunek do homoseksualistów, jak i do każdej innej grupy, która to ma jakąś wyróżniającą ją cechę jest szczerze ambiwalentny i bardziej mnie mierzi, że sam temat homoseksualizmu jest dla gawiedzi bulwersujący, czy śmiechu warty i tym samym gawiedź daje paliwo do następnego aktu w tym cyrkowym przedstawieniu na Wiejskiej.

                      Próby łatania ewidentnych braków w kulturze oparte o "normalizację homoseksualizmu" są wyrazem tragizmu społeczeństwa. Szkoda, że tyle pary nie idzie w to, aby kulturę pozbawić prymitywnej agresji,

                      T.
                      • woda_woda Re: Czyli przyznajesz, że mają gorzej 10.11.11, 21:26
                        trevik napisał:


                        > Bla, bla, bla....

                        Ano właśnie. W sumie powinnam ci zyczyć dziecka - homoseksualisty, może pojąłbyś o czym mowa.
                        • trevik Re: Czyli przyznajesz, że mają gorzej 10.11.11, 21:31
                          > Ano właśnie. W sumie powinnam ci zyczyć dziecka - homoseksualisty, może pojąłby
                          > ś o czym mowa.

                          I taki dyskurs "uwielbiam". Jeśli interlokutor jest odmiennego zdania należałoby mu życzyć jakiegoś nieszczęścia a to, że bycie homoseksualistą jest pewnym nieszczęściem tymi życzeniami niejako sama przyznałaś,

                          T.
                          • woda_woda Re: Czyli przyznajesz, że mają gorzej 10.11.11, 21:36
                            trevik napisał:


                            > I taki dyskurs "uwielbiam". Jeśli interlokutor jest odmiennego zdania należałob
                            > y mu życzyć jakiegoś nieszczęścia a to, że bycie homoseksualistą jest pewnym ni
                            > eszczęściem tymi życzeniami niejako sama przyznałaś,

                            Ale ja przecież cały czas twierdzę, że bycie homoseksualstą w Polsce to tragedia - co kwitujesz "ble, ble, ble" - czym sam uciąłeś rozmowę.
                            • trevik Re: Czyli przyznajesz, że mają gorzej 10.11.11, 21:39
                              > Ale ja przecież cały czas twierdzę, że bycie homoseksualstą w Polsce to tragedi
                              > a - co kwitujesz "ble, ble, ble" - czym sam uciąłeś rozmowę.

                              Bycie homoseksualistą gdziekolwiek nie jest usłane różami. Z innej strony bycie grubym, łysym, biednym, czy pryszczatym też jakby ma wady...

                              T.
                              • woda_woda Re: Czyli przyznajesz, że mają gorzej 10.11.11, 21:42
                                trevik napisał:


                                > Bycie homoseksualistą gdziekolwiek nie jest usłane różami.

                                Bycie homoseksualistą w krajach wyżej cywilizacyjnie postawionych, niż Polska jest normalnym życiem. Ale i u nas z czasem tak będzie - między innymi dzięki Biedroniowi.
                                • trevik Re: Czyli przyznajesz, że mają gorzej 10.11.11, 21:54
                                  > Bycie homoseksualistą w krajach wyżej cywilizacyjnie postawionych, niż Polska j
                                  > est normalnym życiem. Ale i u nas z czasem tak będzie - między innymi dzięki Bi
                                  > edroniowi.

                                  Pytanie, co to jest normalne życie i kogo ono dotyczy. Wielu ma jakieś problemy, mniejsze, czy większe z powodu swojej odmienności w tym, czy innym względzie. Nie twierdzę, że problemy rzutujące na seksualność są tymi mniej dokuczliwymi, bo byłoby to fałszywe ale na dzień dzisiejszy nie potrafię dostrzec większego poszkodowania przez środowisko homoseksualistów swoją sytuacją, niż ludzi, którzy w jakikolwiek sposób żyją niezgodnie z otaczającym środowiskiem.

                                  Myśląc o kryzysie, biedzie, niepewności jutra jakoś nie potrafię odpowiednio "docenić" wagi tego, o czym mówi pan Biedroń. Czy dlatego, że mnie to nie dotyczy? Owszem może tak być, ale może też widzę obłudę pewnego środowiska, które robi dużo piany nie z uwagi na wagę problemów a po to, aby przetrwać a z boku kotłuje się gawiedź, która na to zwraca uwagę. Nie zauważyłem, aby np. pan Biedroń był jakoś szczególnie życiowo poszkodowanym swoim homoseksualizmem a nawet uważam, że z homoseksualizmu stworzył sobie robotę i sposób na życie,

                                  T.
                • mariner4 Ja wiem, że to jest sprawa genetyki 10.11.11, 21:08
                  a nie poglądów i że tego nie da się wyleczyć. Z tym się człowiek rodzi. Takim idiotą to już nie jestem.
                  Ale tak jak Biedronia odrzuca zbliżenie z kobieta, tak mnie z facetem. I to też jest normalny odruch. No nie?
                  M.
                  • woda_woda Re: Ja wiem, że to jest sprawa genetyki 10.11.11, 21:13
                    mariner4 napisał:


                    > Ale tak jak Biedronia odrzuca zbliżenie z kobieta, tak mnie z facetem. I to też
                    > jest normalny odruch. No nie?

                    A ktoś ci każe zbliżać się z facetem?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja