W Krakowie muzyka, w Warszawie walka

11.11.11, 20:21
Właśnie przed chwilą wróciłem z Rynku Krakowskiego. Uczcilismy tak ważną rocznicę wspolnym spiewaniem pieśni i piosenek patriotycznych. Był Prezydent Krakowa , samorządowcy.
Na Rynku tak z 8 tys. osób- z róznych miast. Wszyscy przepięknie śpiewali.
Imprezę prowadzili artyści z Loch Camelot.
A w Warszawie walka.
Ja , "Krakowiak" trzymam kciuki za Warszawę.
Sam nie wiem jak bym się zachował gdyby w czasie śpiewania "rozkwitały pąki białych róż" jacyś "goście z Niemiec" byli wobec nas agresywni.
Pewnie bym zareagował i......podpadł pod tuskowe (nie ziobrowskie, nie mylić) sądy natychmiastowe.
    • zoil44elwer Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:26
      "Warszawianka" to pieśń bojowa,Hejnał Mariacki to melodia ch....
      • remik.bz Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:27
        zoil44elwer napisał:

        > "Warszawianka" to pieśń bojowa,Hejnał Mariacki to melodia ch....

        A "warczą karabiny" jak zakwalifikujesz ?
    • manny-jestem Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:27
      Dlatego kocham Krakow a do Warszawy jezdze jak ktos mnie zmusi.
      • remik.bz Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:29
        manny-jestem napisał:

        > Dlatego kocham Krakow a do Warszawy jezdze jak ktos mnie zmusi.

        Ja kocham Kraków ale bardzo bardzo cenie Warszawę -za patriotyzm.
        • simera16 Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:34
          remik.bz napisał:

          > manny-jestem napisał:
          >
          > > Dlatego kocham Krakow a do Warszawy jezdze jak ktos mnie zmusi.
          >
          > Ja kocham Kraków ale bardzo bardzo cenie Warszawę -za patriotyzm.
          >
          Dodajmy, szczególny patriotyzm...
        • zoil44elwer Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:46
          remik.bz napisał:

          > manny-jestem napisał:
          >
          > > Dlatego kocham Krakow a do Warszawy jezdze jak ktos mnie zmusi.
          >
          > Ja kocham Kraków ale bardzo bardzo cenie Warszawę -za patriotyzm.
          Centusie tchórze,nie zrobili powstania krakowskiego gdy zbliżali się Rosjanie.
          • simera16 Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:49
            zoil44elwer napisał:

            > remik.bz napisał:
            >
            > > manny-jestem napisał:
            > >
            > > > Dlatego kocham Krakow a do Warszawy jezdze jak ktos mnie zmusi.
            > >
            > > Ja kocham Kraków ale bardzo bardzo cenie Warszawę -za patriotyzm.
            > Centusie tchórze,nie zrobili powstania krakowskiego gdy zbliżali się Rosjanie.
            >
            Tjaaaaa... A Koniew skurczybyk zniszczeniom zapobiegł, no i kurde ludzie przeżyli...
            • remik.bz Nie zmieniajcie tematu 11.11.11, 20:50
              simera16 napisał:

              > zoil44elwer napisał:
              >
              > > remik.bz napisał:
              > >
              > > > manny-jestem napisał:
              > > >
              > > > > Dlatego kocham Krakow a do Warszawy jezdze jak ktos mnie zmus
              > i.
              > > >
              > > > Ja kocham Kraków ale bardzo bardzo cenie Warszawę -za patriotyzm.
              > > Centusie tchórze,nie zrobili powstania krakowskiego gdy zbliżali się Rosj
              > anie.
              > >
              > Tjaaaaa... A Koniew skurczybyk zniszczeniom zapobiegł, no i kurde ludzie przeży
              > li...

              Zmieniacie temat dyskusji. To chwyt niegodny.
    • humbak Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:29
      Śpiewałeś z SLDowcem?! Szok:)
      • remik.bz Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:35
        humbak napisał:

        > Śpiewałeś z SLDowcem?! Szok:)
        Majchrowski nie śpiewał. Na wstępie się przyznał, że muzyka to dla niego tabu. Trzeba docenić zarówno szczerośc "przyznaia się" jak i kasę na imprezę (np 2 tys spiewników darmowych)
        PS Majcher to SLD-owiec , ale "swój". W odróznieniu od niektórych warszawskich "demonstrantów " .
    • green_feldkurat_katz Widać znowu trzeba będzie do Galicji 11.11.11, 20:34
      jeździć aby się "patriotycznie zbałamucić". W Warszawie - tradycyjnie nahajka...
    • lump-1 Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:40
      W Poznaniu św. Marcin, rogale, muzyka, stare samochody, inscenizacje historyczne, zabawa- nikt się nie bije.
      • remik.bz Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:52
        lump-1 napisał:

        > W Poznaniu św. Marcin, rogale, muzyka, stare samochody, inscenizacje historycz
        > ne, zabawa- nikt się nie bije.

        A czy w Poznaniu byli jacyś "goście z Niemiec" ?
        • lump-1 Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:54
          remik.bz napisał:

          >
          > A czy w Poznaniu byli jacyś "goście z Niemiec" ?

          Nikt ich nie "zapraszał" a nawet gdyby to nikt by ich nie "wpuścił".

    • zoil44elwer Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:44
      Centusie za okupacji niemieckiej nie zrobili powstania.Chwała im za to!!Razem z Koniewem ocalili Kraków.
      • remik.bz Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:48
        zoil44elwer napisał:

        > Centusie za okupacji niemieckiej nie zrobili powstania.Chwała im za to!!Razem z
        > Koniewem ocalili Kraków.

        I ja teraz powinienem się wkurzyć i zmienić temat dyskusji .
        Sorry Przyjacielu, nie dam się sprowokować- dziś chodzi o sprawy naprawdę ważne.
        • simera16 Re: W Krakowie muzyka, w Warszawie walka 11.11.11, 20:52
          remik.bz napisał:
          >
          > I ja teraz powinienem się wkurzyć i zmienić temat dyskusji .
          > Sorry Przyjacielu, nie dam się sprowokować- dziś chodzi o sprawy naprawdę ważne
          > .
          Bo my to umiemy czcić święta narodowe, nie to co inni...
          • remik.bz Czasem trzeba się bić 11.11.11, 20:57
            simera16 napisał:

            > Bo my to umiemy czcić święta narodowe, nie to co inni...

            Nie wiem czy umiemy. Wiem ,że lepiej śpiewć niż bić się.
            problem w tym , że czasem nie ma wyjścia - trzba się bić.
            • simera16 Re: Czasem trzeba się bić 11.11.11, 21:00
              remik.bz napisał:

              > simera16 napisał:
              >
              > > Bo my to umiemy czcić święta narodowe, nie to co inni...
              >
              > Nie wiem czy umiemy. Wiem ,że lepiej śpiewć niż bić się.
              > problem w tym , że czasem nie ma wyjścia - trzba się bić.
              >
              Może tą walkę warto by było w pierwszej kolejności ze sobą stoczyć? Twój post okropnie pierdołami Korwin-Mikkego zalatuje...
              • remik.bz Re: Czasem trzeba się bić 11.11.11, 21:10
                simera16 napisał:

                > remik.bz napisał:
                >
                > > simera16 napisał:
                > >
                > >> Może tą walkę warto by było w pierwszej kolejności ze sobą stoczyć? Twój post o
                > kropnie pierdołami Korwin-Mikkego zalatuje...

                Do Korwina mi bardzo daleko.
                A w temacie- jestem 'niereformowalnym po europejsku" tradycjinalistą.
                I kocham muzykę.
                Gdyby w czasie śpiewania (np ja i moja żona- na glosy) piosenki "rozkwita pąki białych róż" jakis "gość z Niemiec" po europejsku robił se jaja, to bym dał mu w mordę i poszedł siedzięć.
                A żona, dzieci by to zrozumiały (pewnie nie akceptując).
                • simera16 Re: Czasem trzeba się bić 11.11.11, 21:16
                  remik.bz napisał:

                  >
                  > Do Korwina mi bardzo daleko.
                  > A w temacie- jestem 'niereformowalnym po europejsku" tradycjinalistą.
                  > I kocham muzykę.
                  > Gdyby w czasie śpiewania (np ja i moja żona- na glosy) piosenki "rozkwita pąki
                  > białych róż" jakis "gość z Niemiec" po europejsku robił se jaja, to bym dał mu
                  > w mordę i poszedł siedzięć.
                  > A żona, dzieci by to zrozumiały (pewnie nie akceptując).
                  >
                  'niereformowalnym po europejsku" powiadasz...hmmmm...no i te "rozkwitające pąki białych róż"... Nie czujesz fałszywej nuty w tym co piszesz?
    • cwiercinteligentzpis Przyszłym roku jak widac te sie beda napie...ć. 11.11.11, 21:09
      remik.bz napisał:

      > Pewnie bym zareagował i......podpadł pod tuskowe (nie ziobrowskie, nie mylić) s
      > ądy natychmiastowe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja