dirloff
12.11.11, 14:56
Zatrzymano jakieś 200 osób z hakiem, z czego prawie połowa, ponad 90 osób, to Niemcy. Niemcy TYLKO i WYŁĄCZNIE przybyli do Warszawy na zaproszenie środowiska Krytyki Politycznej i przez "antyfaszystowską" histerię wywołaną na łamach Wybiórczej przez Blumsztajna. I "zaproszenie", i "histeria" były przeprowadzone Z PREMEDYTACJĄ, z całą świadomością konsekwencji. Jak to można określić inaczej, niż nawoływanie do agresji, do przemocy, względem organizatorów i uczestników legalnego - powtarzam: LEGALNEGO - Marszu Niepodległości?
Nawet Bronek, niechętny i krytykowany przez wiele narodowo-patriotycznych organizacji, jasno stwierdził, że WINNI są ci, którzy SPROWADZILI DO POLSKI na POLSKIE ŚWIĘTO NARODOWE niemieckich, francuskich i inszych bojówkarzy.
Znamienne jest, że za "wezwaniem bratniem pomocy" do walki z "polskimi faszystami" stoją dzieci, wnuki i prawnuki krajowych czy przywiezionych tu z Moskwy stalinowskich katów, oprawców, zazwyczaj pochodzenia żydowskiego, wyłapujących, torturujących i mordujących "polskich faszystów z AK"...
Zarówno Blumsztaj osobiście, jak i cyngle Krytyki Politycznej, powinni odpowiadać karnie przed polską prokuraturą i sądem za publiczne nawoływanie do łamania prawa i do przemocy...