Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie

    • Gość: gaga Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: 62.111.199.* / *.crowley.pl 31.05.04, 12:28
      Bezczelny jest ten czerwony pomiocik !!To wasza zasługa autorzy "Grubej kreski"
    • Gość: tomek Ten pajac Kutz IP: *.chorzow.sdi.tpnet.pl 31.05.04, 12:28
      Przecież Kutz to osioł jakich mało nikt go nie traktóje poważnie po co się nim
      wogóle zajmować. nie zrobił by teraz nawe porniola a co dopiero ambitniejsze
      kino
    • Gość: M.k Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.maius.am.poznan.pl 31.05.04, 12:40
      Opinie sformułowane przez Kutza świadczą o jego kurduplowatości, o elementarnym
      braku wychowania tego pieszczocha PRLu
      • Gość: kazik Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.arcor-ip.net 31.05.04, 12:59
        Przeczytalem do konca Wasze posty, stwierdzam ze nie chodzi tu o sedno sprawy
        tylko o to ze Kutz jest Slazakiem, co do pisowni nazwiska to komunisci
        zmieniali nietylko Slazakom, Stolzmannowi tez zmienili na Kwasniewski,no ale on
        sie nie obrazil.
        • nanabun Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie 31.05.04, 13:23
          Całkowicie popieram pana Kutza. Mówi bez owijania w bawełnę, to co myśli. A o
          p. Kwiatkowskim trafił w samo sedno.
    • Gość: . Kutz piewca komuny? IP: *.arcor-ip.net 31.05.04, 13:40
      Widac nie obejrzeliscie dokladnie filmow Kutza, ktore - na owczesne czasy
      zwyczajowa i jedynie mozliwa metoda przenosni i aluzji - krytykuja polskie
      poczynania na Slasku i wrecz kpia sobie z nich.
      Przypomnijcie sobie lewackiego awanturnika i prowokatora granego przez
      Englerta, przy tym smierdzacego lenia i nieroba, ktory ze sprawy robotnikow
      koniecznie usilowal zrobic sprawe "narodowa".
      Przypomnijcie sobie ujawnienie w filmie zaangazowania polskich oddzialow
      zbrojnych na terenie niemieckim - wystarczajacy powod do wypowiedzenia wojny.
      Kutz obala tu mit jakiegos "narodowego zrywu" na Slasku, ktory nigdy nie mial
      miejsca tak, jak twierdzila komuna i pokazuje, ze faktycznie Polacy dokonali
      interwencji militarnej w Niemczech.
      Kutz zaczal obalac mity "narodowe" siane przez komune. To, ze komuna byla zbyt
      glupia aby to zauwazyc, swiadczy zarowno o intelitencji filmow Kutza jak i o
      glupocie polskich komunistow, ktorzy widzieli tylko to, co chcieli widziec -
      polski mundur, polskie wojsko, czyli jest ok. :-))))
    • Gość: warszawiak Senator cham IP: 157.25.91.* 31.05.04, 13:41
      Immunitet widać tak na Pana Senatora podziałał, że mu słoma z butów wychodzi przy każdej okazji. I
      wkurza mnie ta wszędzie podkreślana "śląskość". Panie Senatorze, trzeba było być takim hardym za
      Gierka!
      • trevik Re: Senator cham 31.05.04, 16:48
        1) Kutz napisal o Gierku "Jak na komunistę był człowiekiem łagodnym, bo
        nieokaleczonym leninowską nienawiścią rewolucyjną ani ślepą dyscypliną partyjną.
        Najprościej mówiąc, był marnym bolszewikiem", nic mi nie wiadomo, aby pałał do
        niego miłością.
        2) Gierek nie był ślązakiem, jeśli o to Tobie chodzi.
        3) Kutz moze i jest lekko "siarczysty w pogladach", ale w tym co pisze ma wiele
        racji i to nie tylko senator, ale tez artysta, ktoremu przystoi czasem inny
        jezyk wyrazu. Słoma mu z butów nie wychodzi.
    • Gość: rsagan Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.man.polbox.pl 31.05.04, 13:44
      W całej rozciągłości popieram pana Kutza, gratulując mu odwagi i
      prawdomówności. Co do Kwiatkowskiego, mam nadzieje że w końcu wyląduje w
      pierdlu razem z Czarzastym, Jakubowską i resztą czerwonych cwaniaków.
    • Gość: zeno Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 13:59
      Juz niedlugo zaczna sie procesy czerwonych bandytow. Wytrzymajcie ludzie jeszcze
      troche.
    • Gość: Lalok! nie ma tulić Robusia .. to przeca kanalia i tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 14:05
    • Gość: Ogrodnik Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: 195.39.217.* 31.05.04, 14:08
      Dlaczego on ma takie czerwone uszy. Pewnie już przekwitł i tak mnsi uschnąć.
    • Gość: lary Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.mgt.pl / *.mgt.pl 31.05.04, 14:13
      Obydwaj są siebie warci!
      To komedia - cham pozywa chama do sądu!
    • Gość: zagłębiak Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 14:22
      głupia sprawa - tak się akurat złożyło że jestem jednocześnie synem zawodowego
      oficera LWP i "gorolem" - czyli człowiekiem który przyjechał na Śląsk i
      żagłębie żeby zarobić przyzwoite pieniądze ( jak na standardy komyny ) i
      znaleźć mieszkanie. Miałem okazję poznać Ślązaków i ich kulturę - warszawko,
      czapki z głów to nie są sprzedajne cwaniaczki jak wy, ale Godni Najwyższego
      Szacunku ludzie.

      Istotnie - z początku raziło mnie jak ktoś chujem rzucił, ale to przecież nie
      o to chodzi - Kutz jest autentyczny i przwdziwy, wyraża to co myśli i nie
      można , a nawet nie wypada porównywać go do czerwonych działaczy

      Panie Kutz - jestem z Panem

      Gorol - Zagłębiak z Sosnowca
      • Gość: akkebono Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.05.04, 14:39
        Autentyczność i prawdziwość to tylko do pewnych granic zaleta... Jeślibyśmy mieli urzeczywistnić te wątpliwe - nazwijmy to - "wartości" - na większą skalę, to należałoby nie myć się, chodzić nago po ulicach i nie spuszczać wody po wizycie w ubikacji... Chwała Bogu, że tak wielu wśród nas fałszywców, stwarzających pozory i zakłamujących nieco prawdziwą (nie zawsze pachnącą) naturę ...

        Jeśli chodzi o charakter ślązaków... Cóż, nie należy generalizować, ale jeśli twierdzisz, że w odróżnieniu od np. warszawiaków nie są "sprzedajnymi cwaniaczkami", to polecam odwiedzenie kilku większych skupisk ślązaków w Niemczech... Nie porozmawiasz z nimi po polsku, bo wstydzą się swego pochodzenia i używają wyłącznie języka niemieckiego - nawet w rozmowach między sobą ...


        ..."nie po to żech do reichu przyjechoł co by po polsku godać"... - ...

        Ciszej nad tą trumną.
        • Gość: kazik Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.arcor-ip.net 31.05.04, 14:48
          Polacy sa tak powazani w Swiecie wiec nie rozumiem czego sie Slazacy wstydza.
        • Gość: zagłębiak Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 14:54
          Chyba nieco przesadziłeś o tym niemyciu, a w raichu nie byłem, ale nie wydaje
          mi się żeby to tylko ślązacy, w kńcu kawały typu polish jokes są wszędzie na
          porządku dziennym. Pisałem tylko o tych ludziach których znam, może dobrze
          trafiłem
        • trevik Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie 31.05.04, 16:17
          Widzisz... gdyby do niemiec przyjechali tylko slazacy, ci ktorzy dostali
          Stadtsangehoerigkeit a nie zasiedleni przez Einbuergerung to ide o zaklad, ze
          nie byloby w niemczech polish-jokes a oni nie wsydziliby sie slaskiej gwary.
          Problem w tym, ze polacy tzw. "centralni" zrobili wszystkim przyjezdzajacym z
          Polski taka opinie (jak zreszta w kazdym innym zakatku swiata, gdzie dojechali)
          i stereotypy, ze teraz trudno je lamac.

          Ja siedze w niemczech i czuje tego bluesa - na szczescie moje srodowisko jest
          bardziej tolerancyjne i wyksztalcone, ale nawet w tej sytuacji czasem musze
          sluchac drwin i cos palnac jednemu lub drugiemu z historii, aby uspokoic.
          Niestety - tylko z historii i to tej dawniejszej, bo z ostatnich kilku lat nie
          ma zbyt wiele do dumy, w przeciwienstwie do tego, co sie ludziom w Polsce
          wydaje. Nie dziwie sie slazakom, ktorzy nie chca mowic w Niemczech po Polsku, bo
          obracajac sie w srodowisku mniej tolerancyjnym sa zbyt slabi aby lamac tabu to
          raz, dwa maja w miazdzacej wiekszosci faktycznie bardziej niemieckie korzenie
          kulturowe niz Polskie wbrew temu, co w tej chwili sie w Polsce trabi.

          Zanim ktos zacznie pisac o slazakach glupoty, niech przeczyta cos na temat
          historii slaska, tej starej tysiac lat wstecz i tej nowej w kontekscie bytu tej
          krainy w panstwach/ksiestwach czeskich, niemieckich i polskich, historie,
          przyczyny i przebieg powstan slaskich a gwarantuje, ze stwierdzenie "powrot
          Slaska do Macierzy" nabierze dla niego innego wymiaru. W tej chwili Slask jest w
          granicach Polski, Europa chce byc stabilna i nie prowadzi sie zadnych dzialan na
          rzecz zmian terytorialnych zadnego z europejskich panstw (co jest sluszne i
          madre), ale historycznie sprawa Slaska w granicach Polski i zrobienia ze
          Slazakow rdzennych Polakow nie jest wcala taka jasna, jak sie to niektorym
          wydaje, bo to ziemia, ktora w wiekszosci chodzila w lewo i w prawo, ale najmniej
          w obszarze korony/panstwa Polskiego.

          Dociekliwym polecam zaczac od nagrobka Chrobrego - tam stoi, czyim byl krolem,
          jak umieral. W tej chwili prawdziwy narod slaski juz jest niestety bardzo mocno
          rozmyty a gwara slaska nie przypomina tego, czym byl jezyk slaski kilkaset lat
          temu...
          • Gość: akkebono Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.05.04, 17:08
            Ależ ja nie kwestionuję, że zagadnienie przynależności Śląska może budzić kontrowersje. Jest rzeczą oczywistą, że Śląsk przechodził z rąk do rąk i trudno mówić tu o "rdzennie piastowskich ziemiach" bez narażania się na zarzut nacjonalistycznego ideologizowania. Po prostu zaprotestowałem przeciwko wypowiedzi, która wydawała mi się niesprawiedliwym uogólnieniem - "warszawski cwaniaczek" vs. "prawy, uczciwy Ślązak"... Tak się składa, że również mieszkałem w Niemczech parę lat, studiowałem tam, utrzymywałem kontakty z polonią i z moich obserwacji wynika, że ludzie ze Śląska byli jedynymi, którym łza w oku nie kręciła się na wspomnienie o Polsce, Pamiętam długie wieczory spędzane w gronie rodaków, rozmowy o kraju, o potencjalnym powrocie, płacze, sentymenty, smutek z powodu oddalenia. Nigdy nie brali w tych spotkaniach udziału ślązacy - zawsze trzymali się blisko Niemców, dążąc do zatarcia i zafałszowania swojego rzeczywistego pochodzenia i maksymalnego wtopienia się w środowisko. Nie chodziło mi bynajmniej o to, żeby wieszali polskie godło na ścianie, czy w inny sposób demonstrowali przywiązanie do polskiej symboliki narodowej. Po prostu niezrozumiały był dla mnie (i nie tylko dla mnie) powód, dla którego większość z nich np. ukrywała na potrzeby stosunków towarzyskich, że pochodzi ze Śląska, unikała kontaktów z Polakami, a jeśli juz do takowych dochodziło - otwarcie sprzeciwiała się używaniu języka polskiego. I nie było to zjawisko odosobnione, tylko pewien standard.

            I nie róbmy proszę ze Ślązaków świętych, wstydzących się "bydła" z Polski Centralnej. Poczytaj statystyki kryminalne dla samych tylko Katowic z przyległościami i porównaj ze statystykami z innych części kraju. Nasilenie przestępczości na Śląsku jest nie tylko większe, ale - co więcej - jej profil wyraźnie skłania się ku przestępstwom ciężkim, brutalnym z użyciem przemocy - przeciwko życiu, zdrowiu, wolności seksualnej.
            • Gość: kazik Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.arcor-ip.net 31.05.04, 17:15
              akkebono za czym ma Slazakowi lza sie w oku krecic?Za Polska? Ty chyba
              zartujesz, czyzby tak dobrze sie w tej "Polsce " mieli? Byc wiezniem we wlasnym
              kraju, ty uwazasz za wolnosc?A kiedy to Slazacy dostali paszporty ? A nie
              wrocilo do tej rajskiej Polski.Za czym maja tesknic , za tym co sie teraz w
              Polsce dzieje? Skoro ty uwazasz to za polski standart to gratuluje, moj to nie
              jest i wielu wielu Slazakow tez nie, i to jest to co nas rozni i za czym nie
              tesknimy.
              • akkebono Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie 31.05.04, 17:28
                Widzisz, to trzeba poczuć. Jeśli się tego nie czuje, nie sposób zrozumieć. Tęskni się do miejsca, w którym się urodziłeś, w którym ileś tam lat przeżyłeś, bez względu na to, jakie panowały warunki. To chyba naturalne dla większości ludzi.
                • Gość: kazik Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.arcor-ip.net 31.05.04, 17:34
                  Tak , ja tez tesknie ale nie do tego Slaska obecnego, do tego z opowiadan moich
                  rodzicow.To chyba roznica.
                • trevik Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie 31.05.04, 17:42
                  Slazacy maja duzy sentyment do Slaska - jak bylem na imprezie urodzinowej
                  ostatnio w Ślaskiej rodzinie, to wszyscy ze Śląska mowili slaska gwara, czy byli
                  niemcy w otoczeniu, czy ich nie bylo, bo byli zadowoleni, ze przyszedl ktos nowy
                  i tez jest ze Ślaska - ich prawdziwy rodak, blizszy im niz Polak, czy nawet Niemiec.

                  To po prostu czuc, gdy sie mowi, ze ja jezdzilem na rowerze na basen w Mikołowie
                  a drugi mi mówi, ze miał w tym miescie dobrych kolegow. Nikogo mowiacego po
                  Polsku poza Ślązakami tam nie było - oprócz tego byli Niemcy, Włosi, Ukrainka,
                  ale ani jednego tzw. "prawdziwego" Polaka.

                  Slazacy nie trzymaja sie w Niemczech Polakow z powodu bardzo prozaicznego: bez
                  problemow dogaduja sie i integruja z Niemcami i nie brakuje im kontaktu z kims
                  innym a zwlaszcza z Polakami, bo maja inne podloze kulturowe.
                  Chociaz sami mowili na Śląsku gwara, ktora jest blizsza w tej chwili bardziej
                  językowi polskiemu, pozniej czeskiemu na koncu niemieckiemu to jednak sposob
                  myslenia i upodobania maja bardziej bliskie Niemcom - przynajmniej Ci z dziada
                  pradziada Slazacy. Po prostu nie czuja sie w niemczech zle (nie az tak, jakby
                  byli do konca we wlasnym kraju, ale nie tak zle, jak Polacy).
                  Oczywiście tyczy się to pierwszego pokolenia przesiedleńców - ich dzieci to nie
                  obowiązuje, bo nie urodzili się na Śląsku.
                  • akkebono Filozofia siły 31.05.04, 19:23
                    Tyaaa, śląska filozofia jest prosta: trzymać z silniejszym - z silniejszym politycznie, silniejszym gospodarczo etc. - sprzedać się za wyższą cenę. Gdyby Polska była państwem o większym znaczeniu niż Niemcy, łasiliby się do "warszawskich cwaniaków", ponieważ jest akurat odwrotnie, mamy na Śląsku wylęgarnię Volksdeutsch'ów i germanofilów. Smutne, ale cóż ...
                    • trevik Re: Filozofia siły 31.05.04, 20:57
                      Na Śląsku kiedys żyli Ślązacy, teraz jest straszna kasza, ktora sie pomalu
                      wyrownuje i juz raczej nie bedzie drugiej szansy dla slaska z ta sola ziemi od
                      pokolen - przeczytaj niektore felietony z okresu miedzywojennego, one dobrze
                      mowily o tym, jak II RP "gospodaruje", nie tylko komunisci w PRL.

                      Jak jestem slazakiem i mam wsrod przodkow powstanca slaskiego, tak jestem na 99%
                      pewien, ze gdyby plebiscyt na slasku odbyl sie nie w 1921 a np. w 1931 po 10
                      latach przynaleznosci do Polski, to jego wynik bylby zupelnie inny: nie lekko
                      ponad 50% byloby za przynaleznoscia slaska do niemiec a co najmniej 90%.
                      Pamietaj prosze, ze liczbowo plebiscyt wygrali Niemcy, zwlaszcza w miastach
                      przemyslowych (miazdzaco) - o tym nie kazdy wie, bo tego lepiej na lekcjach
                      historii w Polsce nie naglasniac a niemcy byli wtedy strona slabsza, bo pokonana
                      po I wojnie z duzymi dlugami, wiec z tym byciem za silnymi to tak calkiem racji
                      nie masz. Do tego pamietaj, ze owe wspaniale wsparcie ze strony Polskiej to byli
                      w duzej czesci komunisci a komunizm byl plaga tamtych czasow (i Polski i
                      Niemiec) a w Polsce mial wieksze szanse realizacji. Tu sie nie ma czym chwalic i
                      tez sie o tym na historii w szkole nie trabi.

                      Ślązacy mieli straszne pretensje do przyjezdnych z innych czesci Polski, teraz
                      niedawno to troche ustalo - po II wojnie bywalo bardzo goraco.
                      Jak Niemcy o slazakow srednio dbali i nie kazdy byl zadowolony po 1918, ze
                      jeszcze trzeba placic trybuty wojenne za Prusy to Polacy w II RP a pozniej PRL
                      okropnie oslabily Slask, patrzac na poziom wyjsciowy po 1921, gdy teren wszedl w
                      ich wladanie (niemcy przynajmniej przemysl wybudowaly - w porownaniu do tego
                      kolejne rzady polskie lekko tylko przemysl unowoczesnialy, ale raz za slabo, dwa
                      za pozno).

                      A w tej chwili zostala wydojona ruina i co najbardziej wkurza to fakt, ze w
                      epoce industrialnej, ktora sie w Polsce skonczyla praktycznie z koncem komunizmu
                      slask byl motorem gospodarki Polskiej ale go zaniedbano i teraz zostawiono caly
                      balast, wlacznie ze slabo wyedukowanymi ludzmi w tym regionie o ktory Polska
                      nigdy nie dbala i w ktorego nie inwestowala - spojrz na profil kadr
                      kierowniczych w komunistycznej polsce, szkoly, szykany ludnosci slaskiej (zawsze
                      to byli pol-niemcy w oczach komunistow)... i wtedy kontynuuj pisanie.

                      Ale pomimo tego stanu Slask caly czas sie (jeszcze) trzyma i denerwuje mnie, ze
                      ciagle sie go doi a pozniej pieprzy o kopalniach, w ktorych glowna grupa
                      beneficjentow nie sa szarzy ludzie w tym Slazacy, tylko smietanka bylych
                      komunistow, przyjezdnych spoza Slaska a slazakow wsrod nich praktycznie nie ma
                      choc obarcza sie ich cala wina. Nie wiesz, czym jest rdzenny Slask i dopoki nie
                      zaczniesz myslec i probowac Slazakow zrozumiec nigdy nie bedziesz wiedzial.
                      • Gość: KR$ Re: Filozofia siły IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 01.06.04, 11:09
                        Sluchaj no, nacjonalistyczna gnido. Jak ci sie nie podoba na Slasku to wyp...
                        do Bosni albo innej czesci Jugoslawi pelnej takich gnid jak ty - zobaczysz jak
                        to sie konczy. A teraz morda w kubel.

                        I nie tworz tutaj legendy na temat tego jak to Polska drenowala biedny Slask bo
                        przez dziesieciolecia dokladalismy do was - najpierw odbudowalismy wam
                        przemysl, potem go unowoczesnialismy (do dzisiaj splacamy zaciagniete na to
                        kredyty bo wam jakos nie udalo sie wypracowac zwrotu z tej inwestycji), no i
                        potem zrzucalismy sie na wasze pensje a teraz odprawy...

                        Zamknij wiec dziob i wstydu sobie oszczedz.
                        • trevik Re: Filozofia siły 01.06.04, 12:28
                          Mnie sie podoba a moja rodzina zyla i zyje na slasku w okolicy miasta mikołów od
                          wielu pokolen (do poczatku 18 wieku jestem w stanie w linii meskiej to udowodnic).
                          Slask byl onegdaj (w czasie postania II RP) bardzo dla Polski i Niemiec
                          atrakcyjny, stad tak latwo nikt go nie chcial oddac. Po prostu przynosil kase -
                          kupe kasy jak na owe czasy. Polacy w II RP ten przemysl zaniedbali i dodatkowo
                          nie dopuszczajac ludnosci slaskiej(, podobnie jak komunisci pozniej) na wyzsze
                          stolki.
                          Sam urodzilem sie w miescie Mikolow, ktore pomiedzy 1222-1334 należało do Polski
                          i od 21.10.1921 znow należy do panstwa Polskiego wynikiem plebiscytu, ktory
                          paradoksalnie w Mikołowie wygrali niemcy, ale metoda targow przyznano go Polsce
                          (nie robiona wysepek na mapie wynikow plebiscytu, tylko bardziej przeliczano
                          glosy na hektary). Oczywiście w Mikołowie działał i Karol Miarka, ale kwestii
                          ilościowych wśród ludności lepiej nie poruszać. To na temat faktów - warto je
                          znać i to nie po to, aby granice zmieniac, bo stabilność panstw jest wazniejsza
                          niz nacjonalistyczne bzdury, ale aby zdawac sobie sprawe, co robili i kim byli
                          ludzie, ktorzy kreowali sie na zbawcow slazakow.

                          Warto jeszcze pamietac jeśli się jest śląskim patriotą o Korfantym, czlowieku,
                          ktory optowal za przynaleznoscia Ślaska do Polski a w Polsce zostal potraktowany
                          jak najgorszy wrog przez Piłsudskiego, ktorego nazywa sie dzis wielkim patriota.
                          Co do odbudowania przemysłu, to wiele go akurat po wojnie ocalało na tych
                          ziemiach, do tego zostali ludzie - bo najwazniejsi sa ludzie. Ci, którzy
                          potrafili coś jeszcze zbudować i potrafili pracować. Po wojnie sprowadzono na
                          obszary gornego śląska i graniczącego z nim zagłębia masę ludności napływowej,
                          aby element śląski, ktory byl traktowany jak półniemcy rozmiękczyć. Długi gierka
                          (bo zakładam, że o tych piszesz) akurat zostały głównie przeznaczone na zagłębie
                          to raz, dwa zostały w dużej części III RP umorzone to dwa. Jeszcze w polowie lat
                          90 ubieglego wieku byly felietony w prasie, ze nie należy zbyt wiele pieniedzy
                          wypompowywać ze śląska, tylko trzeba unowocześniać wszystko, ale kto sluchalby
                          tego. Teraz moge tylko czytac to co pisza tacy jak Ty, ktorzy widza, co chca
                          widziec.
                          • ignatz13 Re: Filozofia siły 01.06.04, 13:26
                            trevik napisał:

                            > Mnie sie podoba a moja rodzina zyla i zyje na slasku w okolicy miasta mikołów
                            o
                            > d
                            > wielu pokolen (do poczatku 18 wieku jestem w stanie w linii meskiej to
                            udowodni
                            > c).
                            > Slask byl onegdaj (w czasie postania II RP) bardzo dla Polski i Niemiec
                            > atrakcyjny, stad tak latwo nikt go nie chcial oddac. Po prostu przynosil
                            kase -
                            > kupe kasy jak na owe czasy. Polacy w II RP ten przemysl zaniedbali i dodatkowo
                            > nie dopuszczajac ludnosci slaskiej(, podobnie jak komunisci pozniej) na wyzsze
                            > stolki.
                            > Sam urodzilem sie w miescie Mikolow, ktore pomiedzy 1222-1334 należało do
                            Polsk
                            > i
                            > i od 21.10.1921 znow należy do panstwa Polskiego wynikiem plebiscytu, ktory
                            > paradoksalnie w Mikołowie wygrali niemcy, ale metoda targow przyznano go
                            Polsce
                            > (nie robiona wysepek na mapie wynikow plebiscytu, tylko bardziej przeliczano
                            > glosy na hektary). Oczywiście w Mikołowie działał i Karol Miarka, ale kwestii
                            > ilościowych wśród ludności lepiej nie poruszać. To na temat faktów - warto je
                            > znać i to nie po to, aby granice zmieniac, bo stabilność panstw jest
                            wazniejsza
                            > niz nacjonalistyczne bzdury, ale aby zdawac sobie sprawe, co robili i kim byli
                            > ludzie, ktorzy kreowali sie na zbawcow slazakow.
                            >
                            > Warto jeszcze pamietac jeśli się jest śląskim patriotą o Korfantym, czlowieku,
                            > ktory optowal za przynaleznoscia Ślaska do Polski a w Polsce zostal
                            potraktowan
                            > y
                            > jak najgorszy wrog przez Piłsudskiego, ktorego nazywa sie dzis wielkim
                            patriota
                            > .
                            > Co do odbudowania przemysłu, to wiele go akurat po wojnie ocalało na tych
                            > ziemiach, do tego zostali ludzie - bo najwazniejsi sa ludzie. Ci, którzy
                            > potrafili coś jeszcze zbudować i potrafili pracować. Po wojnie sprowadzono na
                            > obszary gornego śląska i graniczącego z nim zagłębia masę ludności napływowej,
                            > aby element śląski, ktory byl traktowany jak półniemcy rozmiękczyć. Długi
                            gierk
                            > a
                            > (bo zakładam, że o tych piszesz) akurat zostały głównie przeznaczone na
                            zagłębi
                            > e
                            > to raz, dwa zostały w dużej części III RP umorzone to dwa. Jeszcze w polowie
                            la
                            > t
                            > 90 ubieglego wieku byly felietony w prasie, ze nie należy zbyt wiele pieniedzy
                            > wypompowywać ze śląska, tylko trzeba unowocześniać wszystko, ale kto sluchalby
                            > tego. Teraz moge tylko czytac to co pisza tacy jak Ty, ktorzy widza, co chca
                            > widziec.

                            zasadniczo się zgadzam z Tobą, chociaż jest w tym trochę takiej śląskiej
                            pretensji do świata. w tymm sporze nigdy nie dojdziesz do porozumienia, a
                            zwłaszcza z kimś takim, jak Twój rozmóca (szczerze podziwiam, że chce Ci się
                            jeszcze z nim dyskutować). prawda jest taka (jak zresztą pisałeś), że Śląsk
                            jest teraz wielokulturowym tyglem, rodowici Ślązacy są zdecydowaną
                            mniejszością. i czy Śląsk był drenowany czy nie, czy było tak czy inaczej nie
                            jest teraz ważne. mamy takie dziedzictwo a nie inne. nasz ukochany poprzedni
                            system zostawił taki, a nie inny przemysł. dotyczy to oczywiście nie tylko
                            Śląska. i dotychczas nikt nie miał sensownego pomysłu co z tym fantem zrobić. a
                            ten fant to na Śląsku kilka milionów ludzi wyedukowanych do pracy w przemyśle
                            ciężkim i górnictwie. kilka procent da lub daje sobie radę w innych
                            dziedzinach. ale uważam za absolutny bezsens i brak wyobraźni powiedzenie tym
                            kilku milinom żyjącym z gónictwa (Ślązakom i Nie-Ślązakom); "dotychczas hajery
                            mieliście dużo i wystarczy. teraz wypierdalać. dawajcie sobie radę sami". może
                            i dużo, także moich, pieniędzy poszło na Śląsk w ciągu ostatnich kilku lat, ale
                            jeżeli zostały zmarnowane, zrobili to nie tamtejsi mieszkańcy, ale ci, któzy
                            nie potrafili wymyślić nic innego, jak jakieś doraźne planiki, prowizorki i
                            inne tymczasówki - na przetrwanie dla rządzących, nie dla regionu.
                            nie lubię płacić podatków, bo myślę, że są w większości marnowane. i nie lubię
                            kiedy coś jest sterowane centralnie, bo wiąże się najczęściej z wielkim
                            marnotrawstwem.
                            ale nie mam pomysłu, co tu zrobić. i sam rynek chyba nie da rady.
                            myślę, ze potrzebne jest systemowe rozwiązanie, którego nikt jeszcze nie
                            wymyślił i nie wiem, czy wymyśli.

                            a tak w ogóle: jestem za Kutzem oczywiście

                            a jakby Ci się tu jednak nie podobało, wcale nie musisz stąd wypierdalać.
                            pozdrawiam
                            • trevik Re: Filozofia siły 01.06.04, 21:03
                              Na szczescie w tej chwili jest tak, ze tylko kilkaset tysiecy ludzi z 4 milionow
                              zyje bezposrednio z panstwowych hut i kopaln, ktore do tego paradoksalnie
                              polepszyly ostanio rentownosc w zwiazku ze wzrostem cen stali i wegla na swiecie
                              - problem nie zniknal, ale sie nieco odwlekl - ten czas nalezy wykorzystywac a
                              znow sie spi, to jest skandal.

                              Problem w tym, ze przemysl ciezki tworzy tam tworza potezna siec zaleznosci
                              miedzyfirmowych, bo nikt nie inwestowal i dalej sie nie inwestuje w region tak
                              jak trzeba, czyli poprzez edukacje, wlasciwa prywatyzacje (z naciskiem na
                              inwestycje a nie poprzez targi ze zwiazkami zawodowymi), wczesniej specjalne
                              strefy ekonomiczne (to co zostalo stworzone na slasku to byl smiech w porownaniu
                              z iloscia ludnosci, teraz juz to niemozliwe). To jest skandal!!


                              Slask to nie jest Malopolska, ktora sobie wybodowala ladny Krakow tonacy w
                              dlugach i ma aspiracje zyc z turystyki i liczyc na budzet centralny, gdy wies
                              podkrakowska ledwo zipie (sily na zamiary a szkoda, bo im dobrze zycze), to tez
                              nie Warszawa, ktora ma fory, bo koryto stoi w srodku stolicy i wszyscy powazni
                              tam inwestuja, bo w tak scentralizowanym kraju trzeba blisko koryta siedziec -
                              inaczej będzie się nikim. To nie Poznan z tradycjami handlowymi, tylko przemysl
                              i to głównie przemysł ciężki!!! Jak rząd polski chce reformowac slask bez zmiany
                              charakteru regionu (a to będzie bardzo trudne) to trzeba (albo trzeba bylo, bo
                              teraz to jest juz pozno) zawrocic potezna ilosc kasy z regiony z powrotem i
                              modernizowac a tak cackano do konca - wyniszczajaco. I to nie cackano tego, co
                              wybodowano, bo tak sie sklada, ze miazdzaca wiekszosc przemyslu ciezkiego na
                              slasku wybudowali Niemcy. W PRL zwieziono na slask jeszcze dodatkowa, potezna
                              ilosc ludzi i to roznorakiej jakosci. II RP lepsza nie byla, bo szkoda gadac, co
                              tam sie dzialo, jak przemysl niemiecki wpadl od razu w rece polskiego rzadu i
                              jak zaczynal sie powiekszac dystans pomiedzy slaskiem niemieckim i polskim w
                              rozwoju gospodarczym. Dzisiaj i niemcy maja problemy z przemyslem ciezkim, ale
                              az tak tego jak na slasku nie zaniedbano i to nie ta skala problemow.

                              I jeszcze jedno jest wazne: zaden czlowiek spoza Slaska a juz na pewno z
                              Warszawy nie zreformuje solidnie górnictwa, bo do tego trzeba jeszcze troche
                              zaufania na Śląsku. Ci, którzy byli fachowcami w kopalniach i sie nie bali
                              wzięli odprawy jako pierwsi w kolejce - zostali w branży przeważnie Ci najsłabsi
                              i będzie ich trudno przekwalifikowac.

                              Na szczęście już część kopalń (tych najbardziej nierentownych) zamknięto, ale
                              dodatkowo powinny temu towarzyszyć inwestycje w edukacje i infrastrukture, aby
                              było przejście przez przepięc - oczywiście po co?? Bezmyślność kolejnych rządów
                              i dbanie o partyjne stolki zamiast fachowców w firmach śląskich ładnie wychodzi.


                              Śląsk to tykająca bomba a wszyscy problem wciąż lekceważa. Ta awantura o
                              "narodowość śląska" i twarde stanie przy swoim tez nie sprzyjaja sprawie - ja
                              uważam, że trzeba dać wyraźny sygnał tym u góry, że sprawy zaszły na śląsku za
                              daleko a coraz wiecej ludzi na śląsku ogarnia furia i mają dosyć tak dużego
                              wpływu władzy centralnej w Warszawie, ale tutaj lepsza bylaby decentralizacja
                              kraju i zostawianie wiecej kasy w kazdym z regionow - na śląsku zostałoby jej
                              więcej niż mniej akurat (jeszcze - za pare lat może już się to faktycznie
                              zmienic)... ale po co... trzeba przeciez podzielic, co sie zebralo i dołożyć
                              lojalnym tu i tam. To jest slask, jego mentalność i jego klimat, wieczne
                              poczucie oszukania i zostania okradzionym, najpierw przez PRL, pozniej III RP -
                              nie wierz, to przyjedz. Nie twierdze, ze nie ma w tym winy ślązaków, ale dużo
                              jest spowodowane przez brak edukacji a jeśli chcesz zobaczyć, gdzie jest więcej
                              porządku, solidne życiowe rozumowanie i więcej chęci do roboty niż w reszcie
                              kraju, to przyjedź na śląsk, do jakiegoś małego miasta, czy wsi i poznaj ludzi z
                              tej ziemi.
                      • Gość: YYY Re:Do kwiatka IP: *.burkert.com 01.06.04, 11:41
                        A moze ty sowiecki politruku wezwiesz sam siebie przed sad !Byloby to
                        najbardziej logiczne z twojej strony.Zastanawiajace jest ,ze takim palantom jak
                        ty zezwala sie jeszcze na publiczne wyrazanie sie.Spierdalaj polglowie do
                        telewizji bialoruskiej-jej poziom odpowiada dokladnie twojej wyobrazni i
                        intelektowi!Skonczony CHAM!!!
                      • akkebono Re: Filozofia siły 01.06.04, 19:55
                        Jeśli już poruszamy wątek osobisty – moi dziadkowie mieszkali przed wojną w Katowicach, urodził się tam mój ojciec w 1937 r., dopiero rozruchy antysemickie (bojkot żydowskiego handlu i usług) zmusiły ich do emigracji. Trudne to były czasy i zasmucające wydarzenia. Jakkolwiek oczywiście trudno stawiać zarzut z tego tytułu akurat Ślązakom, skoro antysemityzm był typowy dla narodowców w całej Polsce, jednak nie da się zaprzeczyć, że była to niewątpliwie dobra okazja, żeby pokazać swoją inność, inność w sensie jak najbardziej pozytywnym, której to okazji nie wykorzystano...

                        Jeśli chodzi o kwestie gospodarcze, o których piszesz. Nie interesowałem się wprawdzie zbytnio problematyką Śląska, ale wydaje mi się, że w okresie międzywojennym było to województwo wyposażone w szeroką autonomię i samorząd, a co za tym idzie – w odróżnieniu od pozostałej części kraju – posiadające znaczne kompetencje i samodzielność, również w zakresie zarządzania gospodarką (z budżetem centralnym rozliczał się Śląsk poprzez tangentę).
                        W okresie PRL – u z kolei – zgodnie z obiegową opinią - był to najbardziej uprzywilejowany region Polski. Komunizm miał tam, jak wiadomo - silne oparcie (czerwone Zagłębie i karmazynowy Śląsk – jak mawiano). Dopieszczano na wszelkie możliwe sposoby kadrę górniczą ( talony, asygnaty, Wartburgi ;) itp.). Wszelkie towary deficytowe można było tam nabyć... Cokolwiek wykraczającego ponad peerelowską przeciętność chciałeś dostać, trzeba było albo jechać na Śląsk, albo do Trójmiasta. Były to bodaj jedyne (poza Wawą) miejsca o ponadstandardowym zaopatrzeniu – tyle że Śląsk z woli władzy, na skutek świadomej polityki szczebla centralnego, Trójmiasto raczej w wyniku przedsiębiorczości marynarskich rodzin. Upadek Śląska, to tak naprawdę dopiero okres po transformacji ustrojowej, ale pamiętajmy, że nie była to specyfika tego regionu. W Krakowie np. na przełomie 1988 – 1990 upadły praktycznie wszystkie zakłady przemysłowe... Śmiem więc twierdzić, że to cena, jaką cała Polska zapłaciła za przestrojenie gospodarcze. Trudno żeby wyposażone w dziewiętnastowieczny sprzęt i technologie zakłady, o strukturze przystosowanej do warunków realnego socjalizmu, mogły przetrwać w nowych warunkach ... Dotyczyło to w jednakowym stopniu śląskich kopalń, co np. Nowej Huty, zakładów Solvay’a czy huty aluminium w Skawinie...

                        Ale mniejsza z tym - smutne jest właściwie jedynie to, że dziś pieniądz i znaczenie polityczno-gospodarcze decyduje, kto przyjaciel, kto wróg – i dlatego nie będzie brakowało Ślązaków łaszących się do Niemców i opluwających Polaków...
                        • trevik Re: Filozofia siły 01.06.04, 22:02
                          Autonomia województwa śląskiego byla i w wielu sprawach decydowano na miejscu w
                          Sejmie Śląskim to fakt, problem w tym, jak ta wladza była mianowana i jak krótko
                          faktycznie trwała - w 1926r. po przewrocie majowym ta władza była silnie
                          tłumiona - wojewoda Grażyński nie lubił koncepcji autonomii (to tak, jakby na
                          prezytenta Polski wybrac wroga panstwa Polskiego). Poza tym, wazne jest kto
                          przejął edukację (wszyscy nauczyciele z importu), przemysł i to nie z rąk
                          ślązaków, ale przede wszystkim na skutek działań rządu II RP, kto nim zarządzał
                          i jak. To się dobrze czyta w podręczniku historii, ale gdy się wejdzie w detal,
                          nastroje i posunięcia polityczne w tym czasie to już tak ładnie nie wygląda a
                          zeby na ta autonomie rzad II RP mial caly czas, wystarczy zobaczyc, jak ten sejm
                          sie trzymal, jakie byly wyniki wyborow i jak byl rozwiazywany. I wtedy też
                          zaczęło się mieszanie ludności (import-export) a Korfanty trafił do więzienia.
                          Nawet jego oszukano, który to optował za Polska.
                          Do tego przypomnij jeszcze sobie, kto "wyzwalał" Zaolzie... Slązacy?
                          Zreszta.. o tym pisał w pamietnikach powstaniec śląski Arka Bożek - Sam popatrz,
                          co napisał.

                          W komunizmie byla "hura na juzia", ale to nie był tylko przywilej sztucznego
                          pompowania śląska - była to po prostu jeszcze w dużej mierze epoka industrialna
                          i to nie tylko w Polsce ale i na świecie i problemy z przemysłem ciezkim w
                          latach 80-90 nie zaczeły się tylko w Polsce, ale w calej Europie. Wtedy na
                          śląsku też się pogarszało. Ja tu nie piszę o dopieszczaniu górników i hutników
                          lejąc na wszystkich naokoło (tak to wyglądało faktycznie, bo przywileje nie
                          każdy miał, zakłady poza śląskiem, jak PKP, czy stocznie też je miały) - chodzi
                          o sposób gospodarowania i przemian. Byli i ślązacy, którzy zostali kiedys
                          wcieleni do Wehrmachtu, dostawali ręty inwalidzkie w DM od rzadu RFN a komuniści
                          im obowiązkowo je "sprawiedliwie przeliczali" i jeszcze kazali sie cieszyc, ze
                          daja im miejsce do zycia - miejsce w ktorym Ci ludzie od wielu pokolen zyli.
                          Paszportu dziwnie bynajmniej nie dawali (wtedy ci ludzie byli juz Polakami,
                          potrzebnymi Ojczyznie, moze troche niepewnymi) !!
                          Tak sie sklada, ze jak Niemcy wcielali, to sie nie pytali, czy ktos chce walczyc
                          za Hitlera i czy nawet czuje sie Niemcem, tylko przychodzil list poborowy do
                          kazdego rdzennego slazaka i koniec.

                          Dla wszystkich rdzennych mieszkancow paszport to był luksus, ilosc kapusiow
                          spoza slaska przekraczala granice przyzwoitosci i wszedzie szlabany - wszedzie:
                          do edukacji, do zarzadow, nawet niemieckiego nie mozna bylo sie na slasku przez
                          wiele lat uczyc. Dobrze to wygladalo w obiegowej opinii, ale grupa beneficjentow
                          nie jest tak duza, jak sie to Tobie wydaje. Pamietaj tez o tych, ktorych
                          represjonowano i normalnie okradziono.

                          Slazacy do niemcow lasic sie nie musza, ale tez nie maja tylu uprzedzen, co
                          reszta Polski i to powoduje zdziwienie. Na Sląsku przy prywatyzacji banku i
                          sprzedaży niemcom zapewne trudniej znaleźć tak ładną grupe śpiewających rotę a
                          jak znajdziesz, to u przyjezdnych. To duza roznica.


                          W tej chwili przyjezdnych z innych czesci Polski jako swoich wrogow juz nie
                          traktuja, co najwyzej czasem rzady polskiego panstwa (za komunizm polakow raczej
                          nie winia, zwlaszcza, ze i polacy byli przezen pokrzywdzeni), choć na początku
                          PRL przyjezdni byli swoim zachowaniem tak inni, że wzbudzali na śląsku agresję -
                          ja tego zachowania nie pochwalam i nigdy nie pochwalalem, ale świadczy to o
                          poczuciu własnej odrębności Ślązaków, którzy na politykę "imigracyjną" PRL i
                          rozcieńczanie na siłę ludności śląska mieli własne zdanie.
          • Gość: KR$ Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 01.06.04, 10:36
            Co do ostatniego zdania mozna dodac tylko: i cale szczescie....
      • Gość: kryska Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.adsl.xs4all.nl 31.05.04, 15:26
        tez tak mysle. podoba mi sie uczciwosc i otwartosc w filmach Kutza : "Paciorki
        jednego rozanca" i "pulkownik Kwiatkowski". W niewielu dzis filmach opowiada
        sie o odwadze bycia soba, bycia wiernym wlasnym wartosciom.
        Popieram Kutza i zycze powodzenia..
    • Gość: ... Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.phutomar.pl / 195.94.214.* 31.05.04, 14:25
      > Kutz mianowicie nagminnie używa w rozmowach z ludźmi wiadomych wyrazów
      > na "k", "ch", "j" i "p".

      najwyraźniej to taki "kulturalny" obyczaj artystyczny - byłem zszokowany
      słysząc jakiego języka podczas próby w teatrze używa laureat Oscara - pan
      Wajda - nawet przysłowiowi budowlańcy mogli by się wiele nauczyć
    • Gość: andrzej Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.zaczek.ds.uj.edu.pl / 195.150.224.* 31.05.04, 14:31
      Jak może Pani tak nazywać Kutza, wielkiego polskiego artystę za to że chcial, aby tv publicna robila to co do niej anlezy. Kwiatkowski o wrazliwosci UB-eka przez lata tepil wrazliwosc Polaow a z tv uczynil swoj folwark zwierzecy. Dla Ciebie gorsze jest uzywanie niecenzuralnych slow niz zabijanie przez lata polskiej kultury w sposib swiadomy i promowanie komunistow z SLD, kolesi pana Kwiatkowskiego???? Wstyd wstyd pani Jagnieszko
    • Gość: AB Bolszewia stanęła w obronie swojego 'kwiatuszka' o IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 31.05.04, 14:31
      płaskiej tępej gębie starego PRL-owskiego trepa.
      • Gość: amerykanski lech Re: Bolszewia stanęła w obronie swojego 'kwiatusz IP: *.dyn.optonline.net 31.05.04, 20:07
        Z rozbawieniem obserwuje z Ameryki cala dyskusje o przewodzie sadowym:
        Kwiatkowski conta Kutz. Wydaje mi sie, ze towarzysz Kwiatkowski ciagnie
        za soba dlugiego ogona afery Rywina i nie ma zadnej przyszlosci polity-
        tycznej w Polsce dzieki temu. Jedynie co miec moze, to odpowiedzialnosc
        prawna, Rzeczywiscie, Kutz przerasta go we wszystkim. Jest dobrm rezyse-
        rem, ktoremu zawsze o cos chodzilo, jest takze dobrym reprezentantem
        Slaska i jego patriotyzmu lokalnego. Zawsze byl on dla mnie propolski !
        • Gość: Kaz Re: Bolszewia stanęła w obronie swojego 'kwiatusz IP: *.man.czest.pl 01.06.04, 22:18
          Obserwujesz, obserwujesz i nic z tego nie kumasz. Faktycznie, może trochę za
          daleko, bo z Ameryki.
          Tu idzie o to, że jeden drugiego publicznie obświnił, i nawet taki czarnuch jak
          komuch ma prawo dochodzenia sprawiedliwości w sądzie.
          Czy to trudno pojąć?
          A co może takiemu czarnuchowi jak Kwiatkowski nie wolno dochodzić
          sprawiedliwości?
          Powiedz to głośno w Ameryce. Nigdy tego nie zrobisz - porty ci bedą latały.
    • Gość: magda. Re: Kutz to kiepski senator i cynik IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 31.05.04, 14:40
      To jest wlasnie to rozczarowanie . Dobry rezyser okazuje sie blaznem jako
      polityk. Pozycja tego pana w takim upadlym parlamencie czyni z niego rowniez
      winnego tej kleski . On natomiast udaje przesmiewce, a tu trzeba plakac nad
      losem Polski.
    • Gość: Paweł Sz. Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.idea.pl 31.05.04, 14:57
      Spędziłem obok Pana Kutza kilkanaście dni na planie filmu "Pułkownik
      Kwiatkowski" (nomen omen !!). Życzę wszystkim aby mieli w sobie tyle ciepła,
      inteligencji, poczucia humoru i życzliwości dla innych, co Pan Kutz. A znam
      również takich którzy nigdy nie przeklinają, a są ludźmi z którymi nigdy bym
      nie chciał wspólnie zjeść kolacji. Nie znam dokładnie konfliktu Panów Kutza i
      Kwiatkowskiego, ale na kolacje wolałbym pójść z Panem Kutzem. Panie
      Kazimierzu... 100 lat.
      • Gość: Ślązak A jo żech mieszkoł obok niego Dupolizie i wiem... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 31.05.04, 15:07
        ...coś ło tym. Powyżsi internauci mają rację - to straszny prostak operujący
        wulgarnym słownictwem " robotniczy reżyser z dawnej epoki". Zeby Cię wziął do
        filmu wylizałeś mu już dwa razy, więc po co się ośmieszasz jak Jarząbek i
        piejesz te pochwalne pieśni jako "kontrolowany anonim"- łubu dubu niech nam
        żyje prezes klubu, buahahahaha. Chcesz żeby Kutz to przeczytał i dał ci wylizać
        trzeci raz czy walczysz aktorzyno o następną rolę - łoj czasy dla miernych
        aktorów są ciężkie. Buahahahahaha.
    • Gość: STAR WAŻNIEJSZY BYŁ PRZECIEŻ KONTRAKT Z DURCZOKIEM IP: *.radom.pl 31.05.04, 15:25
      LUDZIE PO CO PŁACIĆ ABONAMENT NA ''PUBLICZNĄ''. PRZECIEŻ ONA NIGDY NIE
      WYPEŁNIAŁA ''MISJI''. ZA CO ONI TAM BIORĄ PIENIĄDZE ? TO PRYWATNY FOLWARK
      KOLESIÓW , JEDEN DRUGIEMU DAJE PO PROSTU ZAROBIĆ.
    • Gość: kapral Re:Papież też jest synem wojskowego IP: *.aster.pl / *.acn.pl 31.05.04, 15:32
      Bardzo mnie wkurzyły słowa Pana Kutza, pieszczocha władz komunistycznych, kiedy
      dowodzi, że Pan Kwiatkowski jest nie wrażliwy na kulturę bo to syn wojskowego.
      Takie insynuacje Kutza dowodzą , że to pospolity prostak i cham, który dzięki
      sprytowi wszedł na kasę za komuny, i nakręcił trochę filmów.
      Czasy się zmieniły, kogo obchodzi dziś etos górniczy?. Zresztą chyba już
      wszystko powiedziano na ten temat. Jak słucham wypowiedzi Pana Kutza, to żal mi
      tego wypalonego staruszka, który chciałby zanudzić cały świat swymi filmami.
    • Gość: S. Flores Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 15:33
      > Życzę panu Kwiatkowskiemu, aby wygrał z tym chamem. Kutz mianowicie nagminnie
      > używa w rozmowach z ludźmi wiadomych wyrazów na "k", "ch", "j" i "p". Gdy się
      > mu zwróci uwagę - odpowiada, że to jego święte prawo do wolności słowa, i że
      > to też polszczyzna. Ale ze swojego świętego prawa nie korzysta i swojej
      > furmańskiej łaciny nie używa podczas parlamentarnych wystąpień, w kościele,
      > przed kamerą ani wobec możniejszych od siebie. To dowodzi jego obłudy i
      > tchórzostwa (silny wobec słabszych).

      Pani Jagnieszko, znów się z Panią w pełni zgadzam. Nie ma nic obrzydliwszego
      niż kreatury używające podobnego języka w rozmowie. Na szczęście mamy jeszcze
      pana Kwiatkowskiego, który ma klasę i wie, że tego typu język używa się tylko
      w SMS-ach. Chamom (obłudnym) Precz!

      Serdeczne pozdrowienia.

    • Gość: S. Flores Jagnieszka trafila w sedno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 15:40
      > Życzę panu Kwiatkowskiemu, aby wygrał z tym chamem. Kutz mianowicie nagminnie
      > używa w rozmowach z ludźmi wiadomych wyrazów na "k", "ch", "j" i "p". Gdy się
      > mu zwróci uwagę - odpowiada, że to jego święte prawo do wolności słowa, i że
      > to też polszczyzna. Ale ze swojego świętego prawa nie korzysta i swojej
      > furmańskiej łaciny nie używa podczas parlamentarnych wystąpień, w kościele,
      > przed kamerą ani wobec możniejszych od siebie. To dowodzi jego obłudy i
      > tchórzostwa (silny wobec słabszych).

      Pani Jagnieszko, znów się z Panią w pełni zgadzam. Nie ma nic obrzydliwszego
      niż kreatury używające podobnego języka w rozmowie. Na szczęście mamy jeszcze
      pana Kwiatkowskiego, który ma klasę i wie, że tego typu języka używa się tylko
      w SMS-ach. Chamom (obłudnym) Precz!

      Serdeczne pozdrowienia
      • Gość: Jacho Re: Jagnieszka trafila w sedno! IP: *.crowley.pl 31.05.04, 15:44
        Niedługo Kwiatkowski zbankrutuje gdy będzie musiał pokryć wszystkie koszty
        procesowe przegranych spraw he, he.....
    • Gość: abc Szkoda Pana Kutza na ten proces i na to forum!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 17:04
      On powinien dalej rezyserowac filmy i widowiska
      teatralne (jako rezyser jest mistrzem!)

      On powinien dalej pisac o ciekawych ludziach
      w Polsce (w tym jest arcymistrzem!)

      On powinien dalej sluzyc temu krajowi
      swoja tega glowa (bo takich medrcow u nas brakuje!)

      Tymczasem ciaga go po sadach takie zero,
      ktore przejdzie do historii jako prezes, ktory
      zniszczyl telewizje publiczna.

      A jak czytam wypowiedzi na tym forum: jagnieszka i inni,
      to mi zbiera na wymioty!

      Kutz jest jednym z nielicznych punktow odniesienia
      wspolczesnej kultury polskiej.

      100 lat Panie Kazimierzu!

      • Gość: kazik Re: Szkoda Pana Kutza na ten proces i na to forum IP: *.arcor-ip.net 31.05.04, 17:08
        Pan Kutz ma tylko jeden minus - jest Slazakiem.
    • Gość: yar Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.zory.sdi.tpnet.pl 31.05.04, 17:49
      czytuje wywiady z Kutzem i wole jego bezposrednie okreslenia niz "inteligentne
      chamstwo" kwiatkowskiego, matacza, kretacza i perfidnego chloptysia,
      kwiatkowski przegial p... i niech spada w od... niebyt przeszlosci,
    • Gość: bryś Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 17:54
      janosiku-szczytem kinematografii polskiej wg ciebie na pewno sa "Psy".
      Pozazdrościć intelekciku.Zapisz sie do samoobrony tam są sami tacy.
      • Gość: KR$ Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 01.06.04, 10:46
        A o Kieslowskim slyszal?
    • Gość: jbr Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.chello.pl 31.05.04, 18:06
      Jagniesiu, czyżby Kwiatkowski ci coś obiecał? To nieładnie tak sie podkładać.
      • Gość: kazik Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.arcor-ip.net 31.05.04, 18:11
        Skad wiesz, moze to lubi, moze on lepiej konczy? Kto to moze wiedziec? Tylko
        kobieta.
    • Gość: leX Re: Kutz kontra Kwiatkowski w sądzie IP: *.im.pwr.wroc.pl 31.05.04, 18:41
      trzeba sie wreszcie dobrać do dupy "brunatnemu"komuniście, dziwce jakubowskiej,
      agentowi kwaśniewskiemu i całej złodziejskiej komunistycznej bandzie-trzeba
      tylko społecznej siły i przede wszystkim wymiany stalinowskiego wymiaru
      niesprawiedliwości.
Pełna wersja