Dodaj do ulubionych

"Sukces" Kopacz - reforma recept od stycznia 2012

02.12.11, 17:43
Ufffffffffff,
aż mi się nie chce wierzyć aby to było prawdziwe.
Powiadają ( aż mi się nie chce wierzyć ), że od 1 stycznia 2012 roku realizacja recept na leki refundowane przez NFZ zgodnie z "rewelacyjną reformą" byłej minister E.Kopacz będzie wyglądać następująco :

Etap pierwszy - pacjent umawia wizytę u lekarza, odsiaduje swoje w przychodniu i dostaje receptę na lek refundowany z pieczątką - do decyzji NFZ.

Etap drugi - z receptą w zębach pacjent udaje się ( niektórzy na wózkach inwalidzkich )
do NFZ i po odsiedzeniu w kolejce 2-03 godzin otrzymuje zgodę na refundację leku albo nie.

Etap trzeci - następnie z receptą udaje się do apteki gdzie recepta zostanie najpierw poddana sprawdzeniu w NFZ czy jest autentyczna i czy aby wszystkie pieczątki i podpisy są prawdziwe. Następnie pacjent zakupuje lek albo ze zniżką albo nie w zależności od decyzji NFZ.

Tę czynność chory będzie powtarzał co miesiąc.
Teraz to jestem pewien, że chorych szybko ubędzie - sport to zdrowie.

PS.
Mam prośbę,
czy ktoś z państwa zna więcej szczegółów w tej sprawie ?


( Podejrzewam, że już wiem dlaczego Kopacz szybko
uciekła na ciepłą posadkę do Sejmu. )
Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: "Sukces" Kopacz - reforma recept od stycznia 02.12.11, 17:53
      Zaraz, zaraz! A co ma do tego Kopacz? W rejestracji sprawdzają mi kwity, czy mam prawo, czy nie. Notują w karcie i po sprawie. Jak mi powiedzą, ze mam kwity okazywac przy kazdej wizycie, to moge okazywac.
      • wlodzimierz.ilicz W jakiej rejestracji sprawdzają? 02.12.11, 17:56
        U prywatnego lekarza?
        Właśnie dlatego, że prywatni lekarze nie mogą tego sprawdzić przybiją pieczątkę: "Refundacja zalezy od NFZ".
      • hrabia_manteufel Re: "Sukces" Kopacz - reforma recept od stycznia 02.12.11, 17:59
        wanda43 napisała:

        > Zaraz, zaraz! A co ma do tego Kopacz? W rejestracji sprawdzają mi kwity, czy ma
        > m prawo, czy nie. Notują w karcie i po sprawie. Jak mi powiedzą, ze mam kwity o
        > kazywac przy kazdej wizycie, to moge okazywac.



        Jasne,za to wszystko odpowiada Jarosław i nieżyjący L.Kaczyński.No,i PiS oczywiście,SLD również.Cały czas wymienieni sypią piasek w tryby Tuskowej machiny.
      • neoretronick Re: "Sukces" Kopacz - reforma recept od stycznia 02.12.11, 18:02
        Niestety, jak widać ma.
        Dziś zostałem poinformowany przez lekarza pierwszego kontaktu, że od nowego roku tak lekko nie będzie. Z receptą na leki refundowane każdorazowo będę musiał udawać się do NFZ z prośbą o refundację. Bez zgody NFZ apteka może sprzedać leki po cenie detalicznej bez refundacji.
        Jest to zgodne z nowymi aktami normatywnymi które zostały przygotowane jeszcze przez ekipę Kopacz. To nie jest kwestia do dyskusji, klamka zapadła i tak ma być od nowego roku.
        • kzet69 Re: "Sukces" Kopacz - reforma recept od stycznia 02.12.11, 19:52
          I NIL i OZZL od kwietnia prosiły p. Kopacz o znowelizowanie ustawy - bubla.... jak grochem o ścianę, to teraz tysiące pacjentów poproszą Arłukowicza....
    • wlodzimierz.ilicz A nie prościej dla rządu Tuska otworzyć ponownie 02.12.11, 17:54
      dla pacjentów komory gazowe Oświęcimia?
      Tam byłaby tylko jedna kolejka.
      • czarnypan.k Re: A nie prościej dla rządu Tuska otworzyć ponow 02.12.11, 18:00
        wlodzimierz.ilicz napisał:

        > dla pacjentów komory gazowe Oświęcimia?
        > Tam byłaby tylko jedna kolejka.

        no tak :)

        dobre by było , ale kolej niesprawna.......
      • chilum Re: A nie prościej dla rządu Tuska otworzyć ponow 02.12.11, 18:04
        Ale bzdury wypisujesz.

        Marnie prowokujesz, no IMO marne to Twoje pisanie.
      • skoru-sa22 Re: A nie prościej dla rządu Tuska otworzyć ponow 02.12.11, 23:22
        Otwierają co raz to nowe krematoria, to prawie to samo i wystarczy, tam bez recepty... Tylko kasa się liczy, a potem ... następna kasa to kolumbaria, a przy okazji wyprodukują z nas diamenty sztuczne i też za frico ich nie dostaniemy. Po co do diabła Wam te recepty?Już teraz nie można powiedzieć: i tak do piachu i tak do piachu...
    • neoretronick Pieczątka "Do decyzji NFZ" 02.12.11, 18:14
      Wykonano już ponad 6000 pieczątek "Do decyzji NFZ",
      a pomysł wziął się stąd :
      (artykuł wyjaśnia)
      NFZ chce obciążać lekarzy
      Powiem szczerze, że mam w d[oo]pie taką służbę zdrowia, która zapędza pacjentów do grobu.
      • wanda43 Re: Pieczątka "Do decyzji NFZ" 02.12.11, 19:27
        Mowiąc szczerze to ja tez mam w d00pie. I to nie tylko sluzbe zdrowia. Mimo , ze latek co raz wiecej, to nijak nie moge sie przyzwyczaic do tego, ze w Polsce nawet najprostsze sprawy sa pogmatwane,a cala administracja dziala na udupienie i umordowanie kazdego. Niestety, starych drzew sie nie przesadza podobno.
      • x2468 Re: Pieczątka "Do decyzji NFZ" 02.12.11, 21:50
        Z czego wykonano te pieczątki? Z kartofla?
        • neoretronick Re: Pieczątka "Do decyzji NFZ" 03.12.11, 11:30
          Dla ludzi chorych śmieszne to nie jest.
    • czart_polski Miej pretensje do lekarzy -oni powinni potwierdzac 02.12.11, 19:45
      ze pacjent ma prawo do leków refundowanych
      się medycy przestraszyli kar - jakby nigdy przekretow z receptami i lekami nie robili
      i sie zabezpieczają
      bo prezes NRL stwierdził, że w Polsce nie ma wiarygodnego
      dokumentu ubezpieczenia pacjenta
      ten facet to sie chyba z choinki urwał
      • kzet69 Re: Miej pretensje do lekarzy -oni powinni potwie 02.12.11, 19:53
        Ty się urwałeś.... niekoniecznie z choinki, poczytaj dokładnie o co chodzi w stanowisku NIL (i OZZL również).
      • hordol Re: Miej pretensje do lekarzy -oni powinni potwie 02.12.11, 20:05
        a dlaczego to lekarz ma wyszukiwac i wpisywac poziomy odplatnosci za poszczególne ordynowane przez niego leki?(platny, bezpłatny 30% 50% 70%)
      • hordol miej pretensje do platformy 02.12.11, 20:06
        ostatecznie to jej urzednicy płodzą takie humbugi a nastepnie zostaja marszałami sejmu
      • wujaszek_joe Re: Miej pretensje do lekarzy -oni powinni potwie 02.12.11, 20:23
        Argument w stylu: niewinni nie mają się czego bać.
        ta baba nie dała przychodniom systemu, który by w rejestracji weryfikował ważność czyjegoś ubezpieczenia. Ta baba miała na to cztery lata. A ona do tej pory nie bardzo rozumie, o co tym lekarzom właściwie chodzi.
        Ta baba oraz ta druga baba dzięki której rodzice sześciolatków juz chyba nigdy nie dowiedza się kiedy dzieci mają zaczynać szkołę.
        Za to jestem wsciekły na Tuska. Chętnie zagłosowałbym na kogoś innego.
        Gdyby było na kogo.
        Gdyby opozycja była normalna, te dwie wariatki nie ministrowałyby nam przez cztery długie lata
        • hordol a konkluzja? 02.12.11, 20:31
          to wina kaczynskiego żę rządziła niedobra hall i zła kopacz
          • wujaszek_joe Re: a konkluzja? 02.12.11, 21:20
            Nie. To wyłączna wina Platformy Obywatelskiej.
            Powtarzam, szkoda że nie mamy prawdziwej opozycji, która rozjechałaby porażki tych kobiet.
      • wkkr A ja głupi myslałem, że 02.12.11, 20:28
        lekarze są od tego by leczyć....
        Okazuje się że są przede wszystkim organem kontroli NFZ.

        • kzet69 Re: A ja głupi myslałem, że 02.12.11, 20:37
          Nie to NFZ ceduje swoje obowiązki kontrolcze na lekarzy (i farmaceutów notabene też).
    • chateau Bubel jak cholera 02.12.11, 20:37
      Nie mamy jak dotąd szczęścia do MZ. A jeśli nawet MZ coś zrobi dobrze, to zazwyczaj temat polegnie w NFZ (jak np. elektroniczna dokumentacja medyczna, którą NFZ i tak chce mieć na papierze.)

      PS. Życzenia "szczęśliwego Nowego Roku" brzmią nieco szyderczo, bo zwykle z nowym rokiem mamy jakiś pasztet związany ze służbą zdrowia.
      • kzet69 Re: Bubel jak cholera 02.12.11, 20:39
        Wybacz, o tym jakim bublem jest ten pakiet ustaw zarówno NIL jak i OZZL alarmowały pania Kopacz od kwietnia... odpowiedzi i reakcji - zero...
        • chateau Re: Bubel jak cholera 02.12.11, 21:05
          Nie ma czego wybaczać. Kopacz dała ciała i tyle. W kwestii dokumentacyjnej też nie spisała się na medal, bo zrobić dobre rozporządzenie to jedno, a zadbać o to, żeby NFZ raczył przeszkolić swoich urzędników - to drugie.

          Przecież do diaska w 2014 dokumentacja _obligatoryjnie_ będzie w formie elektronicznej. A urzędole z NFZ będą żądać wydruków, bo tak im łatwiej. Nie będą honorować możliwości ponownego przyjęcia tego samego pacjenta z tym samym schorzeniem na ten sam numer księgi głównej, bo są niedouczeni. Wrr.
          • wujaszek_joe Re: Bubel jak cholera 02.12.11, 21:29
            jacy urzędole? jaki NFZ?
            to ministerstwo zdrowia odpowiada za działanie NFZ i nie ma tu co rozgraniczać.
            Kopacz miała cztery lata. Zaraz posłowie sami zobaczą co to za idiotka.
            Bo o tym jak ustawe o szczepieniach rozwaliła, to nawet nikt nie wie (zwłaszcza ona sama)
            Od roku nikt nie wie, czy lekarz w przychodni może szczepić. Poza panią minister, w telewizji powiedziała że mozna. Niestety trudno się na to powoływać z powodów wyżej przeze mnie wymienionych.
            zaczyna spadac wyszczepialność. tego nie spierdzielił żaden minister przed nią.
            A ona nie rozumie problemu.
            Opozycja na to modli się do pałacu albo jabłka rozdaje :(
            • chateau Re: Bubel jak cholera 02.12.11, 21:52
              Odpowiada. Ale ja się kopię z NFZ, a nie z MZ. Dlatego rozgraniczam.
              • kzet69 Re: Bubel jak cholera 03.12.11, 21:42
                Oczywiście że winę ponosi pani minister i rząd, który ustawy - buble przepchnął przez Sejm. Ale bezpośrednim ogniwem, z którym na co dzień kopią się lekarze jest NFZ. to on odpowiada za takie barbarzyńskie pomysły jak wyznaczenie np. zapisów do poradni endokrynologicznej na cały przyszły rok na jeden dzień w grudniu co spowodowało PRL-owskie kolejki z listami kolejkowiczów i dantejskie sceny, kilka dni temu w moim szpitalu. Także NFZ realizuje te ustawy ministerstwa i będzie karał finansowo lekarzy nie tylko za refundowane leki dla nieubezpieczonych ale także za leki i dawki nieadekwatne (zdaniem NFZ) dla leczenia danej choroby, tyle że w Polsce nie obowiązują żadne algorytmy terapii i każda praktycznie terapia może zostać zakwestionowana przez NFZ. Dlatego przygotowujemy sobie pieczątki "refundacja do decyzji NFZ". Nawarzyli piwa to niech teraz spijają.
                • chateau Re: Bubel jak cholera 03.12.11, 22:04
                  Moje problemy to pan pikuś w porównaniu. Ja się nie zajmuję pacjentami tylko dokumentacją.
                  Ale znam nieco specyfikę branży (choroby przewlekłe) i szlag mnie trafia, kiedy urzędol z NFZ autorytatywnie stwierdza, że np. klienta wypisanego na 16 dni (do domu, szpitala, gdziekolwiek) nie można przyjąć na ten sam numer KG z zachowaniem ciągłości terapii. Tylko trzeba produkować kolejnego pacjenta.
    • neoretronick Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 02.12.11, 21:39
      ... zlikwidować przerost formy nad treścią jakim jest NFZ.
      Rozwalić to g**** im szybciej tym lepiej.
      Natychmiast zwolnić wszystkie niedojdy z MZ.
      PS.
      O elektronicznym systemie w służbie zdrowia dla pacjenta słyszę od 8 lat, słyszę !
      Tak sobie pier**lą bez końca dla zabicia czasu i nic a nic nie robią.
      Kilka programów powiązać w całość albo napisać jeden porządny,
      to potrafi średnio rozgarnięty informatyk niekoniecznie z wyższym wykształceniem.
      A tu słyszymy, że elektroniczny system będzie kosztował 2-3 miliardy zł ( ZA CO !!!), a tak naprawdę program i elektroniczne karty ( każda po 5 zł) nie więcej by kosztowały jak 100-150 milionów zł i wszystko można by dopiąć góra w pół roku.
      Ale musi to trwać - będzie ważniejsze, jak tęgie głowy przemyślą sprawę w sposób długofalowy.
      Przez cztery lata łapie się pracownika że zjadł śledzia za 17 zł ( to już inna specjalistka pełnonocnik Rządu) , a w ciągu tych czterech lat bierze się w ramach etatu ponad milion zł. Bogaty ten kraj Polska alby utrzymywać bezproduktywnych darmozjadów.
      • chateau Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 02.12.11, 21:49
        > Kilka programów powiązać w całość albo napisać jeden porządny,
        > to potrafi średnio rozgarnięty informatyk niekoniecznie z wyższym wykształcenie
        > m.
        Nie masz pojęcia o wyobrażeniu. Napisać pewnie napisze, ale działać to nie będzie.
        Problem w tym, że nie ma wymagań i nie wiadomo co napisać (na poziomie ZOZ/NZOZ.)

        Z hipotekami i sporą częścią sądownictwa się udało (chociaż wyszło trochę drogo), a w zdrowiu nie można.

        PS Nie ma sensu ładować kasy w karty, skoro to samo będzie w pl.id.
        • neoretronick Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 02.12.11, 22:17
          chateau napisał:
          > Nie masz pojęcia o wyobrażeniu. Napisać pewnie napisze, ale działać to nie będzie.
          > Problem w tym, że nie ma wymagań i nie wiadomo co napisać (na poziomie ZOZ/NZOZ.)


          Wiem jedno, że przez osiem lat można stworzyć 50 działających systemów tylko trzeba chcieć.
          Najpierw trzeba przeprowadzić reformę ustawowo maksymalnie uproszczając wszystkie procedury a potem rozmawiać z informatykami. Aby przeprowadzić reformę trzeba wiedzieć co się chce osiągnąć, a jak widać nawet w samej służbie zdrowia wszystko zaczyna sięod d[oo]py strony. Ten burdel miał być zreformowany już dawno. Miał być przejrzysty. Może najprościej i najuczciwiej zrezygnować z pobierania składki zdrowotnej od podatników, sprywatyzować to wszystko i nie zawracać sobie głowy dotacjami, refundacjami oraz likwidacją kilometrowych kolejek do szpitali i specjalistów. Wiadomo też, że wielu osobom bardzo zależy aby jak najdłużej funkcjonował nieszczelny, mętny i niereformowalny gniot.
          • ta Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 02.12.11, 23:13
            Od dobrych kilku lat działa w Śląskiej Kasie Chorych system indywidualnych kart chipowych dla ubezpieczonych w ZUS i system rejestracji wszystkich usług wraz z wydrukiem indywidualnych recept lekarskich oraz kuponem potwierdzającym wizytę.
            Bez karty ubezpieczenia zdrowotnego nie ma wejścia do systemu i możliwości zarejestrowania usługi medycznej. Tak więc na dzień dobry eliminuje przekręty z wykazywaniem do Funduszu wizyt z sufitu wziętych i niewykonanych usług.
            Gdyby jeszcze sprawnie działała bieżąca weryfikacja danych ubezpieczonego co do wpływu składek ( linia ZUS ->Oddział NFZ), to byłoby zupełnie OK.

            Tak więc system jest, od lat wypróbowany, hulający, niezły.
            Od lat jest dla mnie tajemnicą, dlaczego nie działa w całej Polsce.
            To, że Sośnierz, który system wprowadzał, nie jest pieszczoszkiem kolejnych rządów nie do końca sprawę rozjaśnia.
            • neoretronick Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 02.12.11, 23:43
              Podejrzewam, że ten system jest za bardzo sprawny dla niektórych.

              PS.
              W jednych przychodniach działają programy do drukowania recept w innych lekarze wypisują jak w średniowieczu, ręcznie. Wydrukowanie trzech recept na różne leki trwa niespełna minutę, a na piechotę 5 minut. Przy 20 pacjentach wg pierwszej metody lekarz w trakcie dyżuru traci na wypisanie recept 20 min, wg metody na piechotę 100 minut.
              • kzet69 Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 03.12.11, 21:48
                Ten system to jest pic na wodę. Karta "chipowa" zawiera dane tylko te, które do niej wprowadzono przy jej wydawaniu czyli informuje że pacjent był ubezpieczony.... np 12 lat temu... Tak samo nie ma w niej żadnych danych medycznych, służy jedynie identyfikacji pacjenta, który już się wcześniej w danej poradni czy szpitalu leczył i tylko takie dane dzięki niej da się uzyskać. Wprowadził ją Sośnierz, tyle tylko że głównym motywem był fakt że w firmie, która uzyskała monopol na produkcję czytników do tych kart spore udziały miała jego prywatna żona. Obecnie karty są mało przydatne lekarzom, natomiast prywatny zamek, którego właścicielami się stali pp. Sośnierzowie służy im o niebo lepiej...
                • ta Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 03.12.11, 22:32
                  kzet69 napisał:
                  > Ten system to jest pic na wodę. Karta "chipowa" zawiera dane tylko te, które do
                  > niej wprowadzono przy jej wydawaniu czyli informuje że pacjent był ubezpieczon
                  > y.... np 12 lat temu...

                  Napisałam, że brak bieżącej weryfikacji danych, czy wpływają składki jest mankamentem tego systemu. To jest do załatwienia pomiędzy ZUS i NFZ oraz informatykami i nie powinno sprawiać kłopotu nie do przeskoczenia.

                  >Tak samo nie ma w niej żadnych danych medycznych, służy
                  > jedynie identyfikacji pacjenta, który już się wcześniej w danej poradni czy sz
                  > pitalu leczył i tylko takie dane dzięki niej da się uzyskać

                  Karta służy nie tylko do identyfikacji pacjenta leczącego się wcześniej w danej poradni czy szpitalu, ale do każdorazowego zarejestrowania się w każdej nowej placówce ochrony zdrowia, do której pacjent się zgłasza. Bez tej karty NIE WEJDZIE się do systemu rozliczeń ze Śląskim Oddziałem NFZ, nie wydrukuje się kuponu uprawniającego do zapłaty za usługę i nie wyda się żadnych refundowanych imiennych recept.

                  Upieram się, że jak na polskie warunki, taki system ograniczający nadużycia ze strony pacjentów ( korzystanie z usług przez osoby nieubezpieczone) oraz ze strony nieuczciwych pracowników ochrony zdrowia ( wykazywanie niewykonanych usług -> "leczenie martwych dusz"), to był kilkanaście lat temu system rewolucyjny i sprawdzał się całkiem nieźle.

                  Było dość czasu, by błędy skorygować, ale przede wszystkim wydusić z ZUSu sprawny przepływ informacji o prawie do świadczeń z tytułu ubezpieczenia do oddziałów NFZ.

                  Sośnierza wyrzucono, ale ni słychu ni widu, by ktokolwiek poza nim miał jakąkolwiek sensowną koncepcję.
                  • kzet69 Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 03.12.11, 22:40
                    ta napisała:
                    Bez tej karty NIE WEJD
                    > ZIE się do systemu rozliczeń ze Śląskim Oddziałem NFZ, nie wydrukuje się kuponu
                    > uprawniającego do zapłaty za usługę i nie wyda się żadnych refundowanych imien
                    > nych recept.

                    Wejdzie się , wejdzie, zakład? Zresztą to i dobrze, bo nie każdy pacjent (zwłaszcza ostry) ma przy sobie kartę, na dodatek ostatnio mieli jakąś awarię i nowonarodzone dzieci na kartę (tak samo jak pechowcy, którzy ją zgubili) czekały po 7-8 miesiecy.
                    • ta Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 03.12.11, 22:59
                      kzet69 napisał:
                      > Wejdzie się , wejdzie, zakład?

                      Tiaaa, tam - pod Jasną Górą - zawsze kombinatorów było sporo...;)

                      >Zresztą to i dobrze, bo nie każdy pacjent (zwłas
                      > zcza ostry) ma przy sobie kartę

                      Ten bez karty pisze oświadczenie, że jest ubezpieczony i dowód ubezpieczenia przedstawia w odpowiednim, uzgodnionym terminie. Inaczej ściąganie kosztów na drodze prawnej.

                      Owszem, system wymaga doszlifowania, ale niczego lepszego w Polsce nie wdrożono, a minęło już tyle lat!

                      • kzet69 Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 03.12.11, 23:11
                        ta napisała:
                        > Tiaaa, tam - pod Jasną Górą - zawsze kombinatorów było sporo...;)
                        Jakich kombinatorów? To są możliwości systemu przewidziane zresztą przez jego twórcę, więc o jakich kombinacjach mówisz?
                        > Ten bez karty pisze oświadczenie, że jest ubezpieczony i dowód ubezpieczenia p
                        > rzedstawia w odpowiednim, uzgodnionym terminie. Inaczej ściąganie kosztów na dr
                        > odze prawnej.

                        Ta, zwłaszcza jak jest nieprzytomny, a potem się zamienia w nieboszczyka.

                        Reasumując system śląski jest co najwyżej udogodnieniem administracyjnym, do problemów, które się pojawią od stycznia i o których traktuje wątek ma się nijak...
                        • jola.iza1 Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 03.12.11, 23:38
                          Spoko, damy radę, pacjenci i lekarze serio.
                          I coby było jasne, dwadzieścia lat temu chyba byłam u lekarza.
                          Trzymam stronę Rodziców, lekarzy.
                          • mambaker Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 03.12.11, 23:53
                            Co ty pleciesz?

                            jola.iza1 napisała:

                            > Spoko, damy radę, pacjenci
                      • chateau Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 03.12.11, 23:22
                        Nie staraj się wymyślać koła, bo idzie ci średnio.

                        Karta jest absolutnie zbędna. Ważny jest działający system, w którym osoba odpowiedzialna za rejestrację będzie mogła zweryfikować ubezpieczenie pacjenta. Tego systemu nie ma.
                        Karta to kwiatek do kożucha. Zresztą ich rolę (i nie tylko ich) przejmą nowe dowody osobiste, czyli pl.id.
                        • ta Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 04.12.11, 00:14
                          chateau napisał:
                          > Karta jest absolutnie zbędna. Ważny jest działający system, w którym osoba odpo
                          > wiedzialna za rejestrację będzie mogła zweryfikować ubezpieczenie pacjenta. Teg
                          > o systemu nie ma.

                          Karta, (kluczyk,czy inny breloczek wreszcie - nie o to chodzi), to tylko indywidualny klucz do wejścia do systemu-bez fizycznego włożenia jej do czytnika nie ma wykazania wizyty ( a więc zapłaty za nią przez NFZ), wydruku recepty itd. Takie było założenie systemu, dobrego systemu. Gdyby dopracowano szczegóły, bylibyśmy w innym miejscu, było na to sporo czasu, dobrych kilka(naście?) lat.

                          Tyle, że nie znaleziono sposobu na bieżącą weryfikację danych na tej karcie dotyczących ubezpieczenia, więc sobie można obecnie nią...pomachać...a system zawiesić na kołku.
                          Prace przerwano z powodów politycznych, Sośnierz zaczął być niewygodny.

                          • chateau Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 04.12.11, 00:21
                            A jak zgubisz kartę czy breloczek to znikniesz?

                            Zresztą program Płatnik działa i ZUS jakoś daje radę. Jaki to problem mając ogarniętą bazę zrobić proste międzymordzie i dać dostęp autoryzowanym użytkownikom ze służby zdrowia?
                            • ta Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 04.12.11, 00:31
                              chateau napisał:

                              > A jak zgubisz kartę czy breloczek to znikniesz?

                              A jak zgubisz dowod osobisty? Znikniesz? Procedury bliźniacze. To zresztą są drobiazgi do dopracowania. W Stanach nie ma zmiłuj, nie okażesz karty ubezpieczenia jesteś traktowany jak nieubezpieczony i jakoś to ludzie zrozumieli.
                              >
                              > Zresztą program Płatnik działa i ZUS jakoś daje radę. Jaki to problem mając oga
                              > rniętą bazę zrobić proste międzymordzie i dać dostęp autoryzowanym użytkownikom
                              > ze służby zdrowia?

                              Otóż to, w tym zasadza się problem główny i o tym także pisałam. Brak "międzymordzia" ZUS -> NFZ i dostęp do bazy dla autoryzowanych użytkowników. Póki tego nie ma, obciążanie lekarzy za błędnie wypisane recepty, jeśli nie są w stanie zweryfikować poprawności danych pacjenta, jest draństwem.
                              Mówimy o tym samym przecież, po coż jakieś uszczypliwości :)?
                • atak_bezecny Re: kzet69 - mylisz się 04.12.11, 00:31
                  ja taka kartę uzywam od lat - co pół roku muszę ja w rejestracji
                  przychodni uaktywnic okazując przy tym ważne ubezpieczenie

                  bo jesli nie będzie uaktywniona to ani lekarz, ani pielęgniarka mnie
                  nie przyjmą bez ważnej karty

                  Co do Sosnierza to masz rację



                  kzet69 napisał:

                  > Ten system to jest pic na wodę. Karta "chipowa" zawiera dane tylko te, które do
                  > niej wprowadzono przy jej wydawaniu czyli informuje że pacjent był ubezpieczon
                  > y.... np 12 lat temu...
                  • kzet69 Re: kzet69 - mylisz się 04.12.11, 02:00
                    atak_bezecny napisała:

                    > ja taka kartę uzywam od lat - co pół roku muszę ja w rejestracji
                    > przychodni uaktywnic okazując przy tym ważne ubezpieczenie

                    > bo jesli nie będzie uaktywniona to ani lekarz, ani pielęgniarka mnie
                    > nie przyjmą bez ważnej karty
                    Bzdura, w tej karcie nie da się niczego ani uaktywnić ani dezaktywnic, po prostu twoja przychodnia pod tym hasełkiem uaktualnia swoje dane co do twojego ubezpieczenia i jest to jej prawo, ale nie ma to nic wspólnego z aktualizowaniem danych na karcie Sośnierza, tam, po prostu nie ma takiej możliwości.
                    • atak_bezecny No to czegos nie rozumiem 04.12.11, 11:16
                      gdy pójdę do mojego lekarz pk z karta bez uaktualnienia
                      a on ja włozy w ten swoj czytnik to
                      od razu widzi, że jej nie uaktualnilam
                      musze wtedy isc do rejestracji pokazac ubezpieczenie
                      i oni wkladają te moja karte do jakiegos urzadzenia
                      cos przycisna i wtedy dopiero moja karta jest ok!
                      Tyle, ze ja nie ze Śląska tylko z Warszawy
                      moze tu na innej zasadzie ta karta dziala? (pytanie dyletanckie)
                      • ta Re: No to czegos nie rozumiem 04.12.11, 11:33
                        atak_bezecny napisała:
                        > gdy pójdę do mojego lekarz pk z karta bez uaktualnienia
                        > a on ja włozy w ten swoj czytnik to
                        > od razu widzi, że jej nie uaktualnilam

                        Karta otwiera system przez fizyczne wprowadzenie jej do czytnika, co pozwala na rejestrację usługi i automatyczny druk imiennych recept.

                        Gdyby był przepływ informacji o stanie składek ubezpieczonego pomiędzy ZUS i NFZ i informacje były wprowadzane sukcesywnie w system ( co jest kosmicznym wyzwaniem dla tych instytucji), nie byłoby już żadnego problemu z błyskawicznym ustaleniem, czy pacjent ma prawo do korzystania z usług NFZ, czy też jego ubezpieczenie wygasło.

                        System był dobrze pomyślany i sprawdzał się, ale zabrakło dopracowania wymiany informacji między ZUS i NFZ. Zabrakło woli politycznej i- jak to u nas- trzeba było z powodu politycznych przepychanek ukręcić łeb dobrym rozwiązaniom. I do tego wielkie NIC w zamian i kilkanaście lat klekotania po próżnicy...

                      • kzet69 Re: No to czegos nie rozumiem 04.12.11, 11:58
                        atak_bezecny napisała:
                        > Tyle, ze ja nie ze Śląska tylko z Warszawy
                        > moze tu na innej zasadzie ta karta dziala?

                        A to piszemy o czymś zupełnie innym.
            • kzet69 Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 03.12.11, 21:50
              ta napisała:
              > Bez karty ubezpieczenia zdrowotnego nie ma wejścia do systemu i możliwości zare
              > jestrowania usługi medycznej. Tak więc na dzień dobry eliminuje przekręty z wyk
              > azywaniem do Funduszu wizyt z sufitu wziętych i niewykonanych usług.

              Bzdura, wystarczy kliknąć opcję "brak karty" i następnie wypełnić okienko "podaj pesel" i juz jesteś w systemie.
      • remez2 Re: Rozwiązanie ciśnie się samo ..... 02.12.11, 21:50
        > Bogaty ten kraj Polska alby utrzymywać bezproduktywnych darmozjadów.
        Cytując klasyka - "rząd się sam wyżywi".
    • oficjalny_ateista Gimnastyka wpływa dodatnio na krążenie. 03.12.11, 12:04
      Kopacz wiedziała co robi, a lekarze teraz nie chcą brać na siebie odpowiedzialności za przekręty pacjentów i stąd ten cały ambaras.
      PS.
      To tylko o jedną więcej pieczątkę z NFZ chodzi, a tyle szumu.
      • wujaszek_joe Re: Gimnastyka wpływa dodatnio na krążenie. 03.12.11, 23:03
        nie wiesz o czym mówisz
    • zapijaczony_ryj Tu sam doświadczyłem 03.12.11, 15:10
      forum.gazeta.pl/forum/w,305,130966855,130966855,List_otwarty_do_Pana_Ministra_Zdrowia.html
      • kzet69 Re: Tu sam doświadczyłem 03.12.11, 22:00
        NFZ takich kwiatków tworzy setki, a wszystkie mają jeden cel: maksymalnie obniżyć i utrudnić refundację leczenia pacjenta. Czy wiesz np że dziecka z zapaleniem płuc nie wolno wypisać z oddziału wcześniej niż po 8 dniach, bo inaczej system nie uwzględnia refundacji takiego leczenia A 3/4 dzieci po ustąpieniu duszności spokojnie po 3-4 dniach można by kierować na doleczenie ambulatoryjne, a tak leżą bez sensu i łapią sraczki... Chirurgowi nie wolno zoperować dwóch złamanych nóg jednocześnie bo... nie ma takiej procedury itp. itd.
        • chateau Re: Tu sam doświadczyłem 03.12.11, 23:30
          I tu w dużym stopniu jest pies pogrzebany.
          Ale urzędnikom łatwiej jest wymyślać sztuczne utrudnienia, mnożyć bzdurne wymagania i tworzyć kalekie prawo (tak, niestety urzędnicy NFZ de facto tworzą prawo) niż próbować współpracując z fachowcami obniżyć koszty i uszczelnić system.

          PS Domyślam się, że możliwość wykonania dwóch procedur w tym samym czasie zablokował jakiś geniusz z NFZ? I specjalnie dla niego trzeba do ICD-9 dopisać dodatkowe, bo bez tego nie zapłacą?
          • wujaszek_joe Re: Tu sam doświadczyłem 03.12.11, 23:42
            wkurza mnie zwalanie wszystkiego na urzędników (nie jestem urzędnikiem).
            To politycy są od stanowienia prawa. I jeżeli nawet Kopacz dawała sie przez 4lata rozgrywać jakimś koteriom, to świadczy wyłącznie o niej.
            ta kobieta tak zreformowała szczepienia, że od pół roku nikt nie wie, czy przychodnia może sprzedać szczepionkę, czy nie. Wiadomo jedynie, że to lekarz odpowiada za kłopoty w razie podania szczepionki przyniesionej w kieszeni pacjenta bez zachowania wymaganej temperatury przechowywania i transportu.
            Tak to działa, w razie wątpliwości odpowiedzialnością obciążyć słabszą stronę, w tym przypadku lekarzy.
            • chateau Re: Tu sam doświadczyłem 03.12.11, 23:48
              Ale nasz system rozliczania w służbie zdrowia opiera się właśnie w dużej mierze na stanowieniu prawa przez urzędników. To oczywiście wina polityków, bo to oni dopuścili do takiej sytuacji, ale nie tylko ich. Nikt nie każe niektórym urzędnikom NFZ być cynicznymi idiotami.
              • kzet69 Re: Tu sam doświadczyłem 04.12.11, 00:04
                Wiesz ja mam NFZ w d... i głębokim poważaniu od czasu jak zapłaciłem 2000 z własnej kieszeni (kara 12000 PLZ, na sześciu lekarzy) za to że karetka N (na której dyżuruje) niezgodnie z kontraktem wyjeżdżała do pomocy pogotowiu ratunkowemu do dzieci w stanie zagrożenia życia, np. potrąconych przez samochód, rażonych prądem, zaczadzonych.... Ale wg kontraktu N-ka nie ma prawa pomagać dziecku >6 mż. i tyle w temacie..
    • zbysio45 Re: "Sukces" Kopacz - reforma recept od stycznia 03.12.11, 17:37
      Sadze ze po pijanemu takiej reformy trudno wymyslic.Nasza gwiazda medycyny oraz protegowana Pana premiera nieudolnie małpowała przygotowane koncepcje sp.prof.Religi ale jak sama cos wymysliła to konczyło sie katasrofa i strajkami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka