yost5
10.12.11, 05:10
przeciętnego platfusa. Co prawda dwa dni temu niewiele taki platfus mógłby o Cameronie powiedzieć, ba, kto wie, czy jeden z drugim nie pomyliłby go z Kamerunem, ale dziś już wie wszystko: Cameron zło wcielone chodzące na pasku banksterów, spekulantów i imperialistów z City. Nic to, że ichni wodzunio wkręcił ich (i resztę Polaków) w fundusz, z którego kasa pójdzie docelowo do banków niemieckich i francuskich. Nic to, że unia fiskalna skończy się w końcu harmonizacją, a to oznacza, że Polska nie będzie miała już żadnych instrumentów równania do bogatszych krajów. Dla platfusa liczą się emocje, tu i teraz - jest nowe zagrożenie, piana platfusowi występuje, adrenalina skacze i nuż klepać o ponurych Angolach wkładających kij w szprychy i siejących zamęt.