Gość: Mysteric
IP: *.houston-01-02rs.tx.dial-access.att.net
07.03.02, 22:48
Ten temat bedzie tylko poswiecony moim rozwazaniom prosze nie robic glupich i
osobistych komentarzy. Maja one tylko sklonic do refleksji i zastanowienia.
Poniewaz nie moge zniesc, ze upadek kulturalny i ekonomiczny Polski jest
widoczny golym okiem a coraz to wiecej do gadania maja lewusy wlasnie ten
koniec przyspieszajacy.
Problem numer Jeden:
Kazdy problem na tym swiecie
ma spiritualne rozwiazanie, i ci co nie rozumieja spraw duszy problemow
rozwiazac nigdy nie potrafia. Albert Einstain powiedzial ze: "Umysl ktory
stworzyl problem, nigdy tego problemu nie rozwiaze i nie moze byc zadna czescia
rozwiazania tego problemu." Czytajac komuchow, socjalistow i lewusow odnosi sie
wrazenie ze tylko oni uzurpuja sobie to prawo, nie rozumiejac ze nigdy nie beda
mogli byc czescia rozwiazania problemu poniewaz to oni sa wlasnie tym
nierozwiazywalnym problemem. Kwasniewski probuje byc swiatowcem, nawet uzywa
cytaty wielkich Ludzi jak J. Kennedy " Nie oczekuj co Twoj kraj zrobi dla
Ciebie tylko co Ty mozesz zrobic dla wlasnego kraju." (tLUM.niezbyt dokladne).
Ten jednak co jest zrodlem problemu nie moze byc zrodlem zadnego rozwiazania.
Dlatego slowa Kwasniewskiego to raczej puste slowa, to czlowiek ktory
umiejetnego promowania samego siebie tak naprawde nie ma pojecia o
rozwiazywaniu zadnych problemow.