basia.basia
04.06.04, 12:07
GW na tę okoliczność dała malutką notatkę w rogu pierwszej strony,
autorstwa Michnika. I to by było na tyle - ze strony gazety:(
A najwięcej miejsca zajmuje artykuł: "Ryczałt za lekarza".
Michnik na rocznicę 4 czerwca 1989: Wyjątkowy 4 czerwca `89
Adam Michnik 03-06-2004, ostatnia aktualizacja 03-06-2004 20:14
To był dzień radości i niepokoju. Radość, gdyż nasz naród odrzucił dyktaturę
komunistyczną i wypowiedział się za wielką zmianą. Niepokój - co będzie
dalej? Co zrobi Rosja? Jak postąpi PZPR, co uczyni aparat przemocy:
bezpieczeństwo i wojsko?
Dla nas, w "Gazecie Wyborczej", był to dzień wielkiej satysfakcji:
uczyniliśmy wszystko, by czytelnicy oddali głosy na
kandydatów "Solidarności". Był to również dzień zwieńczenia. Albo inaczej,
koniec marszu, który rozpoczął się... Właśnie - kiedy?
Czy w marcu 68 r., gdy pisarze i studenci wyrzekli: non serviamus! Czy w
grudniu 70 r., gdy robotnicy rzucili wyzwanie dyktaturze? Czy w czerwcu 76
r., gdy robotnicy powtórnie rzekli - nie! Czy we wrześniu 76 r., gdy powstał
Komitet Obrony Robotników i szerokie spektrum środowisk opozycyjnych?
Czy w chwili wyboru Jana Pawła II na Stolicę Piotrową i podczas pierwszej
papieskiej wizyty w Polsce? Czy wreszcie w pamiętnym sierpniu 1980 r., gdy
drogą negocjacji powstawała "Solidarność"?
A może inaczej: 15 lat temu, 4 czerwca, nastał koniec długiej nocy, która
rozpoczęła się z 12 na 13 grudnia 1981 r.
Różnie będziemy sobie opowiadać tę historię; będziemy spierać się o fakty i o
ich interpretacje, ale w jednym będziemy chyba zgodni: 4 czerwca, 15 lat
temu, byliśmy świadkami wielkiego końca i wielkiego początku. Polska
rozpoczęła swój marsz ku suwerenności, demokracji, normalności.
A na głównym placu Pekinu czołgi rozpoczęły masakrę studentów, którzy
demonstrowali w imię wolności. XX wiek wkraczał w swoją ostatnią fazę.
ps
W papierowej gazecie tytuł notatki: "Wyjątkowy 4 czerwca `89"
natomiast na portalu: "To był wielki dzień"