Lekarze to jednak cwane gapy....

02.01.12, 10:13
"... my jesteśmy od leczenia a nie od załatwiania formalności w dokumentach!"

Super.
Proponuję, żeby wszyscy robili to do czego są stworzeni bez jakiejkolwiek odpowiedzialności urzedowej.
Jaki to problem ruszyć 4-litery i sprawdzić jak dany jest refundowany? Biorą nasze pieniądze i chcą to robić bez zadnej odpowiedzialności. Spieszy się im bo muszą lecieć do swojej prywatnej praktyki, w której zreszta korzystają ze społecznych sprzętów, wciskaja nam leki za które jeżdżą na wyjazdy integracyjne i stąd ten opór.
Brawo Arłukowicz.
    • wachmistrz_soroka Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 10:23
      wyksztalciuch napisał:

      > "... my jesteśmy od leczenia a nie od załatwiania formalności w dokumentach!"


      Urzędnicy w NFZ są z kolei od tego by nas "leczyć" z pieniędzy.I wszystko gra.
      • wyksztalciuch Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 10:27
        Jak oddaję do warsztatu samochód to mechanik moze mi w takim razie powiedzieć: "...dobra, bez rachunku, bez Vatu, przecież najważniesze, żeby koło nie odpadło i się pan nie zabił!"
        • wachmistrz_soroka Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 10:31
          wyksztalciuch napisał:

          > Jak oddaję do warsztatu samochód to mechanik moze mi w takim razie powiedzieć:
          > "...dobra, bez rachunku, bez Vatu, przecież najważniesze, żeby koło nie odpadło
          > i się pan nie zabił!"

          Spróbuj się skoncentrować na tym, co napisałem.
        • 1normalnyczlo.w.i.e.k Co ma wspólnego twój głupi przykład z lekarzami 02.01.12, 12:01
          wyksztalciuch napisał: moze mi w takim razie powiedzieć: "...dobra, bez rachunku, bez Vatu ...

          ---> którzy nie mają możliwości sprawdzenia ze 100% pewnością zarówno uprawnień ubezpieczeniowych pacjentów, jak i poziomu refundacji leków ...
    • fiu-bzdziu2010 Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 10:46
      a w swojej prywatnej praktyce jednak się bardziej postarają i pewnikiem sprawdzą w jakiej grupie refundacyjnej jest dany lek, no i pacjent wyjdzie z receptą bez pieczęci "refundacja do decyzji NFZ"
      w prywatnym gabinecie mogą, a w publicznym nie???
      • wyksztalciuch Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 10:54
        Bo w publicznym, najczęściej uzywany zwrotem jest "nastepny proszę".
        • wkkr Ty chyba nie myslisz w czasie 02.01.12, 11:07
          przebywania na forum.
          • wyksztalciuch Re: Ty chyba nie myslisz w czasie 02.01.12, 11:23
            wkkr napisał:

            > przebywania na forum.
            Nie wiem o czy ty myślisz i nie interesuje mnie to.
            Wiem że lekarze bronią swego i tyle. Mają do tego prawo ale niech mi nie pie....ą o moim dobru!
            Jeżeli są taką silną grupą, nie powinni się bać odpowiedzialności finansowej bo łatwo jest wykazać, ze działali w dobrej wierze,właśnie w interesie chorych.
            Oni chcą mieć po prostu wolną rekę do robienia kasy i tyle. Mega zyski ze współpracy z mafią farmaceutyczną, poza wszelką kontrolą .... jest o co walczyć.
            • zoil44elwer Re: Ty chyba nie myslisz w czasie 02.01.12, 11:53
              A w skali kraju ilu jest takich nieubezpieczonych co to wyłudzają leki refundowane? 500-600, to oni wykańczają finanse(70 mld PLN) NFZ?
      • wkkr Nie 02.01.12, 11:06
        Chodzę tylko prywatnie do lekarzy. Od pół roku opanowała ich psychoza sprawdzania prawd do refundacji.
        Ostatnio pani doktor zapowiedziała wypisywanie tylko takich leków które mają 100% płatności.
        Uzasadniła to tym że nie stać ją na płacenie kar w przypadku popełnienia jakiegoś błędu.
        Kary NFZ będzie naliczac bez względu na to czy ktoś wypisał receptę na etacie czy prywatnie.
        • zoil44elwer Re: Nie 02.01.12, 12:25
          wkkr napisał:

          > Chodzę tylko prywatnie do lekarzy. Od pół roku opanowała ich psychoza sprawdzan
          > ia prawd do refundacji.
          > Ostatnio pani doktor zapowiedziała wypisywanie tylko takich leków które mają 10
          > 0% płatności.
          > Uzasadniła to tym że nie stać ją na płacenie kar w przypadku popełnienia jakieg
          > oś błędu.
          > Kary NFZ będzie naliczac bez względu na to czy ktoś wypisał receptę na etacie c
          > zy prywatnie.

          Czy chory pacjent(ubezpieczony) ma jakikolwiek wpływ na opłatę za lek? Prywatny(?) lekarz czy publiczny(?) określa odpłatność jaką chce a pacjent może sobie tylko zgrzytać zębami,płakać i płacić.Dla aptekarza to też wygodna sytuacja,wyższa cena wyższa procentowa marża.
          • wkkr lekarz nie będzie miał żadnego powody by 02.01.12, 12:42
            przepisywać leki z refundacją.
            Co innego farmaceuci. Oni ustawowo zobowiązani są informować pacjenta o tańszych odpowiednikach.
    • kzet69 Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 11:02
      A widziałeś chociaż tę listę refundacyjną? 185 stron w Excelu bez żadnego narzędzia do wyszukiwania, bubel jakich mało...
      • wkkr Pewnie mają wersję w formie porżadnej bazy danych 02.01.12, 11:09
        nie wiem jaki system używają aptekarze ale wyszukanie leku w bazie aptecznej nie stanowi dla nich problemu.
        • fiu-bzdziu2010 Re: Pewnie mają wersję w formie porżadnej bazy da 02.01.12, 11:17
          no to może związki od lekarzy, zamiast kupować tysiące pieczątek o refundacji do decyzji NFZ, lepiej by zagospodarowały pieniądze kupując program do szybkiego wyszukiwania???
          Aptekarze mogą, a lekarze nie??
          • wkkr Prawo na to nie pozwala n/t 02.01.12, 11:36

            • fiu-bzdziu2010 Re: Prawo na to nie pozwala n/t 02.01.12, 11:43
              a jakie to prawo zabrania lekarzom, a aptekarzom nie?
            • wyksztalciuch Re: Prawo na to nie pozwala n/t 02.01.12, 11:52
              wkkr napisał:

              >
              A prawo pozwala ci na pisanie na fk zamiast leczyć ludzi?
              Od paoru minut nic nie napisłeś więc penie ktoś nie wytrzymał i musiałeś się nim zając.
              • wkkr Nie jestem lekarzem 02.01.12, 12:44
                Ja się do tego nie nadaję.
                =====
                Jestem geologiem.
                Nam też uchwalili nowe prawo geologiczne której pełne jest nieżyciowych absurdów.
        • zoil44elwer Re: Pewnie mają wersję w formie porżadnej bazy da 02.01.12, 12:05
          wkkr napisał:

          > nie wiem jaki system używają aptekarze ale wyszukanie leku w bazie aptecznej ni
          > e stanowi dla nich problemu.

          Baza danych:Arłukowicz,moja komisja negocjuje ceny z 6000 dostawców leków!!?? Dzięki naszej twardej postawie negocjacyjnej uzyskaliśmy już 1 mld oszczędności.Chyba na pacjentach a nie na koncernach farmaceutycznych(6000)/Gomułka:wprawdzie chleb zdrożał o 10 %,z 4 zł na 4,4,ale staniały lokomotywy o 50 %,z 2 milionów zł/szt do 1 miliona zł/szt.Czyli przeciętnie ceny spadły o 40 %.
        • kzet69 Re: Pewnie mają wersję w formie porżadnej bazy da 02.01.12, 12:28
          Ale w Pharmindeksie też jest wygodna wyszukiwarka, wystarczyło podpiąć pod aktualny Pharmindex aktualną listę refundacyjną, ale dla MZ to za trudne, lepiej podrzucić doktorom książkę telefoniczną.
          • ayran Re: Pewnie mają wersję w formie porżadnej bazy da 02.01.12, 12:42
            O ile się nie mylę, właścicielem praw autorskich do Pfarmindeksu jest CMP Medica, a więc dosyć trudno, żeby państwowa istytucja się podeń "podpinała".
            • ayran poprawka... 02.01.12, 13:10
              ... od zesżłego roku UBM Medica a nie CMP Medica.
          • republika.republika a jaki problem skorzystć z opcji Excela? 02.01.12, 13:13

            • ayran Re: a jaki problem skorzystć z opcji Excela? 02.01.12, 13:18
              trzeba mieć excela, najlepiej legalnego.
            • chateau Re: a jaki problem skorzystć z opcji Excela? 02.01.12, 14:57
              Bez jaj proszę.
              Primo Excel nie jest obowiązkowy.
              Secundo. Od lat brak spójnego systemu, gdzie lekarz mógłby znaleźć informacje na temat refundacji leku lub statusu ubezpieczenia pacjenta.

              Jest XXI wiek, nie proponuj ludziom szukania przez Ctrl-F w pdf czy xls leku, który już został wybrany w programie do wystawiania recept. Ani ganiania pacjentów po RMUA, które zresztą ma dość luźny związek z faktem opłacenia składki na UZ.

              Administracja centralna wali po prostu w ciula, nawet zakichany TERYT (stat.gov.pl) nie ma do dziś aktualizacji on-line, tylko mozna sobie pobrać xls, txt(csv) i dbf. DBF! Jakby nie można było udostępnić w mySQL. Z tabelą rejestru aktualizacji (ech, marzenie.)
              • republika.republika OpenOffice n/t 02.01.12, 15:02

                • chateau Re: OpenOffice n/t 02.01.12, 15:11
                  Co OpenOffice? Szukać czegoś raz w arkuszu to jedno, a szukać set razy dziennie to różnica.

                  Nie rozumiesz, że to broszka MZ dać listę w formie dającej się łatwo zaimportować do programu obsługującego recepty? Albo chociaż w okresie przejściowym zrobić jakiś prostacki interfejs do wyszukiwania na stronie.
                  • republika.republika a jaki byl format poprzednio? 02.01.12, 16:32
                    chateau napisał:


                    > Nie rozumiesz, że to broszka MZ dać listę w formie dającej się łatwo zaimportow
                    > ać do programu obsługującego recepty? Albo chociaż w okresie przejściowym zrobi
                    > ć jakiś prostacki interfejs do wyszukiwania na stronie.
                    >

                    szkoda ze producenci oprogramowania dla lekarzy nie zaproponowali standaryzacji jesli wczytanie pliku EXCELA stanowi az tak wielki problem. Chociaz moim zdaniem srednio rozgarniety producent tego oprogramowania ma inf. ktory w pare minut machnie programik zapisujacy dane pobrane z arkusza Excela w formacie wymaganym przez ich program
                    • chateau Re: a jaki byl format poprzednio? 02.01.12, 17:31
                      Szkoda, że piszesz o czymś, o czym nie masz pojęcia.

                      Standaryzacja formatu danych w bazach tworzonych przez administrację nie jest zadaniem producentów oprogramowania dla lekarzy czy farmaceutów. Tej standaryzacji nie ma.
                      I nie jest to wina lekarzy, pacjentów ani nawet NFZ. To wina kolejnych rządów, które nie potrafią stworzyć spójnego systemu obiegu informacji i dostępu do niej.

                      Arkusz w xls dostępny chwilami na stronie MZ (chwilami, bo coś im zdechło i strona ładuje się jakby leżała na serwerze w Burundi, a plik nie ma ochoty się załadować) to NIE JEST metoda publikacji wiążących danych. Jak również nie jest to metoda publikowania aktualizacji tych danych. Programik możesz sobie machnąć do celów prywatnych.
                      • republika.republika Re: a jaki byl format poprzednio? 02.01.12, 19:03
                        chateau napisał:


                        > Standaryzacja formatu danych w bazach tworzonych przez administrację nie jest z
                        > adaniem producentów oprogramowania dla lekarzy czy farmaceutów. Tej standaryzac
                        > ji nie ma.
                        > I nie jest to wina lekarzy, pacjentów ani nawet NFZ. To wina kolejnych rządów,
                        > które nie potrafią stworzyć spójnego systemu obiegu informacji i dostępu do nie
                        > j.

                        a jaki format był poprzednio? i dlaczego akurat teraz ten brak standaryzacji tak Cię uwiera?
                        Pewnie kiedyś się tego doczekasz, ale twierdzenie że tego co jest nie da się wykorzystać do wczytania danych do programu jest po prostu śmieszne


                        >
                        > Arkusz w xls dostępny chwilami na stronie MZ (chwilami, bo coś im zdechło i str
                        > ona ładuje się jakby leżała na serwerze w Burundi, a plik nie ma ochoty się zał
                        > adować) to NIE JEST metoda publikacji wiążących danych. Jak również nie jest to
                        > metoda publikowania aktualizacji tych danych. Programik możesz sobie machnąć d
                        > o celów prywatnych.
                        >

                        a niby dlaczego tylko do celów prywatnych?

                        pomijam już to że nie proponowałam Ci pisania programu
                        • chateau Re: a jaki byl format poprzednio? 02.01.12, 19:28
                          Uwiera, bo akurat teraz MZ raczyło opublikować listę leków 3 dni przed wejściem w życie tejże listy. To jest arogancja i burdel najwyższej próby. Wcześniej było źle, a teraz jest fatalnie.

                          Oczekujesz, że w ciągu trzech dni firmy wprowadzą dane z arkusza xls (który na dodatek może zawierać błędne dane (o czym pisałem wcześniej) do swoich baz słownikowych i w ciągu tych samych trzech dni dostarczą aktualizację swoim klientom? To skandal, który pokazuje przy okazji, że ta forma publikacji danych jest zła i anachroniczna. Producent oprogramowania nie powinien sobie w ogóle zawracać gitary ręczną aktualizacją słowników, te dane powinny być dostępne w sieci, a broszką programistów jest jak je bezszmerowo wprowadzać do oprogramowania już po stronie klienta. Gwarantuję, że taki myk zrobi każdy programista.

                          Uwiera mnie to, bo mamy pl.id za pasem, a rozwiązania oczywiste są nadal w lesie. Dane z baz Płatnika są nadal tylko w ZUS i siły nie ma, żeby zoz-y mogły z nich skorzystać. A to zlikwidowałoby problem latania po/z RMUA i kwestię pytań o ubezpieczenie. Zwłaszcza, że są sytuacje, gdzie pacjent z różnych powodów nie jest wstanie dostarczyć RMUA, a czasem nawet złożyć oświadczenia o ubezpieczeniu. Wozisz RMUA ze sobą?

                          O praktyce urzędników NFZ dotyczącej zasad prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej nawet nie mam już siły pisać. Mimo, że rozporządzenie Kopacz jest w porównaniu z rozporządzeniem śp. Religi naprawdę dużym postępem. Ale co z tego, skoro NFZ jest dekadę do tyłu.
                          • republika.republika Re: a jaki byl format poprzednio? 02.01.12, 19:40
                            chateau napisał:

                            > Producent oprogramowania nie powinien sobie w ogóle zawracać
                            > gitary ręczną aktualizacją słowników,

                            Ręczną aktualizacją ? - a skąd Ci to w ogóle przyszło do głowy?

                            > te dane powinny być dostępne w sieci, a
                            > broszką programistów jest jak je bezszmerowo wprowadzać do oprogramowania już p
                            > o stronie klienta. Gwarantuję, że taki myk zrobi każdy programista.
                            >

                            dane są dostępne w sieci i doprawdy nie rozumiem dlaczego akurat z plikami Excela, Twoim zdaniem, programiści nie są sobie w stanie poradzić ?
              • republika.republika Re: a jaki problem skorzystć z opcji Excela? 02.01.12, 15:06
                chateau napisał:


                > Jest XXI wiek, nie proponuj ludziom szukania przez Ctrl-F w pdf czy xls leku, k
                > tóry już został wybrany w programie do wystawiania recept.

                a kto jest autorem tego programu do wystawiania recept?
                • chateau Re: a jaki problem skorzystć z opcji Excela? 02.01.12, 15:15
                  Nie ja. Kijem nie dotknę listy leków, dopóki MZ nie ustandaryzuje publikacji danych.
                  Wystarczy mi TERYT, choć i tak jest postęp, że dają aktualny rejestr w csv, co można w miarę szybko przetłumaczyć. Ale to w ogóle nie powinno tak działać. Powinna być albo baza ogólnodostępna (do odczytu) w darmowym i zrozumiałym powszechnie formacie (np. mySQL), albo ostatecznie w xml/csv do pobrania.

                  Mam nadzieję, że lista nie była robiona w Excelu, bo tam nie ma żadnej walidacji, żadnej możliwości sprawdzenia czy choćby nie ma literówek w nazwach leków.
      • wyksztalciuch Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 11:12
        te swięte krowy burzyli się tak samo jak zmieniano druki L-4, że nie będą pilnować kratek na duczkach, że oni są od leczenia a nie zwolnienia itp.
        Jak nie wiadomo o co chodzi chodzi o pieniądze albo fajne gifty.
        • 1normalnyczlo.w.i.e.k Nie masz kompletnie pojęcia,o czym piszesz 02.01.12, 13:17
          wyksztalciuch napisał: że nie będą pilnować kratek na duczkach, że oni są od leczenia

          ---> Lekarze mają zajmować się leczeniem, czyli postawieniem prawidłowej diagnozy, wybraniem odpowiedniej metody leczenia, dobraniem optymalnych leków ... a nie sprawdzaniem uprawnień pacjentów - tym bardziej, jak nie mają do tego ŻADNYCH narzędzi oraz zgadywaniem, czy w czasie pomiędzy wypisaniem recepty a wykupieniem leków nie nastąpiły zmiany zasad refundacji poszczególnych leków. Ale ty jesteś za głupi by to zrozumieć ... a raczej dostajesz jakieś profity za wypisywanie takich idiotyzmów.
      • kaczyjar [...] 02.01.12, 11:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ayran Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 11:47
        Excel sam w sobie jest narzędziem do wyszukiwania, a liczbę stron w excelu możesz sobie okreslić sam.
      • zoil44elwer Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 12:28
        kzet69 napisał:

        > A widziałeś chociaż tę listę refundacyjną? 185 stron w Excelu bez żadnego narzę
        > dzia do wyszukiwania, bubel jakich mało...

        Stary,chory pacjent musi mieć też taką listę refundacyjną by sprawdzić czy lekarz dobrze wpisał rodzaj odpłatności(B-50 %-30%)?
    • damakier1 Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 11:11
      Miałam kiedyś psa, który gdy napotkał psa większego od siebie, potulnie schodził mu z drogi po czym odbudowywał sobie morale tłamsząc pierwszego napotkanego małego pieska.
      Podobnie lekarze - nie dają rady z NFZ, odgrywają się na pacjentach, nad którymi mają przewagę.
      Nie wnikam, kto ma rację w sporze NFZ/lekarze. Ale o ile wiem, lekarze z NFZ jakies umowy mają podpisane i jeśli uważają je za niesłuszne, niech wywierają presję na NFZ, a nie na pacjentów. Rozumiałabym, gdyby na znak protestu gromadnie zerwali kontrakty z NFZ, ale uzywanie pacjentów jako karty przetargowej uważam za karygodne.
    • zoil44elwer Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 11:48
      wyksztalciuch napisał:

      > "... my jesteśmy od leczenia a nie od załatwiania formalności w dokumentach!"
      > Super.

      > Brawo Arłukowicz.

      Za zmianę zdania o 180 stopni? Bo zmienił też o 180 stopni swoją ideologię,z lewicowej na prawicową.
    • 1normalnyczlo.w.i.e.k Widać, że z ciebie wykształciuch... :))) 02.01.12, 11:57
      wyksztalciuch napisał: jaki to problem ruszyć 4-litery i sprawdzić jak dany jest refundowany?

      ---> Ano taki to problem, że:
      - co do refundacji leków - są problemy z wchodzeniem na strony NFZ i ministerstwa zdrowia (trzeba mieć aktualne dane, więc "wrzucenie" listy do komputera nic nie daje), może być akurat awaria u operatora dostarczającego internet w danym miejscu, nigdy nie wiadomo, w którym dokładnie miejscu i czasie nastąpiły zmiany dotyczące cen leków i poziomu refundacji - szczególnie na przełomie dwumiesięcznych terminów ...

      - co do uprawnień pacjentów, to lekarz internista nie będzie bawił się w ginekologa, by sprawdzić, czy pacjentka jest na pewno w ciąży, by jej wypisać leki bezpłatne, nie ma systemu elektronicznego, ANI INNEGO SPOSOBU, by lekarz mógł stwierdzić jednoznacznie, że w danym momencie pacjent ma uprawnienia ubezpieczeniowe ...

      > Brawo Arłukowicz.

      ---> Od kiedy to za kłamstwa, oszustwa, wygadywanie bzdur, wprowadzanie w błąd, za nieudolność ... bije się brawo?
    • apendula_niewdziosek Jak jedziesz pociągiem na gapę, to kto płaci karę? 02.01.12, 12:07
      Ty czy maszynista?
      Więc dlaczego oczekujesz, że lekarze będą chętni płacić?
      • cics Re: Jak jedziesz pociągiem na gapę, to kto płaci 02.01.12, 12:36
        Jak szef firmy nie umie sobie poradzić z formularzami do US i ZUS, to zatrudnia księgową, lub wynajmuje firmę , która mu to zrobi za pieniądze.
        Jak lekarz,który najczęściej jest właśnie mini-firmą, nie umie , lub nie ma czasu wypełnić poprawnie formularza recepty, to niech sobie zatrudni pomoc fachową, która mu bedzie wyszukiwać w tym strasznym Excelu , to czego potrzebuje, a na koniec wydrukuje poprawnie wygladający dokument.
        • zoil44elwer Re: Jak jedziesz pociągiem na gapę, to kto płaci 02.01.12, 12:49
          Na wojnie polsko-polskiej biją króle,ministry,lekarze i biurokraty,a na wojnie giną baby,chłopy,emerycki lud się ściele jako snopy.....,bo liberał daje biednym w doopę kopy.
        • wkkr No i koszty rosną 02.01.12, 12:50
          ciekawe kto za to zapłaci?
          W końcu, po zatrudnieniu przez lekarzy dodatkowego personelu do wypisywania recept okaże się że NFZ ma większe straty niż przed wprowadzeniem zmian.
          PS
          Ale przynajmniej bezrobocie spadnie ;)
        • apendula_niewdziosek Re: Jak jedziesz pociągiem na gapę, to kto płaci 02.01.12, 13:04
          To Ty chyba nie wiesz o czym mówisz. Sam NFZ nie wie, kto jest ubezpieczony (można być np. emerytem, ale jak ZUS tego nie przekaże do NFZ to NFZ go nie ma), a lekarz ma wiedzieć? I to pod rygorem zwrotu kasy (której na oczy nie widział, więc jakiego "zwrotu"?) z odsetkami, w razie kontroli przez 5 lat od wystawienia recepty?
          • zoil44elwer Re: Jak jedziesz pociągiem na gapę, to kto płaci 02.01.12, 13:20
            Jest taka możliwość by ZUS nie przekazał emeryckiej skł zdr do NFZ a podatku do US? Jeżeli nawet jest to w super rzadkich przypadkach.Jak 100 do 10 000 000.
        • 1normalnyczlo.w.i.e.k @cics! Nie łżyj tak bezczelnie 02.01.12, 13:24
          cics napisał: Jak lekarz,który najczęściej jest właśnie mini-firmą, nie umie , lub nie ma czasu wypełnić poprawnie formularza recepty

          ---> To nie jest kwestią umiejętności lub dobrej czy złej woli:
          Lekarz nie ma możliwości 100% sprawdzenia tych danych, które życzy sobie NFZ i ministerstwo zdrowia, by to on robił! Nawet aktualny dowód opłaty ubezpieczenia nie jest 100% dowodem, gdyż urzędnik z NFZ będzie miał prawo zabrać lekarzowi nawet cały majątek, bo oni odkryją po kilku latach, że wpłata na ubezpieczenie wpłynęła minutę po czasie!!!
          • zoil44elwer Re: @cics! Nie łżyj tak bezczelnie 02.01.12, 15:12
            Przelew z ZUS składki zdrowotnej emeryta wpłynął na konto NFZ 2 dni po udzieleniu mu porady i wypisaniu recepty przez lekarza.W/g przepisów emeryt nie miał prawa korzystać z bezpłatnej porady i recepty gdyż w owym momencie jego składki nie zaksięgowano w NFZ.
    • titerlitury Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 12:30
      Osia konfliktu wcale nie jest wyopisywanie recept podczas normalnych wizyt refundowanych przez NFZ, bo na takiej wizycie teoretycznie pacent musi mieć dokument stwierdzający jego ubezpieczenie, pokazuje raz w recepcji/rejestracji, więc co za problem, żeby pokazał jeszcze raz lekarzowi. Tu idzie głownie o wizyty prywatne: wtedy Pacjent nie ma dowodu ubezpieczenia, więc za tak wystawione recepty powinien płacic 100%, o ile lekarz nie potwierdzi jego ubezpieczenia.
      • ayran Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 12:36
        Nie sądzę. Wątpię, by część lekarzy (ci protestujący) tak mocno obniżała swoją wartość rynkową piętrząc dodatkowe przeszkody przed pacjentami, którzy zostawiają u nich żywą gotówkę.
        • wkkr Pacjenci nie mają bladego pojęci o cenach 02.01.12, 12:53
          leków i zasadach ich refundacji.
          Lekarz może ich robić jak chce w trąbę.
          Na całej awanturze na pewno nie straci NFZ, aptekarze i lekarze.
          Koszty jak zwykle poniosą pacjenci.
          • ayran Re: Pacjenci nie mają bladego pojęci o cenach 02.01.12, 13:04
            Sprawa jest dość prosta: jakaś część lekarzy, w ramach protestu, będzie wystawiać recepty na leki refundowane, które będą pełnopłatne. Jeśli ta pełna odpłatność będzie niewysoka, co jest możliwe dla części leków generycznych, to pacjenci machną reką i je wykupią. W przypadku leków naprawdę drogich, część pacjentów z tego zrezygnuje. Tak więc stracą i aptekarze (którzy zarabiają na lekach recepturowych niezależnie od tego, czy płaci za nie pacjewnt w całości, czy w części) i - choć trochę mniej - producenci i hurtownicy. Najwięcej stracą pacjenci - ci co wykupią za pełną odpłatnością, zapłacą różnicę pomiędzy ceną z refundacją a ceną netto. Ci którzy zrezygnują z wykupu - nie zapłacą nic, ale nie będą się leczyć.
            NFZ nie straci nic, lekarze w większości też nie, może poz tymi, którzy stracą zaufanie pacjentów.
      • cics Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 14:58
        titerlitury napisała:
        > pokazuje raz w recepcji/rejestracji, więc co za problem, żeby pokazał jeszcze raz lekarzowi.

        A PO CO MA POKAZYWAĆ COKOLWIEK ?????? Załatwił ta sprawe w recepcji, która powinna zweryfikować uprawnienia, lub przyjąć pacjenta oświadczenie o uprawnieniach ( prosze bardzo może byc nawet pisemne na specjalnym druku).Recepcja do karty pacjenta, lub elektronicznie dołącza lekarzowi adnotację - ubezpieczony lub nie. Każdy wtedy zajmuje się tym, co potrafi robić , recepcja - obsługa kancelaryjną, lekarz - leczeniem. Jesli lekarz prywatny ma umowę z NFZ , a oszczędza na płacy dla recepcjonistki , to jego problem - niech wykonuje pracę personelu pomocnicznego i nie narzeka.
    • cookies9 Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 12:54
      wyksztalciuch napisał:

      > "... my jesteśmy od leczenia a nie od załatwiania formalności w dokumentach!"
      >
      > Super.
      > Proponuję, żeby wszyscy robili to do czego są stworzeni bez jakiejkolwiek odpow
      > iedzialności urzedowej.
      > Jaki to problem ruszyć 4-litery i sprawdzić jak dany jest refundowany? Biorą na
      > sze pieniądze i chcą to robić bez zadnej odpowiedzialności. Spieszy się im bo m
      > uszą lecieć do swojej prywatnej praktyki, w której zreszta korzystają ze społec
      > znych sprzętów, wciskaja nam leki za które jeżdżą na wyjazdy integracyjne i stą
      > d ten opór.
      > Brawo Arłukowicz.

      A w rejestracji ,rejestrując pacjenta nie można zapisać 'to i owo' w karcie pacjenta?
      • zoil44elwer Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 13:14
        Można oczywiście wybrać sobie przychodnię i lekarza tzw pierwszego kontaktu.Ale póżniej pacjent jest przypisany do nich więc możliwości wyłudzania usług medycznych są mocno okrojone.Zresztą ilu w Polsce jest tych nieubezpieczonych wyłudzaczy? Składki zdrowotne są częścią podatków a Urzędy Skarbowe nie popuszczają ani na milimetr.Za bezrobotnych składki na ubezpieczenie zdrowotne płaci Urząd Pracy.Za biednych niepracujących Ośrodki Pomocy Społecznej.Bogaci olewają refundacje i NFZ.A reszta czyli w skali kraju 0,01 % doprowadzą NFZ do bankructwa?
        • wkkr To nie jest problem wyłudzania 02.01.12, 13:47
          to jest problem tego że leki kosztują. Rzad postanowił ograniczyć refundację.
          A że to nie jest działanie przynoszące popularność, wiec postanowił zrobić to rekami lekarzy.
          Stworzono taki system który groźba ciężkich kar zachęca lekarzy do tego by leków refundowanych nie przepisywać.
          Przecież spokojnie można sobie wyobrazić system w którym NFZ karami obciąża pacjentów oszustów.
      • 1normalnyczlo.w.i.e.k Nie można ... 02.01.12, 13:31
        cookies9 napisała: A w rejestracji ,rejestrując pacjenta nie można zapisać 'to i owo' w karcie pacjenta?

        ---> Jak zapiszesz na stałe albo w momencie rejestracji uprawnienia ubezpieczeniowe, skoro nie masz możliwości sprawdzenia, czy tych uprawnień nie kwestionuje ZUS, NFZ? Z kolei stawka refundacji za leki,może również w międzyczasie się zmienić ...
        Naprawdę zaryzykujesz swoim całym majątkiem tego typu poświadczenie za każdego pacjenta, za każdy lek???
    • zoil44elwer Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 13:00
      Ministerstwo i lekarze zrobili burzę.A po burzy woda jest zmącona,w mętnej wodzie NFZ i lekarzy łatwiej łowić rybki ale trudniej dostrzec dno,czyli mętnych interesów mafii urzędniczej i lekarskiej.Biedny,stary i schorowany pacjent zawsze dostanie po De.
    • fiu-bzdziu2010 Re: wyolbrzymiany problem 02.01.12, 13:37
      a wg. mnie sami lekarze wyolbrzymiają problem.
      Lista leków refundowanych jest ograniczona, a dla danej specjalności tym bardziej i np. lekarz ginekolog nie musi sprawdzać, co jest na liście leków kardiologicznych czy psychiatrycznych i kwestią chyba dobrej woli jest jest zapoznać się, co się zmieniło w grupie leków, które najczęsciej przepisuje chorym.
      • ayran Re: wyolbrzymiany problem 02.01.12, 13:42
        Oczywiście. Prawie każdy lekarz "porusza" się w grupie kilkunastu, góra kilkudziesięciu leków, przy czym powinien znać je przede wszystkim od nazw strony substancji czynnych a nie nazw handlowych.
        I przed przepisaniem powinien starannie sprawdzić możliwe zagrożenia i przeciwwskazania, plus ewentualne interakcje, co jest czynnością o wiele bardziej czaso- i pracochłonną niż wyszukanie potrzebnej informacji na liście refundacyjnej. Na to drugie wystarczy o wiele mniej czasu, niż liczba minut, w trakcie których pacjent zdąży się ubrać się po badaniu.
        • zoil44elwer Re: wyolbrzymiany problem 02.01.12, 16:47
          WRESZCIE odezwała się Rzecznik Praw Pacjenta dając taką propozycję:Lekarz MUSI wystawić zaświadczenie o PRZWLEKŁEJ CHOROBIE pacjenta co dla aptekarza będzie dowodem(?) na sprzedać leku refundowanego nawet gdy na recepcie jest pieczątka-REfundacja do oceny przez NFZ!Paranoja,do każdej recepty zaświadczenie od lekarza!?
      • 1normalnyczlo.w.i.e.k Ale twoja głupota nie jest wyolbrzymionymproblemem 02.01.12, 13:51
        fiu-bzdziu2010 napisała: lekarz ginekolog nie musi sprawdzać, co jest na liście leków kardiologicznych czy psychiatrycznych

        ---> Po co każesz ginekologowi sprawdzać leki kardiologiczne??? Problem leży zupełnie gdzie indziej. Może być awaria w dostępie do internetu, może nie być dostępu do internetu na danym terenie, np. przy wizytach domowych, może być przeciążony serwer ... a także mogą nastąpić nieoczekiwane zmiany w poziomie refundacji ze strony ministerstwa. Taki kardiolog musi wiedzieć np. czy pacjentka na pewno jest w ciąży, by móc jest wystawić receptę z literką "B". Ma się bawić w jasnowidza i ryzykować własnym majątkiem? Skąd ma wiedzieć, czy na czas ktoś opłacił ubezpieczenie?
        • fiu-bzdziu2010 Re: Ale twoja głupota nie jest wyolbrzymionymprob 02.01.12, 14:36
          kobieta w ciąży z problemami kardiologicznymi, to raczej udaje się do szpitala, a nie z domu zamawia wizytę domową lekarza kardiologa, a jeśli już jest w domu to raczej zamawia pogotowie
          • kzet69 Re: Ale twoja głupota nie jest wyolbrzymionymprob 02.01.12, 14:43
            Poważnie do nadciśnienia ciężarnych pogotowie wzywasz?
            • fiu-bzdziu2010 Re: Ale twoja głupota nie jest wyolbrzymionymprob 02.01.12, 15:32
              do problemów kardiologicznych owszem trzeba wzywać
    • man_sapiens Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 17:11
      Dlaczego czepiasz się lekarzy, a nie urzędasów z NFZ i ZUS?
      • zoil44elwer Re: Lekarze to jednak cwane gapy.... 02.01.12, 19:08
        Bo lekarze nie są z PO,a urzędasy z MZ i NFZ jak najbardziej są z PO.Arłukowicz w LiDzie krytykował ustawę Kopaczowej,przeszedł do PO to ją chwali i wciela w życie.
    • adams96 Re: Lekarze jednak maja racje bo głupi politycy 02.01.12, 19:13
      uchwalaja nie logiczne ustawy a pozniej strasza lekarzy za swoje błedy.
      • zoil44elwer Re: Lekarze jednak maja racje bo głupi politycy 02.01.12, 19:25
        Siwy dym Kopaczowa tą ustawą zrobiła,logicznie jej nie wytłumaczyła,potem wzięła i się z MZ ulotniła,na wyższy stołek wskoczyła i Arłuka zderzaka na pożarcie zostawiła.Mój Arłuku,mój kochany wyjdziesz z tego mocno poobijany,ale taka już rola bufora by był uderzany od rana do wieczora.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja