olga_w_ogrodzie
15.01.12, 11:24
Jak dowiedział się dziennikarz "Rzeczpospolitej", dowódca Sił Powietrznych nie naciskał na pilotów Tu-154. Co jeżeli w poniedziałek potwierdzą się informacje biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych, że gen. Błasik nie uczestniczył w wydawaniu komend podczas lądowania?
- "Rzeczpospolita" podała informacje, które w najmniejszym stopniu nie zmieniają ustaleń dotyczących przyczyn katastrofy smoleńskiej. Raport Millera ostatecznie zamknął tę sprawę. To, że odczytano kilka słów, które nie są gen. Błasika – jeżeli potwierdzą się informacje "Rzeczpospolitej" - nic nie wnosi.
- Ale możliwe, że gen. Błasika w ogóle nie było w kokpicie…
- "Rzeczpospolita" może sobie pisać, co chce. Ciało gen. Błasika zostało znalezione w kokpicie. Tak twierdzą eksperci. Gen. Błasik złamał regulamin, będąc w kokpicie. Mieliśmy do czynienia z naciskiem pośrednim. To jest bardzo delikatny problem, ale największy nacisk stanowił Lech Kaczyński. Pomysłodawcą całej tej ekspedycji był Lech Kaczyński i on za nią odpowiadał. Pośrednio po tym co się wydarzyło w Gruzji, piloci uznali, że trzeba będzie wylądować, bo inaczej cała impreza byłaby niewypałem Pośredni nacisk jest bardzo trudny do udowodnienia. Jednak trudno mówić o czyjejkolwiek bezpośredniej winie, bo nikt nie miał pojęcia, że to się tak skończy. A to co wypisuje "Rzeczpospolita", popierająca wersję PiS-owską, jest mało ważne.
/.../
Deputowany PiS napisał tak: "Teraz czas na brzozę. Niechże ktoś wreszcie zleci poważnym ekspertom, żeby zbadali to, o czym już pisałem – czy w świetle praw fizyki było możliwe, że w tym samym ułamku sekundy brzoza urwała skrzydło, a skrzydło ścięło brzozę. Po rehabilitacji generała Błasika, czas na rehabilitację brzozy. Po czym śledztwo smoleńskie należy rozpocząć od nowa".
- Fakt zderzenia się samolotu z drzewem jest niekwestionowany, ponieważ są ślady samolotu na tym drzewie. Nie chcę się zajmować wypowiedziami ludzi, którzy raczej nie zachowują się poważnie. Macierewicz, Kaczyński i Wojciechowski chcą awantury. Próbują zrobić wrażenie, że coś się zmieniło i ich wersja zaczyna być potwierdzana. A to jest nieprawda. Drobny fakt, że gen. Błasik nie wypowiedział tych słów, a powiedział je ktoś inny nie zmienia ogólnego obrazu katastrofy, za którą odpowiada wiele czynników. Decydujące było to, że piloci nie powinni byli w ogóle tam lądować. Nie ma żadnego nowego faktu, który by zmieniał obraz katastrofy. Ustalenia Raportu Millera wciąż obowiązują.
A jeżeli w poniedziałek potwierdzi się, że gen. Błasika nie było w kokpicie, to czy tezy sformułowane przez MAK i komisję Jerzego Millera nie są błędne?
- Przecież komisja Millera nie napisała, że samolot pilotował gen. Błasik. Nawet jeśli dowódcy Sił Powietrznych nie było w kokpicie, to ten fakt niczego nie zmienia. W poniedziałek PiS rozpęta na nowo piekło smoleńskie. Próbują robić to cały czas, ale nie mają argumentów. Najkorzystniejszą wersją dla PiS byłoby, gdyby nagle okazało się że gen. Błasika nie było w kokpicie. Ale to niczego nowego nie wnosi do sprawy.
wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/niesiolowski-w-poniedzialek-pis-rozpeta-na-nowo-pi,1,4998338,wiadomosc.html
a ja osobiście już mam dość tego Smoleńska i opowiadania o katastrofie.
jak p. Niesiołowski uważam, iż nowe szczegóły niczego nie zmieniają.
oczywiście wiadomo, że PiS wykorzysta każdy nowy pretekst do tego, by przywrócić zainteresowanie katastrofą, tym bardziej teraz, kiedy znacznie spadło poparcie dla PiS.
skoro nawet na FK znów się zaczęło deliberować zawzięcie o brzozie, Ś.P. Gen. Błasiku, wraku itd., nawet, gdy nie ma to nic wspólnego z tematem tego forum,
no to można być pewnym, że jutro PiS ubierze znów szaty smoleńskiej histerii.
/a tych tutejszych specjalistów od katastrof lotniczych, samolotów, brzóz etc., to bym wysłała na Katastrofę Smoleńską, bo już się niedobrze robi od zalewu ich wątków./